IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 16:10
mam straszny problem i chciałabym, żeby mi ktoś pomógł. Mam strasznego pecha.
Ciągle mi się nic nie udaje. jak chcę zrealizować jakiś plan to i tak nici z
tego. Ciągle coś wychodzi nie tak. Sprzedałam samochód i od tamtej pory nie
mogę kupić innego. RAz mnie oszukano, raz okradziono, teraz już prawie go
miałam a tu klient się w ostatniej chwili rozmyślił. No poprostu jakieś
fatum. Czy jest możliwość odczarowania jakiś złych omenów? Gdzie mam iść żeby
ktoś ze mnie i z mojej najbliższej rodziny zrzucił ten zły czar? Poradzcie
proszę!!!! Chcę w końcu mieć szczęście!!! czy to tak wiele???
Obserwuj wątek
    • Gość: ania Re: pech IP: *.pl / 80.48.163.* 12.12.04, 21:26
      Kochana! Wstań rano tak jakby to był pierwszy dzień twojego życia. Wieczorem
      przed zaśnięciem wyobrażaj sobie że wszystko co się zdarzyło cała twoja
      przeszłość dobre i złe rzeczy to ogromny plecak który musiałas dzwigać a teraz
      doszłać do przepaści. Zrzuć go i patrz jak rozstrzaskuje się jak spada coraz
      niżej i niżej i wkońcu wpada do morza. Teraz zatańcz na krawędzi jak
      czarownica. Następnego dnia wtań o piątej weź zimny prysznic idz na spacer zrób
      się na bóstwo i do dzieła. Życie jest Twoje!!! Nie ma pecha! Wszytko zależy od
      Ciebie!
      • Gość: załamana Re: pech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 09:18
        dzięki za pozytywne wibracje. W weekend była u nie znajoma i stwierdziła, że
        jestem okropną pesymistką i że z góry zakładam, że nic mi się nie uda. Przez to
        ściągma na siebie same złe rzeczy i dlatego nic mi się nie udaję. Muszę zacząć
        wierzyć, że w końcu zacznie mi się udawać i nie zakładać z góry że to bez sensu
        bo i tak nici z planów. Stwierdziłam ostatnio, że może ja mam depresję, albo
        jakąś psychozę. Może powinnam udać się do jakiegoś specjalisty. Może psychiatra?
        • sc200 Re: pech 13.12.04, 09:55
          Dajże spokój z psychiatrami :) Tylko nafaszerują Cie w skrajności tabletkami a
          problem pozostanie.
          Przeczytaj dokładnie i uważnie wątek:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=468&w=17317073&v=2&s=0
          to być może wiele CI się wyjaśni.

          Pozdrawiam :)
          Michał
        • Gość: ania Re: pech IP: *.pl / 80.48.163.* 13.12.04, 16:33
          No co Ty! Myślę że każdy czasem ma depresję i gdyby nie depresja to kiedy
          indziej nie docenialibyś tego jak jest fajnie. A z tymi psychiartami mój
          poprzednik ma rację, każdy z nich powinien się leczyć :)
          Jeszcze dodam do mojej poprzedniej wypowiedzi, że często koło budzika kładę
          sobie kartkęz tekstami typu : "to będzie cudowny dzień!!! Jaka jesteś dziś
          piękna!!! Ktoś się w tobie zakocha!!!" Byle dużo epitetów i wykrzykników. I
          czytam to zaraz po zaświceniu światła. Może to i głupie i infantylne ale
          pomaga :) No i oczywiście pierwsze co robię to puszczam wyjątkowo tandetną ale
          bardzo opytmistyczną piosenkę.
          Chodzi w tym wszystkim o to że od zawsze zdaje mi sie że od poranka zalezy cały
          dzień.
          Naprawdę jestem w 100% przekonana że nie prześladuje Cię żaden pech. Zobaczysz
          jeszcze troche i miną te głupie bezczynne święta będzie styczeń a w styczniu to
          już pachnie przedwiośniem :) Wierzę że Ci się wszystko poukłada jak tylko
          troszkę różowiej pomyślisz o życiu.
          Wiem co czujesz bo jeszcze niedawno sama widziałam wszystko na szaro i tylko
          wszystko wpychało mnie w depresję. Teraz doszłam do wiosku że po co się
          przejmować jak itak wszystko poukłada się dobrze.
          I już ani słowa o psychiatrach. Jesteś silna i sama sobie dasz radę! :)
          Życzę powodzenia i trzymam mocna kciuki!!! :)))

          PS Co do tej depresji to może i zlinczują mnie teraz wszyscy którzy przeczytają
          tę wiadomość. Ale może przejdz się na solarium! Nie po to żeby się jakoś wielce
          oplacać bo opalona istota w środku zimy wygląda niezbyt pięknie. Poprostu
          dlatego że nie ma lepszego lekarza od światła! :)))
          • Gość: hakim-azar@gazeta. Re: pech IP: 193.30.160.* 21.12.04, 13:08
            oj tam takie pieprzenie. za przeproszeniem.
            samym pozytywnym mysleniem mozna cos zrobic, ale nie przerobisz problemu, wiec
            wstawaj sobie rano, kochaj siebie, mow pozytywne rzeczy i OK, ale dodaj do tego
            solidna prace nad soba.
            jesli masz ph to znaczy ze masz takie badziewiaste wzorce w podswiadomosci.
            wyprobuj AFIRMACJE Ja, (imie), zawsze mam szczescie, albo.... uklada sie
            pomyslnie a po prawej stronie kartki zanotuj to co CI wywala z podswiadomosci.
            wtedy bedziesz wiedziala skad masz PH, i ze to zadne fatum. istnienie klatwy
            moze jakiejs nie nalezy wykluczac, ale 1-jak jestes pesymistka 2-zakladasz ze
            pojdzie do dupy to... 3- sie pozniej nie dziw ze tak wlasnie idzie.
            twoje mysli maja moc kreacji twojej podswiadomosci. zdziwiona ? popracuj z
            afirmacjami to zobaczysz.

            poczytaj ksiazki np Lesza Żadlo, ale odradzam Potege podswiadomosci Murphy'ego.
            zreszta on wstawia slowo "nie" do afirmacji, czego nie wolno robic.

    • agrentowy4321 Re: pech 08.03.23, 06:43
      Ciekawe
    • irona.sonata Re: pech 28.04.23, 20:59
      Ile dołożysz tyle wynik

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka