byłyście -będziecie? ja byłam z familią wczoraj ale cięzko nam było- tłum nie
patrzący na nic poza żaglowcami. na zmianę z M prowadziliśmy Maję za rękę
albo wózek z małą. widziałam sporo niepełnosprawnych na wózkach i
zastanawiałam się jak jeżdzą? zero podjazdów, schody, nierówności i te
tłumy....serce mi stanęło gdy Maja sama złaziła ze schodów..
za to toalety -pierwsza klasa-przynajmniej po 17

zwłaszcza te dla
niepełnosprawnych czysto i pachnąco ale...bez poręczy przy kibelku ;/