Dodaj do ulubionych

Saturn już odchodzi...:-)

03.04.07, 17:33
Witam serdecznie!
Nie ma już forum "Astrologia bez koterii" więc napiszę "o tym" tutaj. Wygląda
na to, że "Astroforum" jest jakby kontynuacją i wszyscy przenoszą się tutaj.
Tak swoją drogą może warto by zrobić przewodni wątek...żeby ludzie wiedzieli,
że teraz mogą odnaleść się właśnie tutajsmile. Bardzo żal mi wątków, na których
Hatric i Dagmara odpowiadali mi na pytania i interpretowali moje koło.
Wszystko zagadzało się w 100%. Ostatnie lata w moim życiu były koszmarem.
Tylko dzięki ich pomocy udało mi się przetrwać ciężkie czasy i uwierzyć, że
Saturn w końcu musi odejsć z mojego horoskopusmile)). Teraz jeszcze nie jest
najlepiej..ale czuje że wracają mi siły i radosć życia. Dlatego nie bedę się
zastanawiać dlaczego Hatric zlikwidował forum ale zrobie coś innego.
Podziekuje mu z całego serca...i oczywście Dagmarze...za opiekę.
Jeżeli chcecie możecie spojrzeć na moje koło 08.01.1978 w Poznaniu godz 17.
(podawałam już wcześniej)Hatric podawał mi nawet datę kiedy kończy się dla
mnie czas Saturna...ale skasował forum i nie pamiętam dokładne daty..ale ma
to się stać latemsmile więc już niedługo....
Bardzo wciągnał mnie temat astrologii i zastanawiam się czy nie warto byłoby
zorganizować kursu astrologii w Poznaniu. Nawet już rozmawiałam w sprawie
sali. Nie wiem tylko kogo zaprosić jako wykładowców. Jeżeli macie jakieś
propozycje to odpiszciesmileMyślę, że jest w Poznaniu wiele osób, które byłyby
tak jak ja zainteresowane takim kursemsmile))
Tobie Kita32 życzę wielu nowych forumowiczów i samych sukcesówsmile)
Pozdrawiam Agnieszka
Obserwuj wątek
    • joola17 Re: Saturn już odchodzi...:-) 03.04.07, 17:45
      Agusia, my nie jestesmy kontynuacja tamtego forum. to bylo forum, gdzie na
      porzadku dziennym byly prosby o darmowe interpretacje, ktorych poziom byl na
      pewno rozny. My w duzej mierze wzielismy sie z zaawanowanego kursu i nie mamy
      nic wspolnego z Hattrikiem. To, ze przychodza tu ludzie z jego forum nie znaczy,
      ze to kontynuacja. Rany boskie, skad w ogole taki pomysl?
      wink
      • agusia.p1 Re: Saturn już odchodzi...:-) 03.04.07, 17:56
        ...nie miałam nic złego na myśli pisząc, że jest to kontynuacja. Raczej
        chciałam podkreślić, że to forum ma szanse stać się równie ciekawe jak forum
        Hatrika. Każde forum rządzi się swoimi prawami tam " na porządku dziennym były
        darmowe interpretacje" i tylko trochę przykro, ze piszesz iż "poziom był
        różny". Mi bardzo pomogi i zainteresowali mnie w ten sosób astrologią. Tutaj
        wcale nie musi być " darmowych" interpretacji ale za to są bardzo ciekawe wątki
        i no i bardzo sympatyczna założycielkasmile))
        Pozdrawiam Joola17 i życzę miłego wieczorusmile
        • joola17 Re: Saturn już odchodzi...:-) 03.04.07, 20:03
          > tylko trochę przykro, ze piszesz iż "poziom był
          > różny"

          Utwkila mi w pamieci luzna uwaga kogos, kto wpadl i wypadl, na temat - umowmy
          sie, samego w sobie nieistotnego - wejscia Plutona do szostego domu. "Zrob
          badania onkologiczne" - ktos ow napisal.
          Raz, ze nie u kazdego Pluton dziala.
          Dwa, ze samo wejscie do domu, nawet zakladajac, ze domy dzialaja, nie zrobi nic
          bez wyraznego tranzytu.
          Trzy, ze w Polsce "zrobic badania onkologiczne" to nie jest jak splunac, tylko
          droga przez meke.
          Natomiast na forum, gdzie bywaja rozne osobywink, wlasnie ROZNE, mozna
          przypuszczac, ze sa i doswiadczeni astrologowie, ktorym sie nie chce strzepic
          klawiatury po proznicy i od czasu do czasu napisza jedno trafne zdanie, sa
          mlodzi ambitni, pomagajacy, ale z mala praktyka, ale i kto wie, moze ktos ma
          poteznego Neptuna i ten osad graniczyl z jasnowidzeniem....? Jednego jestem
          pewna, pisanie takich rzeczy to nieodpowiedzialnosc.
          Po prostu, mialas szczescie, ze trafilas na ludzi i uczynnych i kompetentnych.

          Milego wieczoru, Agusia, wzajemnie.
      • dagmara888 Re: Saturn już odchodzi...:-) 03.04.07, 19:56
        Joola17 spokojnie jeszcze jakiś czas będzie tak, że osoby odwiedzające tamto forum będą się na nie powoływali. Część osób dzięki temu choć troszkę zainteresowało się astrologią i to jest świetne. Agusia właśnie mówiła o tym i na pewno z przyjemnością poczyta to forum, zajrzy do literatury astrologicznej a także myśli już o kursie astrologii.
        Ja nie wiem jaki powód i co skłoniło Ciebie że zdecydowałaś się na kurs astrologii ale np. u mnie było to tak, że kiedy mi się wszystko w życiu waliło przeczytałam jakiś gazetowy horoskop i tam było napisane, że mam jakiś tranzyt Plutona (bez wielkiego wyjaśnienia - ale on miał powodować jakieś niepowodzenia) - to mnie tak zainteresowało, że zaczęłam szukać informacji co to takiego ten "tranzyt Plutona" nie mając zielonego pojęcia co to jest "tranzyt"smile) Ale wiedziałam, że to coś związanego z astrologią - tak właśnie szukając informacji zaczęłam się interesować astrologią. Ja myślę, że do niektórych osób przychodzi astrologia w jakiś dziwny sposób poprzez np. forum czy jak u mnie zwykły horoskop w jakieś gazecie. To nie jest koniecznie świadomy wybór bo dlaczego wtedy nie trafiłam na tarota, numerologię, i-ching czy inną dziedzinę ezoteryki??? Widać tak miało być, a agusia tylko zadała pytanie, bo jak widać ma ochotę pogłębić swoją wiedzę i chyba należy ją wspierać w tej decyzjismile)

        Błagam nie róbmy z tego forum "forum zaawansowanych" Odeślijmy osoby pytajace do literatury ale powiedzmy również "jak masz jakieś watpliwości to zawsze jesteś mile widziany na tym forum i my Ci na Twoje wątpliwości odpowiemy, możesz zadać nawet głupie pytanie i nikt Ciebie tutaj za to nie skarci ale na pewno naprowadzi na prawidłowe myślenie". Nie jestem za kontynuowaniem interpretowania horoskopów osób, które proszą tylko i wyłącznie o interpretację a potem nie uczestniczą w forum. A z drugiej strony jakby ktoś się przyjrzał forum Astrologia bez koterii i przeanalizował horoskopy osób proszących o ananlize i piszących często otwarcie o swoim życiu to była niesamowita lekcja jak mogą się przejawiać tranzyty (tranzyty po descendencie, zamknięcie cyklu Saturna, czy oczywiście inne tranzyty). Tam też były historie życiowe, które niekoniecznie można znależć w swoim otoczeniu.
        Pozdrawiam
        • joola17 Re: Saturn już odchodzi...:-) 03.04.07, 20:13
          Dagmara, mnie najogolniej chodzi o roszczeniowe, konsumenckie podejscie. "Jemu
          zrobiliscie, to i mnie musicie.". Ew. szanrtaz: "dzis mam urodziny, prosze o
          horoskop", tak ni z gruszki nie z pietruszki. Albo: "CZesc, co powiecie o osobie
          urodzonej 1 kwietnia 1990?"
          Gdzies tam na pewno nie lubie dewaluacji astrologii, tego, ze ktos po
          przeczytaniu dwoch ksiazek ma sie juz za MAGA. Ale najbardziej nie lubie takich
          bezczelnych osob, ktora chca. Chca, żądaja, nic w zamian nie dajac, ewentualnie
          mowiac, ze "lubia czytac takie rzeczy", ew. "ze wszystko sie zgadza"smile
          Kazdemu co innego zabiera energie. Mnie mniej kosztuje pisanie i myslenie, niz -
          frustrusjace wpisywanie cudzych danych w programsmile). Mowie o prostych rzeczach,
          jednorazowym tranzycie, nie o glebokiej analizie. i jesli w zamian slysze
          jedynie "dzieki, wszystko sie zgadza", to cos tu nie gra. Swiat powinien polegac
          na wymianie. Niechby to byl chociaz dialog, z ktorego skorzystaja dwie strony,
          prawda?

          ps Dobrze nam sie rozmawia zauwazylam, mozemy sie wymienic danymi w @?
          • dagmara888 Re: Saturn już odchodzi...:-) 03.04.07, 21:04
            No właśnie. Ja w pewnym momencie też zauważyłam, że ludzie zwyczajnie zaczynają się bawić na forum, rzucając kolejne daty i nie powiem, że nie trafiało mnie to głęboko w serce. Ja mogę robić dla swoich przyjaciół różne horoskopy ale wiem że od nich mogę dostać "dziękuję" w jakiś inny sposób, a na pewno mogę na nich zawsze liczyć. Inaczej jest z osobami, których nigdy nie widziałam. Ale się przyznam, że bardzo pragnęłabym móc poczytać pewne "prognozy" astrologicze krótkoterminowe dotyczące zwykłego człowieka a potem po jakimś czasie jego opowieść jak faktycznie to wyglądało w jego życiu. Uwielbiam patrzeć w tranzyty, progresje, dyrekcje bo uważam, że tranzyty nas zmieniają. Oczywiście punktem wyjścia jest horoskop urodzeniowy ale osoby np. po silnych tranzytach Saturna, Urana czy Plutona potrafią być zupełnie inne ponieważ inne cechy się u nich ujawniają (czyli inne aspekty są bardziej widoczne kiedy jesteśmy młodzi a inne kiedy jesteśmy w średnim wieku).
            Nie zawsze jest tak, że mamy możliwość obserwowania w swoim otoczeniu osoby, które przechodzą kryzysy życiowe, rozwody, zdrady itp. Nie ukrywajmy, że życie bywa bardzo prozaiczne, dlatego dla mnie forum Astrologia bez koterii było miejscem znalezienia dużej ilości osób, które mają jakieś ciekawe wydarzenia za sobą albo są w ich trakcie (oczywiście nie wszyscy).
            Oczywiście Joola, że możemy się wymienić danymismile)
            • kita32 Dagmaro 03.04.07, 22:12
              "> Oczywiście Joola, że możemy się wymienić danymismile)"

              To ze mną też, dobrze? wink
    • kita32 Agusiu 03.04.07, 21:26
      Domyślam się, ze Hatric wyliczył Ci datę na koniunkcję Saturna z Saturnem tzn
      na czas, kiedy kończy się jeden obrót Saturna po ekliptyce i zaczyna drugi.
      Koniunkcję tą będziesz miała 1.09.07 i tylko raz (tzn Saturn nie będzie sie
      cofał).

      Dziękuje Agusiu i Dagmaro za miłe słowa smile

      Cieszę się, że ludzie zainteresowani astrologią odwiedzają to forum wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka