01.04.10, 14:18


jestem w dziwnym zwiazku.moge nazwac siebie kochanka bo moj obency
partner ma zone,z kotra jest od lat w separacji ale ze wzgledu na
swoja chorobe jeszcze sie nie rozwiodl(jak sam mowi ze chce sie
rozwodzic zeby nie ranic dziecka skoro i tak ma umrzec).
Chcialam zapytac co on o mnie mysli, jak podchodzi do naszego
zwiazku...czy sie rozwiedzie dla mnie?
Oraz o jego chorobe..czy wyleczy sie z nowotworu?bo to chyab hamuje
u niego podejmowanie deyczji.
mam jeszce jeden problem.w zeszlym tygodniu zadzownil i pow,ze przez
2 tyg nie bedzie z nim kontatktu bo wyjezdza sie leczyc.ukrywa przed
wspolpracownikami sowja chorobe.czy dlatego norlanie pracuje i po
poludniu lub w wolnym dniu jezdzi na leczenie?
w poniedzialek sie odezwal,zadzonil,pisal..teraz znowu cisza.
kiedy sie spotkamy?w nastpeny weekend?a moze dopiero za dwa tygodnie?
co jest nam razem pisane?
Obserwuj wątek
    • joooooooana Re: problem 24.06.10, 11:29
      Malo zależy w tej znajomości od Pani. O wielu rzeczach jest Pani nie informowana. Sporo pomijane jest milczeniem. Gdyby tylko chciała być Pani bardziej dociekliwa i nie polegała na tym, co Pani partner do Pani mówi, i sama wykazała się inicjatywą, z pewnością mnóstwo sytuacji, dotychczas mało konkretnych, stało by się dla Pani oczywistych. W tej chwili określiłabym Panią jako nieuświadomioną. Partner nie jest z Panią szczery, i to wynika wprost z Pani odpowiedzi, karty natomiast dopowiadają, że w pewnym momencie kontakt z jego strony kompletnie ucichnie. Jak by on sam "zapadł się pod ziemie". Prawdopodobnie dlatego, ze zona zacznie cos podejrzewać, albo po prostu sie dowie o jego podwójnym życiu.
    • agrentowy4321 Re: problem 05.03.23, 05:22
      Obłędne
    • irona.sonata Re: problem 25.04.23, 14:42
      Ciekawe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka