Gość: marchwina IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.11.03, 17:41 No właśnie czym się różni plastelina od ciastoliny???? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: lola Re: Czym sie różni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.03, 17:59 Ciastolina szybko wysycha, plastelina góra!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Czym sie różni IP: 212.122.214.* 04.11.03, 19:40 ciastolina nie brudzi rączek,łatwo się po niej sprząta, nie ma problemu z odklejeniem jej od stolika wielokrotnego uzytku, gdy stwardnieje zawija się ją w mokrą szmatkę i wraca do formy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anma Re: Czym sie różni IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.11.03, 21:43 Ciastolina od plasteliny rózni się zasadniczo Po pierwsze jest bardziej plastyczna, po drugie nie brudzi rąk (nie zostaje pod paznokciami), a to co się do nich przyklei łatwo się spłukuje wodą, po trzecie nie niszczy dywanów i mebli, bo to co nawet się znajdzie na dywanie łatwo się usuwa po wyschnięciu. Można tak wymieniać zalety ciastoliny w nieskończoność) Cistolina (Play Doh) jest dozwolona od 2 lat (plasteina od 3) i nawet połknięcie jej jest nieszkodliwe. Mój synek uwielbia ciastolinę, plastelinę lubi jak nie ma cistoliny. A do tego foremki, tłoczki do wyciskania, oj można się bawić godzinami. No i oczywiście ma to cudo dwie wady: po pierwsze jest dość drogie (ja kupuję 6 kubeczków w róznych kolorach za około 19 zł)no i pozostawione na dłużej poza kubeczkiem wysycha. Ale jeśli się pamięta zeby po zabawie schować do kubeczka to służy długo. Acha...i kupowałam kiedyś jakąs polską podróbkę (paczuszka 1 koloru za 1,70 zł ale dużo mniejsza niż kubeczki Play-Doh) i stwierdziłam ze nie warto. Była twarda, szybciej schła i kolory jakieś takie jednakowo szare. Reasumując: polecam ciastolinę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mary_ann Re: Czym sie różni 04.11.03, 23:18 Gość portalu: anma napisał(a): > Acha...i kupowałam kiedyś jakąs polską podróbkę (paczuszka 1 koloru za 1,70 zł > ale dużo mniejsza niż kubeczki Play-Doh) i stwierdziłam ze nie warto. Była > twarda, szybciej schła i kolory jakieś takie jednakowo szare. Potwierdzam powyższe i dodaję od siebie, że kiedyś moja 2-letnia wówczas młodsza córeczka i jej koleżanka lepiły coś z takiej niemarkowej (acz zagranicznej chyba) ciastoliny i OBIE nabawiły się paskudnej, długo utrzymującej się wysypki na dłoniach, której zaradził dopiero trzeci konsultowany lekarz. Miłego lepienia czymś w dobrym gatunku mary_ann (co generalnie nie przejmuje się za bardzo logo i markami Odpowiedz Link Zgłoś