gobi05 nie masz wyboru drogi rodzicu 01.04.09, 14:44 "Czy posłać go do szkoły?" Możesz posłać do szkoły do pierwszej klasy albo do szkoły do przechowalni zwanej zerówką. Zawdzięczasz to Tusku. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 01.04.09, 20:19 gobi05 napisał: > albo do szkoły do przechowalni zwanej zerówką. A dlaczego w szkole zerówka to przechowalnia a w przedszkolu - nie?. Program jest ten sam. Oczywiscie może być zerówka lepiej lub gorzej prowadzono ale to juz zależy od nauczycielki. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 01.04.09, 20:33 > A dlaczego w szkole zerówka to przechowalnia a w przedszkolu - nie?. > Program jest ten sam. Ja o zerówce w przedszkolu nic nie pisałem, więc nie wiem czemu podkreślasz coś, czego nie napisałem. Ja chciałem podkreślić, że szkolna zerówka w porównaniu do szkolnej klasy pierwszej tak jakby "nie uczy". Nic nie zarzucam zerówce - ani szkolnej, ani przedszkolnej. Nic nie zarzucam nauczycielkom. Zarzucam ministerstwu, że stwarza sytuację w której wielu rodziców nie będzie w stanie wysłać dzieci do zerówki przedszkolnej. Wówczas będą mieli wybór między szkolną pierwszą klasą i szkolną zerówką, który w istocie jest wyborem między uczeniem się a "nieuczeniem się". Zerówka w szkole to tylko cień komfortu, jaki daje zerówka w przedszkolu. I jeszcze jedno - kiedy już rodzice postanowią, że skoro dziecko tak czy inaczej musi do szkoły chodzić, to niech lepiej idzie do pierwszej klasy, to Hall powie, że oni wszyscy strasznie pragnęli posłać dzieci do klasy pierwszej, tylko o tym nie wiedzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
aniaop Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 01.04.09, 20:55 Niech sobie te 6-latki ida do szkoly, nie mam nic przeciwko, chociaz IMO utworzylabym obowiazkowa zerowke dla 5-latkow. Tylko dlaczego moja 7-letnia corka ma jeszcze raz przerabiac program zerowki w pierwszej klasie? Widzialam podrecznik I klasy na zebraniu, praktycznie niczym nie rozni sie od podrecznika, ktory corka realizuje w tym roku. Poznawanie literek od poczatku. Nasza szkola nie przewiduje utworzenia klas dla samych szesciolatkow, zostana one przyjete w miare wolnych miejsc, po przyjeciu wszystkich siedmiolatkow. No i klops, corka bedzie nudzic sie jak mops Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 01.04.09, 21:16 aniaop napisała: > Tylko dlaczego > moja 7-letnia corka ma jeszcze raz przerabiac program zerowki w > pierwszej klasie? A dlatego że kiedyś trzeba wymieszać dwa roczniki. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 01.04.09, 21:24 > > Tylko dlaczego moja 7-letnia corka ma jeszcze raz przerabiac > > program zerowki w pierwszej klasie? > A dlatego że kiedyś trzeba wymieszać dwa roczniki. Cóż, gdyby pani Hall robiła reformę z myślą o dzieciach zamiast o własnych ambicjach, to by prosto wymyśliła jak uniknąć takiej sytuacji, to nie jest aż takie trudne. Ale co ją obchodzą cudze dzieci? W końcu tylko parę eksperymentalnych roczników. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 01.04.09, 21:33 sunday napisał: > Cóż, gdyby pani Hall robiła reformę z myślą o dzieciach zamiast o własnych > ambicjach, to by prosto wymyśliła jak uniknąć takiej sytuacji, to nie jest aż > takie trudne. Ale co ją obchodzą cudze dzieci? W końcu tylko parę > eksperymentalnych roczników. Ja na poczatku byłam przeciwna tej reformie ale obecnie widze plusy /chociaz są i minusy np. to, że za późno to wszystko ruszyło/ to, że siedmiolatki powtórza sobie literki to akurat jest najmniejszy problem moim zdaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 02.04.09, 10:18 > to, że siedmiolatki powtórza sobie literki to akurat jest > najmniejszy problem moim zdaniem. Nie z punktu widzenia rozwoju dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 kto mówi, że "kiedyś _trzeba_"? 02.04.09, 08:56 > > Tylko dlaczego moja 7-letnia corka ma > > jeszcze raz przerabiac program zerowki > > w pierwszej klasie? > A dlatego że kiedyś trzeba wymieszać dwa roczniki. To nieprawda, co piszesz. Po pierwsze - w niektórych krajach robiono już takie zmiany i dokonywano ich przez wiele lat, dzięki czemu wzrost liczebności klas pierwszych wynosił około ośmiu procent, zaś maksymalna różnica wieku pierwszoklasistów wynosiła 13 miesięcy (w porównaniu do 12 miesięcy rok temu oraz 24 miesięcy w tym roku!) Po drugie twoje kategoryczne stwierdzenie "TRZEBA wymieszać dwa roczniki" zupełnie mi się nie podoba. Uważam, że nie było powodu by robić tą nieszczęsną pseudoreformę, a co za tym idzie - nie trzeba wcale mieszać dwóch roczników. Po trzecie, można było powołać oddzielne klasy dla sześciolatków oraz siedmiolatków albo zobowiązać nauczycieli do prowadzenia sześciolatków oddzielnym trybem, według nowego programu. Skoro reforma naśladuje reformę brytyjską, to można też zatrudnić nauczycieli pomocniczych, jak to jest przyjęte w Wielkiej Brytanii. Takie gadanie, że dziesiątki tysięcy dzieci _muszą_ stracić rok nauki aby minister Hall mogła ogłosić sukces swojej reformy (nikomu do niczego niepotrzebnej), to pospolite kłamstwo jest. Wcale nie muszą. Istnieją inne możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: kto mówi, że "kiedyś _trzeba_"? 02.04.09, 20:12 gobi05 napisał: > Po trzecie, można było powołać oddzielne klasy > dla sześciolatków oraz siedmiolatków A to już jest uzależnione od tego ile dzieci sześcioletnich zechcą rodzice wysłać do I klasy. Im więcej, tym większa szansa że powstanie w szkole oddzielna klasa dla sześciolatków. U nas np. zgłosiło sie kilkoro - nie ma zatem szans na powstanie takiej klasy. > albo zobowiązać nauczycieli do prowadzenia sześciolatków > oddzielnym trybem, według nowego programu. No tak, może jeszcze indywidualny tok nauczania dla każdego sześciolatka Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 01.04.09, 21:11 gobi05 napisał: > Zarzucam ministerstwu, że stwarza sytuację > w której wielu rodziców nie będzie w stanie > wysłać dzieci do zerówki przedszkolnej. > Wówczas będą mieli wybór między szkolną > pierwszą klasą i szkolną zerówką, który > w istocie jest wyborem między uczeniem się > a "nieuczeniem się". Zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Generalnie rodzice sześciolatków mają wybór: zerówka /jeśli uważają że dziecko nie poradzi sobie w I klasie/ lub I klasa /jeśli uważają że podoła/. Wybór i ocena gotowości dziecka do nauki nalezy do rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
gobi05 Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 02.04.09, 09:21 > Zupełnie nie rozumiem o co Ci chodzi. Generalnie rodzice > sześciolatków mają wybór: zerówka /jeśli uważają że dziecko nie > poradzi sobie w I klasie/ lub I klasa /jeśli uważają że podoła/. > Wybór i ocena gotowości dziecka do nauki nalezy do rodziców. A nie wydaje ci się, że motywacją rodziców może być nie gotowość dziecka by uczyć się w szkole, ale gotowość szkoły by uczyć ich dziecko? Polskie podstawówki generalnie nie były przygotowane na przyjęcie sześciolatków jeszcze jesienią. Jaka będzie sytuacja za pół roku? Jeszcze raz (widzę, że trzeba ci bardzo wyraźnie tłumaczyć): zerówka przedszkolna odpowiada bardzo wielu rodzinom, ale okaże się w tym roku niedostępna. Rodzice mają prawo obawiać się, że szkoła nie zdoła zapewnić odpowiednich warunków do nauki dla ich dzieci. To nie chodzi o zdolności dzieci, ale stan placówki edukacyjnej. Wiele szkół nie będzie przygotowanych w stopniu dostatecznym na przyjęcie tak wielu pierwszoklasistów. Przepisy zmuszą rodziców do wysłania dziecka do szkoły, ponieważ przedszkole go NIE PRZYJMIE. Wówczas pojawi się kwestia, czy dziecko ma uczęszczać do zerówki, która zupełnie nie ma zalet zerówki przedszkolnej - czy też do pierwszej klasy. I kiedy rodzice wybiorą pierwszą klasę (mimo że woleliby zerówkę przedszkolną), to Hallowa będzie opowiadać jak to wszyscy pragnęli tylko posyłać swoje sześcioletnie dzieci do pierwszej klasy. Odpowiedz Link Zgłoś
sunday Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 02.04.09, 10:21 > A nie wydaje ci się, że motywacją rodziców może być > nie gotowość dziecka by uczyć się w szkole, > ale gotowość szkoły by uczyć ich dziecko? O to, to. Niestety, mądrale z PO i SLD udają, że tego nie rozumieją. A dziennikarze udają, że im wierzą i powtarzają jak papugi propagandowe niby-argumenty. Odpowiedz Link Zgłoś
mama303 Re: nie masz wyboru drogi rodzicu 02.04.09, 20:29 gobi05 napisał: > A nie wydaje ci się, że motywacją rodziców może być > nie gotowość dziecka by uczyć się w szkole, > ale gotowość szkoły by uczyć ich dziecko? No nie wiem.... ja podałam swoją własną motywację - suma sumarum na jedno wychodzi. Moje dziecko oceniam na gotowe do rozpoczęcia nauki w szkole wiec idzie do I klasy. Jakby nie było gotowe to poszło by do zerówki... szkolnej > Rodzice mają prawo obawiać się, że szkoła nie zdoła > zapewnić odpowiednich warunków do nauki dla ich dzieci. Oczywiście że mają prawo ale myślę że wielu z nich przesadza z tymi obawami.Dzieciaki sie dośc łatwo przystosowują. Gorzej z ich riodzicami > Wiele szkół nie będzie przygotowanych > w stopniu dostatecznym na przyjęcie tak wielu > pierwszoklasistów. Nie będzie ich az tak wielu - przynajmniej w tym roku. > > Przepisy zmuszą rodziców do wysłania dziecka do szkoły, > ponieważ przedszkole go NIE PRZYJMIE. Wówczas pojawi się > kwestia, czy dziecko ma uczęszczać do zerówki, która > zupełnie nie ma zalet zerówki przedszkolnej - czy też > do pierwszej klasy. I kiedy rodzice wybiorą pierwszą > klasę (mimo że woleliby zerówkę przedszkolną), to Hallowa > będzie opowiadać jak to wszyscy pragnęli tylko posyłać > swoje sześcioletnie dzieci do pierwszej klasy. Ble, ble, ble. Co Cię obchodzi co tam powie Hallowa. Podejmij decyzję - masz wybór: zerówka lub I klasa dla swojego szesciolatka. Odpowiedz Link Zgłoś
graz.ka opieka jak w przedszkolu 03.04.09, 08:22 Żebyście się nie zdziwili: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6457123,Lublin__W_dzien_testow_swietlice_pozamykane_wbrew.html Odpowiedz Link Zgłoś
luka7803 Sprawa pierwszej klasy 05.09.09, 23:04 Według nowego programu nauczania dla pierwszych klas dzieci będą uczy ły się tego, czego do tej pory uczyły się w zerówce. Dzieci z ostatniej grupy przedszkola nie będą się w ogóle uczyły a jedynie przygotowywały do nauki. Jeżeli nie będziemy posyłać dzieci w wieku sześciu lat do szkoły w rezultacie będą opóźnione w stosunku do poprzednich roczników. W obecnym nauczaniu początkowym nie ma 45 minutowych lekcji jak kiedyś a bloki nauczania w których nauczyciel sam decyduje ile czasu poświęcić na naukę ile na zabawę i kiedy zrobić przerwę. Odpowiedz Link Zgłoś
beatulek Re: Sprawa pierwszej klasy 05.09.09, 23:15 Posłałam 6-cio latkę do szkoły - nie żałuję. Mała zadowolona a ja sie cieszę bo wszystko wskazuje na to, ze młoda nie będzie się cofała w rozwoju. Jak wyglądają "lekcje" np. dzieci bawią się w zabawę: podaj swoje imię i powiedz co spakowałabyś na wycieczkę do plecaka - rzecz musi sie zaczynac na tę samą literkę co twoje imię. TO tylko przykład jednego z zadań ale ogólnie pisząc zadania są takie, że moja 6-ciolatka która jest (dla mnie oczywiscie wyjątkowa) ale patrzac bez sentymentów przeciętna radzi sobie całkiem nieźle no i jest baaardzo smutna, że istnieje coś takiego jak sobota i niedziela. Bo ona CHCE do szkoły heheh - ciekawe jak długo.... Odpowiedz Link Zgłoś
natkare Re: Sprawa pierwszej klasy 07.09.09, 23:27 Witajcie. Jestem mamą 4 - klasisty , 6 letniej panny i 4 latka. Córka od tego roku uczęszcza do oddziału przedszkolnego , mieszczącego się w szkole. Nie zdecydowaliśmy się na pierwszą klasę , pomimo że owa szkoła jest wszechstronnie przygotowana. Sale wyremontowane , dzieci mogą zostawać z paniam do 17(nie schodzą do wspólnej świetlicy) , są niedrogie i dobre obiady , które jedzą podczas lekcji aby nie było tłumów. To samo mają tzw zerówkowicze (w tym moja córcia). Tylko nie widziałam potrzeby aby moje dziecko już się uczyło , co zmieni czy zacznie być oceniana teraz czy za rok??? Czy to że posłała bym ją teraz do pierwszej klasy miała by lepsze osiągnięcia?? Co z tego że program jest dostosowany do 6 latków?? Widząc jak moje starsze dziecko odrabia lekcje (dodam że został wybrany do klasy matematycznej ze wzgl . na super wyniki ), chciałam dać mojej córeczce ten rok zabawy w prezencie. Rozwoju dziecka nic nie zatrzyma jeżeli będzie ono rządne wiedzy a rodzic będzie chciał mu pomóc w zdobywaniu wiadomości. Gro dzieci poznaje liczby poprzez klawiaturę komputera , tak samo jest z literkami ) Świat idzie do przodu i nikt tego nie zatrzyma , jednak jak narazie nie widzę takiej potrzeby aby moje dziecko było pierwszakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
natkare Re: Sprawa pierwszej klasy 07.09.09, 23:29 aha co do noszenia podręczników i ciękich plecaków , właśnie szkoła przygotowuje szafki aby odciążyć plecy wszystkich uczniów a nie tylko pierwszaków) wiem od starszego syna. pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś