teaspoon1
25.02.07, 21:27
odradzam GE z powodu nieprofesjonalnych daradcow i sposobu traktowania
kleintów jak "brzęczących much".
fakty:
doradca obiecał rozpatrzenie wniosku w tydzień. Rozpatrzyli po ponad 3
tygodniach
doradca wnioskował o marże poniżej 1% (czyli była realna) bank zaproponował
marże powyżej 1.24% - brak możlwości dalszych negocjacji przy wnioskowanym
kredycie 600000 PLN.
doradca nie umiał wytłumaczyć jak wyliczona jest kwota powstala w wyniku
niskiego wkladu wlasnego - w koncu doszedl do wniosku, że jest źle naliczona.
umowa kredytowa jest tak w skomplikowany sposób napisana (już w pierwszym
punkcie jest kilka odwołan do kolejnych punktów, a w nich do kolejnych) -
przeczytanie jej ze zrozumienień graniczy z cudem.
dobrowolne bezpłatne ubezpieczenie od utraty pracy jest bezplatne, jesli
Panstwo z niego nie skorzystacie musicie zapłacić prowizję. dla mnie to
znaczy, że nie jest dobrowolne, ale bank widzi tu jakąś dobrowolność, szkoda,
że obwarowaną 2% od kwoty kredytu.
przy wykryciu błędu w umowie przed jej podpisaniem, doradca twierdził, że
wyprostujemy to w aneksie, nie ma sensu korygować umowy bo nie dotrzymamy
terminu wpłaty transzy do developera. Po podpisaniu aneksu okazało się, że
trzeba będzie zapłacić za niego dodatkową kwotę.
Kwota przelana na konto różniła się o grosz, doradca nie wiedział dlaczego.
Dopiero pani z infolinii udzieliła informacji, że to standardowa polityka
banku odnośnie zakupu CHF.
oczywiście pomimo zapewnień doradcy termin wypłaty do developera nie został
dotrzymany.
oczywiście wszystkie telefony odnośnie mijąjacego terminu rozpatrzenie
wniosku trzeba było inicjować samodzielnie. Doradca nie miał czasu na
informowanie klienta o tym co dzieje się z jego wnioskiem.
moja skarga w związku z powyższym skierowana do banku spotkała się z
odpowiedzią, że wszystko jest zgodne z umową i prawem.
WIOSKI: nieprofesjonalni doradcy, bank traktujący klienta przedmiotowo,
przykładający szablon nr. X. Ekspedientka w sklepie okazuje klientom większy
szacunek i zaangażowanie pomimo, że jej wynagrodzenie jest kolosalnie
mniejsze, niż pieniądze które bank GE zarobi na swoich klientach. A prawda
jest taka, że nawet nie chce mu się zachowywać pozorów....
jak tylko miną 3 lata (nie poniosę dodatkowych opłat) przenoszę się z GE.