Ta chwila moze byc nieco dluzsza.... zalezy od tego, kiedy szlag
mnie trafi i zaloze net w domu.... (do tej pory konsekwentnie
odmawialam, gdyz chcialam miec spokój, glównie od spraw słuzbowych)
Tak więc chwilowo robie sobie urlop od wszelkiego rodzaju forum.
Przyda sie pewnie.
A w poniedzialek poprosze o trzymanie kciukow