03.10.16, 17:48
Moim zdaniem...
Do Banshee to się jednak nie umywa.
Może jest bardziej realistyczne, Banshee jednak dość mocno przerysowane...
Sama historia nie jest zbyt wciągająca, a po obejrzeniu odcinka nie tupię nóżkami z niecierpliwości, by zobaczyć kolejny odcinek. Tempo jest dość ślimacze, dużo dłużyzn i przestojów, rozkręca się bardzo spokojnie. Niczym nie zaskakuje, nie ma cliff hangerów pod koniec każdego odcinka. Natomiast jest fajnie nakręcone, z klimatem, oddaje ducha przełomu lat 60/70.
To ocena po 4 odcinkach, oczywiście oglądam dalej, bo serial jest dobry (ale tylko dobry), nie wywołuje u mnie jakiś szczególnych wypieków na policzkach podczas oglądania - ale też nie uważam czasu poświęconego na oglądanie za stracony.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka