Dodaj do ulubionych

cyganka...?

29.09.03, 21:18
ostatnio zaczepila mnie na ulicy cyganka i chciala mi powrozyc. dalam sie w
to wciagnac , nawet do tego stopnia , ze zaplacilam jej za odczarowanie mnie
z podobno na mnie rzuconego uroku. kiedy to pisze wydaje mi sie to
absurdalne , ale wtedy bylam calkowicie przekonana ze tak wlasnie jest. ona
wiedziala o pewnych rzeczach , ktorych nie mogla tak po prostu zgadnac. jak
to jest z tymi kobietami? czy stalam sie tylko ofiara wlasnej naiwnosci?
ogromnie dziekuje za odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • leyla3 Re: cyganka...? 29.09.03, 22:18
      Ja bylam u cyganki calkowicie przez przypadek i jak wyszlam od niej to
      mi "szczenka wpadla do butow" bo wiedziala takie rzeczy ktorych poprostu nie
      mogla wiedziec. Moja ciocia jako dziecko byla takze u cyganki( kiedys w latach
      50 jezdzily po Polsce jeszcze tabory)i wszystko sie sprawdzilo.
    • emila113 Re: cyganka...? 30.09.03, 01:50
      czy znacie jakąś cygankę, do której można iść i sobie powróżyć?
    • irona.sonata Re: cyganka...? 30.04.23, 22:25
      O Boże

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka