Dodaj do ulubionych

Terrorysta w klasie

12.09.08, 11:07
Mój syn chodzi do drugiej klasy szkoły podstawowej. W jego klasie jest chłopak, który terroryzuje pozostałych uczniów. Polega to na bicie, duszeniu, niszczeniu przyborów szkolnych i odzieży. Sytuacja ciagnie się w zasadzie od początku zeszłego roku szkolnego.
Środki podejmowane do tej pory to: rozmowy z wychowawczynią, rozmowy z dyrektorem, pisma do dyrektora, zebrania z rodzicami dziecka.
Efektem było to że przez jakiś czas osobnik miał idywidualne nauczanie.
Jakie można podjąć bardziej radykalne środki w tym przypadku? Czy sprawę można oddać do Sądu Rodzinnego? Jeśli tak to jaka powinna byc kwalifikacja? Co w takiej sytuacji może zrobic kuratorium?

Z góry dziękuja za pomoc.

Obserwuj wątek
    • izzo Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 11:21
      Ciekawi mnie ewentualna odpowiedź w tym temacie, bo w naszej szkole nie
      doczekaliśmy się oficjalnego rozwiązania podobnego problemu. Rozwiązanie
      problemu znalazły za to same dzieci. W IV klasie chłopcy skrzyknęli się i
      wspólnie po lekcjach zrobili łomot takiemu terroryście. Do końca V klasy był
      spokój, w VI na szczęście chłopak zmienił szkołę.
      • arwena_11 Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 14:54
        Wiesz co jeżeli rodzice nie reagują, dyrekcja nie umie sobie
        poradzić z problemem, to ja bym sie nie cackała.
        Zgłosiłabym sprawe na policję, jako nękanie dziecka ( to jeżeli
        chodzi o sprawę z terrorystą ). Myślę, że jak rodzice dostaną
        wezwanie na przesłuchanie, a może i kuratora dla dziecka, to się
        skończy "wychowanie bezstresowe". Podobnie z dyrekcją. Szkoła ma
        OBOWIĄZEK zapewnić dzieciom bezpieczeństwo i spokój. Jak tego nie
        umie to trzeba zmienić dyrekcję. Zadzwoń na policję i dowiedz się co
        trzeba zrobić ( jakie mieć dowody ) aby zajęli sie sprawą.

        A jak nie pomoże to może rzeczywiście trzeba #1...arzowi sprać
        tyłek, żeby odczuł na własnej skórze skutki swojego zachowania.

        W każdym razie ja bym nieodpuściła.
        • agaireszta Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 14:59
          U nas jest podobnie sad A to dopiero początek I kl SP aż się boję co będzie dalej sad
          17 mamy zebranie i wtedy mam nadzieję że padną jakieś wnioski...
          • raczek47 Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 20:55
            Czy to dziecko jest własciwie diagnozowane? Czy było badane w
            poradni?O to powinniscie zapytać wspólnie(rodzice) na zebraniu i na
            zebranie poprosić dyrektora d/s wychowawczych.Moze wyjściem byłoby
            umieszczenie chłopca w klasie integracyjnej?Może nie nie zostało
            jeszcze własciwie zdiagnozowane, może ma zaburzenia, które
            kwalifikują o do szkoły specjalnej?Musicie na zebranie poprosić, jak
            napisałam wyżej dyrektora i pedagoga szkolnego i domagać się tych
            wyjasnień-jeśli są mętne,niepełne, zagrozić kuratorium.Sama
            wychowawczyni nic wam nie pomoże, ona na pewno tez ma dość takiego
            ucznia.
            • arioso1 Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 22:04
              ja powiem od tej drugiej strony-to mój syn jst terrorysta-może nie
              aż tak jak autorka opisuje ale też-zaczeia dziei,chodzi po
              klasie,przeszkadza,''NIECHCĄCO UDERZA"",spiewa na
              lekcji,gwizda,szaleje,na przerwie bawiac sie w berka zbyt mocno
              popycha dzieci-jest duzy i silny.I co!
              syn jest zdiagnozowany jako opozycyjno buntowniczy, ma oreczeni na
              podstawie którego oprócz lekcji ma lekcje z pania.
              rodzice też robią nagonkę,też pisma, policja , kuratora nasyłali- i
              co? i nic-dzieko nie dostało kwalifikacji do integracyjnej szkoły-
              ani terapia, ani leki ani ''STRESOWE"" wychowanie, ani prożby ani
              grozby nie daja żadnego rezultatu-dziecko obieca a robi swoje-a
              myślicie że mnie jko matce jest miło słuchać?znosić,
              tłumaczyć,patrzeć jak jest nieakceptowany w klasie? jk podchodzi
              do kolegi a ten mu krzyczy w twarz że nie bawi sie z nim bo jest
              głupi?
              jak jest wyśmiewany, szykanowany,jak dorosli sami mu sprawiedliwość
              wymierzają awanturą w szatni?jak dyrektorka mnie codziennie
              nachodzi i co pani robi z synem aby był grzeczny?a rodzice- jaka
              pani da gwarancję ,ze pani syn nie skrywdzi mojego?a co ja mam wg
              was zrobić- utopic terrorystę?
              -chodzi na terapię, do psychologa,psychiatry, pedagoga,i w wiele
              innych miejsc-a jak ide po niego to mm ściśniety żołądek,po ostatnim
              zebraniu-w nocy maż wezwał do mnie karetkę-mam 28 lat i moje serce
              juz nie wytrzymuje-nerwiaserca, nerwica żołądka,wymiotuję na widok
              jedzenia, rano mam biegunkę,w nocy klucie serca- a to tlko dlatego
              ze moje dziecko jest niegrzeczne w szkole-życie oddam nawet jeśli to
              pomoże i mój syn bedzie w końcu słuchal pani -myślicie że rozice
              niegrzecznych dzieci-posyłaja je wam na złość ?że ja nic ne robię?
              ze nie widzę problemu?zapewiam ze ni chciałybyście sie zamienić
              a nakoniec dodam,ze wbrew pozorom te niby pokrzydzone dzieci to sa
              włsnie najwięksi prowoderzy-i to dzięki takim dzieciom -dzieci
              nadpobudliwe reagują.
              przyklad z dziś- moj syn uderzył dziewczynkę- w końcu po dłuugij
              rozmowie z rodzicami poszkodowanej i psycholog szkolnego sprawa
              wygldała tk-
              najgrzeczniejsz dziewczynka w klasie wyzywała moje dziecko od
              głupków-syn skarżył pani-pani upomniała dziewczynke na co ta ze
              zlości ze pani ja postawila do kata -na przerwie zaczela skakac
              mojemu synowi po plecaku-ten ja zepchnoł tak że poleciała na lawk
              obok-i czyja wina?
              zanim zaczniecie się pienić i zamierzac się na rodziców-
              zastanowcie sie czy to aby nie wsze dziecko spowodowało wybuch
              agresji u dziecka nadpobudliwego.
              • arioso1 Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 22:10
                przeprazam za pozjadane literki=mam nowa gumowa klawiature i jeszcze
                jej nie wyczuwam pod palcami
              • arwena_11 Re: Terrorysta w klasie 13.09.08, 10:16
                Ariso, a zastanawiałaś sie nad tym co będzie, jak twoje dziecko
                dostanie po prostu łomot od innych dzieci? Co z tego, ze on
                wyrośnienty? Zbierze sie kilku mniejszych i sobie z nim poradzi. i
                co wtedy podniesiesz krzyk, ze ktos pobił Twoje biedne dziecko, czy
                będziesz siedziała cicho? Wiesz są dzieci co ćwicza sporty walki,
                potrafią się obronić, i co będą winne, bo nie mają orzeczeń.
                Niewydolność szkół państwowych w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa
                dzieciom była jednym z głównych powodów, dla których moje dzieci są
                w szkole prywatnej. Tu mam przynajmniej wpływ na to kto chodzi z
                moimi dziecmi do klasy. I jeżeli nawet jakieś dziecko jest przyjęte,
                ale nie potrafi dostosować się do norm obowiązujących w szkole, to
                musi odejść. I to jedno dziecko a nie cała klasa.
                Może rozwiazaniem byłoby tworzenie klas z samych nadpobudliwych
                terrorystów. Może jak będą walczyć między sobą to dadzą spokój innym.
            • lastbuddha Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 22:05
              Dziecko było badane przez psychologa. Zdiagnozował on zachowania typu ADHD i skierowal dziecko do poradni specjalizującej się w tego typu zaburzeniach. Ostatecznie zdianozowany został dysonans w rozwoju intelektualnym i emocjonalnym. Tzn rozwój emocjonalny jest o 3 lata opózniony. Rodzice na zebraniach mówią o tym, że chodzą do poradni i pracuja z dzieckiem. Efektów niestety nie widać.
              Z jednej strony moge współczuć rodzicom, ale oczywiście na pierwszym miejscu muszę postawić bezpieczeństwo mojego dziecka.
              • arioso1 Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 22:14
                > n rozwój emocjonalny jest o 3 lata opózniony. Rodzice na
                zebraniach mówią o tym
                > , że chodzą do poradni i pracuja z dzieckiem. Efektów niestety nie
                widać.
                > Z jednej strony moge współczuć rodzicom, ale oczywiście na
                pierwszym miejscu m
                > uszę postawić bezpieczeństwo mojego dziecka.

                Dobrze-więc co proponujesz?
                myślisz ze policja czy kurator wymusi na 8 letnim dziecku stosowne
                zachowanie?czy rodzice na widok w drzwiach policjanta dostaną mocy
                świętej i ich dotychczasowe dzialania się stana czynem widocznym
                • makurokurosek Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 23:00
                  Takimi działaniami można wymusić zajęcia indywidualne, które sa chyba
                  najbardziej odpowiednie dla takiego dziecka. I może ty też powinnaś o tym
                  pomyśleć bo trzymając na siłę syna w normalnej klasie ani nie pomagasz jemu ani
                  innym dzieciakom. Terapii nie da się przeprowadzić na siłę, nie zmusisz
                  pozostałych dzieciaków i ich rodziców aby zaakceptowali nienormalne zachowanie
                  twojego syna.
                  • arioso1 Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 23:14
                    Izolacja akurat nie jest rozwiazaniem.indywidualne zajęcia
                    saprzeznaczone dla inneg grupy dzieci- z dysfunkcjami naprawdę
                    powaznymi- jak dziecko ma sie nauczyc wspłżyć z innymi-poprzez
                    odizolowanie?To akurat jest złe.Nie bronie mojego dziecka, nie
                    uwazam też że jego zachowanie jest normalnea wszyscy naokoło są
                    czepialscy- jedna zwracam uwagę że problem ten nie rozwiąze sie
                    poprzez kuratora czy policje.owszem jezeli jest terrorysta a jego
                    rodzice nie widza problemu,nic nie robią, mają centralnie gdzieś, to
                    wtedy należy ich niejako zmusić aby pomogli własnemu dziecku
                    • makurokurosek Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 23:24
                      Sądzisz, że to co ty robisz jest dobre dla twojego dziecka. Sądzisz że trzymanie
                      go na siłe w tej klasie jest dla niego dobre, poczucie które mu towarzysz że
                      nigdy nie będzie przez tą klasę akceptowalny, że zawsze będzie wyrzutkiem,
                      sądzisz że to mu pomaga. Sądzisz, ze to co robisz jest dobre dla pozostałych
                      dzieciaków. jak sądzisz czego w ten sposób nauczysz syna i jego kolegów z klasy.
                    • scher Re: Terrorysta w klasie 13.09.08, 06:57
                      arioso1 napisała:

                      > Izolacja akurat nie jest rozwiązaniem.

                      Widzisz, jaka jesteś zatwardziała? Wolisz w imię chorej idei "integracji" umrzeć na serce, niż załatwić dziecku NI.

                      Dobrze zrozumiałem?
                    • makurokurosek Re: Terrorysta w klasie 13.09.08, 11:02
                      Zainteresowałam sie tym czym jest ODD i z tego co poczytałam, duży wpływ na tego
                      typu zachowanie ( o ile nie całkowity) ma sytuacja rodzinna
                      www.sp2wola.neostrada.pl/nieposluszenstwo.htm
                      Przepraszam ale dlaczego, za twoje błędy konsekwencję mają ponosić inni. Nie
                      potrafiłaś nauczyć dziecka normalnych zachowań i uważasz, że ma sie on ich uczyć
                      kosztem innych.
                      • lolinka2 Re: Terrorysta w klasie 13.09.08, 16:40
                        istnieje też opcja, że ODD jest "przykrywką", "maską" dla innego
                        zaburzenia vel choroby - zupełnie nie będącego problemem
                        wychowawczym, a medycznym.

                        mam w domu taki przypadek. I naprawdę "święty Boże nie pomoże"... bo
                        ktoś zdiagnozował ODD tylko dlatego, że nie zagębił się bardziej. A
                        etykietka (i dziecka i rodziny) pozostaje...

                        przy czym moje, prywatne "ODD" (tak ma niestety w dokumentacji -
                        F91.3) jest przez jednym postrzegane jako chodząca świętość i ideał,
                        przez innych (co ją w innym dniu widzą) jako diabeł wcielony, a
                        przeze mnie jako kameleon smile))

                        i nijak to się ma do zabiegów wychowawczych stosowanych w domu lub
                        szkole, sytuacji rodzinnej i takich tam...

                        Po prostu, mamokurosek, jakkolwiek w twoim wywodzie jest sporo racji,
                        nie wszystko złoto co się świeci...
                        • makurokurosek Re: Terrorysta w klasie 13.09.08, 16:48
                          > istnieje też opcja, że ODD jest "przykrywką", "maską" dla innego
                          > zaburzenia vel choroby - zupełnie nie będącego problemem
                          > wychowawczym, a medycznym.

                          I o to chodzi, zaburzenia takie jak ADHD czy ODD nie są do końca znane, lepiej
                          one tak naprawdę dopiero zaczynają być poznawane. Opis ODD pasuje do nazwy
                          niewydolnych rodziców, natomiast ilość diagnoz może sugerować że niestety tak to
                          zaburzenie zostało potraktowane. Nie twierdzę, ze nie ma zaburzeń w zachowaniu,
                          tylko że obecny stan psychiatrii do tego samego worka wrzuca dzieci z rodzin
                          niewydolnych( duża grupa dzieci z rodzin patologiczna spokojnie łapie się w ramy
                          ODD)jak i dzieci z zaburzeniami o zupełnie innym podłożu.
                          • lolinka2 Re: Terrorysta w klasie 13.09.08, 21:39
                            ojjj prawdę piszesz, niestety

                            i te chore na tym cierpią
                            a i psychiatrzy w naszym pięknym kraju są ogłupieni, zdezorientowani
                            i - co gorsza - zaimpregnowani na nowe informacje...

                            błędne koło się zamyka...
        • mgla_jedwabna Re: Terrorysta w klasie 17.09.08, 13:23
          A czy ty jestes pewna, ze odczulby na swojej skorze skutki swojego zachowania, a nie skutki zaniedban rodzicow? Moze tylko doszedlby do wniosku, ze racje ma ten, kto ma przewage fizyczna?

          Policja, przesluchanie rodzicow i kurator (zwlaszcza ten ostatni) wydaje sie jednak duzo rozsadnieszym rozwiazaniem.
    • roseanne Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 22:07
      domagac sie w kuratorium dodatkowej osoby do opieki nad tym konkretnym uczniem

      moze byc to chuloiganstwo lub objaw zaburzen

      w pierwszym przypadku chronic wlasne dzieci
      w drugim - pomoc
      • raczek47 Re: Terrorysta w klasie 12.09.08, 22:28
        kuratorium nie da żadnej dodatkowej osoby do opieki nad
        dzieckiem.Można starac się o nauczanie indywidualne, ale to wymaga
        wiele zachodu i dla tak małego dziecka jest własciwie szkodliwe
        emocjonalnie-widzi ,ze jest gorszy, separowany od reszty.No,ale inni
        za to nie będą sie czepiać.
        Może jednak dałoby się do klasy integracyjnej, nawet w innej szkole,
        jeśli w waszej nie ma.Z dziecmi z ADHD własciwie trudno jest jakoś
        formalnie prawnie postępować ze strony szkoły, by zadowolic dwie
        strony-rodziców dzieci bitych prze ADHD-owca i rodziców chorego
        dziecka-bo jest on diagnozowany jako chory, nie jako upośledzony,
        zagrażający zyciu i zdrowiu innych, wymagający izolacji.Może rodzic
        dzieciaka obecny na lekcjach? Nie wiem, czy można tego żądać w
        zgozdie z parwem od rodziców, ale zrozumcie szkoła też ma zwiazane
        ręce, dyrektor nie jest bogiem, i ograniczają go przepisy, skoro
        dziecko jest zbadane, chodzi na terapię-dyr. nie ma podstaw dziecka
        ze szkoły usunąć, moze jedynie wpływać w cztery oczy na rodziców, by
        go zabrali, ze skutkiem oczywiscie róznym.Generalnie współczuję
        dzieciom z tej klasy, nie wiem, czy sama nie przeniosłabym swojego
        dziecka gdzie indziej.
        • maksimum Selekcja sie klania. 13.09.08, 05:45
          Zwykla selekcja wg wynikow w nauce spowoduje,ze ten wyrosniety ale jak go inne
          dzieciaki wolaja "glupi" znajdzie sie w klasie z innymi wyrosnietymi,niezbyt
          zdolnymi,a ci zdolni beda mieli spokoj.
          W klasie mojej corki dwoch chlopakow sie przepychalo i wreszcie jeden drugiego
          uderzyl.Obaj zostali zawieszeni na jeden dzien.
          Gdy sie to powtorzy,zostana zawieszeni na 3 dni,a kolejnym razem na caly
          tydzien,a w miedzyczasie klasowki i sprawdziany sa,do ktorych zawieszeni nie sa
          dopuszczani.
          Kolejna bojka konczy sie wyrzuceniem ze szkoly.
          To na rodzicach ciazy obowiazek wysylania dziecka do szkoly,ale szkola nie musi
          trzymac dzieciaka ,ktory rozrabia.
          Jak go szkola wyrzuci,to niech sie rodzic martwi,gdzie posle dzieciaka do
          szkoly,albo sam go uczy w domu.
          U mojego syna wlasnie w 2 klasie podstawowki byla identyczna sytuacja.Dyrekcja
          wzywala matke niemal codziennie do szkoly,wiec matka sie wkurzyla i zabrala go
          do szkoly katolickiej.
          Dzieciak pochodzi z calkiem normalnej rodziny,z tym ze jest wyrosniety nad wiek
          i czasami mu odbija.
          Chyba daja mu psychotropy,bo to bylo 7 lat temu i spotkalismy sie po latach na
          egzaminach do HS.13 letni chlopak ma 170 wzrostu i z 60 kg wagi.
          Spotkalismy sie na egzaminie o stypendium,czyli dosc dobrze sie uczy.
          Moj syn zrezygnowal z tej katolickiej,bo zdal do lepszej publicznej.
          • k1234561 Re: Selekcja sie klania. 13.09.08, 07:23
            Nie wyobrażam sobie,aby klasę "steroryzował" jeden chłopak z
            orzeczeniem o nadpobudliwości.Jako matka ucznia,który ma prawo do
            bezpieczeństwa i spokoju nie zostawiłabym tego tak spokojnie.Przede
            wszystkim domagałabym się,aby temu chłopcu zorganizować indywidualne
            nauczanie,lub przenieienie do szkoły specjalnej.Tam przy okazji
            będzie mógł się integrować z innymi dziećmi.
            W imię czego moje dziecko ma być bite,ma mieć niszczone przybory
            szkolne czy ubrania.
            Ja wiem,że patrząc na to z perspektywy drugiej strony,matki takiego
            dziecko,to żal ściska serce.Ale taka mama powinna się zastanowić co
            lepsze czy posyłać syna do szkoły,gdzie rozwala każdą
            lekcję,uprzykrza wszystkim życie,czy dać do szkoły gdzie nie będzie
            odstawał od innych,a placówka taka jest przygotowana na zajmowanie
            się takimi dziećmi.
            Uważam,że tu podejście mamy takiego "terorysty" jest delikatnie
            mówiąc egoistyczne i samolubne.Ona nie przejmuje się,że jednak
            większość klasy stanowią normalne dzieci i na siłę pcha tam dziecko
            z ADHD,bo ono MUSI być w normalnej klasie.Otóż widać gołym okiem,że
            wręcz nie powinno go tam być.Po to ktoś mądrzejszy od takiej mamusi
            wymyślił indywidualne nauczanie i szkoły specjalne,żeby z niego
            takie dzieci korzystały,a nie żeby je pchać na siłę,w imię chorej
            integracji z dziećmi normalnymi.
            Wcale taka mamusia nerwic nie musi przechodzić,ani innych stresów
            tylko wysłać synusia do odpowiedniej placówki,zapewnić leki i
            terapię.Ja bym nie chciała,żeby moje dziecko było terapią dla
            takiego kogoś.
            • 123redomino Re: Selekcja sie klania. 17.09.08, 00:16
              W imię czego dlatego, ze jest inny pozostałe dzieci mają prawo
              izolować go, nazywać głupkiem, upokarzać i prowokować ?
          • sir.vimes Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 10:21
            na terrorystę w klasie? Hm? Dlaczego tylko zdolni mają prawo mieć spokój?


            > Zwykla selekcja wg wynikow w nauce spowoduje,ze ten wyrosniety ale jak go inne
            > dzieciaki wolaja "glupi" znajdzie sie w klasie z innymi wyrosnietymi,niezbyt
            > zdolnymi,a ci zdolni beda mieli spokoj.


            • edunia73 Jaki terrorysta??? Bin Laden??? 13.09.08, 12:02
              U mojej córki w klasie jest chłopiec z orzeczonym ADHD.Był wyrzucany
              z kilku szkół,przenoszony z klasu do klasy,az własnie trafił do
              nich.Na poczatku roku szkolnego rodzice chłopca poprosili nas
              rodziców o spotkanie w szkole.Wyjasnili na nim ,na czym polega ta
              choroba,czego można sie spodziewac itd.Poprosili również bysmy w
              domu porozmawiali ze swoimi dziećmi i wyjaśnili .Poniewaz są to
              klasy integracyjne trzeba się spodziewać dzieci z różnymi
              schorzeniami.Tak wiec co mądrzejszy rodzic porozmawiał z dzieckiem i
              dzieci wiedziały ,ze sprowokować można mówiac np "głupi jestes "Po
              zdrowym dzieciaku moze by to spłynęło,ale ten chłopiec dostawał
              furii.On wiedział ze jest chory,ale nie lubił by mówic o tym
              głosno.Dzieci go nie zaczepiały,wołały do wspólnej zabawy ,zabierały
              na przerwie rozmawiały z nim i było super.Ale jak w kazdej klasie
              zdarzy sie ze jest dziecko zdrowe,ale puste...raz drugi
              zaczepił ,przezwał i awantura gotowa,potem wielkie
              problemy,pretensje do wszystkich tylko nie do
              swojego"grzecznego.kochanego"synka.Selekcja nic nie da,odosobnienie
              w domu,również ,to jest choroba z której sie wyrasta,z która sie
              normalnie funkcjonuje,ale trzeba dać szansę ,pozwolić przetrwac ten
              ciężki okres.Ja rozumie ,ze kazdy chce chronic swoje dziecko,ale
              zrozumieć tez trzeba rodziców chorych dzieci,oni tez chcą dla swoich
              najlepiej.To nie są trendowaci,tylko ludzie,jak my,tylko z
              problemaMI.
              Arioso1 strasznie ci współczuje ,nie chorego dziecka,ale tego jak
              ciężko ci zyc ze swiadomoscia braku zrozumienia.
              • makurokurosek Re: Jaki terrorysta??? Bin Laden??? 13.09.08, 12:12
                Alkoholizm jest chorobą, jednak nie wielu zdrowych ludzi świadomie godzi sie na
                życie z taką osobą, a jeżeli już sie godzi to jego życie jest wegetacją. Nie
                wiem czy zauważyłaś pewną różnice , dziecko ariso1 nie ma ADHD a ODD, która jest
                przez psychologów opisywana
                "M. Jarosz uważa, iż zachowania dewiacyjne dzieci i młodzie&y sa reakcja na
                sytuacje, w której przyszło
                im życ, której nie akceptuja i która chca zmienic. Zachowania te sa swoista
                manifestacja zaburzen we
                wchodzeniu w okreslone role społeczne i protestem przeciw przyjetej drodze
                osiagania społecznie
                akceptowanych celów życiowych."
                źródło:www.bolgraph.com.pl/ftp/publikacje/4071.pdf
                Po drugie ariso w chwili wystąpienie problemów w szkole w przeciągu niecałego
                miesiąca zarzuciła szkołę kilkoma zaświadczeniami i wyszła z założenia mi się
                należy.
                Po trzecie dziecko ariso nie uczęszcza do klasy integracyjnej, a do normalnej
                klasy, która według ariso ma naprawić to co sama zawaliła.
            • lika13 Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 12:26
              > > Zwykla selekcja wg wynikow w nauce spowoduje,ze ten wyrosniety ale jak go
              > inne
              > > dzieciaki wolaja "glupi" znajdzie sie w klasie z innymi wyrosnietymi,niez
              > byt
              > > zdolnymi,a ci zdolni beda mieli spokoj.

              MNie taka niewiedza stale załamuje.
              Gdzie zostało powiedzane,ze dzieci z adhd są głupsze?!
              One najczęsciej swoim ilorazem inteligencji przewyzszaja resztę rówiesników.
              Tak jak osoba z wada wzroku potrzebuje okularów i siedzenia blisko tablicy,tak adhdowcy potrzebuja pewnego okreslonego zestawu reguł i nagle okazuje sie, ze to sa wspaniali koledzy.
              • edunia73 Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 12:34
                "Gdzie zostało powiedzane,ze dzieci z adhd są głupsze?!
                One najczęsciej swoim ilorazem inteligencji przewyzszaja resztę
                rówiesników."

                Zgadzam sie ,ten chłopiec jest najlepszy w klasie,nawet kiedy po
                niej chodzi,je kanapkę ,zaczepia kolegów,sprawia wrazenie
                nieuwazajacego,wywołany nagle,wszystko wie.
                Po drugie,współczuje Aroso,,ale nie pisałam dlatego ze jej dziecko
                ma czy nie ma ADHD,temat dotyczył ADHD i dlatego mój post o ADHD. smile
                • makurokurosek Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 12:41
                  szkoda, że nie współczujesz pozostałym dzieciom które narażone są na nienormalne
                  i nieprzewidywalne zachowania ADHDowców.
                  • edunia73 Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 12:45
                    Alez współczuje ,jak pisałam ,moje dziecko też chodzi do klasy z ADH
                    dowcem ,ale czy to znaczy ze mam to dziecko przekreslic ??Nie
                    wytłumaczyłam swojej córce,co moze ,czego nie,przynajmniej tyle moge
                    i na szczęście jest na tyle mądra i wyrozumiała ,ze wie i
                    rozumie.Nie ma problemów z tym chłopcem,a jeśli sa to nie takie zeby
                    trzeba było intrweniować .Natomiast wiele dzieciaków jesli obrywa od
                    niego to w wiekszosci dlatego ze są puste i złosliwe,czego wielu
                    rodziców nie chce u swoich dzieci widzieć ,na zasadzie wszystkie złe
                    tylko nie moje.Cieszmy sie że nasze sa zdrowe,bo ciekawa jestem co
                    zrobiłybyście gdyby wasze dziecko było chore...zamkłybyscie w
                    piwnicy???Jesli każdy jest taki madry dajcie tutaj propozycje które
                    nie ukrzyżują tego dziecka,a pozwolą mu normalnie funkcjonowac....
                    • lika13 Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 13:46
                      .Natomiast wiele dzieciaków jesli obrywa od
                      > niego to w wiekszosci dlatego ze są puste i złosliwe,czego wielu
                      > rodziców nie chce u swoich dzieci widzieć ,na zasadzie wszystkie złe
                      > tylko nie moje.

                      Rozpczyna sie rok szkolny i rozpoczynaja sie dyskusje.
                      Żyjemy w czasach,w których bedzie coraz wiecej róznych dysfunkcji i chorób,bo modyfikowana zywość,środowisko nie najczystsze,kod genetyczny coraz słabszy i takie tam.
                      Może czas sie nauczyć zyć z tym ,ze tych inności bedzie coraz wiecej,a pomysł z izolowaniem moze doprowadzić do sytuacji gdy tych "normalnych" zrobi sie mniej i to oni zostaną wyzolowaną grupą.
                      Poza tm tu wcale nie trzeba filozofii wielkiej najczęsciej ,a jak pisze edunia odrobiny zrozumienia i checi współpracy.
                      Matka, która ma piecioro dzieci, i z których jedno wymaga innego postepowania,nie wyrzuca tego jednego z domu,bo dbiega od reszty,a podejmuje wysiłek.
                      A że dzieci sa złośliwe to wiadomo nie od dziś.
                      Wiadomo tez że wytykaja kazda innosc (tusze,wade wzroku,seplenienie)i to prawda, ze rodzicom trudno w to uwierzyć,bo ich dziecko takie nie jest.
                      Ależ jest.
                      Dziewczynka ,która była insulinozależna i musiała wykonywać sobie zastrzyki została okrzyknieta narkomanką,bo dzieciom tak jest łatwiej.Sprawa była wielka,bo "branie narkotyków" zostało opowiedziane w domu i znalazły sie matki ,które poleciały do szkoły z awanturą.
                      To taki hardkor,ale pokazuje jak dzieciom łatwo przychodzi szufladkowanie i jak rodzice reaguja na te nowiny.
                      Dorosły też czasem wychodzi z siebie i staje obok.
                      Jak mu szef przez miesiące powtarza ze jest denny i sie do niczego nie nadaje,to niektórym zdarza sie w końcu wyjść trzaskajac drzwiami.
                      Wiecej tolerancji ,nawet gdy nie jest to łatwe.
                      No ale kto obiecywał,ze zycie będzie łatwesmile
                      • makurokurosek Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 14:06
                        To samo można powiedzieć w odniesieniu do alkoholików czy narkomanów, ta grupa
                        również się powiększa czy to oznacza że mamy ich zachowanie akceptować, a może
                        dla polepszenia stosunków co jakiś czas razem z nim wciągnąć działkę. Grupa
                        pedofilii również nie nalezy do najmniejszej czy ich zachowanie też powinniśmy
                        akceptować. Co według ciebie w takim razie jest niedopuszczalne skoro
                        nieprzewidywalna napaść na kolegę z klasy, która może doprowadzić do jego
                        kalectwa powinna być akceptowalna, to maltretowanie i molestowanie chyba też
                        • edunia73 Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 15:33
                          Makurokurosek a nie uważasz ze przesadzasz porównując dzieci do
                          narkomanów czy alkoholików????Jestem w szoku....
                          • makurokurosek Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 16:03
                            czyżby złamana ręka szybciej sie goiła lub mniej bolała gdy zrobi to
                            nadpobudliwy kolega, a nie np pijany tata, a może wyzwiska rzucane przez kolegę
                            mniej są bolesne niż gdy robi to pijany sąsiad. Rozumiem że kurtka, czy
                            upragniona zabawka jest mniej warta gdy zniszczy ją nadpobudliwy kolega niż
                            chuligan czy pijany tatuś. Poprzedniczka uznała, że zachowania ludzi z ADHD czy
                            ODD powinny być akceptowalne i tolerowane ze względu na wzrost grupy dotkniętej
                            tym zaburzeniem, zapewniam cię że alkoholizm, narkomania czy pedofila dotyczy o
                            wiele większej grupy ludzi. Dlaczego w takim razie mamy dać prawa i przymykać
                            oko na nienormalne zachowania mniejszości.
                            • edunia73 Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 16:20
                              Juz ci mówię ,bo dziecko nie jest w stanie czasem rozrózniać czy
                              dobrze robi czy też źle,czxasem nie ma wyboru,poprostu jest chore i
                              tyle czy mu sie to podoba czy nie,jest skazane na łaskę ,czy ktoś go
                              zaakceptuje i pomoze czy też zgnoi i wyrzuci!!!
                              Alkoholik staje się chory na własne zyczenie,jest na tyle dorosły by
                              móc wybrać !!!To samo tyczy narkomanów,ale juz porównanie z
                              pedofilem całkiem zbiło mnie z tropu,ciekawa jestem czy jesteś
                              matką ? ......
                              • makurokurosek Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 16:36
                                owszem jestem matką i prawdopodobnie dla dobra własnego dziecka postąpię tak jak
                                któraś z wypowiadających sie wcześniej matek, czyli pośle dziecko do szkoły
                                prywatnej gdzie będę mogła wymagać usunięcie nieprzystosowanego społecznie dziecka.
                                Pedofila tak jak i ADHD czy ODD jest zaburzeniem, czyli jeżeli akceptujemy jedno
                                powinniśmy akceptować drugie, tak przynajmniej podpowiada logika . Zarówno
                                zachowanie pedofila, alkoholika, narkomana, ADHDowca, ODDowca nie wynikają ze
                                złej woli tylko z braku kontroli, braku rozpoznania tego co dobre a co złe
                                • makurokurosek Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 16:40
                                  Wszyscy ci ludzie mogą być naprawdę wspaniałymi ludźmi ale jednak gdy ich
                                  deficyt sie obudzi stanowią zagrożenie. Dla mnie możesz akceptować, tolerować
                                  czy nawet pochwalać zachowania ADHDowca czy pedofila ( wszak to też deficyt
                                  niezależny od niego), ale wmawianie że te zachowania powinny być akceptowalne
                                  jest chore.
                                • lika13 Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 16:44
                                  Zarówno
                                  > zachowanie pedofila, alkoholika, narkomana, ADHDowca, ODDowca nie wynikają ze
                                  > złej woli tylko z braku kontroli, braku rozpoznania tego co dobre a co złe

                                  Mnie to jedynie smuci i przeraza.
                                  Wynika z tego ,ze dla makurokusek przy kontrolowaniu co jest dobre ,a co złe można powstrzymać wrodzoną chorobę.
                                  Myśle ,ze to jest odkrycie wręcz epokowe.
                                  • makurokurosek Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 16:50
                                    ynika z tego ,ze dla makurokusek przy kontrolowaniu co jest dobre ,a co złe mo
                                    > żna powstrzymać wrodzoną chorobę.

                                    Nic takiego nei napisałam. Uważam, że jeżeli nie da sie powstrzymać choroby to
                                    należy chronić innych przed jej konsekwencjiami
                                • agatka_s Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 16:45
                                  makurokurosek napisała:

                                  > owszem jestem matką i prawdopodobnie dla dobra własnego dziecka
                                  postąpię tak ja
                                  > k
                                  > któraś z wypowiadających sie wcześniej matek, czyli pośle dziecko
                                  do szkoły
                                  > prywatnej gdzie będę mogła wymagać usunięcie nieprzystosowanego
                                  społecznie dzie
                                  > cka.
                                  > Pedofila tak jak i ADHD czy ODD jest zaburzeniem, czyli jeżeli
                                  akceptujemy jedn
                                  > o
                                  > powinniśmy akceptować drugie, tak przynajmniej podpowiada logika .
                                  Zarówno
                                  > zachowanie pedofila, alkoholika, narkomana, ADHDowca, ODDowca nie
                                  wynikają ze
                                  > złej woli tylko z braku kontroli, braku rozpoznania tego co dobre
                                  a co złe


                                  Nie czytalam calego watku, tylko ten ostatni wpis.

                                  Bardzo sie mylisz co do szkol prywatnych-to one wlasnie sa ostoja i
                                  oaza dla dzieci z tego typu problemami-bardzo czesto wlasnie jako
                                  ostatnia deske ratunku rodzice nawet za ostatnie pieniadze tam
                                  wysylaja dziecko. I o dziwo czesto z tymi niechcianymi w szkolach
                                  publicznych w prywatnych czy spolecznych jakos umieja sobie poradzic.

                                  W klasie mojego syna w szkole spolecznej bylo dwoje dzieci z ADHD,
                                  zdarzaly sie rozne sytuacje, ale jakos to wszystko udalo sie ulozyc.

                                  Skolei w szkole publicznej (moj syn pierwsze 3 lata chodzil do
                                  publicznej, potem 3 lata do spolecznej) 2 dzieci z duzymi problemmi
                                  zostaly przez rodzicow przeniesione do szkoly prywatnej (Primus).
                                  Nie wiem jak potem sobie tam radzily te dzieci, ale motywacja
                                  rodzicow byla taka ze publiczna szkola nie umie sie ich dziecmi
                                  zajac, stad wybrali szkole prywatna.

                                  Radze wiec zweryfikowac swoj poglad ze w szkolach prywatnych nie
                                  zetkniesz sie z takimi terrorystami, raczej na 99,9% bedzie
                                  odwrotnie...
                                • lolinka2 Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 16:49
                                  makurokurosek napisała:

                                  >Zarówno
                                  > zachowanie pedofila, alkoholika, narkomana, ADHDowca, ODDowca nie
                                  wynikają ze
                                  > złej woli tylko z braku kontroli, braku rozpoznania tego co dobre a
                                  co złe

                                  A to pojechałaś.... nie myl zaburzeń z niewychowaniem, proszę.
                                  Dziecko niewychowane może zachowywać się niewłaściwie bo nie zna i
                                  nie rozumie norm, granic itp. Dziecko z ADHD działa szybciej niż
                                  myśli i chociaż na płaszczyźnie poznawczej te normy, granice i zasady
                                  są, to w czynie ich nie będzie, bo za szybko działa, żeby to
                                  przemyśleć i "przetrawić". Dziecko z ODD znając zasady automatycznie
                                  w pierwszym odruchu zacznie z nimi dyskutować, kwestionować, podważać
                                  a nawet jawnie się sprzeciwiać.

                                  A co robią alkoholicy, narkomani i pedofile - nie wiem. Może
                                  istotnie nie odróżniają...
                                  • makurokurosek Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 16:55
                                    Zarówno alkoholicy, narkomani jak i pedofile nie odróżniają bo podobnie jak w
                                    przypadku ADHDowca pojmowanie granic i norm jest zachwiane.
                                    W którym momencie pomyliłam zaburzenia z niewychowaniem? wszystkie grupy które
                                    przedstawiłam z powodu zaburzeń, czy choroby nie sa w stanie prawidłowo
                                    rozpoznać granic
                                    • lolinka2 Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 21:43
                                      dobra, jeszcze raz:
                                      ADHD i ODD znają i rozpoznają granice (gdybyś ich teoretycznie
                                      odpytała), tylko, że:
                                      - ADHD działa zbyt szybko, żeby sobie przypomnieć która zasada
                                      wchodzi w grę i jak ją praktycznie zastosować; natomiast
                                      - ODD ma w sobie tyle przekory i buntu, że zadziała (bądź wypowie
                                      się) dokładnie odwrotnie niż dana zasada głosi


                                      • makurokurosek Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 14.09.08, 10:15
                                        alkoholik, narkoman, pedofil też teoretycznie znają granice jednak gdy trafisz
                                        na głód narkomana, cug alkoholika, potrzeby seksualne pedofila granice stają się
                                        teorią, a zachowaniem rządzi potrzeba. Na co dzień wszyscy ci ludzie moga być
                                        naprawdę wspaniałymi osobami.
                                  • edunia73 Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 16:57
                                    Makurokurosek...przeraża mnie to co i jak piszesz,nie bedę tego
                                    komentowała,zapytam tylko czy wiesz w ogóle na czym polega choroba
                                    ADHD i co bys zrobiła gdyby (odpukać ) kolejne twoje dziecko uodziło
                                    sie właśnie z ADHD ?oDSEPAROWAŁABYŚ JE OD RODZEŃSTWA????
                                    • lika13 Aaa bo ciągle zapominam napisac 13.09.08, 17:04
                                      Dla matek,które maja dziecko z adhd.
                                      Moze spróbować przekuć te energię na coś pożytecznego?
                                      Tak zrobili wielcy tego świata i z jakimi efektami.
                                      Tak zrobili rodzice Michaela Phelpsa i oby kazdy miał takie wynikismile
                                    • makurokurosek Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 13.09.08, 17:04
                                      Nie, ale na pewno nie posyłałabym go do szkoły nieprzystosowanej na przyjęcie
                                      dzieci z takim zaburzeniem. Zrobiłabym wszystko aby uniknąć tego co zafundowała
                                      swojemu dziecku ariso , czyli stresu, odrzucenia i braku akceptacji.
                            • mgla_jedwabna Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 17.09.08, 13:37

                              W pewnym sensie mniej boli, gdy reke zlamie kolega, a nie pijany tata, bo o koledze mozna pomyslec, ze jest chory i tak naprawde nie chcial, a tacie duzo ciezej wybacza sie takie rzeczy. Tata sila rzeczy ma wieksze zobowiazania wobec dziecka.

                              Jesli chodzi o zachowania typowe dla ADHD, to mozna je w duzym stopniu opanowac, dajac dziecku zestaw regul dostosowany do jego zaburzenia, i egzekwujac te reguly.

                              A alkoholizm i narkomanie tez mozna wyleczyc.
                              • makurokurosek Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 17.09.08, 14:35
                                Jeżeli twoja wiedza na temat ADHD jest taka sama jak na temat alkoholizmu i
                                narkomani to raczej kiepsko o tobie świadczy. Alkoholizm i narkomania jest
                                choroba nieuleczalną.

                                W pewnym sensie mniej boli, gdy reke zlamie kolega, a nie pijany tata, bo o kol
                                > edze mozna pomyslec, ze jest chory i tak naprawde nie chcial,

                                Alkoholik jest chory ( w przeciwieństwie do ADHD, zaburzenia to nie to samo co
                                choroba) i gdyby sytuacja zaistniała w chwili gdy był trzeźwy i nie był na
                                głodzie, prawdopodobnie nigdy by do niej nie doszło.
                        • 123redomino Re: Tylko dlaczego mniej zdolni maja być skazani 17.09.08, 00:04
                          Makurokurosek - o czym Ty piszesz ? Jaka nieprzewidywalna napaść na
                          kolegę z klasy? Jak dziecko sprytne i złośliwe sprowokuje to
                          nadpobudliwe to awantura gotowa. Złosliwe i podstępne ucieknie albo
                          przedstawi wszystko w korzystnym dla siebie świetle a nadpobudliwe
                          da się złapać na gorącym uczynku lub jeszcze bardziej sprowokować.
                          Wyrok zostanie wydany na podstawie łatki "agresora nadpobudliwca".
                          Cała głupota takich dzieci to często wrażliwość, szczerość i brak
                          hamowania reakcji. Przez to cierpią.
      • 123redomino Re: Terrorysta w klasie 17.09.08, 00:15
        Na dłuższą metę nie ochronisz własnych dzieci ucząc je uciekać od
        problemu czy POZBYWAĆ SIĘ GO. Może warto nauczyć dziecko czegoś
        cenniejszego - WYJŚĆ NAPRZECIW, zaprosić takiego kolege do domu,
        przekonać się jak to naprawdę wygląda, jak mozna pomóc tamtemu
        dziecko a dzięki temu i swojemu.
        • makurokurosek Re: Terrorysta w klasie 17.09.08, 13:30
          czy ja mówię, ze nie. jest jednak zasadnicza różnica. Zapraszając dziecko
          nadpobudliwe, po pierwsze jestem świadoma tego co mnie moze czekać i jestem na
          to przygotowana. To ja jako osoba dorosła i przewidująca kontroluje cała wizytę,
          rozładowuję napięcie i pilnuję aby nic nikomu sie nie stało. W szkole gdzie jest
          30 dzieciaków i jeden nauczyciel nie ma takiej możliwości.
          Wyjść na przeciw to nie to samo co świadome narażanie. w małej grupie jestes w
          stanie kontrolować i zapobiegać niebezpiecznym zachowaniom, w dużej grupie nie
          ma na to szans, dlatego tez klasy integracyjne są po pierwsze mniej liczne po
          drugie mają dodatkowego nauczyciela. Zarówna integracja jak i " wyjście na
          przeciw" jak to nazwałaś powinna być przeprowadzona mądrze.
    • aaaa-122 Re: Terrorysta w klasie 13.09.08, 19:34
      Rodzice trochę mogąsmile
      Trzeba sprawdzić, czy chłopak jest z rejonu.Jeśli nie jest, to szkoła może się
      go pozbyć.Kurator może przenieść chłopca nawet z rejonowej podstawówki i nawet
      wbrew rodzicom, ale z tego co wiem, bardzo rzadko jest to praktykowane.
      Po wszelkich zdarzeniach typu bicie, niszczenie, duszenie itp należy zadbać, aby
      ślad takiego zdarzenia został w papierach. W dzienniku lub aktach. Chodzi o to,
      żeby sie potem nie okazało, że właściwie to zdarzenia jakieś kiedyś były, ale co
      i jak tego nie wie nikt. To jest bardzo ważne. Jeśli dziecko zadzwoni z płaczem
      ze szkoły: mamo on mnie dusił to radze wezwać policję. I nie po to, żeby
      straszyć chłopaka tylko po to, żeby policjanci napisali raport i opisali
      zdarzenie.Podobnie ze zniszczonymi rzeczami.Nalezy żądać odkupienia
      rzeczy.Gdzieś słyszałam, że można się domagać także zwrotu wartości zniszczonej
      rzeczy z ubezpieczenia szkoły, ale tutaj pewna nie jestem. Takie notatki są
      bardzo ważne w razie wytoczenia przez rodziców cięższej amunicji w postaci
      doniesienia do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przez dyrekcje
      przestępstwa, czyli niezapewnieniu dzieciom bezpieczeństwa co jest obowiązkiem
      szkoły. I rzecz jasna można napisać do sądu rodzinnego i opisać całą sytuację.
      Mało kto wie,że wcale nie trzeba się podpisywać, a sąd ma obowiązek takie cosik
      sprawdzić. O pismach do kuratorium oraz do gminy! ze skargami na dyrekcję już
      nie wspomnę. Można także urządzić cyrk z dyżurami rodziców i pilnowaniem uczniów
      na przerwach.A i jeszcze opieka społeczna oraz ...nicowy.Można ich zawiadomić
      i poprosić o sprawdzenie, czy zachowanie chłopca przypadkiem nie jest wynikiem
      jakiś zaniedbań lub patologii w rodzinie.Tak wiem, nieco to prowadzi do
      zaszczucia rodziny, ale może wystarczy by rodzice zostali poinformowani o tym,
      ze Wy jako rodzice zamierzacie napisać do sądu itp, żeby chłopiec został
      zabrany. Przykro mi bardzo, ale nie widzę powodu, żeby czyjeś dziecko było
      workiem treningowym adehadowca.
      • arioso1 Re: Terrorysta w klasie 13.09.08, 20:32
        mój syn nikomu nic nigdy nie zniszczyl, jedynie co robi nie tak to
        łazi podczas lekcji,i czasem niechcąco kogoś walnie- nigdy nie
        podszedł i nie uderzył,a dlaczego jest nieakceptowany? przez takie
        swiętemamcie jak makuro...daej nie pamiętam nicku- bo to tacy
        rodzice nastawiająswe dzieci przeciwko- nie baw sie z nim, nie
        odzywaj sie do niego, nie podchodz, nie pozyczaj- nie dotykaj- i
        dlatego te dzieci nie akceptuja.
        szkoła- skoro ppp-po roku badan i terapii- nie pzyznała NI, ani
        integracyjnej klasy to chyba wiedzą co robią- i nie potrzebuje
        twoich ideologo makuro..jakas tam- bo tak naprawdę nic nie wiesz o
        wychowywaniu dzieci
        • truskawki_trzy Niechcący uderza??? Przeczytaj sama, co napisałaś 14.09.08, 07:40
          Ty w to wierzysz? Idzie przez klasę i niechcąco wali kogoś w głowę...
          U nas w klasie syna był taki chłopiec. Matka stała z nim murem. A on robił, co
          chciał w klasie. Ona nigdy w to nie wierzyła. Ale miała drugie dziecko,
          malutkie. I kiedyś ten maluch, moze miał ze 2-3 latka powiedział bratu, jak to w
          zabawie: głupi jesteś, czy coś w tym rodzaju. Ten starszy uderzył go Niechcący w
          głowę. Wtedy matka przejrzała na oczy. Bo maluch wylądował w szpitalu z
          krwiakiem, gdyż starszak niechcący walnął go jakąś zabawką.
          Dodam, że matka stała za nim jak lwica i w sobie, a nie w rodzinie nie widziała
          winy. Dopiero potem się okazałó, że facet, z którym mieszka, to nie jest
          biologiczny ojciec terrorysty, tylko mały był jego synem. Starszy się buntował
          na tą sytuację, bo nie bardzo akceptował ojczyma, który z resztą był nawet nie
          mężem, a konkubentem mamy... No w takim domu, wrażliwe dziecko nie jest w stanie
          funkcjonować.
          Ja Cię Arioso nie znam i nie wiem, jaka jest Twoja sytuacja w rodzinie, ale Ty
          wiesz. Sama sobie odpowiedz, czy jesteś bez winy? Czy tworzycie pełną ciepła,
          zgraną rodzinę? Czy syn ma zaufanie do ojca? Mogą o wszystkim porozmawiać?
          Spędzają czas sam na sam, jak mężczyźni? Chłopak tego potrzebuje.
          nie złość się na innych forumowiczów, bo to naturalne, ze każdy dba o interes
          swojego dziecka, i boi się o jego bezpieczeństwo.
          A fakt jest taki, że jeśli nie będziesz mieć wpływu na swoje dziecko, to sprawa
          trafi do sądu rodzinnego wcześniej czy później, a Ty jako osoba niewydolna
          wychowawczo stracisz prawa rodzicielskie.
          Nie radzisz sobie dzieckiem w pierwszej klasie? Co będzie w 5? A w szóstej? A w
          gimnazjum?
          Przemyśl to!
          • lolinka2 Re: Niechcący uderza??? Przeczytaj sama, co napi 14.09.08, 09:32
            podpisuję się pod słowami truskawki_trzy
          • arioso1 Re: Niechcący uderza??? Przeczytaj sama, co napi 20.09.08, 14:24
            truskawki trzy- niechcaco miało byc w cudzysłowi- pisałam ze nie
            jest i nie bylo nigdy tak ,że on wychodzi i leje kogo ma pod reka-
            bylamna lekcajach, byłm pod klasa w 45 minut patrzac w dziurke od
            klucza, lekcaja byla ngrywana z zalecenia poradni-mój syn robi
            szybciej zadania od innych dzieci, czesto sie odwraca do innych
            dzieci-rozmawia z nimi, zaczepia ale to nie sa zaczepki typu kopne
            ci w tylek czy w głowe.moj syn np chce objzec czyjś piórnik-rozumiem
            ze ktoś moze miec cos przeciwko ale na zebraniu była moa o tym ze
            moje dziecko tak robi i zeby uprzedzic dzieci o takich sytuacjach ze
            on bedzie im dotykal tych piórników- rodzice nie mieli nic
            przeciwko temu- to miało byc stopniowo eliminowane-i tak kiedy moj
            syn podchodzi do chłopca xx i mówi ale masz fajny piórnik moge
            zobaczyc? i nie czeka na zgode próbuje dotkąc tamten do niego
            zostw to glupku- dzgajac mojego po rekach ołówkiem-moj sie broni
            chwytając xxx za nadgarstki-tego był uczony na juitsu chwytac za
            nadgarstki i oddalac ręce xxx -na co chlopiec xxx w płacz ze moj go
            szarpie bo nie dał mu piórnka obejrzeć-rozumiem ze mój nie powinien
            ruszac bez pytania, nie powinien był wogóle wychodzic z ławki ale
            to nie znaczy że jest terrorystą mimo ze chwyci za te nadgastki,
            drugi przyklad-dzieci bawia się mój popchnie w zabawie nie swiadom,
            czy wymachuje rękoma a nie patrzy czy ktoś stoi obok-nie rAZ KOMUS
            SIE DOSTAŁO I ZARAZ KRZYK BO ON MNIE POBIŁ-rozrózniajcie drogie
            mamy pobicia od niechcacego uderzenia-nie bronie mojego dzieca bo
            nie wstydze sie tego ale od poniedziałku idzie na oddział dzienny
            szpitala psychiatrycznego aby mozna było stwierdzić dlaczego sa
            takie zachowania i dlaczego moj syn nie rozumie ze nie wolno
            wychodzic z ławki ne wolno wymachiwac rekoma bo moze kogos uderzyć.
            teraz jesrt szkoła podstawowa a co powiecie w gimnazjum?
            to nie jest usprawiedliwienie ani wymówka ale dzieci nadpobudliwe
            wcale nie ida do szkoły aby waszym pięknym zdrowym dzieciaczkom z
            pod klosza wychuchanym i jak z obrazka krzywde robic-bynajmniej tez
            ja jako matka agresora nie posyłam go na zajecia aby bił dzieci-a
            moje słowa to napewno nie sa takie-nie bij dzieci bo sie spocisz.
            Czasami warto podejśc do takiego dziecka zaprosic go do domu i
            ciepłym głosem dac mu komunikat- moje dziecko cię lubi i chce sie
            z toba przyjaznic- zobacz- nmoje dziecko jest spokojne ty tez
            potrafisz, postaraj sie nasladowac , dzieciomnadpobudliwym
            potrzebne jest nie tylko gadanie psychologów, sychiatrow ani
            rodziców-wazne jest tez kilka słów od osoby zupełnie obcej-niech on
            poczuje ze jest wazny dla obcych-niech wie że jego achwanie nie
            jest właściwe ale niech wie takze z mimo to jest akceptowany tylko
            musi troszkę przystopować.Mój syn uderzył syna dyrektorki
            przedszkola- uderzył go bo tamten wylał niechcac mleko na mojego
            syna-wypadek-mama Michałka-jedyna w klasie chyba kobieta z klasą a
            nie z prymitywnym nastawieniem jak wiele matek- podeszła do mojego i
            mów tak nastpnym razem jak michałek cie obleje to ty tez go oblej
            ale nie bij bo on cie nie uderzył-potem z michałkiem było wiele
            wiele sytuacji gdzie obrywał za swoja niezdarność-od mojego- ale
            tyo były popchniecia szarpniecia -mama jego zawsze stawiała prawde
            po srodku-obaj winni nie wazne kto zaczoł- i tak ich razem
            integrowała ze teraz sa przyjaciólmi-michaek oddaje mojemu mleko a
            mój odda mu ostatnia koszule jak bedzie potrzeba.
            to ze jakieś dziecko jest agresywne to nie znaczy z jest z rodziny
            nie wydolnej czy zaniedbany zy nie wychowany y cokolwiek innego i
            na koniec dodam-bardzej agresywna jest matka która uwaza ze
            agresorów trzeba si pozbyc niz sam agresor- nawet nie wiecie jak
            ciezko jest matce i takiemu dziecku-jak po nocach płacze=mamusiu ja
            nie chciałem, mamusiu ja chce ale mi nie wychodzi, mamusiu ja juz ne
            bede-mamusiu ja bede greczny, mamusiu niechce iśc do piekła, mamusiu
            tomamusiu tamto- dziecko rozumie tylko dopiero niestety po fakcie- i
            niestety żaluje tego ale nie zrobi na drugi raz niczego by
            zapobiedz -tak juz jest i tak bedzie. drogie mamy wzburzone agresja
            w szkole-radze juz szukac prywatnych szkół albo samemu otworzyć bo
            za 4-5 lat to sie dopiero przekonacie co to znaczy mieć dzieko w
            publicznej podstawówce i cotoznaczy miec agresora w klasi gdzie
            jedynym cudownie grzecznym dzieckiem bedzie tylko wasze-jak wróci z
            pocietą nozem kurtką, jak wam zacznie kraść bo starsi koledzy beda
            wymuszac od niego pieniądze az w konu narkotyki, papierosy, na
            kogo wtedy zgonicie??zrozumienia więcej zycze tym mamom ktore maja
            ksiazkowe dzieci-i wrazy zazdrosci-bo ja tez bym chciała miec synka
            jak z bajki
            • makurokurosek Re: Niechcący uderza??? Przeczytaj sama, co napi 20.09.08, 15:37
              Arioso twoja wypowiedz jest piękna i pouczająca zapomniałaś tylko odpowiedzieć
              na pytanie jak to jest możliwe, że w przeciągu kilku miesięcy poradnia wydaje
              kilka różnych sprzecznych opinii na temat twojego dziecka. Na jakiej podstawie
              na początku zeszłego roku otrzymałaś opinie z poradni, że twoje dziecko jest
              dzieckiem zdrowym pozbawionym deficytów i zaburzeń, a kilka tygodni czy miesięcy
              później opinie że jest dzieckiem z ODD. Jak mają reagować rodzice skoro przez
              pierwsze kilka miesięcy udowadniasz podpierając się orzeczeniem z PPP, że twoje
              dziecko jest całkowicie zdrowe jak lwica walczysz o to by nie zostało usunięte z
              klasy,a następnie znów podpierając się orzeczeniem z PPP tym razem mówiącym o
              dysfunkcjach twojego dziecka wmawiasz im ze zachowanie twojego syna wynika z
              deficytów.
              • makurokurosek Re: Niechcący uderza??? Przeczytaj sama, co napi 20.09.08, 16:25
                Jeszcze jedno,nie wiem jak można być tak bezczelnym i wmawiać wszystkim, że sa
                winni zachowania twojego syna, a samej nie robić nic by mu pomóc, bo chyba
                załatwianie sprzecznych opinii nie jest pomocą, jest raczej oznaką egoizmu,
                lenistwa, niewydolności i brakiem jakichkolwiek ciepłych uczuć w stosunku do
                własnego dziecka.
        • truskawki_trzy Skoro poradnia twierdzi, ze syn jest zdrowy... 14.09.08, 07:47
          ...to świadczy to tylko o tym, ze jest niewychowany lub zwichrowany emocjonalnie
          lub psychicznie.
          Zaświadczenie z porani to parasol ochronny. Wiemy, ze dziecko ma ADHD czy coś
          tam innego. Czyli jest chore i trzeba mu w jakiś sposób pomóc. Jeśli poradnia
          nie widzi problemu....to gorzej! Znaczy, że szukać przyczyn takiego zachowania
          trzeba jednak szukać w rodzinie!
        • makurokurosek Re: Terrorysta w klasie 14.09.08, 10:12
          A ja się coraz mniej dziwię zachowaniu twojego syna. Możesz mi wyjaśnić jak to
          jest że na początku zerówki twoje dziecko miało pewne deficyty, po dwóch
          miesiącach było pozbawione jakichkolwiek deficytów i otrzymało opinię z PPP że
          jest całkowicie normalnym, zdrowym dzieckiem pozbawionym jakichkolwiek zaburzeń
          a w pierwszej klasie ma opinie z PPP o ODD

          Twoja wypowiedz z wątku
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=71067537&a=71439387
          "-badania testy
          zalatwilam w ciągu 2 tygodni na konfederackiej w krakowie.P
          psycholog powiedziala że fdziecko nie wyraza agresji ze jest ok i
          ona nie widzi nic zlego-na ci\o p.wych powiedziala ze psycholog na
          lekcji nie siedzi to sie nie zna."

          Dorosły człowiek może pogubić sie w całej tej twojej plątaninie, a co tu dopiero
          mówić o sześcio czy siedmioletnim dziecku.
          Właśnie z powodu takiego szafowania sprzecznymi orzeczeniami z PPP śmie
          twierdzić, że w większości opinie o ADHD i ODD nie ma pokrycia w rzeczywistości
          i jest wytłumaczeniem niewydolności rodzicielskiej
      • lastbuddha Re: Terrorysta w klasie 14.09.08, 14:28
        Dzięki. Właśnie o konkretna odpowiedz mi chodziło. Chłopak nie jest z rejonu, ale dyrekcja nie bardzo ma ochote coś z tym robić (dyrektor nawet nie odpowiada na pisma). Czuję że sprawa oprze się na Sądzie Rodzinnym, tylko musze znaleźć konkretne przepisy. Na ostatnim zebraniu padła propozycja żeby rodzice przenieśli syna do szkoły z klasą integracyjną, lecz rodzice stwierdzili że ich dziecko jest zbyt inteligentne żeby iść do klasy integracyjnej (poziom śiwadomości rodziców na ten temat przemilcze).
        • aaaa-122 Re: Terrorysta w klasie 14.09.08, 14:40
          lastbuddha napisał:

          > Dzięki. Właśnie o konkretna odpowiedz mi chodziło. Chłopak nie jest z rejonu, a
          > le dyrekcja nie bardzo ma ochote coś z tym robić (dyrektor nawet nie odpowiada
          > na pisma). Czuję że sprawa oprze się na Sądzie Rodzinnym, tylko musze znaleźć k
          > onkretne przepisy. Na ostatnim zebraniu padła propozycja żeby rodzice przenieśl
          > i syna do szkoły z klasą integracyjną, lecz rodzice stwierdzili że ich dziecko
          > jest zbyt inteligentne żeby iść do klasy integracyjnej (poziom śiwadomości rodz
          > iców na ten temat przemilcze).
          Jeśli dyrekcja nie odpowiada na pisma to radzę złożyć następne z potwierdzeniem
          złożenia i w razie braku odpowiedzi napisać skargę do kuratorium:, że dyrekcja
          nie odpowiada itp. Skarżyć się, skarżyć i jeszcze raz skarżyć!Umówić się na
          rozmowę z burmistrzem /wójtem/ i nakablowaćsmileDo radnych na dyżur.Do rzecznika
          praw ucznia itp.
          Co do sądu rodzinnego to wydaje mi się, że nie musisz znać przepisów. Wystarczy,
          że napiszesz do sądu opisując sytuację. Sąd będzie wiedział co z tym zrobićsmile
          Widziałam w TV kiedyś taką szkołę, gdzie uczeń z problemami miał na przerwach
          cały czas asystę nauczycieli.Można zażądać takiej obecności od
          dyrekcji.Oczywiście na piśmiewink)) itp...
    • atojaimy Re: Terrorysta w klasie 13.09.08, 21:53
      Wszystkie posty w zasadzie w jednym duchu.
      Poznałam ten problem wiele lat temu w pierwszej klasie podstawówki. Jeden chłopiec bił wszystkie dzieci w klasie, bez różnicy czy chłopiec czy dziewczynka. Na pierwszej wywiadówce u syna odważnie wstałam i przedstawiłam problem, nie wiedząc nawet że matka siedzi obok mnie. Jak się okazało, większość chłopaków sprawiała małemu terroryście regularny łomot, tylko mój syn tego nie umiał.
      Padł pomysł jednej z matek i okazał się strzałem w dziesiątkę! Zaprzyjaźnić na siłę. Mój syn został zaproszony do domu tegoż kolegi na niedzielne popołudnie. Mąż prowadził go jak na ścięcie. A okazało się, że było bardzo miło. Na następną niedzielę zaprosiliśmy chłopca do nas. Też było miło. Zaprosiliśmy później więcej chłopców. I się dogadali! Skończyły się wszelkie bójki. Chłopiec ten chyba czuł się wyizolowany i stąd u niego była ta agresja. Później naprawdę się przyjaźnili, nawet po skończeniu podstawówki.
      Może warto spróbować?
    • casper_ Re: Terrorysta w klasie 17.09.08, 11:11
      Jak zwykle każdy wypowiada się w oparciu o własne doświadczenia i WYOBRAŻENIA.
      Bo co innego wyobrażać sobie, jak byśmy postąpili w danej sytuacji a co innego -
      znaleźć się w niej.
      Mój syn zaczął "sprawiać problemy" lawinowo. Kłopoty z nauką, napady
      wściekłości. Nie poznawałam własnego dziecka. Oczywiście najpierw miałam fazę
      wyparcia, próbowałam przeczekać, jednak w końcu zmobilizowałam się i
      rozpoczęliśmy pielgrzymkę - pedagog, psycholog. Musiałam uderzyć się w pierś,
      zauważyć własne błędy i podjąć kilka trudnych decyzji. Obecnie w moim domu
      panuje duża dyscyplina, której moje dziecko widocznie potrzebuje w większym
      stopniu niż inne, tzw. grzeczne. Żyje się nam lepiej i nikt się na syna nie
      skarży, a skrzętnie monitoruję jego zachowanie poza domem.
      I wiecie co? Przez cały czas modliłam się żeby mój syn nie miał ADHD czy innego
      tego typu schorzenia. Bo dopiero kiedy zawisła mi nad głową wizja takiego
      "wyroku" zrozumiałam odrobinę, jak musi czuć się rodzic takiego dzieciaka. Jak
      bardzo jest bezsilny. Jak bardzo jest sam z problemem.
      Fajnie mieć dziecko nie sprawiające najmniejszych problemów. Wtedy tak łatwo
      odrzuca się wszelką inność.
      To w temacie ludzi, którzy nie chcą podjąć żadnych prób pomocy, integracji tylko
      krzyczą od razu, że muszą chronić własne NORMALNE dzieci. Wszyscy mamy być
      normalni, podobni, według jednego szablonu. Temu sie przytnie a temu doklei. Po
      co nam wolnomysliciele i wynalazcy... Zamykajmy się na strzeżonych osiedlach,
      wysyłajmy dzieci do "normalnych" szkół. sad

      Natomiast zupełnie odrębną kwestią sa przypadki kiedy rodzina dziecka nie chce
      działać, nie widzi problemu, jest dysfunkcyjna itp. Tu potrzebne są inne środki.
      • edunia73 Re: Terrorysta w klasie 17.09.08, 19:45
        "Casper" BRAWO !!! Smutne jest tylko to ,że niewiele osób to
        zrozumie.... sad
    • dorcia_6 przedszkole 18.09.08, 18:12
      mój syn ma 6 lat - a podobna sytuacja ma miejsce w przedszkolu!!!
      syn ma nową grupę. pierwszego dnia dzieci przy stoliku w czasie
      posiłku nazwały go "grubasem", potem na placu urządziły zabawę
      w "barana"(polegającą na podbieganiu do niego, klepaniu i
      wołaniu "baran" a potem w nogi) w piąty dzień tego roku szkolnego
      dwójka chłopców przewróciła go na plecy, zaczęli bić w brzuszek i
      klatkę piersiową, reszta chłopców nadbiegła, ale nie po to żeby mu
      pomóc, ale też mu dołożyć, jeden postawił mu nogę na czole a reszta
      dalej okładała! super zabawa - co? a żadnej pani nie było w sali-
      chociaż, podobno nigdy nie zastawiają dzieci samych! po rozmowie z
      paniami i rodzicami , wyszło na jaw, że jest w grupie "mały
      terrorysta" , z którym nikt nie może się dogadać, ani rodzice, ani
      wychowawczynie, ani Pani dyrektor. I okazało się, że ten "koleżka"
      był prowodyrem tych "zabaw". Co będzie z tym dzieckiem w szkole i
      późniejszych latach? strach pomyśleć
      • edunia73 Re: przedszkole 18.09.08, 19:32
        Dorciu,nie wiem czy ksywa Grubas było poprostu palnięte czy
        faktycznie twój dzieciaczek odbiega rozmiarami od rówiesników.Mam
        znajomą która ma córeczke rok młodsza od mojej czyli ma niespełna 4
        latla,wysoka fakt ,ale wagowo 3 razy większa.Męczy sie niesamowicie
        próbujac biegać z dziećmi,uda poobcierane.Tez ja wyzywaja ,tez nikt
        nie chce sie z nią bawic.Ostatnio nie wytrzmałam i postanowiłam
        porozmawiać ze znajoma szczerze.Powiedziałm co o tym
        myślę ,zapytałam czy jej nie zal jak jej córka się męczy,a co to
        będzie później,to biedne dziecko w ogóle się nie ruszy,nie bedzie
        miało przyjaciół itd,poradziłam wizytę u endokrynologa,żeby
        najnormalniej w świecie pomóc dziecku.Powiedziała ze sie
        postara,czekam zobaczymy.
        Rozpisałam sie ,bo byc może u ciebie jest inna sytuacja,ale zwykle
        powinniśmy zrobic wszystko by nasze dzieci nie cierpiały,a potem
        psioczyc na inne....
        • cathyp Re: przedszkole 20.09.08, 19:53
          Czytam i nie wierzę...czyli to gruby jest winny temu, że go
          atakują?? Bo gdyby nie był gruby, to wszyscy bylby mili???

          Stanowczo protestuję przeciwko atakowaniu rodziców za to, że pilnują
          bezpieczeństwa swoich dzieci!

          Nie wolno nikogo walić nawet PRZYPADKOWO ! Dla mnie przypadkowo
          oznacza między innymi to, że to się zdarzy raz czy dwa w roku
          szkolnym.

          I znowu okazuje się, że jeżeli nie chcesz , żeby Twoje dziecko
          było "przypadkowo walone" to znaczy, że wychowujesz je pod kloszem i
          najlepiej wyslij je do szkoły prywatnej.

        • dorcia_6 Re: przedszkole 22.09.08, 14:54
          Eduniu, mój syn ma 6 lat, ale ze względu na wzrost wygląda na
          ośmiolatka. Nie ma nadwagi, nie jest otyły, więc to przezwisko było
          z pewnością przypadkowe. Nic nie wspominałam o czymś takim, że
          dzieci nie chcą się z nim bawić - jest wprost przeciwnie, ma dużo
          kolegów w całym przedszkolu nie tylko w swojej grupie. Z braku
          miejsc w zeszłym roku chodził ze starszymi dziećmi, w tym już chodzi
          razem z rówieśnikami. I to w tej grupie dopiero znalazł się
          chłopiec, z którym nauczycielki mają problemy od zawsze. Przezywa
          bez powodu , dokucza na każdym kroku wszystkim dzieciakom,jest
          prowodyrem wszelkich bijatyk - i są to opinie nauczycielek nie moje.
          Nawet nie chcę wiedzieć, który to chłopiec, żeby się do niego nie
          uprzedzić. Dzieci szybko zapominają o swoich kłótniach, dorośli
          raczej nie. Zupełnie nie rozumiem Twojego ostatniego zdania? Mam
          zrobić wszystko? Czyli wychowywać syna na takiego samego łobuza jak
          jego kolega, będzie umiał się obronić to nie będzie cierpiał -
          bardzo dziwne? Pozdrawiam i proponuję czytać uważniej.
          • edunia73 Re: przedszkole 24.09.08, 11:07
            Dorciu czytam uwaznie ale w większosci gdybałam bo mało napisałaś no
            i podawałam przykład swojej znajomej.Piszac ze powinnismy zrobic
            wszystko,miałam na myśli między innymi tą znajoma ,że dzieki niej
            córka będzie miała ciężkie zycie chodzi o otyłość,i to nie tylko pod
            wzgędem znajomości przyjaźni ale zdrowia.Ona właściwie nic nie robi
            mimo mojego tłumaczenia i próśb.Teraz wiem ,ze twój synek przezwisko
            dostał przypadkowo,szkoda że tak jest ,ale to wina rodziców,nie
            uwrazliwiają dzieci....Tak było jest i będzie niestety....Pozdrawiam
            cieplutko smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka