Dodaj do ulubionych

barszcz ukrainski

18.01.09, 12:28
chodzil za mna od czasu wizyty na Ukrainie czyli jakies 3,5 roku
temu - no dlugo, wiem... dzisiaj przystapilam do dziela, wg tego
przepisu:
www.eastway.pl/przepis+na+barszcz+ukrainski
oczywiscie uproszczonego i odchudzonego - zadnej zasmazki, zadnej
smietany, to, co kazali podsmazac na 2 patelniach ja wrzucilam do
jednej (wlasnie - w ogole wkurza mnie brudzenie czegos wiecej niz
garnka z zupa, wiec moze ktos by mi to jeszcze uproscil??)
dzisja go pewnie nie tkne - wystarczy samo przebywanie w tych
oparach, ale jutro wczesnym wieczorkiem, gdy wroce do domku bedzie
to mila chwila smile
Obserwuj wątek
    • fettinia Re: barszcz ukrainski 18.01.09, 12:42
      Tez sobie upraszczam jak moge i nie cierpie "artystycznego" wygladu kuchni po
      gotowaniu mojego Mtongue_out
      Ale w tym wypadku poniewaz buraki sa z oczem jednak calkiem w jednym naczyniu
      sie nie dasmile
      ps-tez bardzo lubie ukrainski,ale robie w wersji bezmiesnejsmile
    • mysiulek08 Re: barszcz ukrainski 18.01.09, 14:20
      upraszczam maksymalnie smile warzywa (z burakami razem) scieram w malakserze,
      ziemniaki kroje w kostke, wrzucam wsio do gara, dodaje indycze skrzydlo i gotuje
      powolutku. Potem idzie przecier pomidorowy i gotowana biala fasolka plus
      przyprawy plus cukier plus ocet winny.
      Gotuje sie barszcz sam, w jednym garnku smile Najlepszy na drugi dzien ale z
      pieciolitrowego gara niewiele zostajesmile
      Nas jest trojka, przypominam, Ukrainski barszcz to ulubiona zupa naszych
      tubylczych gosci, zima smile

      Zadnego przysmazania, zadnej zasmazki. Tak robila moja babcia, tak robi moja
      mama, tak robie ja smile
      • aniaiewa Re: barszcz ukrainski 18.01.09, 15:17
        Ja robie podobnie jak mysiulek, czyli w jednym garnku, np. na skrzydelkach z
        kurczaka Z tym ze wloszczyzne scieram juz ugotowana, podobnie jak buraki (no
        chyba ze mam gotowe starte w sloiku, dzieki dobroci tesciowejwink ) Dodaje
        pokrojone w kostke ziemniaki, fasolke typu Jas/szparagowa lub/i groszek, czesto
        z puszki, przecier pomidorowy, i doprawiam sola, pieprzem, cukrem i sokiem z
        cytryny Jak jest za malo esencjonalny dodaje troche koncentratu barszczu.
        Koniecznie w mojej wersji koperek i pietruszka no i jednak smietana Tu nie ma
        przebaczwink No i lycha stoi, ale od warzyw, zadnych zasmazek
        W moim pojeciu to wcale nie bardziej "brudzaca" czy pracochlonna zupa niz
        jakakolwiek inna
        Ale prawda, najlepsza na drugi dziensmile
        Ania
        • julsza Re: barszcz ukrainski 18.01.09, 15:54
          aniaiewa napisała:

          > Z tym ze wloszczyzne scieram juz ugotowana

          i tu mi podpowiadasz, ze jest wloszczyzna mrozona, pieknie
          poszatkowana juz
          • aniaiewa Re: barszcz ukrainski 18.01.09, 17:28
            julsza napisała:

