Dodaj do ulubionych

BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta

02.10.08, 11:04
Wzięliśmy kredyt we frankach w BZ WBK. Umowę dostaliśmy mailem do wglądu na
kilka dni przed umówionym terminem jej podpisania. Znaleźliśmy w niej rozmaite
niejasności, jeden zapis uznaliśmy za niemożliwy do zrealizowania (chodziło o
termin ustanowienia jednego z zabezpieczeń) no i przede wszystkim - kwoty były
wyliczane po wysokim kursie franka, który potem spadł i w efekcie brakowałoby
nam ok. 30 tys. złotych do zamknięcia transakcji. Termin podpisania aktu u
notariusza był umówiony za kilka dni, ale mimo wszystko postanowiliśmy
negocjować umowę z bankiem. I tu miła niespodzianka: bank wcale nie
potraktował nas jak namolnych petentów, tylko jak pełnoprawnych partnerów,
którzy mają prawo zgłosić swoje uwagi do umowy, tak żeby obie strony były
zadowolone! Wyjaśniono wszystkie wątpliwości, wydłużono termin ustanowienia
zabezpieczenia, tak jak chcieliśmy, przeliczono kwoty po bardziej korzystnym
(dla nas) kursie i przygotowano nową umowę w dwa dni, więc nawet nie
musieliśmy przesuwać terminu u notariusza!
Kredytobiorcom pod rozwagę:
- zadbajcie, żeby umowę dostarczono Wam co najmniej kilka dni wcześniej, a nie
tuż przed jej podpisaniem
- dokładnie przeanalizujcie wszystkie zapisy i zastanówcie się, czy jesteście
w stanie dotrzymać postanowień umowy
- jeżeli kwoty są podane w walucie, przeliczcie wszystko, porównajcie z tabelą
kursów w danym banku, sprawdźcie czy dana kwota na pewno pokryje Wasze
zobowiązania
- wypiszcie wszystkie wątpliwości
- rozmawiajcie z bankiem przed podpisaniem umowy
Nie wiem, czy każdy bank podchodzi do klientów tak przyzwoicie, jak podszedł
do nas BZ WBK, ale warto próbować.
Ogólnie plusy i minusy kredytu walutowego w BZ WBK:
Minusy:
- wysokie koszty początkowe (prowizja, ubezpieczenia)
Plusy:
- kredyt na różne cele (de facto konsolidacyjny) potraktowany w całości jako
kredyt mieszkaniowy i tak oprocentowany
- marża poniżej 1% przez cały okres kredytowania
- spłata we frankach czyli można zminimalizować koszty spreadu (kupujemy
walutę gdzie chcemy i kiedy chcemy, bank interesuje tylko to, żeby w dniu
spłaty była odpowiednia ilość franków na koncie)
- podejście do klienta

Obserwuj wątek
    • rybcia_star Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 02.10.08, 16:04
      Dzisiaj ide złozyć wniosek do BZWBK. Jak narazie tez jestem
      zadowolona z obsługi. Zobaczymy jak wygląda w praktyce ta "Decyzja w
      15 minut".
    • martiszon83 Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 02.10.08, 19:40
      Szkoda, że nie dają na 100% LTV przy CHF....mam jedno pytanie....co
      lepsze? Stała marża czy stałe oprocentowanie? No i w jaki sposób
      zabezpieczyć się na wypadek sytuacji opisanej przez Ciebie ad.
      wypłaty środków (tzn aby uniknąć sytuacji że chcę 300tys a po
      przeliczeniu franków dostanę tylko 280tys?) Będę wdzięczna za
      informacje wink Pozdrawiam!
      • directre Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 02.10.08, 19:46
        chyba jedynym sposobem jest wybór innego banku, który wypłaca kwotę w PLN a przelicza ją na walutę w dniu wypłaty.
        Co do kredytu w 15 minut, to przez chwilę bałem się że powrócił pewien forumowicz, które niezależnie od tematu postu, pytań itd zawsze miał jedną odpowiedźsmile Doświadczeni forumowicze wiedzą kogo mam na myśli. Swoją drogą z chęcią przeczytam jak wygląda 15 min w praktyce- napiszcie koniecznie.
        Na koniec miła rzecz- bardzo miło się robi jak czyta się też pochlebne opinie na temat danego banku, obsługi itp. Przeważnie ludzię tu piszą o wadach i to nawet ostro, czasem za ostro.
        dziękuję o pozdrawiam
      • thana203 Re: BZ WBK - do Martiszon83 03.10.08, 09:59
        Martiszon, są dwa rodzaje kredytów walutowych: denominowany (taki jak nasz) oraz
        indeksowany. Jeżeli chcesz mieć pewność, że kwota (w złotówkach) będzie taka,
        jak chcesz, musisz wziąć kredyt indeksowany. I faktycznie, jak pisze Directre,
        nie w BZ WBK, bo tam takich nie oferują.
        Przy kredycie denominowanym zawierasz umowę na konkretną ilość waluty. Ile to
        będzie w złotówkach, dowiesz się w dniu wypłaty (ilość waluty zapisana w umowie
        zostanie przeliczona na złote po kursie z dnia wypłaty).
        Przy kredycie indeksowanym zawierasz umowę na walutową równowartość danej kwoty
        złotówkowej. A w dniu wypłaty dowiesz się, ile to jest np. franków.
        Jeżeli jednak chcesz lub musisz wziąć kredyt denominowany, bierzesz na siebie
        ryzyko kursowe tzn. tak naprawdę nie wiesz, ile złotych dostaniesz. My o tym
        wiedzieliśmy i dlatego wnioskowaliśmy o kwotę wyższą niż naprawdę była nam
        potrzebna, żeby mieć rezerwę na wypadek wahań kursu. W normalnych warunkach to
        by wystarczyło, ale przy obecnych zawirowaniach na rynkach finansowych, kurs
        franka spadł w ciągu kilku dni o 12 groszy. I nasza rezerwa okazała się za mała!
        Z drugiej strony, na wypłatę kredytu mieliśmy zgodnie z umową cztery miesiące,
        więc mogliśmy (teoretycznie) spokojnie poczekać, aż kurs będzie dla nas
        korzystny. To dobre rozwiązanie, jeśli ktoś np. chce tylko refinansować inny
        kredyt i może poczekać. Natomiast jeśli kupujemy mieszkanie, to sprzedający
        zwykle nie chcą czekać miesiącami (czy tygodniami) na wypłatę. Naszemu
        sprzedającemu się spieszyło i wiedzieliśmy, że nie zgodzi się na wydłużenie
        terminu zapłaty w akcie notarialnym. Dlatego zależało nam, żeby w umowie kwota
        była wyliczona po kursie jak najbliższym kursowi z przewidywanego dnia wypłaty
        (oczywiście na 100% przewidzieć tego się nie da, ale w dniu naszych negocjacji
        kurs był dość niski i liczyliśmy na to, że raczej już dużo nie spadnie). Bank
        nie miał obowiązku przeliczać tego jeszcze raz, ale gdyby tego nie zrobił, my
        byśmy musieli zrezygnować z transakcji albo liczyć na łut szczęścia, że kurs się
        akurat podniesie (ale to już by była rosyjska ruletka). I bank to rozumiał.
        Rozmowy z bankiem nie wyglądały jak rozmowy nic nie znaczącego ludzika z potężną
        instytucją, tylko jak normalne, partnerskie negocjacje dwóch stron, z których
        OBYDWU zależy na podpisaniu tej umowy. I to właśnie mi się podobało!
        Ryzyko kursowe działa zresztą w obie strony: od dnia podpisania umowy do dnia
        wypłaty (3 dni) kurs franka zmienił się o kolejne 8 groszy, ale tym razem na
        naszą korzyść, więc nie protestowaliśmy, bo w efekcie dostaliśmy parę procent
        więcej, niż było nam potrzebne. Dzięki temu mamy z głowy prowizję banku i trzy
        pierwsze raty, bo załatwił to za nas kurs franka!smile
        I teraz widzisz, dlaczego nie dają na 100%. Jeżeli kurs zmieni się na Twoją
        korzyść, to bank musiałby wypłacić Ci więcej, niż jest warta Twoja nieruchomość!
        A jeśli nie będziesz spłacać, to bank nie będzie miał wystarczającego pokrycia w
        hipotece. Przy rosnących cenach nieruchomości bank może zaryzykować, licząc, że
        cena nieruchomości wzrośnie i w razie czego odzyska swoje pieniądze dzięki
        sprzedaży nieruchomości. Ale kiedy ceny stoją lub spadają, to bank strzeliłby
        sobie w nogę, udzielając kredytu na 100%.
        Co do marży i oprocentowania: ja wybrałam stałą marżę, bo sądzę, że chociaż na
        razie Libor rośnie ze względu na zawirowania na rynkach, to za jakiś czas
        zacznie spadać, a marże będą rosły. Ale pewności nie ma. Poza tym, przy takim
        rozwiązaniu wysokość raty będzie się zmieniać. Przy stałym oprocentowaniu wiesz
        na pewno, ile będziesz płacić i rata jest stała... każdy musi sam zdecydować, co
        woli.smile
        Pozdrawiam
        • martiszon83 Re: BZ WBK - do Martiszon83 03.10.08, 17:14
          Dziękuję pięknie za wyjaśnienie tego problemu! smile a czy to nie jest
          przypadkiem tak, że jak jest stałe oprocentowanie to marża zmienna?
          A jak marża stała to zmienne oprocentowanie? W ING Banku Śląskim
          marża jest zmienna a oprocentowanie stałe....ale piszesz, że
          wybrałaś stałą marżę, dalej, że lepsze jest stałe
          oprocentowanie...no i się zgubiłam smile Ciekawa jestem czy banki dają
          wybór co się chce stałego czy jest to z góry narzucone, bo
          zastanowiło mnie słowo "wybrałam" smile Pozdrawiam
          • martiszon83 Re: BZ WBK - do Martiszon83 03.10.08, 17:20
            No jeszcze jedno...jak marża bądź oprocentowanie jest zmienne
            (którekolwiek z nich) to jakim cudem rata moze być stała? (pomijając
            fakt, że biorąc kredyt walutowy nigdy rata stała nie będzie ze
            względu na różnice kursowe). Przecież marża i oprocentowanie to
            skład naszej raty więc w jaki sposób mając cokolwiek zmiennego, rata
            może być stała? Dobrze myślę, czy nie dobrze? smile
            • labretta czas 03.10.08, 20:06
              Po jakim czasie była decyzja w BZWBK SA?
              • thana203 Re: czas 03.10.08, 20:58
                Z tego, co mówili, mają 14 dni na analizę dokumentów i wydanie decyzji.
                Nasza umowa była gotowa po 2 dniach od złożenia kompletu dokumentów. A że ją
                później negocjowaliśmy to już inna bajka.
            • thana203 Re: BZ WBK - do Martiszon83 03.10.08, 20:53
              Generalnie dobrze myśliszsmile Tyle tylko, że na oprocentowanie składają się dwie
              rzeczy: Libor (przy walutowych) lub Wibor (przy złotówkowych) oraz marża banku.
              We frankach oprocentowanie równa się Libor plus marża banku. Napisałaś "stałe
              oprocentowanie", więc myślałam, że znalazłaś bank, który nie uzależnia wysokości
              raty od zmian Liboru, tylko daje na dzień dobry stałą ratę (choć i tak wpływają
              na to różnice kursowe, jak słusznie zauważyłaś). I to by mogła być niezła oferta.
              Jeżeli pisząc "oprocentowanie" miałaś na myśli sam Libor, to on nigdy nie jest
              stały, bo nie ustala go bank tylko jest to procent na jaki różne banki pożyczają
              kasę między sobą. I ten procent zwykle płaci klient plus marżę banku. Chyba, że
              jakiś bank daje faktycznie stałe oprocentowanie, ale musiałby wtedy jakoś
              dostosowywać marżę do zmian Liboru i pewnie miałby dość wysoki ten procent, żeby
              mu się opłacało. No ale rata wtedy byłaby w stałej wysokości. Nie wiem, czy
              takie oferty faktycznie są dostępne, ale podobno w niektórych bankach można po
              jakimś czasie zmienić oprocentowanie na stałe. Musiałabyś to sprawdzić.
              Pozdrawiam
    • pepeso Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 06.10.08, 22:50
      Jutro jadę podpisać umowę kredytową we wspomnianym banku.
      Jestem równierz zadowolny z obsługi i ogólnego nastawienia do klenta.
      Nie ukrywam, że Bank kieruje się dość rygorystycznymi regułami
      udzielania kredytu i posiada wysoki próg osiągnięcia zdolności
      kredytowej.

      Wielkim plusem jest możliwość negocjacji marży i prowizji !
      Otrzymujemy kredyt "czysty" bez dodatkowych ubezpieczeń i polis !
      Wydaje mi się, że przy aktualnym kursie CHF to początkowo dobry
      moment na kredyt we frankach- ponieważ uzyskamy więcej ZŁ z
      mniejszej kwoty CHF.
      Sprawa najważnejsza : zaczyna się "panika" polskich banków,
      zaczynają podwyższać progi zdolności, wciskać na siłe polisy i
      ubezpieczenia, podwyższać marże bankowe (od dziś marża 1,6% (CHF) w
      Millenium !), wszystko to, aby uniknąc ryzyka bankowego - a MY
      musimy za to płacić !!! reasumując należy się spieszyć ponieważ nie
      wiadomo co banki i komisja nadzoru bankowego (i Rada polityki
      pieniężno - kredytowej) wymyślą w przyszłym roku.
    • pepeso Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 07.10.08, 14:29
      Pytanie do thana203 po jakim kursie przeliczali Wam franki na zł
      przy wypłacie transzy: po kursie sprzedaży dewiz ? ? ?
      • thana203 Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 07.10.08, 21:55
        Tak dobrze to nie ma!smile Wypłata jest po kursie kupna dewiz, a spłaca się po
        kursie sprzedaży. Ale jeżeli masz w umowie: "lub negocjowanym" (my mieliśmy taki
        zapis), to możesz dostać wypłatę po kursie trochę lepszym niż w tabeli.
        Pozdrawiam
        • pepeso Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 07.10.08, 22:02
          aha dziś dzwoniłem i babka wprowadziła mne w błąd.
          A teraz wkońcu znalazłem zapis: bieżacego/negocjowanego kursu kupna
          dewiz.

          Ile udało się wam wynegocjować - ile groszy na 1 CHF ?
          • thana203 Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 08.10.08, 10:38
            Szczerze mówiąc, nie negocjowaliśmy specjalnie. Bank zaproponował kurs o grosz
            wyższy niż w tabeli. Przyjęliśmy. Nie wiem, ile można utargować, gdy się
            faktycznie negocjuje, ale przypuszczam, że 2 gr. to max. Ale życzę Ci byś dostał
            jak najwięcej!smile
            • pepeso Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 17.10.08, 22:51
              Witam

              Właśnie otrzymaliśmy pieniądze z Banku. Przelew do dewelopera i
              reszta na konto prywatne od czasu dostarczenia dokumentów w 2
              dni !!! (+1 dzień na kuriera z papierami do Wrocławia).
              Kobieta zadzwoniła z informacją po jakim kursie i jaka kwota.
              Udało nam się wynegocjować (raczej takie postępowanie jest z
              automatu, ale trzeba się upomnieć ) o 1,3 gr. wyższy kurs kupna
              dewiz.

              Polecam Bank - super sprawna obsługa i poważne traktowanie Klienta!!!
              • alinaw1 Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 20.10.08, 13:23
                Zachecona tym postem poszłam dzis do WBK. Żadnych negocjacji,
                żadnych ustępstw, żadnych przywilejów (a myślałam że prawie 70%
                wkładu własnego i odpowiednia zdolność kredytowa to dużo....). Poza
                tym kredyt uruchamiany DOPIERO po zaświadczeniach o wpłacie wlasnej
                (co w moim przypadku nie jest do spełnienia). Okazało się, że dla
                dwóch innych banków nie ma problemów z wypłatą w dniu przeze mnie
                wskazanym (w tym jeden zażądał tylko dostarczenia zaświadczenia z
                mojego "macierzystego" banku o posiadanej lokacie i dacie jej
                zakończenia, drugi bank w ogóle w to nie wchodził). Pewnie- jak
                często- wszystko zależy od człowieka...No, może nie wszystko ale
                wiele...
                • pytajnik100 Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 20.10.08, 18:49
                  Witam,

                  Jako że posiadam kredyt hipoteczny w tym banku pozwolę sobie na kilka zdań
                  komentarza.
                  Tak naprawdę jedynym plusem jest to że bank szybko sprawnie i bez problemu
                  przeprowadza wszelkie operacje związane z wypłatą i spłatą kredytu. Podobnie
                  jest z wszelką korespondencją z centrum kredytowym - szybko i bez problemów.
                  Reszta generalnie wypada raczej blado.
                  Po pierwsze jak już podpiszę się umowę to koniec - nie ma żadnej możliwości
                  negocjacji warunków w późniejszym terminie. Jestem klientem tego banku około 8
                  lat, dochody dużo większe niż średnia krajowa. Historia kredytowa bez zarzutu.
                  Chciałem refinansować kredyt w PLN na CHF. I jakie warunki ? LIBOR 3M i 1,75
                  procent marży ( jeszcze przez tymi wszystkimi zawirowaniami na rynkach
                  finansowych). Do tego prowizja 1,2. Pan w oddziale przekonywał mnie że to
                  doskonała oferta - wyśmiałem go. Spread jeśli chodzi o CHF też raczej z tych
                  średnio zachęcających.
                  Obsługa raczej z tych beznadziejnych - dokładnie niczego nie wie. Pytam się o
                  jedną i tą samą sprawę kilka osób i zawsze inna odpowiedź. Za ROR kasują mnie 6
                  zł, przelew 1 zł , 2 zł składki ubezpieczeniowej nie wiadomo no co. Kiedyś
                  wydawało mi się ze CITY jest drogi ale WBK naprawdę wiele mu nie ustępuje.
                  W mutli zaproponowano mi kredyt w CHF z LIBOREM 3M + 1 pkt marży , konto i
                  przelewy za friko.
                  Absolutnie bez żalu rozstanę się z WBKiem. Ogólnie nie polecam.
                  • pepeso Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 24.10.08, 01:08
                    Nie mówie nie.
                    Z moim przedmówcą w paru aspektach zgadzam się.
                    Racja, iż Bank jest restrykcyjny i konserwatywny w wielu aspektach
                    oraz nie należy do tanich, jeśli rozchodzi się o klasyczne usługi
                    płatniczo-rozliczeniowe.
                    Np. w prowadzeniu ROR - to archaizm (ma ciekawy system internetowy,
                    ale kasowanie za sms'y to żenada), konto płatne nawet przy
                    udzielonym kredycie i przelewy płatne (przez net 0,50zł), wszelkie
                    zmiany musi być aneks nawet w limitach wypłat.
                    Spread jest średni na rynku, ~ 0,124 zł różnicy.

                    Ja osobiście wybrałem ten Bank za sprawną nienagannej obsługi,
                    ówcześnie za ofertę dobrą+ na rynku (0% prowizji i 1% marży) i
                    bliskość banku w miejscu zamieszkania. Wielki plus za brak opłat
                    przy wcześniejszej spłacie lub wpłatach (min kwota 3 x raty miesc.),
                    obojetnie jakie terminy.

                    Racja - bank uruchamia swoje środki dopiero po wpłacie swojego
                    udziału w zakupie nieruchomości, ale ja nie musiałem wcześniej
                    udowadniać, że posiadam takie środki na koncie, przelew następuje
                    max. w ciągu 4 dni roboczych, u mnie 2 dni od dostarczenia
                    potwierdzenia mojego wkładu!
                    Plus za to że można starać się o wyższą kwotę, którą przeznaczamy na
                    dowolny cel, przelew nadwyżki na prywatne konto ROR w WBK.


                    Decyzje podjąłem kiedy mój Bank MultiBank podwyższył progi
                    zdolności, a więc podpisałem umowę na przeczekanie i ewentualne
                    przeniesienie kredytu do swojego banku Multi- wtedy decyzja jest bez
                    analizy zdolności, min. formalnośc i niskie opłaty (może już coś się
                    zmieniło smile.

                    Każdy Bank jest inny i dla każdego coś innego wnosi i oferuje.
                    Decyzję należy podjąć racjonalnie oraz logicznie przemyśleć za i
                    przeciw.
                    Pozdrawiam
                • pepeso Re: BZ WBK - podobało mi się podejście do klienta 24.10.08, 01:11
                  Przykro mi to słyszeć, ale warunki można negocjować indywidualnie-
                  mi się tak udało z kierownikiem oddziału.
                  Może miałem dobry dzień i udało się trafić na normalnych życzliwych
                  ludzi.
                  Aktualnie panuje panika to trzeba wziąć pood uwagę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka