Mam taki oto problem; parę dni temu wpadłam na zrobienie pierogów ruskich. No ale do tego trzeba mieć kwaśnawy ser. Tak więc w środę poszłam do sklepu, kupiłam pół galona mleka, to będzie jakieś półtora litra (bo odjęłam szklankę na naleśniki) do gara z tym, postawiłam na blacie, żeby trochę się ogrzało. Potem dorzuciłam łyżkę śmietany kwaśnej Breakstones, żeby się ukwasiło. Skąd taką metodę na ukwaszenie wzięłam-nie wiem, chyba z głowy, bo w wątkach o serze jest o maślance i śmietanie ale w znacznie większych ilościach. Teraz tak, to co jest w karnku jest ścięte, ale w żaden sposób nie kwaśne. Dodałam parę kropli soku z cytryny i nic.

Po co dodawałam cytrynę też nie wiem.
Co mogę z tym zrobić? Podgrzeję , odsączę, ale co dalej??
Kurczę ruskie ravioli miały być jutro. Jestem otwarta na rózne opcje pierogowe wytrawne, ew. krokiety jakieś, nie mam wyobraźni. A może ten glut jest niejadalny?