undyna
18.08.05, 10:19
może któreś z Was spróbuje zinterpretować:))
śniła mi się kobieta monstrum, była ok. 5x większa niż ja, w ogóle potężna,
miała zamiast ust taki jakby dziub, pazury jak u orła i ciemne okulary do
pływania, krzyczała i była agresywna, zbliżała się do mnie, działo się to w
jakimś szarobrunatnym pomieszczeniu, jakby suterenie, praktycznie nic tam nie
było oprócz niej, do pomieszczenia schodziły schodziły schody, ja tam stałam,
byłam mężczyzną, jakby wiedźminem, narysowałam kreskę kredą przed sobą i
powiedziałam:"takich sztuczek, to jeszcze nie znasz", ona się cofnęła i
zaczęła coś szeptać, jakby przekleństwa