tropem_misia1
18.04.08, 22:16
Jedna łania ,drugiej łani
powiedziała coś o łani.
Sowa cicho zahuczała,
wszystko o tym powiedziała
sarnie ,ta choć bardzo płocha,
cisze spokój bardzo kocha
popędziła do borsuka
by ten zaraz to wysłuchał.
Borsuk fuknął ,pomknął milczkiem
aby mówić o tym z wilczkiem.
Ten zaś gówniarz i niecnota
skoczył szybko tam gdzie błota
pod dostatkiem i dzikowi
rzekł tą prawdę.Wspólnikowi
dzik wyśpiewał zaraz szybko,
a ta świnia pomkła chybko :
do niedźwiedzia zagadała
i już znana" prawda "cała.
Niedźwiedź wzruszył ramionami,
bo zajęty był tropami,
które Tropka zostawiła.
poszedł tam gdzie ona była.