Dodaj do ulubionych

Milenium - co utargowaliscie? gratisy...

30.10.05, 17:22
Hejka
jakie jest pole manewru w milenium?.. kredy okolo 250 tys + nasza kasa okolo
60 tys (kupno domu), zarobki sa wysokie.. jestesmy generalnie lakomym kaskiem
dla bankow
Czy ktos np dostal karte kredytowa gratis nie tylko na pierwszy rok albo cos
w tym stylu?
Przemek
Obserwuj wątek
    • jk Re: Milenium - co utargowaliscie? gratisy... 30.10.05, 18:50
      kartę kredytową dostaniesz na bank, za friko, dla ciebie oraz żony
      do tego konto z darmowymi przelewami przez net i telefon oraz wypłatami z
      bankomatów własnych i euronetu (karty debetowe też za friko)

      generalnie każdy, kto bierze tam hipoteczny, to dostaje - niezależnie czy jest
      "łokomym kąskiem" czy nie wink
      • przemekk74 Re: Milenium - co utargowaliscie? gratisy... 30.10.05, 20:17
        generalnie jak bierzesz np 50 tys i masz w rodzinie na osobe 1200netto to taki
        łokomy nie jestes... a jak masz dochody 5 klockow/osobe.. bierzesz ze 350 tys,
        masz zawod zaufania publicznego to dyrektor oddzialu przyniesie Ci placek na
        kazde swieta a na mikolaja ubierze czerwony kubraczek i rozda prezenty Twoim
        dzieciom... szczescie sprzyja bogatym a biednym wiatr w oczy
        Generalnie interesuje mi sie co extra w stosunku do oferty publicznej mozna
        dostac
        Przemek
        P.S.
        "w ofercie publicznej" karta kredytowa jest gratiśna chyba tylko przez pierwszy
        rok... a pierwszy rok jest gratis w wiekszosci bankow niezaleznie czy bierzesz
        tam kredyt czy nie
        • jk Re: Milenium - co utargowaliscie? gratisy... 30.10.05, 22:07
          fajnie, że wierzysz, że jesteś wyjątkowy i atrakcyjny dla banku
          życzę ci powodzenia w negocjacjach z jakimkolwiek bankiem, z takim podejściem na
          pewno wiele utargujesz;
          mówię serio, potraktuj moje słowa jako dobrą radę: zmień nastawienie, bo prędzej
          po wyjściu z oddziału cię wyśmieją i pogodzą się ze stratą tego kredytu niż
          poważnie rozważą twoje uwagi

          nie sztuką jest być zamożnym i dużo zarabiać, możesz mi wierzyć

          jeśli chcesz coś wytargować to - sorry za słowo - nie cwaniakuj w banku
          • przemekk74 Re: Milenium - co utargowaliscie? gratisy... 31.10.05, 09:30
            >fajnie, że wierzysz, że jesteś wyjątkowy i atrakcyjny dla banku
            >ci powodzenia w negocjacjach z jakimkolwiek bankiem, z takim podejściem na
            >pewno wiele utargujesz;
            u posredniko kredytowych jest pole manewru (sprawdzone empirycznie!!!!.. mimo
            Twoich szczerych rad)... jezeli nie probowales sie nigdy targowac to jest to
            czyste frajerstwo z Twojej strony.. u posrednikow kredytowych "na wjazd" (z
            mozliwoscia doszlofowania) warunki sa takie same jak w oddziale banku (np
            fortis) albo lepsze (pbh)
            Przemek
            • moqa2709 Re: Milenium - co utargowaliscie? gratisy... 31.10.05, 10:07
              ja wziąłem kreskę 480 tys., nie w Millennium. Zarobki jakoś spokojnie pozwoliły
              na taki kredyt, ale absolutnie nie mam tekiego podejścia że mi sie cos należy
              wiecej niż temu co bierze 100 tys. Trochę rzeczy dostałem więcej, ale to raczej
              drobiazgi. Nie uważam się za łakomy kąsek, ani człowieka zamożnego, bo gdybym
              takim był nie musiałbym się zapożyczać w bankach i przechodzić "ścieżki
              zdrowia" przy spełnianiu wszystkich formalności kedytowych.
              P.S. Targowanie się jest ok, trzeba walczyć o swoje, ale bez przegięć. Jak
              przychodzi do mnie taki klient który przegina i chce rabat od rabatu i do tego
              rabat za płatność gotówką i wczasy nad morzem to ja mam go w d....choćby
              dokonowył u mnie super zakupu. Niech idzie gdzie indziej, ja bazaru nie
              prowadzę.
              • przemekk74 Re: Milenium - co utargowaliscie? gratisy... 31.10.05, 10:39
                >ja wziąłem kreskę 480 tys., nie w Millennium. Zarobki jakoś spokojnie
                pozwoliły
                >na taki kredyt, ale absolutnie nie mam tekiego podejścia że mi sie cos należy
                >wiecej niż temu co bierze 100 tys.
                a ja uwazam ze sie wtedy nalezy... bo ludzie w banku ponosza analogiczny naklad
                pracy na sprawdzenie wniosku (koszta banku) a bank zarobi na tym wiecej (marza
                na linorze/wiborze, prowizja itp).. zreszta same banki oferuja inne
                oprocentowanie kredytu w zaleznosci od jego kwoty
                Pozdrowienia,
                Przemek
                P.S.
                w hurcie jest taniejsmile niezaleznie czy bierzesz kredyt czy gwozdzie w sklepie
              • europejczyk5 gratisy... 03.11.05, 14:57
                Z takim podejsciem,to już się nie bedziesz tak męczyć w pracy...



                moqa2709 napisała:

                > ja wziąłem kreskę 480 tys., nie w Millennium. Zarobki jakoś spokojnie
                pozwoliły
                >
                > na taki kredyt, ale absolutnie nie mam tekiego podejścia że mi sie cos należy
                > wiecej niż temu co bierze 100 tys. Trochę rzeczy dostałem więcej, ale to
                raczej
                >
                > drobiazgi. Nie uważam się za łakomy kąsek, ani człowieka zamożnego, bo gdybym
                > takim był nie musiałbym się zapożyczać w bankach i przechodzić "ścieżki
                > zdrowia" przy spełnianiu wszystkich formalności kedytowych.
                > P.S. Targowanie się jest ok, trzeba walczyć o swoje, ale bez przegięć. Jak
                > przychodzi do mnie taki klient który przegina i chce rabat od rabatu i do
                tego
                > rabat za płatność gotówką i wczasy nad morzem to ja mam go w d....choćby
                > dokonowył u mnie super zakupu. Niech idzie gdzie indziej, ja bazaru nie
                > prowadzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka