cukinii w piekarniku. w koncu sie naucze.
dzis bylo juz prawie dobrze, prawie
jak bylam w domu to jakos powoli sie suszyla. no a jak wsadzilam druga porcje
i wyszlam do sklepu to sie spalila. moze nie tak doslownie ale sucha na wior i
czarna...
tak to jest jak sie wybiera do sklepu ktory po tygodniu znowu otwarli (bo sie
z plusa w netto zmienil) - mimo ze do sklepu jakies 150m