02.04.10, 22:44
Jestem początkująca w pieczeniu. Robiłam dziś biszkopt pierwszy raz i dwa razy
nie ubiła mi się piana z białek. Macie jakiś pomysł dlaczego??
Obserwuj wątek
    • wadera3 Re: piana 02.04.10, 23:24
      Piana musi być ubijana suchymi narzędziami, i w suchym naczyniu.
      Innych(niż wilgotne naczynie, bądź trzepaczka)powodów nieubicia się piany, jako
      żywo - nie znam.
      • czarna9610 Re: piana 02.04.10, 23:59
        Trzeba przed ubijaniem dać do białek szczyptę soli
        • jan.kran Re: piana 03.04.10, 00:02
          I białka powinny być bardzo zimne.
      • felinecaline Re: piana 03.04.10, 00:07
        Jako zywo jest jeszcze jeden: jesli w bialkach znajdzie sie chocby
        najdrobniejszy, wrecz niezauwazalny fragment zoltka.
        • wadera3 Re: piana 03.04.10, 00:38
          No owszem, to też może być powód, ale mam wrażenie, że niekoniecznie, czyżbym
          była aż tak perfekcyjna, że przez kilkadziesiąt lat nie trafiło mi się żółtko w
          pianie?
          Hmmm, a może jestem wink
          • diegosia Re: piana 03.04.10, 14:35
            Pewnie jestes smile
            Zoltko (czy inny tluszcz) w bialkach nie sprzyja ubiciu.
            Mozna dodac szczypte soli / odrobine soku z cytryny, powinno pomoc.
            Teori o zimnych bialkach jednak potwierdzic nie moge: na macarons
            nawet zaleca sie uzyc bialek "odstanych", w temp. pokojowej. Ja ubijam
            i takie i takie i wychodza smile
            • fettinia Re: piana 03.04.10, 14:38
              bylam tu w nocy,ale wszystko juz napisalyscie i nie mialam co dodacbig_grin
        • alinka_li Re: piana 03.04.10, 20:30
          Felinecaline, na szczęście to tylko kuchenny przesąd, z tym żółtkiem w białkach.
          Wszystko sprawa proporcji: jeśli ubijasz 1-2 białka to owszem, żółtko może
          utrudnić ubijanie, ale nie uniemożliwi, trudno będzie tylko uzyskać maksymalną
          sztywność. Dziś ubijałam 10 białek, w tym z 3 jaj dostało się troszkę żółtka.
          Piana ubiła się koncertowosmile
    • agaduch Re: piana 06.04.10, 22:18
      Mnie na 3 próby udała się jedna sad zapamiętam wszystkie Wasze uwagi na
      przyszłość. W niedzielę piekę następny tort, drugi w życiu. Trzymajcie kciuki!
    • zwiatrem Re: piana 06.04.10, 22:37
      w tv kazali lekko podgrzac i oslodzic, dziala a przynajmniej dzialalo, bo teraz
      robie recznie zwykla trzepaczka, bo mikser sie zepsul i jest ok

      ale do bialek nie moze sie dostac nawet odrobinka zoltka
      • alinka_li Re: piana 07.04.10, 12:48
        Ależ to przesąd! Pisałam to już to wyżejsmile
        • edyta95 Re: piana 07.04.10, 13:38
          może i przesąd, ale ja też go podtrzymuje. Dołożę drugi, piana ubita
          ręcznie jest lepsza. Nie znam się na tym fachowo, ale podobno
          pęcherzyki powietrza są większe. Na ogół biję mikserem, ale jak mi
          bardzo zależy, to łapię za trzepaczkęsmile
          • bene_gesserit Re: piana 07.04.10, 14:20
            Przesad! Po prostu mikserem latwiej jest 'przebic' pianę.
            Nie wielkosc pecherzykow decyduje, ale ich ilosc, imho. One sie i
            tak robia wieksze w procesie pieczenia.
            • hippo55 Re: piana 07.04.10, 14:26
              Mało kuchennie się wetnę smile Chyba "głodnemu....", bo jakoś pierwsze
              skojarzenie miałam z wanną pełną piany a nie tą z białek smile. Śpię
              nad klawiaturą w pracy i chyba dlatego smile, kawa nie pomaga.
    • pamtaa Re: piana 07.04.10, 15:42
      Biszkopt piekę od lat wg przepisu mojej mamy. Zawsze wychodzi.
      Ubijam całej jaja z cukrem na parze. Następnie zdejmuję i jeszcze chwilę ubijam
      bez pary, następnie dodaje mąkę i proszek do pieczenia i wszystko mieszam
      delikatnie łyżką, potem wlewam ciasto do formy i piekę ok 25 minut.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka