Dodaj do ulubionych

o zdrowym rozsądku

    • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 11.12.24, 16:04
      Bardzo ladnie. Tylko dla kogo jest ten zdrowy rozsadek? Dla ludzi wyksztalconych na uniwersytetach, dla tych co dzisiaj planuja wypad na Marsa, gdy Ziemia bedzie juz wysypiskiem smieci? Bo chyba nie dla miliardow wstajacych o wschodzie slonca i padajacych na ryj o zachodzie. Dla nich nie ma znaczenia ze Ziemia krazy wokol slonca, dla nich to co sie porusza na niebie i kaze kukurykac kogutom ma znaczenie.
      Swiadomosc naszej egzystencji jest przeklenstwem. E=mc□ przyda sie tylko tym, o ktorych wyzej. Dla prostego czlowieka jest wszystko jedno, czy jest ulepiony z gliny, wyewaluowany z malpy czy genetycznie wyinzynierowny przez Annauki.
      Zdrowy rozsadek mowi mi: ciesz sie chwila, nie mysl za wiele, wstawaj z kurami, kladz sie spac z kurami, podziwiaj dekoracje nocnego nieba, sluchaj szumu lasu, rzeki. Jestes tu na chwile, wiec ciesz sie nia. Wierzysz w Boga? To wspaniale, skladaj mu poklony, nie wierzysz? Tez wspaniale.
      Szalom.
    • jan_stereo Re: o zdrowym rozsądku 12.12.24, 16:27
      Ta czesc nauki ktora powinna byc niezalezna, dla naszego dobra, zostala bardzo mocno upolityczniona/skomercjalizowana (farmaceutyczne koncerny, koncerny samochodowe, no i ogolnie kazdy przemysl, ktory sponsoruje politykow w zamian za rozne korzysci wlasne). Mamy wiec przykladowo glosy ze srodowiska naukowego dajace przeciwstawne sobie swiadectwa odnosnie zdrowotnosci tego czy tamtego produktu itp.

      A tak ogolnie to nauka na zachodzie jest bardzo niedofinansowana, mimo ze to wlasnie w postepie technicznym twki nasze przetrwanie.
      • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 12.12.24, 17:45
        Chyba cos nie tak z tym przetrwaniem. Postep techniczny nas wykonczy.
        Szalom.
        • jan_stereo Re: o zdrowym rozsądku 12.12.24, 21:37
          Za duzo nas jest obecnie aby sie zdac tylko na wole deszczu i slonca smile
          • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 12.12.24, 22:02
            To co niby ma ta technika rozwiazac? Ludzi przybywa jak mrufkuf. Za 200 lat bedzie 200 miliardow gemb do wyzywienia. Trzeba bedzie zabijac dziennie miliardy czikenuf, kruf itp.
            Pfizery i Moderny wymysla piguly zamiast normalnego papu. Elita przeczuwa co ludzkosc czeka i szykuja sie na Marsa. My juz tego nie dozyjemy, ale nasze wnuki juz tak.
            Poza tym jasiu, ten caly postep rozpierdoli ta planete szybciej niz nam sie moze wydawac.
            Szalom i Amen.
            • jan_stereo Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 00:29
              I wowczas ktos wykreci nowa symulacje w ktorej zamieszkaja podobne nam byty, bo niby juz wnet bedziemy mogli tworzyc takie wtorne swiaty.
              • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 03:01
                To jest wszystko okrutne i ponure. Slowo daje, wolalbym byc drzewem, ptakiem czy zdzblem trawy i nic nie wiedziec i tym zasranym swiecie. Ten caly pomysl zycia wydaje mi sie kompletnym absurdem.
                Szalom.
                • wilczamia Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 10:24
                  No wiesz co? Niedlugo bedzie wiosna i znowu beda pachnialy hiacynty, co mi sie juz zawsze bedzie z kims kojarzyc tak ekscytujaco, jak one pachna smile I te hiacynty beda przeciez wracac co roku, mnie juz nie bedzie, a one dalej beda smilesmilesmile Jak o swiecie, w ktorym istnieja hiacynty, mozna myslec, ze jest jakis niedorobiony...
                  • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 15:15
                    Dobry tekst wilcza jamo.
                • jan_stereo Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 10:33
                  Zycie to nie jest jakas nagroda, ale bol swiadomosci, na szczescie nie trwa on wiecznie, z braku swiadomosci powstales i do jej braku powrocisz ;'))
                  • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 15:14
                    Czyli ten brak tez czyms jest, chyba ze myslisz ze cos moze powstac z niczego.
                    • jan_stereo Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 15:29
                      Dopuszczam taka mysl ze ISTNIENIE moze powstac z NIEISTNIENIA, choc nie potrafie sobie tego wyobrazic.

                      Mysle sobie jednak, juz tak przyziemnie, ze ta nasz istniejaca 'nicosc' dzieli sie na dwa rodzaje, swiadoma swego istnienia materie oraz taka pozbawiona swiadomosci. Zakladam ze nasza ludzka materia po przestaniu bycia czlowiekiem utraci to poczucie swiadomosci, a tym samym stanie sie nieczula na istnienie, ktorego my doswiadczamy. Jest to zatem jakas bardzo duza zaleta, patrzac z naszej perspektywy, bo najwieksza tortura na jaka moznaby skazac czlowieka to zycie wieczne w stanie niekonczacej sie swiadomosci tego bycia.
                      • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 16:13
                        Moze ta nicosc po przestaniu bycia czlowiekiem to nowa jakosc w formie bycia swiadomoscia wszystkiego, bo jakos trudno mi zalozyc, ze sa elementy tego wszechswiata zupelnie martwe. Materia, configurujac sie w forme ludzka czy inna myslaca,
                        przekalibrowuje sie wybierajac te elementy swiadomosci, ktore beda uzyteczne w zyciu ludzkim.
                        • jan_stereo Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 17:02
                          Ja wychodze z zalozenia ze swiadomosc istnienia jest dopiero wynikiem pewnej zlozonosci, zbudowanej z tej nieswiadomej siebie samej materii. Pojedyncze atomy, czastki molekularne naszego mozgu jej nie posiadaja ale juz mozg jako calosc taka 'umiejetnosc' uzyskuje. To by wyjasnialo nasz brak wspomnien sprzed naszego istnienia, kiedy bylismy ta sama materia ale rozlozona na jej podstawowe czastki. Teoretycznie, ta sama materia moglaby posluzyc do utworzenia setek/tysiecy roznych ludzi, podczas kiedy stand swiadomosci bedzie wystepowal tylko u tej zyjacej istoty ludzkiej (nie jej martwych poprzednikow) i to pomimo 'uzywania' dokladnie tej samej materii.

                          To co nazywamy byciem martwym, jest wciaz jakims stanem energetycznym, zatem 'aktywnym i podlegajacym nieustannym interreakcjom z inna martwa materia', choc nieswiadoma. Ta sama 'martwa' czastka moze stac sie za chwile, ponownie, czescia nowego bytu, majacego swiadomosc (czlowiek, delfin, kosmici) i tak na przemian.
                          • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 19:48
                            Ja wychodze z zalozenia ze swiadomosc istnienia jest dopiero wynikiem pewnej zlozonosci, zbudowanej z tej nieswiadomej siebie samej materii. Pojedyncze atomy, czastki molekularne naszego mozgu jej nie posiadaja ale juz mozg jako calosc taka 'umiejetnosc' uzyskuje.
                            To wszystko wyglada jak jakas kosmiczna jigsaw puzzle, gdzie tylko jedna na miliardy kombinacji da caly obraz, czy myslaca istote. Ale z tego tez wynika, ze pewne atomy "szukaja" w tym oceanie swoich uzupelnien, by razem mogly wybuchnac swiadomoscia.
                            Niesamowite.
                            • jan_stereo Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 21:22
                              Na pewno wykracza to poza nasz ludzki rozum, ale ta cala machina materii tworzy jedna, niemalze nieskonczona calosc mutujaca nieustannie wedle wytyczonych u zarania regul. Pytanie czy ten nasz wszechswiat jako calosc staje sie coraz doskonalszy na przestrzeni swego istnienia, czy jedynie jest zmienny w swej formie, bez jakiegos nadrzednego w wartosci finalu.
                              • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 22:00
                                Moze i ma jakis final, my sie jednak nigdy o tym nie dowiemy. Ten caly uviverse wyglada jak jeden wielki mozg. I my sobie zyjemy w nim. To chyba Carl Sagan powiedzial, ze nasz mozg przypomina wszystkie polaczenia jakie istnieja pomiedzy galaktykami itp. Jak na gorze, tak na dole.
                                Myslenie, ze Big Bang zapoczatkowal nasz wszechswiat to ten sam blond jak myslenie, ze Ziemia jest centrum wszechswiata. Tak mysle, ze tych big bangs jest i bylo niezliczona ilosc.
                                Pisz wiecej.
                                • jan_stereo Re: o zdrowym rozsądku 14.12.24, 09:03
                                  Mnie jeszcze bardziej fascynowalo to co poza naszym wszechswiatem. Zakladam ze naszanswiadomosc ma mozliwosc zaistnienia tylko tutaj, w obrebie tej rozszerzajacej sie ciagle czaso-przestrzeni, bo nasz wszechswiat to jak taki rosnacy balon ktory sie rozszerza w pokoju, no i mnie ten 'pokoj' intryguje jako cos poza wszechswiatem, byt podstawowy, pozbawiony materii, czasu, grawitacji, przestrzeni w klasycznym jej ujeciu, te cechy naleza tylko do naszego wszechswiata. Gdyby mozna, czysto teoretycznie, wyluskac danego czlowieka z naszego wszechswiata i umiescic go poza nim, w tym bycie zewnetrznym. Czy czas by sie dla nas zatrzymal, jak dla komara zatopionego w bursztynie, czy nasza swiadomosc zostalaby automatycznie wylaczona bedac w niekompatybilnym dla niej miejscu.

                                  Sa tacy co spekuluja ze moze byc nieskonczona ilosc takich wszechswiatow dryfujacych/ewolujacych w owej pozbawionej cech wlasnych pozaprzestrzeni, i kiedy jeden sie zderzy/zetknie z drugim, wowczas moze nastapic to comokreslamy Wielkim Wybuchem i narodzinami i jednoczesnie smiercia jakiegos wszechswiata.

                                  My sie jednak nigdy nie dowiemy czym jest to cos poza naszym wszechswiatem, jest to niedostepne dla naszego poznania, informacja nie moze bowiem uciec poza nasza czasoprzestrzen, a szkoda smile
                                  • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 14.12.24, 15:56
                                    My sie jednak nigdy nie dowiemy czym jest to cos poza naszym wszechswiatem, jest to niedostepne dla naszego poznania, informacja nie moze bowiem uciec poza nasza czasoprzestrzen, a szkoda
                                    Tez mnie kiedys fascynowalo, co jest za ta wewnetrzna powierzchnia rozszerzajacego sie balonu. Napisalem nawet mala historyjke o tym jak astronautom udalo sie przebic poza fale uderzeniowa tego wszechswiata. Moze pamietasz, ujrzeli malego chlopca puszczajacego banki mydlane, i ku swemu przerazeniu, spogladajac w tyl, doszlo do nich, ze wlasnie taka banke opuscili. I tych baniek byla nieskonczona ilosc, jedne pekaly, inne kolidowaly z innymi, niektore laczyly sie z innymi...itd itd.
                                    Czy nas czeka podobne odkrycie?
                                    Pamietamy owe: z prochu powstales, w proch sie obrocisz.
                                    Ciekawe, ze dzisiaj raczej powinnismy mowic: z materii gwiezdnej powstales, w materie gwiezdna sie obrocisz.
                                    Skad ci starozytni wiedzieli ze powstajemy z prochu?
                                    Szalom.
                                    • jan_stereo Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 09:38
                                      a_iii_ty napisał:

                                      > Skad ci starozytni wiedzieli ze powstajemy z prochu?

                                      Mieli zmysl obserwacji, widzac co pozostaje z martwego czlowieka po jego spaleniu, musieli sobie wydedukowac reszte. Szkoda ze tak malo przetrwalo tej starozytnej wiedzy ( biblioteka w Aleksandrii) bo czuje ze nasza historia moglaby sie zupelnie inaczej potoczyc.
                                • extramuralrura Re: o zdrowym rozsądku 14.12.24, 23:10
                                  Mata zupelna racje. Jesli chodzi o kazualne aspekty tego zagadnienia, moznaby pokusic sie o stwierdzenie, ze jest ono dosc zlozone w swojej wewnetrznej strukturze. Abstrahujac od faktu oligomeryzacji izobutylenu w obecnosci katalizatorów jonowymiennych...

                                  to tak, wtedy zgodziłbym się z Wami
                                  • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 14.12.24, 23:49
                                    Hsirk, bodnij sie
                                    • extramuralrura Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 00:04
                                      Kto to Hsirk?
                                      • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 01:28
                                        Ty
                                        • wilczamia Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 01:42
                                          Dlaczego Ty ludziom wydajesz ciagle komendy, zeby sie bodneli? W kazdym razie niektorym 😀
                                          • a_iii_ty Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 02:23
                                            Tylko wtedy gdy uwazam, ze pierdola glupoty.
                                            • wilczamia Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 15:46
                                              Bladzisz, ale niech Ci bedzie.

                                              Tylko nie mow do Niego od tylu, prosze, bo ja tego nigdy nie lubilam. Krish wywrocony na lewa strone jest jakis obcy.
    • krytyk2 Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 16:51
      Dla mnie ta powszechność wiary w teorie spiskowe i inne głupoty bierze się z dwóch połączonych przyczyn. Z jednej strony ludzie lubią mieć pewność co do wszystkiego , z drugiej- nie lubią myślenia. Po co kombinować i nigdy nie mieć pewności - jak można przeczytać, i zaakceptować cokolwiek -byleby było napisane prosto, jednoznacznie i z przytupem ?
      • shachar Re: o zdrowym rozsądku 13.12.24, 19:17
        " People don't want to be informed, people want to FEEL informed".
        w znakomitym podkascie JRE z Saagar Enjeti w tym tygodniu.
        • extramuralrura Re: o zdrowym rozsądku 14.12.24, 23:02
          tylko jak odróżnić jedno od drugiego ?
      • extramuralrura Re: o zdrowym rozsądku 14.12.24, 23:01
        Zapomniałeś wspomnieć o bardzo wielu teoraich spiskowych, które okazały się praktykami spiskowymi...
        • krytyk2 Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 10:37
          Poproszę o przykłady, bo ja osobiście nie znam
          • wilczamia Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 15:51
            Oj przeciez pelno bylo... Na przyklad.
            • krytyk2 Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 20:23
              Chyba podkładamy podkładamy pod słowo "teoria spiskowa" różne znaczenia.
              Ja mam na mysli rozpowszechnione wśród ludzi ,niesprawdzone ani przez naukowców ani dziennikarzy śledczych koncepcję np chemitrails czy szczepionek, w których ukryte są urządzenia podsłuchowe . Proszę mi wskazać naukowy dowód prawdziwosci tych teorii
              • wilczamia Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 21:14
                Tzw. teoria spiskowa to jest popularna w spoleczenstwie teoria dotyczaca jakiegos zjawiska, na ktora nie ma jednoznacznych dowodow, a ktora opiera sie na zalozeniu, ze jest cos w rodzaju spisku za plecami spoleczenstwa. Dokladnie taki przyklad podalam. Dlaczego mam dowodzic czegokolwiek ws chemitrails? Kto twierdzi, ze wszystkie sa prawdziwe? Prawdziwe na pewno sa te, ktorych dowiedziono ponad wszelka watpliwosc. Niedawno pochodzenie wirusa z labu w Wuhan bylo uwazane za teorie spiskowa. Dzis powazne gremia uwazaja, ze to wielce prawdopodobne. Gdybys w trakcie projektu Manhattan uslyszal, ze USA pracuja nad bomba, uznalbys to za radziecka propagande, tak jak wierzyles Podolyakowi. Tak dziala ludzki mozg. Identyfikujesz sie ze zdrowym rozsadkiem rozumianym w okreslony sposob, wiec przyjmujesz pewne rzeczy na wiare, udajac sam przed soba, ze to jest racjonalne. Latami uwazano, ze dzialania ws ufo sluzb amerykanskich sa wymyslem foliarzy, dzis wiemy, ze to wlasnie ta narracja byla inspirowana przez CIA.
    • wilczamia Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 00:24
      Wytrzymalam 7 minut, dalej nie mogie, no nie mogie...

      Po pierwsze contradictio in adiecto z tym autorytetem naukowym. Istota nauki jest podwazanie autorytetu. W ogole istota rozwoju czegokolwiek. Siedzialabys nadal na drzewie, gdyby autorytet szanowano powszechniej.

      Po drugie intuicja w nauce jest kluczowa. Zdaje sie, ze Kopernik bylby nazywany foliarzem, gdyby to slowo juz wtedy istnialo (jak to jest po niemiecku?). To wlasnie ona czesto pcha ludzi do odkryc. To jest poczucie, ze cos nie pasuje, ze cos jest inaczej niz zwyklo sie uwazac.

      Kurzy mozdzek lubi sie przedstawiac jako zdrowy rozsadek. Zdrowy rozsadek mi sie kojarzy z demokracja ludowa big_grin Czy rozsadek moze byc niezdrowy?
      • extramuralrura Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 00:42
        To zależy, od definicji... Definicji rozsądku. A ta, jak ostatnio obserwujemy, może być bardzo różna, w zależności, kto ją przedstawia.

        Taki świat...
        • wilczamia Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 00:56
          Nie podoba Ci sie ten swiat...? Mnie sie podoba, mimo wszystko, tylko zeby zaczal juz padac snieg smile
          • extramuralrura Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 01:01
            A co mi tam, co Ci się podoba... smile
            • wilczamia Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 01:06
              I vice Wersal albo i nie! big_grin
              • extramuralrura Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 01:07
                Well, happens...
      • krytyk2 Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 10:32
        wilczamia napisała:

        > Wytrzymalam 7 minut, dalej nie mogie, no nie mogie...
        >
        > Po pierwsze contradictio in adiecto z tym autorytetem naukowym. Istota nauki je
        > st podwazanie autorytetu. W ogole istota rozwoju czegokolwiek. Siedzialabys nad
        > al na drzewie, gdyby autorytet szanowano powszechniej.
        >
        > Po drugie intuicja w nauce jest kluczowa. Zdaje sie, ze Kopernik bylby nazywany
        > foliarzem, gdyby to slowo juz wtedy istnialo (jak to jest po niemiecku?). To w
        > lasnie ona czesto pcha ludzi do odkryc. To jest poczucie, ze cos nie pasuje, ze
        > cos jest inaczej niz zwyklo sie uwazac.
        >
        > Kurzy mozdzek lubi sie przedstawiac jako zdrowy rozsadek. Zdrowy rozsadek mi si
        > e kojarzy z demokracja ludowa big_grin Czy rozsadek moze byc niezdrowy?


        Najważniejsze w nauce są dwie rzeczy:
        1)Ona musi coś wyjaśniać
        2)Ona musi być wewnętrznie koherentna i niesprzeczna z rzeczywistością, którą wyjaśnia
        • krytyk2 Re: o zdrowym rozsądku 15.12.24, 10:36
          W nauce intuicja jest ważna, ale jeszcze ważniejsza jest obserwacja czy teorią dobrze wyjaśnia wszystkie przypadki podpadające pod nią. Jakakolwiek niezgodność wymaga powtórnego przyjrzenia się temu fragmentowi teorii i ewent zmianom

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka