antosek
08.07.03, 09:13
Witam,
chciałem podzielić się doświadczeniami, jakie zdobyłem przy załatwianiu
kredytu mieszkaniowego w PKO B.P. i poradzić się, co mogę zrobić:
Znalazłem mieszkanie w miarę tanie (niecałe 100 000). Planowałem kredyt na
100 %, wspólnie z żoną. Wcześniej wszystko zostało uzgodnione z bankiem i
omówione 5 razy, podpisałem umowę przedwstępną, dałem parę zł. zadatku i ...
Najpierw pani w PKO zażądała hipoteki na innej nieruchomości, bo kredyt na
100 % to owszem, ale trzeba ZARABIAĆ (czyt. jedno z nas musi brać do ręki
ponad 4000 zł). Wcześniej nie było o tym mowy.
Zacisnęliśmy zęby i uzbieraliśmy po rodzinie 20 % wkładu własnego. Poszliśmy
do banku i co? Pani ZAŻĄDAŁA PORĘCZYCIELI! Jesteśmy dla PKO B.P.
niewiarygodni, bo oboje zarabiamy łącznie 2.700zł netto. Kredyt w wysokości
76 000zł na 25 lat jest dla nas nieosiągalny?! KTO PODŻYRUJE KREDYT NA 25
LAT?!
Proszę mi powiedzieć, czy to jest w porządku? Jaki bank da nam kredyt w
takiej sytuacji i z takimi możliwościami? Zbywca mieszkania ponagla, a ja mam
w perspektywie utratę zadatku i wynajęcie taniej kawalerki. Proszę o radę.