            > aniaiewa napisała:
            >
            > > Z tym ze wloszczyzne scieram juz ugotowana
            >
            > i tu mi podpowiadasz, ze jest wloszczyzna mrozona, pieknie
            > poszatkowana juz
            >
            NO ba!!!!smile
            Co wiecej, (chyba) jest jeszcze cala mieszanka mrozona Hortexu pt "barszcz
            ukrainski", ale z tego co pamietam, to jakos malo mi bylo w niej... wszystkiegowink
            https://www.hortex.com.pl/repository/images/mrozonki/barszcz_ukrainski.jpg

            Ale ja tam tez jestem za upraszczaniem sobie pracysmile
            Ania
    • la.felina Re: barszcz ukrainski :))) 18.01.09, 18:04
      A ja właśnie przyszłam tu zapytać czy znacie przepis na barszcz bez
      fasoli za to z duszonymi burakami smile
      Ugotowałam dziś drugi raz wg takiego właśnie przepisu i uznałam, że
      już zawsze buraki do ukraińskiego będę dusić.

      Zainspirował kiedyś mnie ten przepis
      kuchnia.o2.pl/przepisy/obiekt_int.php?id_p=3876
      to chyba zresztą taki sam jak ten który zalinkowałaś
      ale nie trzymam się go sztywno.

      Dziś pierwszy raz gotowałam cokolwiek na... wołowym ogonie.
      Przez pierwsze parę(!) godzin bałam się, że to był błąd, ale okazało
      się, że ogon potrzebuje po prostu więcej czasu niż coklowiek na czym
      do tej pory gotowałam zupy. Ale pomijając konieczność wstawienia
      wywaru z dużym wyprzedzeniem polecam smile

      A co do uproszczeń - warzyw nie duszę. Gotuję w całości, miękkie
      wyławiam i kroję w dość grubą kostkę (tak lubię) a buraki trę na
      grubą słomkę zamiast je kroić.
      Nie robię też zasmażki bo ze względu na intensywność samku buraków
      nie widzę takiej potrzeby.
      Nie dodaję kapusty, właściwie dlatego, że przeważnie zapominam ją
      kupić, a zupa i tak jest smaczna i bogata. A krojenie kapusty trochę
      trwa, więc to kolejna oszczędność czasu wink
      Aha, niczego nie przecedzam. Wyławiam z wywaru liście laurowe, ziela
      itd, albo wyciągamy je z talerzy. Co za problem?

      Ugotowałam dziś duży gar ukraińskiego, więc już nie mogę się
      doczekać jutrzejszego powrotu z pracy wink


      PS Buraki duszę na maśle, później (jak w przepisie) dodaję bulion.
      • julsza Re: barszcz ukrainski :))) 18.01.09, 18:46
        la.felina napisała:

        > Ugotowałam dziś duży gar ukraińskiego, więc już nie mogę się
        > doczekać jutrzejszego powrotu z pracy wink

        felka, widze, ze przez najblizszy tydzien jemy to samo na obiad smile
        • pucor Re: barszcz ukrainski :))) 19.01.09, 14:46
          dolanczam do wspolnego posilku
          narobilyscie mi straaasznego smaka na barszcz zakupilam produkty i jutrp biore
          sie za gotowwanie
    • qubraq Re: barszcz ukrainski 20.01.09, 20:23
      A jednak Hygina Seheń każe do gotowego barszczu dolac jeszcze roche
      zakwasu buraczanego a potem dopiero śmietane na talerz...
      Ja gotuje cos podobnego do barszczu ukraińskiego tyle ze bez mięsa a
      co najwyzej na bulionie kurzym z wloszczyzną kapuscianą i dodatkami
      typowymi dla leczo ale buraków nie podsmażam na oleju tylko gotuję
      osobno w bulionie i to zdecydowanie wiecej i dlużej żeby barszcz byl
      naprawdę czerwony a nie żółtawy... bez octu ale za to z czosnkiem z
      grzybami z zakwasem buraczanym po dolaniu ktorego juz nie wolno
      barszczu zagotować ... i bez zasmazki czy śmietany
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka