Dodaj do ulubionych

Reasumując:

05.04.10, 11:20
Święta na półmetku, ja sporo w pracy(jak rzadko w święta) , zrobiłam więc
rachunek sumienia:
Ile i jakie jedzeniewink
Mazurki:5 sztuk, z kaimakiem, z masą kawową i czekoladową.
2 na białkach z orzechami(tych nie próbowałam)
3 na kruchym cieście z żółtkami na twardo - ciasto z tymi żółtkami -
rewelacja, mazurek - marzenie(bo ja kocham kaimak).
Baba: sztuk 1 ledwo napoczęta, ale jak to baba - pyszna.
Placek drożdżowy:1 sztuka - też pewnie pyszny, bo z takiego ciasta jak baba,
ale poszedł do ludzi.
Pascha z przepisu Winaczerwonego:1 sztuka, też ledwo napoczęta, ale przepyszna.
Wędlina własnej produkcji:
Biała kiełbasa: kilka metrów - miodzio dawno tak pysznej nie jadłam, część
oczywiście poszła do ludzi.
Łopatka robiona z przepisu na "szybką wędlinę domowej roboty":
1 sztuka, też pyszna, ledwo napoczęta.
Schab, pieczony przez mojego Misia, na oko, bez przepisu:
1 sztuka kruchutki z nutą żurawinową, smaczniutki.
Żurek własnoręcznie ukiszony - pychota.
Sałatka jarzynowa, z majonezem własnej produkcji, dwa wydania(moja bogata, z
jabłkiem, śliwką i grzybkami)
Misiowa, uboga bo on takich cudów do sałatki nie dodaje.

I mimo, że z roku na rok coraz miej robię tego, jeszcze za dużo.
Będę miała żarcia na tydzień z górką.

Wychodzi na to, że Święta, to przeżycie właściwie kulinarno porządkowe, hmmmm....
Obserwuj wątek
    • felinecaline Re: Reasumując: 05.04.10, 12:14
      Dla mnie jest to jadlospis na pare miesiecy.
      I nie czuje sie poszkodowana.
      • wadera3 Re: Reasumując: 05.04.10, 12:32
        Może nieprecyzyjnie się wyraziłamsmile
        3/4 z tych produktów poszło do ludzi.
        • fettinia Re: Reasumując: 05.04.10, 12:36
          Fajnie ludzie maja z Tobasmile
          U mnie az tyle dobra nie bylo-nas bylo 10 osob a rozdawac tu nie ma komu,wiec
          zrobilam tyle,ze najwyzej jutro bedziemy jeszcze dojadacsmile
          • wadera3 Re: Reasumując: 05.04.10, 12:51
            Rodzinie wygodniej jest nie umieć robić wielu rzeczy, a mnie wygodniej jest
            wytwarzać, niż kupować naszpikowane chemią i bógwieczym.
            Inna rzecz, że tak jak "nie potrafię" ugotować małego garneczka zupy, tak nie
            umiem zrobić jednego maluśkiego mazurkawink
            No i te uwagi:"twój mazurek(baba, pieczeń itd...) są jedyne w swoim rodzaju" nie
            powiem łasa jestem na pochwałybig_grin

            • fettinia Re: Reasumując: 05.04.10, 13:32
              Hehe-ja tez nie umiem gotowac w malych ilosciachbig_grin
              A pochwal sie fajnie slucha to inna sprawasmile
              • olusinska Re: Reasumując: 05.04.10, 15:23
                No u nas podobny problem i dlatego muszę zawsze trzymać w ryzach
                zapędy ilościowe mojej mamy. Na szczęście czasem mnie słucha. Choć i
                tak zawsze za dużo wszystkiego jest. Ale nic się nie marnuje.
                Wędliny i co się da mrozimy - potem zawsze w dni kiedy nic się nie
                chce są jak znalazł.
    • holenderska Re: Reasumując: 05.04.10, 15:38
      no to teraz jasmile
      1) Wczoraj musialam sie zalow mojego malzonka nasluchacsmile ze jestesmy prawie 16 lat razem a ja dopiero teraz upieklam takie cudo( cudo to mazurek krowkowy) a juz slowami -przez 16 lat okradalas mnie z przyjemnosci jedzenia mauzurka wprost mnie rozwalialbig_grin
      2)Mazurek 1 sztuka juz na wykonczeniu
      malutki serniczek jedna polowa znikla druga juz wyladowala w zamrazarce
      kawalek kolacza z makiem juz tylko malutki kawalek zostal
      pieczenie 2 sztuki jeszcze po pol zostaly
      rolady drobiowe 3 sztuki tez juz na wykonczeniu
      zostalo troche zurku i galaretki saltki jarzynowej no i caly sloj cwikly z chrzanem
      • czarna9610 Re: Reasumując: 05.04.10, 15:50
        Upiekłam tylko dwa mazurki i jeszcze są. Białej kiełbasy zjedzona 1/3 reszta
        zamrożona, będzie kiedyś na obiad. Zostało mnóstwo wędlin i pieczonego mięsa, bo
        miało być 5 osób są 3. Ale część z nich w kosteczkę i z sosem pomodorowym będą
        do makaronu. Teraz mąż je ciasto ja wyjadam pomarańcze.
    • holenderska Re: Reasumując: 05.04.10, 21:16
      I jeszczesmile pelna lodowka zarcia a mlodszy dziec chce pierogi na kolacjesmile
      • fettinia Re: Reasumując: 05.04.10, 21:35
        hehe skad ja to znambig_grin moj sobie tosta z serem zazyczylbig_grin
        • holenderska Re: Reasumując: 05.04.10, 21:39
          Fettibig_grin jak dobrze ze u mnie zamrazarka zawsze pelna pierogowsmile
          • fettinia Re: Reasumując: 05.04.10, 23:01
            No wyobrazam sobiesmileRaczej trudno zjesc 600 na razbig_grinD
      • aniaiewa Re: Reasumując: 05.04.10, 22:42
        holenderska napisała:

        > I jeszczesmile pelna lodowka zarcia a mlodszy dziec chce pierogi na kolacjesmile

        Ooooo, prosze
        U nas to samo Zawsze ochota nie na to co w lodowce, tylko cos "z sufitu"wink
        A.
    • aniaiewa Re: Reasumując: 05.04.10, 22:49
      A ja w tym roku akuratsmile
      W lodowce ostal sie juz jedynie kawalek pieczonej karkowki i 4 surowe biale
      kielbaski, ktore spozytkujemy na jutrzejszy obiad.
      Ale byl i pieczony schabik, tyle ze niewielki, i wspomniana pieczona karkowka I
      tradycyjna salatka jarzynowa, tyle ze doslownie z 2 machewek, 1 pietruchy,
      kawalka selera itd. Byly zimne nozki ale wyszly 4 male miseczki czyli akurat
      Zurek tez byl, ale maly garnczek
      Mazurka cala blacha, ale polowa podzielilismy sie wczoraj ze znajomymi No i mamy
      jeszcze kawalek babki/chalki drozdzowej, ale pewnie tez zniknie na jutrzejsze
      sniadanie
      I supersmile Takie swieta to ja lubiesmile
      A.
      • fettinia Re: Reasumując: 05.04.10, 22:55
        No u mnie powoli zaczyna byc widac swiatlo-a dwa dni temu lodowka sie nie
        domykalabig_grin Na apetyty domownikow wszystkich narzekac nie mogebig_grin
        I jeszcze najstarsza nawet na facebooku wczoraj sie rozplywala nad szparglami u
        mamusibig_grinD -no miesozerni mieli miesiwa-my musialysmy sobie inaczej dogodzicbig_grin
      • holenderska Ania... 05.04.10, 22:56
        A mazurek upieklam z twojego przepisusmile dziekujesmile
        • aniaiewa Re: Ania... 05.04.10, 23:21
          Ciesze sie ze smakowalsmile
          A.
      • roseanne Re: Reasumując: 05.04.10, 23:08
        u mnie byly swieta skladkowe

        zrobilam terine z brokulow i kasztanow
        tartletki z porami i kozim serem
        salatke jarzyowa z sladowa iloscia groszku
        sos zielony na jogurcie - niesamowite ilosci szczypiorku i koperku, tym razem
        nie bylo rzodkiewek na targu
        sos tatarski

        mazurek kokosowy
        mazurek migdalowy
        pseudotiramisu z truskawkami

        chrzan byl sloiczkowy
        kupne- poledwica wedzona surowa, kabanos, kielbasa sucha pikantna rumunska

        doniesiono:
        pierogi pieczone z pstragiem
        pierogi pieczone ruskie
        pot pie - zapiekanke jarzynowa z soja
        salatke jarzynowa z troche wieksza iloscia groszku i jajkami
        jablecznik
        babeczki czekoladowe
        sos zielony na bazie jogurtu z mieta

        czekolade

        dzis na obiad, sie wciaz piecze - udziec barani, pieczone ziemniaczki i
        brocolini z reszta zielonego sosu i chrzanem

        nikt na przejedzenie nie chorowal
        niektorych potraw nie moglam nawet sprobowac, ale to nic
        salatki zostala z 1/3, mazurka pol

        bylo nas 5 osob doroslych + 2 nastolatki
        goscie wyszli z paczuszkami
        • a74-7 Re: Reasumując: 05.04.10, 23:22
          a mnie udalo sie prawie na styk : osiem osob zjadlo prawie wszystko
          co pojawilo sie na stole ( i na zdrowie !)
          Zostalo troche na dzis, wiec zasluzony odpoczynek , nawet kota,jest
          tak pelna ,ze odwraca sie tylem do jedzenia big_grin


          Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka