Dodaj do ulubionych

Kisicie barszcz?

15.11.08, 15:26
A właściwie buraki na barszczowy zakwas? Robię to co roku i myślałam, że to
robią wszyscy, ale dowiedziałam się od koleżanek w pracy, że one barszcz
świąteczny robią z zupy w kartoniku "krakusa". A wy?
Obserwuj wątek
    • fettinia Re: Kisicie barszcz? 15.11.08, 16:37
      Nie mam Krakusa wiec czasem kiszesmileAle najczesciej z lenistwa to robie barszcz z
      tego
      https://www.biomarkt-karo.de/images/produkte/small/590883.jpg
      • czarna9610 Re: Kisicie barszcz? 15.11.08, 16:50
        Krakus jest niezastąpiony. Kilka razy kisiłam, ale od paru lat Krakus
    • pucor Re: Kisicie barszcz? 15.11.08, 19:40
      fetti powiedz no jak z tego wynalazku w sloiku wychodzi? i czy tylko ta firma
      sie nadaje smakowo no i wogole krok po kroki jak robisz?
      ja kisze nauczylam sie pare lat temu z braku krakusa w de tongue_out i nawet dobry
      wychodzi chyba trzeba ba zys zakisisc bo dawno nie mialam a zjadlo by sie z
      krokiecikiem mniM smile
      • fettinia Re: Kisicie barszcz? 15.11.08, 20:38
        Firma obojetnasmileAle te plastry sa w occie-nie wiem czy lubisz.
        To jest tzw barszcz blyskawicznysmileDo gara rosolu/bulionu warzywnego wrzucam
        zawartosc sloika,pieprze troche,gotuje chwile i juzsmile
    • zwiatrem Re: Kisicie barszcz? 15.11.08, 22:26
      tak, kisze (z czosnkiem i skorka zytniego chleba)
      • an20 Re: Kisicie barszcz? 16.11.08, 00:09
        nie kisze , nie wiem nawet jak sie to robi smile
        Ja kupuje swieze buraki u turka, gotuje barszcz na bulionie z jarzyn (wigiliny
        barszcz nie gotuje na mięsie), zeby był mial lekko winny smak dodaje octu winnego.
        Robie tak już od kilku lat i nam bardzo smakuje. Podaje z uszkami smile
        • pucor Re: Kisicie barszcz? 16.11.08, 14:28
          narobilyscie mi smaka na barszczyk i wlasnie pije ale taki goracy kubez z knorra
          lepsze to niz nic hehe
          • qubraq Re: Kisicie barszcz? 16.11.08, 16:45
            Ale zaraz...co ma barszcz w kartonie Krakusa do zakwasu buraczanego?
            Barszcz z kartonu ma zatapic barszcz ugotowany z warzyw i dopiero
            taki trzeba doprawić pewna ilościa zakwasu buraczanego - ja jestem
            leniwy to mi sie nie chce gotowac co kilka dni gara barszczu do
            popijania potraw czystym czerwonym barszczem to uzywam "kartonowego"
            - mozna rowniez zrobic bulion z kostki grzybowej "Winiarów", do niego
            dolać drugie tyle soku buraczano-jabłkowego "Hortexu" ktory sie
            nazywa "Barszczyk buraczano-jabłkowy", podgrzać ale nie doprowadzac
            do wrzenia i potem doprawic do smaku ZAKWASEM BURACZANYM, kiszonym
            wlasnoręcznie w domu wg jednego z wielu forumowych przepisow ale na
            pewno bez odrobiny chleba!!!

            • almohada Re: Kisicie barszcz? 16.11.08, 17:39
              Jak to bez chleba??? Ja babciowemu przepisowi wierna kiszę buraki w wielkim
              kamiennym garku: obrane i pokrojone buraki zalewam przegotowaną wodą i na
              wierzch daję kawałek skórki od chleba, przykrywam podziurkowanym papierem
              pergaminowym, od czasu do czasu zdejmuję kożuch i tak do świąt się kisi. Później
              gotuję wywar z warzyw i ryby, dodaję buraki, doprawiam. Na sam koniec rasuję
              zakwasikiem, dodając mgiełkę-kosteczkę z cebulki. Mniam... Kiszenia bez chleba
              sobie nie wyobrażam!!!
              • qubraq Re: Kisicie barszcz? 16.11.08, 20:16
                almohada napisał:

                > Jak to bez chleba??? ...
                > ...od czasu do czasu zdejmuję kożuch i tak do świąt się kisi.

                No wlasnie o ten kozuch pleśni "sie rozchodzi"...i nie do świąt tylko
                4 dni sie kisi, sie zlewa i zalewa jeszcze raz! smile
            • almohada Re: Kisicie barszcz? 16.11.08, 17:39
              garnkusmile
    • aniaiewa Re: Kisicie barszcz? 16.11.08, 22:11
      Nie kisze, gotuje zawsze z surowych.
      Kiedys mialam koncentrat barszczu z PL wlasnie kiszony i zupelnie to nie nasz smak
      Tych ze sloika tez raczej nie uzywam wlasnie przez ocet
      Jak sie musze czyms posilkowac to tylko ugotowanymi z torebki (gekochte Rote Bete)
      Ania
      • czarna9610 Re: Zakisiłam ??? 16.11.08, 22:44
        dzisiaj. Mam jeszcze sporo buraków na balkonie i zakisiłam kilka mniejszych tak
        w litrowym słoiku. Mąż i dziecko przeżyli lekki szokwink
      • qubraq Re: Kisicie barszcz? 17.11.08, 17:21
        aniaiewa napisała:

        > Nie kisze, gotuje zawsze z surowych.

        Ale przeciez Aniu, sama wiesz o co chodzi - to są dwie różne sprawy -
        kisi sie buraki zaby miec zakwas buraczany do picia luzem lub do
        doprawiania barszczu gotowanego wszystko jedno czy polskiego,
        rosyjskiego czy ukraińskiego - jak nie kisisz burakow to do
        otrzymania lekko kwaskowego smaku gotowanego barszczu pewnie jak
        większość gospodyń domowych wciskasz do niego sok z cytryny... wink
        albo po prostu nie lubisz baeszczu winnego;

        > Kiedys mialam koncentrat barszczu z PL wlasnie kiszony i zupelnie
        to nie nasz smak

        ...ach wybacz nie spostrzegłem ze nie mieszkasz w PL, masz rację te
        koncentraty barszczu nawet ten "Krakusa" moim zdaniem nie nadaja sie
        do prawdziwego barszczu! - sprobuj kiedys ukisic troche - chocby
        jeden litr a sie przekonasz ze warto, tylko Boże broń - nie dawaj do
        niego chleba! sama przegotowana lekko posolona jeszcze dośc ciepla
        woda i sporo czosnku, mozesz dodac lisc laurowy kilka ziarenek ziela
        angielskiego - kilka plasterków surowego imbiru i jak mowi nasz
        Jacek1f ciutkę kardamonu i gałki bo to jest jedna kompania z imbirem
        smile)
        • aniaiewa Qubraqu:) 17.11.08, 17:26
          Masz racje, gotujac z surowych burakow rzeczywiscie zakwaszam barszcz cytryna
          Tak tez robila moja mama i moze dlatego nie "wynioslam" z domu tradycji kiszenia
          zakwasu buraczanego
          I zgodze sie, ze mimo iz obcy mi smak barszczu na zakwasie, to ten koncentrat z
          Krakusa to totalna pomyla
          Dzieki za przepis na zakwas Moze sie jednak skusze Chocby z ciekawoscismile
          A.
          • bodzia50 a ja kiszę 17.11.08, 18:21
            bo mam 3 skrzynki własnych buraczków,
            drugi zalew stoi, kiszę bez chleba,z czosnkiem
            • an20 To może ktoś poda przepis bez tego chleba 17.11.08, 19:28
              Może ktos by podal dokladny przepis kiszenia burakow bez tego chleba. Ile czego
              potrzeba , jak dlugo i w czym kwasic
              • czarna9610 Re: To może ktoś poda przepis bez tego chleba 17.11.08, 20:43
                rany laski nie wiedziałam ze można bez chleba. następnym razem wypróbuję (jest
                jesz cze wiadro buraczków) - sama je siałam
              • almohada Re: To może ktoś poda przepis bez tego chleba 18.11.08, 15:49
                Co wy macie do tego chleba? Jeśli garnek do kiszenia jest
                czyściutki i łap tam się po zalaniu wodą nie wkłada to kożuch robi
                się mały. Raz go sciągam, a później go już nie ma. Nie zlewam co
                trzy dni tylko jak już się ukisi. Mieszkam w chłodnym domu, więc 4
                dni to za mało.
                Nie rozumien skąd ten wróg chleb?
              • qubraq Re: To może ktoś poda przepis bez tego chleba 18.11.08, 17:22
                an20 napisała:

                > Może ktos by podal dokladny przepis kiszenia burakow bez tego
                > chleba. Ile czego potrzeba , jak dlugo i w czym kwasic

                Juz sie robi (z mojego archiwum) :

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=77&w=65466070&wv.x=1&v=2&s=0


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=77&w=60016252&wv.x=1&v=2&s=0


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=77&w=37106440&wv.x=1&v=2&s=0


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=77&w=13429671&wv.x=1&v=2&s=0


                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=77&w=68837152&wv.x=1&v=2&s=0

                Andrzej
            • qubraq Re: a ja kiszę 18.11.08, 17:26
              bodzia50 napisała:

              > bo mam 3 skrzynki własnych buraczków,
              > drugi zalew stoi, kiszę bez chleba,z czosnkiem

              Brawo Bodzia!!! smile)
          • qubraq Re: Qubraqu:) 18.11.08, 17:33
            aniaiewa napisała:

            > Masz racje, gotujac z surowych burakow rzeczywiscie zakwaszam
            > barszcz cytryna
            > Tak tez robila moja mama i moze dlatego nie "wynioslam" z domu
            tradycji kiszenia zakwasu buraczanego

            Przebacz! To - Boze broń - nie była aluzja...
            > ....
            > Dzieki za przepis na zakwas Moze sie jednak skusze Chocby z
            ciekawoscismile
            > A.

            Goraco i serdecznie Cie namawiam! - poza tym jesli będziesz kiedys w
            naszej stolicy i zechcesz sprobować mojego zakwasu to zawsze bedzie
            dla Ciebie butelczyna w lodowce dostępna o każdej porze jeśli tylko
            dasz znać smile
            Andrzej
            • an20 dziekuje Qubraqu :) 18.11.08, 17:43
              ja tez w tym roku pierwszy raz sprobuje zrobic. A przetrzymywac go w lodowce w
              sloiku ok miesiaca to wytrzyma?
              • ciociapolcia Re: dziekuje Qubraqu :) 18.11.08, 19:58
                U nas w domu też się nie kisi buraków. Za to zakwasza się później gotowy barszcz
                octem ze śliwek z goździkami i cynamonem.
                A w ogóle na Wigilię to u nas jest barszcz grzybowy. smile Kiedyś na GP wrzucałam.
              • bodzia50 Re: dziekuje Qubraqu :) 18.11.08, 20:30
                no pewnie że wytrzyma,
                przecież ogórki kiszone cały rok moga staćsmile
                • qubraq Re: dziekuje Qubraqu :) 18.11.08, 23:17
                  bodzia50 napisała:

                  > no pewnie że wytrzyma,
                  > przecież ogórki kiszone cały rok moga staćsmile

                  Wiesz, zbyt długo nie warto go trzymać w lodowce bo on jednak powoli
                  sedymentuje i na dno słoja opadają jakies jego skladniki i chyba
                  troche traci na smaku ale na pewno pół roku moze spokojnie stac -
                  piszę to bo sam to sprawdziłem; Podobnie jest z nalewkami, mimo
                  dobrej filtracji "przez watę" po jakims czasie znowu sie robi na
                  dnie osad ...
                  • bodzia50 Re: dziekuje Qubraqu :) 19.11.08, 09:56
                    ale An20 pytała o niecały miesiącsmile
                    nie próbowałam dłużej, bo nie ma takiej potrzeby,chyba że tak przez zapomnienie
                    sedymentacjasmile ja też sedymentuję,jak cokolwiek zjem, czasteczki opadaja mi na
                    biodra,nie pomaga zadna filtracjasmile)
                    • qubraq Re: dziekuje Qubraqu :) 19.11.08, 18:19
                      bodzia50 napisała:

                      > ale An20 pytała o niecały miesiącsmile
                      > nie próbowałam dłużej, bo nie ma takiej potrzeby,chyba że tak
                      > przez zapomnienie sedymentacjasmile ja też sedymentuję,jak cokolwiek
                      > zjem, czasteczki opadaja mi na biodra,nie pomaga zadna filtracjasmile)

                      Na pewno nie zaszkodzą te buraczane cząsteczki Twoim bioderkom smile
                      a poza tym ja tego barszczu pije tyle ze nie chce mi sie co chwila
                      kisic buraków choc zapach przedni sie w kuchni rozchodzi juz
                      pierwszego dnia wieczorem - pachnie czosnkiem smile a do tego powinno
                      sie zdrowotnie wypijac sam zakwas lekko rozcieńczony do smaku wodą
                      - wypić o jedna filiżankę herbaty mniej i zastapic ją kwasem
                      buraczanym... pychota! ... a rano i wieczorem łyżka kopiata miodu
                      gryczanego od pana Mariana popijana ciepłym mlekiem - koniecznie!
                      Kalorie prawie zadne a zdrowia ile...że hoho!
                      • turzyca Re: dziekuje Qubraqu :) 17.12.08, 01:51
                        qubraq napisał:
                        a rano i wieczorem łyżka kopiata miodu
                        > gryczanego od pana Mariana popijana ciepłym mlekiem - koniecznie!
                        > Kalorie prawie zadne a zdrowia ile...że hoho!

                        Niemcy zaczeli wlasnie na opakowaniach drukowac informacje, ile kalorii ma
                        porcja produktu. Zupelnie paskudnie, czlowiek polowe przyjemnosci z jedzenia
                        traci... Szklanka mleka - 160 kcal. Kopiata lyzka mioda - 100 kcal. Pomnozone
                        przez 2 daje juz 500 kcal...
                        Barszczyk kiszony jest tu chyba nieznany, wiec mozna spozywac go w
                        nieswiadomosci kalorycznej. wink
                        • mysiulek08 Re: dziekuje Qubraqu :) 17.12.08, 04:17
                          > Niemcy zaczeli wlasnie na opakowaniach drukowac informacje, ile kalorii ma
                          > porcja produktu. Zupelnie paskudnie, czlowiek polowe przyjemnosci z jedzenia
                          > traci... Szklanka mleka - 160 kcal. Kopiata lyzka mioda - 100 kcal. Pomnozone
                          > przez 2 daje juz 500 kcal...

                          sad Tutaj robia to juz od dawna, staram sie nie czytac albo pocieszam sie, ze 536 kcal to nie jest tak duzo jak na paczke chipsow tongue_outPP
    • mysiulek08 Re: Kisicie barszcz? 18.11.08, 23:36
      Nie. U mnie w domu tez nie bylo tradycji kiszenia burakow czy zurku. Moze prababcia i robila ale babcia juz nie smile
      Probowalam zakisic i nic nie wyszlo, tzn szlag trafil zaczyn. Zreszta tutaj to ani kapusta kiszona, ani ogorki kiszone nie chca byc takie jak powinny, nawet mleka sie nie da zrobic na kwasne. Inne bakterie czy co? Ostatnio nawet mi zakwas na chleb regularnie plesnieje choc temperatury juz znosne (tak 27stp)

      Czerwony barszczyk gotuje i zakwaszam albo sokiem z cytryny albo winnym octem, np orzechowym lub malinowym. Po ugotowaniu! Wtedy nawet jak sie przegotuje i ma kolor brudnej scierki to po wlaniu kwasu odzyskuje piekny buraczkowy kolor. Cukru tez dodaje.
      Echh, ale i tak kudy mu do maminego barszczyku...
      • bodzia50 Re: Kisicie barszcz? 19.11.08, 10:11
        mozna zrobic równiez taki "odwrotny" barszcz
        to znaczy nie gotowac buraków jak zupe,tylko zrobic
        rosół dobrze przyprawiony,lub warzywny wywar tez dobrze przyprawiony
        buraki upiec lub ugotowac, potem zetrzec na tarce(rekawiczki!)
        lub jakims ustrojstwem,i wrzucic do tego rosołu i tylko dobrze podgrzac,nie
        gotowac,lekko zakwasic
        • an20 Re: Kisicie barszcz? 19.11.08, 15:28
          dzeikuje smile no to miesiac wytrzyma smile w piatek ide na bazarek wiec zrobei
          wieksze zakupy buraczane smile
        • mysiulek08 Re: Kisicie barszcz? 19.11.08, 21:08
          Taka metoda robie barszcz ukrainski smile Czysty, czerwony gotuje na kawalkach burakow.
      • qubraq Re: Kisicie barszcz? 19.11.08, 18:24
        mysiulek08 napisała:

        > Nie. U mnie w domu tez nie bylo tradycji kiszenia burakow czy zurku

        Mysiulku, jak myslisz, czy poczta przyjmie buteleczkę szklaną -
        piersiówkę z zakwasem buraczanym w kopercie z folii pęcherzykowej...

        > Echh, ale i tak kudy mu do maminego barszczyku...

        smile)
        • mysiulek08 Re: Kisicie barszcz? 19.11.08, 21:14
          Poczta polska bedzie chciala drewnianego opakowania szklanej butelki smile Jesli oczywiscie im powiesz jaka zawartosc jest w kopercie smile
          Ja slalam stad butelk szklana z oliwa, opakowana w folie babelkowa, kartoniki itp. Doszla cala smile

          Wysylka z Polski moze stac sie jeszcze klopotem, bo jesli zakwalifikuja przesylke jako paczke to jest prawdopodobienstwo, ze poplynie morzem (dwa miesiace z hakiem czekania)
          koszt przesylki tez maly nie bedzie
          a jak cos sie stanie z buteleczka to gotowi Cie beda obciazyc kosztami zniszczen przesylek , ktore beda w tym samym worku pocztowym.

          Dziekuje Andrzeju pieknie za dobre serce i chce podeslania zakwasu. Nie rob sobie jednak klopotu, jakos przezyje na metodzie babcinej smile
          • qubraq Re: Kisicie barszcz? 20.11.08, 16:53
            mysiulek08 napisała:

            > Dziekuje Andrzeju pieknie za dobre serce i chce podeslania
            >zakwasu. Nie rob sobie jednak klopotu, jakos przezyje na metodzie
            >babcinej smile

            W tym momencie pomyślalem o zrobieniu "bezwodnika kwasu buraczanego"
            ale jednoczesnie przyszlo mi do głowy ze bordowy proszek moglby
            wywolac poploch na poczcie z racji implikacji czerwonego terroryzmu
            biochemicznego smile)
            • mysiulek08 Re: Kisicie barszcz? 21.11.08, 17:37
              Tutejsze sluzby celno-sanitarne sa restrykcyjne. O ile uda sie przejsc w paczkach produktom oryginalnie zamknietym, np puszki, ziola, herbata, slodkosci. To takie *luzem* konfiskuja i czasami trzeba dlugo SAG (instytucja fitosanitarna, bardzo przejmujaca sie swoja rola) przekonywac, ze to nic niebezpiecznego smile Oczywsicie o ile celnicy zainteresuja sie paczka, co jak dotad zdarzylo sie nam dwa razy. Raz skonfiskowali slonecznik zapakowany przez mamuska w woreczek. Po wyjasnieniach, ze nasionka prazone sa, zwolnili smile

              Nie wiem jakbysmy tlumaczyli sie z czerwonego proszku wink

              W druga strone tez tak dzialaja, dlatego np nie wysylam proszku z macicy perlowej (pakowany jak dzialka takiego innego bialego proszku)
              • mrockata Re: Kisicie barszcz? 16.12.08, 00:24
                tez robie jak ty fetti :o)
                wiec bedzie barszcz z uszkami na Wigilie ;o))
    • czekolada72 Re: Kisicie barszcz? 16.12.08, 19:45
      U mnie w domu kisilo sie od zawsze, i nie wyobrazam sobie bez, a w
      ogole to taki "zakwas" moge pic sutowy bna okraglo. I niestety - 2 -
      3 lata temu wyszedl mi.... wyszla mi galareta sad(((

      W tym roku wlasnie Mala zakwasila, zobaczymy co bedzie smile
    • aleksandra999 Nie kiszę 17.12.08, 20:34
      na wigilijny barszcz gotuję buraki całe w mundurkach lekko, potem obieram, trę
      na tarce i tę masę gotuję z pełnym zestawem włoszczyzny i przypraw , osobno
      gotuję suszone grzyby, z których robie potem cos innego, a ten wywar dolewam do
      barszczu
      ładny ciemny kolor, posmak gzybka i warzyw, lekko słodkawy taki lubię
      podaję z uszkami lub czysty do picia np do pierogów
    • la.felina Zakisiłam pierwszy raz w żyiu! :) 19.12.08, 13:21
      wg qubraqowego przepisu - bez chleba.
      Wyszedł pachnący, ciemny, prawie gęsty, pyszny!
      Tu ukłony za ten wątek oraz ww przepis, które były moją inspiracją smile

      Nie wiem jednak w jakich proporcjach wykorzystać zakwas do
      wigilijnego barszczu. Planuję połączenie go z takim z drobno
      posiekanych buraków, zalanych zimną wodą i wolno zagotowanych.
      Czy robicie podobnie? A może całkiem inaczej?
      A czy ew. zagotowanie przez nieuwagę takiego już połączonego może
      bardzo mu zaszkodzić?

      ---
      lecz widać można żyć bez powietrza...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka