niania79 28.12.07, 11:06 witam Wziełam kredyt w czerwcu 2007r w kwocie 130tyś.w pln.Stopy procentowe proszły do góry a tym samym rata.W związku z tym mam pytanie czy zotawić kredyt w złotówkach czy przewalutować? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
arfer Re: jaka waluta? 28.12.07, 21:57 Stopy bazowe będą nadal rosnąć - WIBOR za rok będzie o ok. 1 % wyższy, a to nie musi być koniec wzrostów (jeśli opóźnione ruchy RPP nie zatrzymają wzrostu inflacji). Czy zmieniać walutę - pytanie, co zamierzasz robić z kredytem, czy nadpłacać, czy spłacać długi okres czasu, czy być może sprzedać nieruchomość (a więc także spłacić kredyt) ? Generalnie - przy krótkim okresie spłaty pozostaw PLN, przy dłuższym tańszy kredyt może być w CHF. Zbyt mało danych o Twojej sytuacji i kredycie, by coś więcej napisać. Odpowiedz Link
baska888 Re: jaka waluta? 02.01.08, 16:35 Mam pytanie, dlaczego jesli zamierza sie splacic kredyt szybciej opalca sie zostac przy pln (pomimo rosnacych stop procentowych) a przy dlugotrwalym spacaniu oplacaja sie CHF?? Czy ktos moglby to w jasny sposob wyjasnic! Odpowiedz Link
arfer Re: jaka waluta? 02.01.08, 17:22 Proste. Jeśli zaciągałaś kredyt w PLN, masz wyższe oprocentowanie, więc wyższą ratę kredytu. Nie ponosisz natomiast podstawowego i najwyższego kosztu przy kredycie CHF, czyli kosztu różnic kursowych. Bank wypłacając Ci kredyt w CHF wypłaca go po kursie niższym (a więc wypłaca "więcej" CHF), Ty spłacasz go po kursie wyższym. Różnica w zależności od banku to od ok. 3 do nawet ponad 8 %. Średnia rynkowa - w najpopularniejszych bankach to ok.4,5-5 %. Przy kwocie kredytu np. 200 tys. zł to dodatkowy koszt nawet 10 tys. zł. Zakładając taki okres i średnie warunki np. w PLN i CHF (np. WIBOR 3M dla PLN + marża 0,8 % i LIBOR 3M dla CHF + marża 1,2 %) - przy kredycie na 30 lat (chyba najbardziej typowy okres) - rata wyniesie odpowiednio ok. 1260 w PLN i ok. 1000 zł. Tym samym - potrzeba kilkudziesięciu m-cy, by różnica w racie kredytowej zrównoważyła koszt różnic kursowych. A ryzyko kursowe nadal istnieje. w/w przykład jest bardzo ogólny, pokazuje sam mechanizm. W obecnej sytaucji różnica w kosztach początkowych w PLN i CHF może być jeszcze wyższa (w niektórych bankach - niższe z założenia prowizje dla kredytów w PLN), ale wobec przewidywanych wzrostów WIBORu - różnica w racie będzie się powiększać. Najprościej - chcesz mieć święty spokój i nie bać się ryzyka kursowego (a zamierasz także szybko spłacić) - bierz w PLN. Jeśli zdajesz się na (jednak) ryzyko, że rynek się zachowa troszkę inaczej, niż wskazuje większość analiz (np. ?? WIBOR aż tak nie wzrośnie, kurs CHF nie spadnie itd.) - możesz pomyśleć o CHF. Odpowiedz Link
usmiechnijsie1 Re: jaka waluta? 04.01.08, 07:43 przy 130 tysiacach zlotych rata miesieczna w zlotowkach na 30 lat jest o okolo 180 zlotych wyzsza niz rata we frankach. Wynika z tego ze w roku 2008 zaplacisz okolo 2200 zlotych extra z tytulu odsetek poniewaz wzielas kredyt w zlotowkach. Raczej przez najblizsze 3-4 lata kredyt w zlotowkach bedzie drozszy od kredytu we frankach wiec jest prawdopodobne ze w ciagu najblizszych 3-4 lat zaplacisz z 8 tysiecy wiecej odsetkow w zlotowkach niz frankach a pozniej ....tego nikt nie wie. Odpowiedz Link
niania79 Re: jaka waluta? 04.01.08, 15:26 dzięki za konkretną odpowiedź, już wiem musze iść do banku i przewalutować kredyt.Może wiesz na co mam zwrócić uwagę przy podpisaniu aneksu do umowy kredytowej? pozdrawiam Odpowiedz Link
usmiechnijsie1 Re: jaka waluta? 04.01.08, 17:55 Jezeli chodzi o mnie to jestem agentem obrotu nieruchomosciami w Kanadzie wiec jezeli chodzi o szczegolowe rady to nie jestem w stanie ich udzielic . Ja bym zwrocil uwage na tzw spread ( im wyzszy tym wyzsze ukryte dodatkowe koszty), mozliwosc wczesniejszej splaty bez dodatkowej oplaty lub z niewielka dodatkowa oplata bowiem jezeli bank bedzie ciebie cenil jako klienta to wczesniej czy pozniej da ci dogodne oprocentowanie a jezeli nie to masz mozliwosc wyboru innego banku w pewnym przedziale czasowym. Ja swoich klientow ktorzy w Kanadzie mysla o kupnie mieszkania w Polsce kieruje do doradcy kredytowego ktory na forum gazety wystepuje jako "ziut 19". Osobiscie licze tez na to ze w przyszlosci zlotowka sie troche umocni do franka szwajcarskiego zmiejszajac przez to nieco realna kwote kredytu do splacenia. Z mojego zawodowego punktu widzenia moim klientom w Kanadzie doradzam ze o ile moga to zeby splacali pozyczke nieco szybciej-w twoim przypadku gdybys mogla zwiekszyc wplaty np. o 15O zlotych miesiecznie to skrocilo by to okres splaty kredytu z 30 na 20 lat(albo splacac kredyt we frankach szwajcarskich ale wysokosc raty by byla taka jakby kredyt byl w zlotowkach). Splacone mieszkanie jest bardzo solidnym elementem planu emerytalnego. Oczywiscie sa rozne plany oszczedzania i inwestowania ale wiaze sie one z pewnymi stopniami ryzyka a ryzyko inwestowania we wlasne mieszkanie nalezy w planach inwestycyjnych do najnizszych dlatego warto pewna czesc wolnych srodkow przeznaczyc na kupno i jezeli jest mozliwosc to nieco szybsza splate kredytu. Oczywiscie sa to moje indywidualne poglady i moge byc w bledzie lecz wierze w to co napisalem. Powodzenia! Odpowiedz Link
baska888 Re: jaka waluta? 07.01.08, 10:56 Tak sadzisz?? Wlasnie sie zastanawiam cyz splacac wczesniej kredyt zlotowkowy (90tys) czy tez posluchac otaczajacych nas zewszad glosow doradcow i zainwestowac oszczedzone pieniazki? Myslisz ze ryzyko jest zbyt duze a zysk zbyt maly zeby taki sposob inwestycji sie oplacal? Odpowiedz Link
usmiechnijsie1 Re: jaka waluta? 07.01.08, 16:04 Doradcy w Polsce maja to do siebie ze pieknie mowia jednakze gdyby ich firmy poprosic o pisemna gwarancje ze nie stracisz to ktory podpisze?? Inwestowanie w moim zrozumieniu polega na inwestowaniu bezpiecznym i ryzykownym ktore jednakze moze przyniesc wieksze zyski. Nieco szybsza splata kredytu jest inwestowaniem bezpiecznym bowiem masz 100 procentowa kontrole i dokladnie rozumiesz co robisz. Tymczasem tzw doradcy inwestycyjni bardzo czesto sa nierzetelni a w Polsce jeszcze bardziej. Np jezeli masz 500 zlotych nadwyzki ktora mozesz inwestowac to np. przeznacz 200 zlotych miesiecznie na szybsza splate kredytu a inwestuj pozostale 300 zlotych. Z pozostalych 300 zlotych pewna czesc zainwestuj w bezpieczne inwestycje ktore daja gwarantowany zwrot a jakas niewielka czesc mozesz inwestowac inwestycje wysokiego ryzyka w ktorych duzo mozesz stracic i duzo zyskac--ubezpieczeniem od ryzyka w tym przypadku bedzie szybsze splacanie kredytu plus ta czesc funduszy ktore bedziesz inwestowala na nizszy procent ale bezpieczny. Zreszta co czlowiek to pomysl. Najwazniejsze to znalezc dobrego doradce inwestycyjnego ktory rzeczywiscie wezmie odpowiedzialnosc za twoja przyszlosc finansowa bo o to w Polsce jest nielatwo. Odpowiedz Link
baska888 Re: jaka waluta? 08.01.08, 10:50 czy zatem masz pomysl w jaki sposob zabrac sie do szukania dobrego doradcy?? Odpowiedz Link
usmiechnijsie1 Re: jaka waluta? 12.01.08, 16:13 Dobry doradca powinien miec dla ciebie czas (tzn. skontaktowac sie z toba emailowo lub telefonicznie przynajmniej tego samego dnia) i powinien wiedziec co robi. Nie jest latwo znalezc dobrego doradce i to zarowno w Kanadzie jak i tym bardziej w Polsce. Wczoraj rozmawialem z moimi klientami z Trynidadu ktorym wlasnie rok temu zmarl doradca ktory kierowal ich funduszami i sa bardzo niezadowoleni z obecnego. Zaproponowalem im zeby 40 procent zainwestowali w rzadowe obligacje na mniej wiecej 4.5 procenta, 40- 45 procent w ten segment ktory da im 6-8 procent zwrotu a 15-20 procent w inwestycje wyzszego ryzyka ktore maja potencjal wysokiego zwrotu poniewaz w rozmowie zorientowalem sie ze Achin dosyc dobrze orientuje sie w co zainwestowac. Doradzilem tech Achinowi zeby w momencie gdy zdrowie w pewnej perspektywie czasowej sie mu pogorszy by wycofal sie calkowicie z inwestycji wyzszego ryzyka. Ludzie ci maja splacone mieszkanie i sa na emeryturze. Teraz sam szukam Achinowi doradce inwestycyjnego. Jednakze rynek kanadyjski rozni sie od polskiego i prawdopodbnie w Polsce jest mozliwy wiekszy zysk niz w tych samych instrumentach finansowych w kanadzie. Zasada moze byc taka ze im bardziej znasz rynek finansowy to tym bardziej mozesz inwestowac w inwestycje bardziej ryzykowne jednakze nie przekraczajac pewnego pulapu--np.30-35 procent. Tak jak juz napisalem czy doradca inwestycyjny jest dobry i odpowiedzialny wychodzi w praktyce i trudno jest naprawde polecac. Sa specjalne firmy ktore zajmuja sie doradztwem finansowym ale czesto zakladaja one ze warunkiem ich wspolpracy z klientem jest pewna wysokosc funduszy i krancowym tego przykladem jest np. 5mln USD w przypadku Bernstein and Bernstein. Odpowiedz Link