an20
07.01.08, 00:24
Może to za dużo powiedziane, ale wczoraj zrobiłam salceson a'la nóżki

Ugotowałam w garze to co mi smakuje czyli grubsza część golonki, uszy 4sz,
dałam czosnek, majeranek, sól, liście laurowe. Wg oryginalnego przepisu jest
mięso głowizna- ale do tego nei dałabym rady się zabrać

gotowało się jakiś
czas, później pokroiłam mięso w kostkę i wg przepisu z powrotem włożyłam do
gara, jeszcze raz doprawiłam i gotowałam jakies 10 min. Trzeba mieszać żeby
sie nei przpaliło. I wg przepisu , trzeba ostudzić i wlać do flaka, ja
niestety takowego nie posiadam, więc gorący wlałam do brytwanny. Jak ostygło
włożyłam do lodówki i dzisiaj kroiłam

smakuje bardziej jak salceson ale
wygląda jak zimne nóżki
Czasami tęsknię za takimi rzeczami, tutaj jest coś co przypomina wyglądem
salceson ale jak dla mnie smakuje beznadziejnie

I taki domowy salceson
przynajmniej przybliża mi miłe chwile w kraju