Gość: sjyetjrjeje
IP: *.chello.pl
02.03.06, 22:38
Snil mi sie chlopak, ktorego kocham, ale nie jestem z nim. Siedzielismy
blisko siebie, ale dzielil nas maly stolik (jakies 0,5m). Szukalismy
bliskosci, ale kazde z nas wstydzilo sie do tego przyznac, niby przypadkiem
przechylalismy glowy w swoja strone, tak zeby byly blisko siebie, ale gdy sie
dotknely, oboje speszylismy sie, przeprosilismy sie wzajemnie i dalej to
samo, przechylalismy je do siebie, on chyba tez cos do mnie mowil.
czy powinnam to interpretowac jednoznacznie? czy taki sen odzwierciedla tylko
moje uczucia, czy moze mi tez powiedziec cos o nim?