Dośc mocno związana z kredytem mieszkaniowym
oczywiscie... czy ktos mógłby to spróbować krótko i
węzłowato wyjaśnić, jak to działa, co i kiedy mogę
sobie odliczyć i oczywiscie od czego, słyszałem juz
rózne rzeczy i prawdę mówiąc zgubiłem się...
Sytuacja wygląda następująco:
w VII 2002 zanabyłem drogą kupna mieszkanie - w
budowanym bloku - od spółdzielni mieszkaniowej,
mieszkanie oczywiscie na kredyt - 190000zł w CHF, na 25
lat. Spółdzielnia uzyskała pozwolenie na budowę w VII
2001 roku, skończyła budowac w XII 2002, wtedy był
odbiór techniczny budynku, ale do dzisiaj jeszcze, z
róznych powodów - problemy z dokumentacjami itd itp nie
został oddany do użytkowania (czyli oficjalnie jeszcze
nie dostalismy kwitków ze mozemy sie wprowadzać i
mieszkać)
W X 2002 dostałem kredyt i od XI co miesiąc go sobie
spłacam. Oprocentowanie 3.6% w skali roku.
Ja to widzę tak, przy rozliczeniu PIT za 2002 rok nic
sobie nie mogłem odliczyc, bo nie miałem jeszcze tytułu
prawnego do lokalu, czyli tak jak by budowa nadal
trwała, jako ze w tym roku już ten tytuł zdobędę
(kwestia jednego, dwóch miesięcy) to w rozliczeniu PIT
za rok 2003 będę mógł sobie od dochodów odliczyć
wszystkie procenty które zapłaciłem - czyli zarówno te
zapłacone w ratach XI i XII 2002 jak i za cały rok 2003
- jako ze mój kredyt miesci się prawie w widełkach
podanych jako górna granica odliczenia to prawie całe
odsetki bedą do odpisania. Czyli liczę to sobie tak -
moje oprocentowanie * granica odliczenia - to
maksymalna ilosc odsetek które moge w danym roku
podatkowym odliczyć, potem tylko sprawdzam czy
zapłaciłem tych odsetek więcej, czy mniej i to sobie
odpisuję w odpowiednim kwadraciku w PIT...
Dobrze kombinuje ???
--
L.