Wymioty po marchewce???

IP: 217.153.137.* 04.10.03, 19:39
Kochani proszę o radę.Dzisiaj dałam małej pierwszy raz marchewkę ze słoiczka
Gerbera dla 5 ci miesięczniaków (5 miesiąc rozpocznie za 3 dni więc
pomyślałam że chyba te trzy dni wcześniej to nie problem tym bardziej że
mała ostatnio zaczęła się aż wyrywać gdy my przy niej coś jedliśmy - więc
według poradników oznacza to że dziecko jest już gotowe. Marchewa bardzo jej
zasmakowała i zjadła ok. 8 łyżeczek. Następnie po 1,5 godzinie podałam butlę
(mała dostaję Nan HA 1, ale tym razem również pierwszy raz dałam jej Nan
zwykły bo tamten akurat się skończył). Po kolejnej godzinie wszystko zostało
przez nią wymiotowane wraz z marcheweczką na końcu. W pampersie zielona
kupka... Czy to przez marchewę, czy może dlatego że podałam jej Nan nie HA.
Proszę o rady, kiedy zatem wprowadzić te nieszczęsne warzywko i w jakich
ilościach???
Gosia mama Laury
    • madaso Re: Wymioty po marchewce??? 04.10.03, 20:21
      Hej
      myślę że to pewnie połączenie dwóch nowych rzeczy spowodowało zamęt w jej
      brzuszku.
      Zrób przerwę i spróbuj ponownie.
      Moja córcia dostała marchewkw trochę wcześniej ok 4,5 miesiąca (jest cały czas
      na cycusiu) i nic jej nie było, ale koleżanki synek jest uczulony na marczewkę
      i ma po niej rozwolnienie.
      Generalnie najbezpiecznej jest wprowadzać tylko jedną nową rzecz, łatwiej
      cokolwiek zaobserwować, czasem własnie nieodpowiednie połączenie może sprawiać
      problem a nie poszczegolne składniki.
      Powodzenia
      Magda mama 12 miesięcznej Emilki
      • maak3 Re: Wymioty po marchewce??? 04.10.03, 22:08
        wymioty mogą być objawem nietolerancji albo alergii
        po czym
        nie wiesz po czym, bo porządnie sobie poeksperymentowałas na maluchu
        najrozsąniej bedzie wrócić do poprzedniego mleka i na tydzień odłożyć
        próbowanie nowych rzeczy
        a mała je kleik ryżowy, bo zazwyczaj od tego się zaczyna i od minimalnej
        ilości soku jabłkowego...
        chociaż jabłka i marchew ostatnio są na czarnej liście alergologów i trzeba z
        nimi ostrożnie ...
Pełna wersja