Dodaj do ulubionych

eksperyment wołyński

11.12.08, 06:58
z artykułu Mirosława Czecha "Prometeusz Józewski"
wyborcza.pl/1,76842,6031113,Prometeusz_Jozewski.html
Eksperyment wołyński
Józewski pod koniec sierpnia 1927 r. został szefem Gabinetu Prezesa
Rady Ministrów Józefa Piłsudskiego, w grudniu następnego roku
mianowano go wojewodą wołyńskim. Rok później czekał go kolejny
awans - został ministrem spraw wewnętrznych w rządzie Kazimierza
Bartla, a następnie Walerego Sławka. Po odejściu z tej funkcji w
czerwcu 1930 r. po raz drugi objął stanowisko wojewody wołyńskiego.
Program wołyński Józewskiego wyrósł z koncepcji polityki
regionalnej. Elementy decentralizacji władzy miały pomóc państwu i
obozowi rządzącemu w zdobyciu poparcia miejscowych elit oraz ogółu
ludności. Na Wołyniu celem regionalizacji było związanie z Polską
ludności ukraińskiej - najliczniejszej, bo ponad 70-procentowej
grupy mieszkańców.
Za przeciwników miał przede wszystkim komunistów zrzeszonych w
Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy, autonomicznej strukturze
Komunistycznej Partii Polski oraz jej kilku działających legalnie
przybudówkach. KPZU miała spore atuty w ręku - nośne wśród zubożałej
ludności hasła rewolucji społecznej oraz przykład Ukrainy
Radzieckiej, gdzie od 1923 r. z powodzeniem prowadzono
politykę "ukrainizacji". Rodzący się na emigracji w Czechosłowacji i
Niemczech oraz wśród galicyjskich Ukraińców nacjonalizm aż do
schyłku lat 30. nie cieszył się wśród miejscowych Ukraińców
poparciem.
Józewski uznał, że Polska ma siłę, by wyjść naprzeciw wyzwaniu
komunistycznemu z pozytywną ofertą. Snyder pisze, że pragnął
iść "ręka w rękę z rodzącą się ukraińską świadomością narodową".
Metafora ta sugerowała "zarówno wsparcie, jak i kontrolę, sympatię
oraz zwierzchnictwo".
Oparł się na działaczach obozu petlurowskiego i gronie miejscowych
polityków. Zainicjował powołanie w 1931 r. Ukraińskiego Zjednoczenia
Wołyńskiego - partii politycznej, która miała kilkuosobową
reprezentację w Sejmie i Senacie oraz liczną w samorządzie lokalnym.
Szansą na realizację tego celu miało być uprzywilejowanie
inwestycyjne Wołynia, powołanie samorządu wojewódzkiego oraz
włączenie Ukraińców do administracji państwowej. Szkoły dla
Ukraińców miały być "bikulturalne", z wykładaniem większości
przedmiotów po polsku. Dużą wagę przykładał do uregulowania statusu
prawnego Kościoła prawosławnego - był inicjatorem i twardym
realizatorem ukrainizacji prawosławia. Z determinacją działał na
rzecz utrzymania tzw. kordonu sokalskiego - odseparowania
wołyńskich, poleskich, chełmskich i podlaskich Ukraińców od wpływów
politycznych płynących z Galicji Wschodniej.
Obserwuj wątek
    • liberum_veto Piłsudski myśli tylko o nas 11.12.09, 06:59
      Warto zachować. I pomyśleć, że jeszcze w 1927 roku w Moskwie
      obawiano się potęgi militarnej Polski...
      wyborcza.pl/1,76842,6031113,Prometeusz_Jozewski.html?as=2&ias=3&startsz=x
      Piłsudski myśli tylko o nas
      11 lipca 1926 r. Feliks Dzierżyński, szef OGPU (zastapiło osławioną
      WCzKa), raportował Stalinowi: "Szereg danych świadczy z całkowitą
      (dla mnie) jasnością, że Polska przygotowuje się do zbrojnej agresji
      przeciwko nam w celu oderwania od ZSRR Białorusi i Ukrainy. Na tym
      polega właściwie cała działalność Piłsudskiego, który sprawami
      wewnętrznymi Polski prawie się nie zajmuje, lecz wyłącznie
      wojskowymi i dyplomatycznymi dla zorganizowania sił przeciwko nam.
      (...)
      W naszym zaś państwie wśród szerokich rzesz panuje beztroski
      nastrój. Należy wydać dyrektywę Radzie Rewolucyjno-Wojskowej oraz
      sprawdzić stan Armii Czerwonej; jej nastroje, zaopatrzenie oraz
      naszą gotowość mobilizacyjną i ewakuacyjną".
      "Żelazny Feliks" wkrótce zmarł, ale jego uwagi stały się podstawą do
      ogłoszenia "alarmu wojennego", który przetoczył się przez ZSRR na
      przełomie 1926 i 1927 r. W tym czasie sztabem Robotniczo-Chłopskiej
      Armii Czerwonej kierował Michaił Tuchaczewski - dowódca wojsk
      bolszewickich w 1920 r. i późniejszy marszałek. Pod koniec grudnia
      1926 r. na posiedzeniu politbiura alarmował: "Ani Armia Czerwona,
      ani państwo nie są przygotowane do wojny. Nasze skąpe zasoby
      materiałowe, bojowe i mobilizacyjne starczą zaledwie na pierwszy
      okres wojny".
    • liberum_veto Prometeusz Józewski 10.12.10, 22:41
      Urodził się 6 sierpnia 1892 r. w Kijowie w rodzinie polskiego inżyniera. W czerwcu 1914 r. ukończył studia na Wydziale Fizyko-Matematycznym Uniwersytetu św. Włodzimierza w Kijowie. Po wybuchu I wojny światowej jako poddany austriacki wraz z ojcem został zesłany do Saratowa. W następnym roku mianowano go zastępcą komendanta miejscowego oddziału Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Po wybuchu rewolucji lutowej w Rosji, w czerwcu 1917 powrócił do Kijowa, gdzie działał w tamtejszej Komendzie Naczelnej III POW. W 1919 r. został jej szefem. W konspiracji poznał swoją przyszłą żonę - Julię Bolewską.
      W kwietniu 1920 r., po podpisaniu porozumienia o wspólnej wojnie z bolszewikami między Polską a Ukraińską Republiką Ludową - państwem ukraińskim, którego przywódcą był naczelny ataman Semen Petlura - z rozkazu Piłsudskiego został wiceministrem spraw wewnętrznych w rządzie tejże. W maju powrócił do Kijowa, gdzie zobaczył ruinę POW, której 108 członków zostało zgładzonych przez Czeka (w tym jego szwagier Jerzy). Po zawarciu pokoju w Rydze w marcu 1921 r. kończącego wojnę polsko-bolszewicką Józewski zaangażował się w akcję pomocy internowanym władzom i żołnierzom URL. Uczestniczył na Ukrainie w przygotowaniach do akcji powstańczej, którą pod koniec tegoż roku podjęły władze URL, tworząc w porozumieniu z polskim II Oddziałem, czyli wywiadem, Ukraiński Sztab Powstańczy. Akcja zakończyła się katastrofą. Sowieci przez swoich agentów mieli pełny wgląd w plany powstańców.
      Józewski zamieszkał w Warszawie i zajął się pracą artystyczną. Po latach wspominał, że czas jakiś po zawarciu pokoju został wezwany do ówczesnego ministra spraw zagranicznych Konstantego Skirmunta. Powiadomił on, że do Tarnowa, ówczesnej siedziby władz URL, wyjeżdża polsko-bolszewicka komisja "dla skonstatowania miejsca pobytu atamana Petlury", któremu Polska odmówiła azylu. Równało się to wydaniu Petlury w ręce bolszewików.
      "Nie miałem - wspominał Józewski - czasu do stracenia. Zdecydowałem działać na własną rękę, wyłącznie na własną odpowiedzialność. W bardzo krótkim czasie zorganizowałem wyjazd do Tarnowa. Znalazłem się w wagonie z dwoma towarzyszącymi mi peowiakami z KN III. Kazałem im zabrać ze sobą broń. (...) Wszedłem do pokoju atamana. Rozmowa toczyła się w cztery oczy. Poinformowałem go o sytuacji. (...) Proponuję natychmiastowy wyjazd ze mną do Warszawy. Ataman miał mi zaufać. Zrobił to bez chwili wahania. (...) Poszliśmy piechotą na dworzec. Peowiacy szli za nami. Było ciemno. Poczekaliśmy w tłumie na pociąg idący do Krakowa i Warszawy".
      Początkowo Petlura zamieszkał u Józewskiego. Po kilku tygodniach Stanisław Stempowski wywiózł go do majątku Kośmin pod Grójcem. Później przywieziono go z powrotem do Warszawy i ukryto z żoną i córką w mieszkaniu kijowskiego adwokata Włodzimierza Redlicha. Ostatecznie Petlura opuścił Polskę 31 grudnia 1923 r., bo rząd Chjeno-Piasta postanowił usunąć go z Polski, zrywając z udawaniem przed Sowietami, że władze polskie nic nie wiedzą na temat miejsca jego pobytu.
      W 1923 r. Józewski zamieszkał na Wołyniu, gdzie otrzymał ziemię jako osadnik wojskowy i uprawiał ją wraz z majątkiem żony. Zagospodarował też opuszczony klasztor, w którym wraz z Jerzym Stempowskim, synem Stanisława, oraz Władysławem Korsakiem, byłym ministrem do spraw polskich w rządzie URL, założyli zakon artystyczny. Józewski został "bratem Hubertem". Po dwóch latach powrócił do Warszawy, uzyskując rządowe wsparcie dla swojej twórczości malarskiej. Plany artystyczne musiał jednak porzucić, bo wraz z innymi współpracownikami Piłsudskiego zaczął przygotowywać jego powrót z Sulejówka.
      wyborcza.pl/1,76842,6031113,Prometeusz_Jozewski.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka