Dodaj do ulubionych

Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wiktorowi

    • liberum_veto 30 czerwca - protest w Lublinie 19.06.09, 06:57
      Organizatorzy protestu przeciwko nadaniu przez KUL doktoratu h.c.
      nacjonaliście Wiktorowi Juszczence ustalili wczoraj w Warszawie, że
      protest w Lublinie będzie miał miejsce we wtorek 30 czerwca 2009 r.,
      czyli na dzień przed planowaną uroczystością wręczenia owego
      doktoratu. W ramach protestu odbędzie się konferencja prasowa dla
      dziennikarzy krajowych i zagranicznych. Odbędzie się też sesja
      popularno-naukowa, poświęcona ludobójstwu Polaków, Żydów i Ormian na
      Kresach Wschodnich, dokonanemu przez Organizację Ukraińskich
      Nacjonalistów i Ukraińską Armię Powstańczą oraz SS Galizien.
      W czasie konferencji i sesji przedstawione zostaną materiały
      ukazujące gloryfikację zbrodniarzy wojennych, dziejącą się w
      ostatnich latach na Ukrainie. Przedstawiona zostanie także rola jaką
      w tym haniebnym procederze odgrywa prezydent Juszczenko, jeden z
      najbardziej fałszywych przyjaciół jakiego Polska w ostatnim czasie
      miała.
      Co do uroczystości z doktoratem, to odbędzie się ona
      najprawdopodobniej na Zamku Lubelskim, który tak jak ostatnio Wawel
      zostanie przekształcony w twierdzę dla polskiego i zagranicznego
      establishmentu. Po raz kolejny więc hasło: "Tu stoi Polska, a tam
      ZOMO" stanie sie znów aktualne. Niestety!
      Osoby, które chciałyby się włączyć do protestu proszę o kontakt
      osobisty lub e-mailowy ze mną. Organizatorzy będą wdzięczni za
      wszelką formę pomocy.
      Informacje o całej sprawie będę systematycznie zamieszczać na swojej
      stronie internetowej.
      (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski)
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1858
      • ktos_021 Program protestu w Lublinie i kilka słów o ABW. 24.06.09, 19:16
        "Na prośbę organizatorów protestu przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Juszczence
        przedstawiam informacje o dwóch podstawowych zamierzeniach.
        www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1878&PHPSESSID=32aaa35cfe75283d67a85518b722ba8f
        Wtorek 30 czerwca g. 13.00 – (miejsce podam na stronie dopiero dzień wcześniej)
        konferencja prasowa organizatorów protestu przeciwko nadaniu doktoratu dla
        Juszczenki z dziennikarzami krajowymi i zagranicznymi. Za zaproszeniami
        wydawanymi przez organizatorów. Chętni mogą zgłaszać swój udział poprzez mój e-mail.

        Środa 1 lipca g. 18.00 - sala konferencyjna Mercure Unia Lublin przy al.
        Racławickiej 12 – mój wykład "Przemilczane ludobójstwo na Kresach i gloryfikacja
        OUN-UPA na Ukrainie". Wstęp wolny.

        Oprócz tego organizatorzy szykują kilka innych wydarzeń, ale o nich teraz pisac
        nie będę. Nie ma bowiem wątpliwości, że ABW będzie starało się nam to storpedować.

        Do ABW nie mam za grosz zaufania. Pracuje tam nadal wielu byłych SB-eków. Sam
        wiem o kilku takich osobnikach. Dla przykładu, gdy parę miesięcy temu musiałem
        potwierdzać wiarygodność jednego z moich przyjaciół, który starał się o pracę w
        pewnej ważnej instytucji państwowej, ze zdziwieniem stwierdziłem, że
        rozmawiająca ze mną pracownica ABW to była funkcjonariuszka SB, która w czasie
        rozbijania strajku w Nowej Hucie w maju 1988 r. była, jak to samo określiła, "po
        drugiej stronie". I to ma być Trzecia RP!"

        Wypada tylko zachęcić do licznego udziału w protestach. Nie przepuśćmy takiej
        okazji. Kto żyw na Lublin.smile
    • liberum_veto Ani grosza na KUL! 20.06.09, 06:53
      Lubelska hucpa będzie kosztowała polskiego podatnika bardzo dużo.
      Wystarzy spojrzeć na program. I to w sytuacji, gdy w tych dniach
      Fundusz Inicjatyw Obywatelskich sposród 1500 złoszonych projektów (w
      tym też dotyczących osób niepełnosprawnych) odrzucił z powodu braku
      pieniędzy aż 1300. Uderzyło to m.in. w Fundację im. Brata Alberta.
      Na ową hucpę znaczne koszty pójdą także z budżetu KUL, czyli z
      pieniędzy składanych przez Polaków z kruju i zagranicy. W tej
      sprawie na moją skrzynkę e-mailową przychodzi wiele listów, z
      których cytuję dwa (podaję inicjały, ale personalia organizatorom
      protestu są znane osobiście).

      W związku z przyznaniem honorowego doktoratu panu Juszczence, który
      na Ukrainie stawia pomniki mordercom Polaków, oświadczam, iż ani
      grosza nie dam na KUL. Gdyby podczas mszy zbierano pieniądze na
      rzecz tej uczelni, to ewentualną ofiarę wpłacę na jakiś cel
      dobroczynny. Do podobnego zachowania będę namawiał wszystkich
      znajomych. Może pan Soros wyłoży pieniądze na tę polit-poprawną
      uczelnię.
      Wysyłam Księdzu linki do artykułów "Frondy" na temat zajść na
      Uniwersytecie "Notre Dame":
      fronda.pl/news/czytaj/notre_dame_honory_dla_obamy_i_bankructwo_dla_uczelni
      www.fronda.pl/news/czytaj/czego_to_notre_dame_nie_zrobi_dla_obamy
      Szczęść Boże!
      M. J. Łódż

      Jako osoba związana KUL JPII, a także ze Lwowem, stanowczo
      protestuję wobec decyzji Rektora i Senatu KUL nadania tytułu doktora
      honoris causa Prezydentowi Ukrainy, Panu Juszczence!!!!!!.
      Jest to nie tyle policzek, ale splunięcie w twarz Polakom z Kresów,
      wszystkich Polaków, a także w osobę Jana Pawła II, który zawsze
      podkreślał, że pojednanie ma się odbyć w prawdzie, a którego imię ta
      uczelnia nosi. Jest to kolejna już decyzja zmierzająca do odebrania
      tożsamości tej uczelni, wywrócenia kulturowego i rozmycia przekazu
      ideowego, a w stosunku do Kresowian i ich rodzin oznacza zakaz
      pamięci i odebrania prawa do moralnej satysfakcji. Haniebne jest, że
      w tej grze bierze udział Pan Lech Kaczyński!
      Mgr inż. A. K. - Zamość
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1862&PHPSESSID=05bb40f8d0220b46e6f80dd3854f14e0
    • ktos_021 Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 27.06.09, 21:03
      Gloryfikator ukraińskich kryminalistów z OUN-UPA ma szansę znaleźć się w
      towarzystwie tak zasłużonych dla Polski postaci jak karynałowie Hlond, Sapieha,
      Wyszyński:

      www.kul.lublin.pl/1133.html
      Wstyd, rektorze Wilk!
    • liberum_veto Cytaty z Juszczenki 30.06.09, 06:54
      Na dzisiejszej konferencji prasowej zaprezentowane zostaną cytaty z
      Juszczenki, który gloryfikuje zbrodniarzy z UPA. Odbędzie się też
      multimedialny pokaz dokumentalnych zdjęć ofiar nacjonalizmu
      ukraińskiego oraz zdjęć z pochodu pogrobowców UPA w Kijowie.
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1895&PHPSESSID=363b4e5d285d96efdd23f5614d00c166
      • batoh52 Spotkajmy się w środę o g. 11.30 pod KUL 30.06.09, 17:59
        Wtorkowa konferencja prasowa w Lublinie przebiegła dość dobrze, ale nie mnie to
        oceniać, bo byłem jej moderatorem. Niech to ocenią inny. Oprócz mnie głos
        zabierali: pułkownik Jan Niewiński, pani Ewa Siemaszko i pani Janina Kalinowska,
        ocalona jako dziecko z ludobójstw

        Przybyło bardzo wielu dziennikarzy. Świetna była też multimedialna prezentacja
        zdjęć z ludobójstwa Polaków i Żydów oraz z gloryfikacji ich morderców na ulicach
        Lwowa i Kijowa.

        Wszyscy uczestnicy konferencji przeszli później pod KUL, gdzie zastaliśmy
        pospiesznie zamykane drzwi i ochroniarzy. Tak powitał uniwersytet katolicki
        tych, co na niego łożą datki!!!

        Tak na konferecji, jak i na pikiecie pod drzwiami KUL, przeczytałem nazwiska
        księży pomordowanych przez UPA Były rozwinięte trzy transparenty:

        "Doktorat dla Juszczenki - hańbą dla KUL"

        "Prezydencie Lechu Kaczyński - krew poimordowanych Kresowian domaga się prawdy!"

        "Nie o zemstą, lecz o pamiec wołają ofiary"

        Z tymi transparentami spotykamy sie w środę o g. 11.30 znów pod KUL, a później w
        innych częsciach Lublina. wszędzie tam, gdzie będzie prezydent Juszczenko.
    • liberum_veto Doktoraty w cieniu ludobójstwa [Rz] 01.07.09, 06:52
      Doktoraty w cieniu ludobójstwa
      Tomasz Nieśpiał 01-07-2009
      Honoris Causa KUL. Uczelnia nada go m.in. Wiktorowi Juszczence.
      Przeciw jego kandydaturze protestuje ks. Isakowicz-Zaleski
      www.rp.pl/artykul/2,327573.html
      Najwyższe uczelniane wyróżnienie Katolickiego Uniwersytetu
      Lubelskiego otrzymają dziś prezydenci: Polski – Lech Kaczyński,
      Litwy – Valdas Adamkus, Ukrainy – Wiktor Juszczenko, Łotwy – Valdis
      Zatlers, i Estonii – Toomas Hendrik Ilves (dwaj ostatni nie przyjadą
      do Lublina). Szóstym doktorem honorowym zostanie Stanisław
      Szuszkiewicz, opozycjonista i były przewodniczący Rady Najwyższej
      Białorusi.
      W ten sposób KUL włączy się w obchody 440-lecia unii lubelskiej, na
      podstawie której z Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa
      Litewskiego powstała Rzeczpospolita Obojga Narodów. Władze uczelni
      tłumaczą, że nadanie doktoratów to symboliczne uhonorowanie narodów,
      które w 1569 roku wchodziły w skład nowo utworzonego państwa.
      Jednak od wielu tygodni przygotowania do obchodów rocznicy upływają
      pod znakiem protestów przeciwko kandydaturze prezydenta Ukrainy.
      – Gloryfikator morderców Polaków, Żydów i Ormian – tak o Juszczence
      mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który jest jednym z
      najzagorzalszych przeciwników uhonorowania przez KUL ukraińskiego
      przywódcy. Wczoraj rozpoczął w Lublinie dwudniowy protest.
      – Wiktor Juszczenko patronuje imprezom, na których hołduje się
      zbrodniarzy z OUN-UPA i zabiega o nadanie praw kombatanckich
      ukraińskim nacjonalistom odpowiedzialnym za ludobójstwo na Wołyniu –
      mówił ks. Isakowicz-Zaleski, któremu towarzyszyli świadkowie tamtych
      wydarzeń.
      – Człowiek, który stawia pomniki banderowcom, ma zostać doktorem
      honoris causa uczelni noszącej imię Jana Pawła II. To profanacja! –
      oceniła Janina Kalinowska, której UPA zamordowała w 1943 roku całą
      rodzinę.
      – To wielka zniewaga dla wszystkich niewinnych ofiar, które zginęły
      tylko dlatego, że były Polakami. To akt haniebny – dodawał Jan
      Niewiński, były żołnierz AK i ostatni żyjący dowódca samoobrony wsi
      Rybcza na Wołyniu.
      Po wspólnej konferencji przeciwnicy doktoratu dla Juszczenki
      pojawili się przed siedzibą KUL, gdzie rozwiesili transparenty: „Nie
      o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary!”, „Doktorat dla Juszczenki,
      hańba dla KUL”.
      Władze uniwersytetu nie komentowały pikiety. – Każdy może
      protestować – powiedziała Beata Górka, rzecznik prasowy KUL.
      Uroczystość nadania doktoratów rozpocznie się o godzinie 13 w auli
      głównej uniwer- sytetu. O godzinie 18 w sąsiadującym z budynkiem KUL
      hotelu odbędzie się wykład ks. Isakowicza-Zaleskiego “Przemilczane
      ludobójstwo na Kresach i gloryfikacja zbrodniarzy z OUN-UPA”.
      • batoh52 Pikietowali przed KUL 01.07.09, 10:55
        Doktorat honoris causa dla prezydenta Juszczenki to zniewaga tysięcy
        zamordowanych Polaków - grzmią środowiska kresowe. I protestują przeciwko
        dzisiejszej uroczystości na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

        Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Fałszując historię, Juszczenko sprawia, że kaci
        stają się bohaterami. I taki człowiek teraz dostanie tytuł doktora honoris causa
        katolickiej uczelni.

        - Mówię to z wielką goryczą, ale często żałuję, że dożyłem tych lat - mówi Jan
        Niewiński, ostatni żyjący dowódca polskiej samoobrony na Wołyniu. - Doktorat
        honoris causa dla Wiktora Juszczenki będzie aktem zniewagi 200 tys.
        zamordowanych w 1943 r. I dokona się go na katolickiej uczelni. To niepojęte.

        Senat KUL zdecydował o nadaniu tytułów doktora honoris causa przedstawicielom
        narodów, które niegdyś tworzyły Rzeczpospolitą Obojga Narodów, a więc polskiego,
        litewskiego, estońskiego, łotewskiego, białoruskiego i ukraińskiego. Odbiorą je
        dziś szefowie i wysłannicy tych państw. Z Ukrainy przyjedzie prezydent Wiktor
        Juszczenko.

        - Ten człowiek stawia bandytom pomniki, zmienia dla nich nazwy ulic - grzmi
        Janina Kalinowska, która przeżyła ludobójstwo z 1943 r. - A ci bohaterowie z
        bandy UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii - red.) przyszli do mojego domu i
        zamordowali mamę, tatę i brata. Upadające ciało mamy przewróciło się na mnie,
        dzięki czemu przeżyłam. A i tak dobrze, że nie zabili mojej rodziny siekierami,
        że nie wydłubywali oczu.

        - Wiktor Juszczenko objął patronatem uroczystości ukraińskich organizacji
        faszystowskich, antysemickich i antypolskich. Wystąpił o prawa kombatanckie dla
        byłych członków UPA. To tak, jakby Angela Merkel wystąpiła o takie prawa dla
        gestapo czy SS - porównuje ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

        Kresowianie wysłali do rektora KUL list protestacyjny. - Nie otrzymaliśmy
        odpowiedzi - zaznacza ks. Isakowicz-Zaleski. - Ale my nie będziemy milczeć. Nam
        chodzi o prawdę.

        Wczoraj po południu, z transparentami: "Doktorat dla Juszczenki, hańba dla KUL”
        i "Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary” kresowiacy przyszli pod KUL.
        Zastali zamknięte drzwi. - Szkoda, że ksiądz rektor nie ma odwagi cywilnej, żeby
        z nami porozmawiać - grzmiał przez megafon ks. Isakowicz-Zaleski.

        Okazało się, że pół godziny wcześniej uczelnię zamknęło Biuro Ochrony Rządu,
        które zabezpieczyło ją na dzisiejsze uroczystości. - Żyjemy w wolnym kraju,
        każdy ma prawo protestować - mówi Beata Górka, rzecznik uczelni. Zarzutów
        środowisk kresowych KUL jednak nie komentuje. Podobnie, jak Konsulat Ukrainy w
        Lublinie.

        Kolejne protesty odbędą się w trakcie dzisiejszych uroczystości.

        www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090630/LUBLIN/639543602
    • liberum_veto Kaczyński i Juszczenko - TCHÓRZE 01.07.09, 18:19
      Prezydenci weszli na KUL bocznymi drzwiami...
      Bali się stanąć oko w oko z księdzem Zaleskim smile TCHÓRZE!!!
      www.radio.lublin.pl/index.php?site=news_details&id=59420
      Goście biorący udział w lubelskich uroczystościach z Archikatedry
      przeszli do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie prezydentom
      Polski, Ukrainy i Litwy zostały nadane tytuły doktora honoris causa.
      Na prezydenta Ukrainy przed Katolickim Uniwersytetem Lubelskim
      czekali kresowiacy.
      W ten sposób protestują przeciwko nadaniu Wiktorowi Juszczence tego
      wyróżnienia. Na miejscu jest nasza reporterka Katarzyna
      Grydniewska...
      Ceremonia wręczenia doktoratów rozpoczęła się z niewielkim
      opóźnieniem, a goście weszli na uczelnię bocznymi drzwiami.
      - To, że prezydenci nie weszli frontowymi drzwiami, o czymś
      świadczy - mówi jeden z organizatorów protestu ksiądz Tadeusz
      Isakowicz-Zaleski...
      Protestujący trzymają tablice z hasłami: "Hańba dla KUL"
      i "Prezydencie Lechu Kaczyński, krew kresowian domaga się prawdy".
    • klamstwo_pawlokomskie Brawo ks. Zaleski!!! 01.07.09, 23:26
      *Protesty
      Przed budynkiem KUL protestował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski i krewni Polaków
      zamordowanych w czasie rzezi wołyńskiej w czasie II wojny. Sprzeciwiają się oni
      uhonorowaniu Wiktora Juszczenki, który według nich gloryfikuje UPA. Jednak
      kilkuosobowy protest nie zakłócił uroczystość, bo prezydenci weszli do uczelni
      bocznym wejściem. Ks. Isakowicz-Zaleski był bardziej widoczny na placu
      Litewskim, gdzie on i jego zwolennicy stanęli naprzeciwko sceny, z której
      przemawiali prezydenci. Próbowali zakłócić przemówienie Juszczenki krzycząc
      "Juszczenko kłamie, jest przeciwko pojednaniu". Pod koniec uroczystości
      funkcjonariusze BOR zabrali księdzu megafon, gdy krzyczał "Hańba" w kierunku
      przechodzącego kilka metrów obok Juszczenki.

      miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,6780053,Rocznica_Unii_lubelskiej___limuzyna_przez_deptak.html
    • liberum_veto Juszczenko uciekł z Lublina 02.07.09, 07:12
      Juszczenko uciekł z Lublina przed jedną tubą i trzema transparentami
      Po pikiecie protestacyjnej na placu Litewskim w Lublinie, w czasie
      której trwania starałem się poprzez tubę nagłaśniającą wyjaśnić cel
      protestu, prezydenci i towarzyszący im establishment, zamiast pójść
      traktem na Zamek jak to wcześniej było ustalone, od razu pierzchnęli
      do limuzyn. Tak się bali tej jednej tuby i trzech transparentów! A
      BOR i ABW był tak bezradny, że nawet nikogo nie wylegitymował.
      Tylko "Gazeta Wyborcza" w jednym z wydań internowych napisała, że
      jakoby BOR wyrwał mi tubę, co oczywiście jest kłamstwem, bo tuba
      spokojnie wróciła do hotelu.
      Z kolei Juszczenko po prostu uciekł z Lublina i nie podpisał
      końcowej dklaracji na Zamku Lubelskim. Ale z niego bohater!
      (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski)
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1902
      • alexandra74 Re: Juszczenko uciekł z Lublina 02.07.09, 10:40
        a niech sobie Juszczenko ma tego honoriza kauza, parodiowany przez
        J. Kryszaka Lech Wałęsa ma ich ze sto dwajścia pińć xD, a
        prezydentem po raz drugi nie została wybranywink
        • liberum_veto Re: Juszczenko uciekł z Lublina 02.07.09, 13:05
          1. W tym proteście nie chodziło wcale o doktorat dla Juszczenki,
          tylko o zhańbienie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. JPII
          2. Brawo dla prezydentów Łotwy i Estonii za zbojkotowanie tej
          imprezy. Nie chcieli się pokazywać w tak kiepskim towarzystwie? smile
          3. Zastanawia mnie też ta przedziwna okazja nadania doktoratów: 440
          rocznica Unii Lubelskiej. Nie można z tym było poczekać do 450, a
          przynajmniej do 444??? smile
          5. I dlaczego pominięto prezydenta Białorusi? On przecież
          przynajmniej nie stawia pomników zbrodniarzom wojennym.
          6. doktor h.c. KUL, prawdziwa przyczyna ucieczki z Lublina smile
          www.youtube.com/watch?v=DeiITGKQ-5I
          • alexandra74 Re: Juszczenko uciekł z Lublina 02.07.09, 15:03
            > 1. W tym proteście nie chodziło wcale o doktorat dla Juszczenki,
            > tylko o zhańbienie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. JPII

            no i co na to poradzimy?
            Zażartowałam, bo mnie się ten doktorat natychmiastowo z kryszakowym
            kabaretonem kojarzywink
            "ludzie, ja mam doktoratów...samego honoriza kauza mam ze sto
            dwajścia pińćsmile
            • liberum_veto Re: Juszczenko uciekł z Lublina 03.07.09, 18:19
              Jeśli dobrze zrozumiałem, ksiądz Zaleski proponuje, aby nie dawać
              pieniędzy na tacę w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia smile
              Ani grosza na KUL!

              A tego występu Kryszaka nie kojarzę, poszukam na youtube.
              Tymczasem polecam uwadze celny komentarz na temat "jubla" w Lublinie
              revelstein.blox.pl/2009/07/1390.html
    • batoh52 Lubelski bruk niegodzien prezydenckich nóg 02.07.09, 08:29
      Trzy miesiące przygotowań poszły na marne. Żaden z trzech prezydentów: Polski,
      Litwy i Ukrainy nie przeszedł w pieczołowicie przygotowanym, barwnym orszaku z
      pl. Litewskiego pod Zamek. A mieli iść.

      Prace nad organizacją orszaku zaczęły się już trzy miesiące temu.

      - Było w to zaangażowanych ponad 200 osób - mówi jeden z organizatorów
      wydarzenia. - Wszystko w najdrobniejszych szczegółach było uzgadniane z Biurem
      Ochrony Rządu i z Kancelarią Prezydenta - dodaje.

      Orszak w którym szli kuglarze, rycerze i artyści przebrani w epokowe stroje przy
      dźwiękach dawnej muzyki mieli odprowadzić prezydentów po uroczystościach na pl.
      Litewskim na drugą część obchodów na Zamku. Pięć minut przed wymarszem okazało
      się, że prezydenci nie przejdą przez deptak.

      Prezydenci Polski i Litwy przejechali przez deptak limuzynami burząc układ
      orszaku. Wcześniej było uzgodnione, że przodem przejdą wszyscy artyści tworząc
      uroczystą oprawę do przemarszu dygnitarzy. Stało się inaczej.

      Przez Stare Miasto prezydenci nawet nie przejechali. Na ul. Lubartowskiej
      przesiedli się z limuzyn do autokaru, którym przejechali na Zamek. Nie wiadomo
      za to, gdzie podział się prezydent Ukrainy, który na Zamek nie dotarł.

      Ostatecznie artyści sami przeszli na Stare Miasto. Jako ża prezydenci ich
      zignorowali, nie szli już dalej na Zamek, ale zatrzymali się pod sceną na pl. Po
      Farze, gdzie do godz. 22 trwać ma festyn.
    • liberum_veto Pozytywne skutki protestu w Lublinie 03.07.09, 07:15
      Mimo starań polskiego MSZ, aby zatuszować ucieczkę Wiktora
      Juszczenki z placu Litewskiego w Lublinie, informacja ta przebiła
      się do mediów, także zagranicznych. Mam w tej sprawie wiele
      telefonów od dziennikarzy.
      Najważniejsze jest jednak to, ze rodziny pomordowanych Kresowian
      zwróciły uwagę wielu polityków na sprawę setek zbiorych mogił, na
      których władze Trzeciej RP, w tym też kościelne, nie potrafią (a
      raczej nie chcą) od 20 lat postawić nawet zwykłych krzyży. Ważne
      jest również to, że Kresowianie poczuli się silni, a sam protest z
      pewnością przyczyni się do konsolidacji środowiska.
      Ogromnie ucieszyło mnie zmartwienie Pawła Wrońskiego, który w
      swojej "Gazecie Wyborczej" napisał:
      Szkoda, że większość relacji skupiła się na akcji ks. Tadeusza
      Isakowicza-Zaleskiego uznającego, że jest to okazja do politycznego
      protestu przeciwko prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence za brak
      potępienia zbrodni UPA i OUN.
      Jak się bowiem jakims wydarzeniem ten organ "poprawności
      politycznej" martwi się, to znaczy, że to wydarzenie było bardzo
      dobre.
      Efektem pozytywnym jest również to, że zaledwie kilka godzin po
      konferencji prasowej w Lublinie, na której krytykowano postawę władz
      państwowych, Kancelaria Prezydenta RP nadesłała faksem informację,
      że Lech Kaczyński w końcu przyjął patronat nad Pielgrzymką Kresowian
      i XV Światowym Zjazdem Kresowian. Jest to spory sukces, bo rok temu
      Prezydent RP odmówił patronatu nad uroczystościami na Skwerze
      Wołyńskim w Warszawie, a w tym roku nad uroczystościami w
      Kędzierzynie-Koźlu.
      Jak widać powiewający przez dwa dni w Lublinie
      transparent "Prezydencie Lechu Kaczyński - krew Kresowian domaga się
      prawdy!" został zauważony przez polityczny establishment.
      (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski)
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1909&PHPSESSID=828879122dbad548e242acc1aa462611
    • ktos_021 Ks. Zaleski w Lublinie 03.07.09, 19:17

      www.youtube.com/watch?v=3I48u3KJHJ4
    • ktos_021 Czy KUL dobrze robi? 03.07.09, 19:25
      www.youtube.com/watch?v=gE9_riW2aiw&feature=related
    • liberum_veto Pojednanie czy hańba [Rz] 04.07.09, 07:08
      – Hańba dla KUL – krzyczał wczoraj przed głównym gmachem
      Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski,
      jeden z głównych organizatorów protestu i inicjator listu do władz
      uczelni w sprawie wycofania się z nadania doktoratu honoris causa
      prezydentowi Ukrainy (podpisało go ponad 3 tys. osób).
      www.rp.pl/artykul/2,328110_Pojednanie_czy_hanba_.html
      – Wiktor Juszczenko jest gloryfikatorem morderców OUN-UPA i stawia
      pomniki zbrodniarzom z SS Galizien – ogłaszał ks. Zaleski, kiedy do
      budynku wchodzili pierwsi goście uroczystości nadania doktoratów
      honorowych prezydentom: Polski – Lechowi Kaczyńskiemu, Litwy
      Kilkunastoosobową grupę protestujących bez słowa minął rektor KUL
      ks. prof. Stanisław Wilk.
      Jednak sami prezydenci nie słyszeli protestów. W ostatniej chwili
      zmieniono plan i zamiast głównym wejściem, przy którym stali
      dziennikarze i pikietujący, goście weszli na dziedziniec uczelni
      bocznym wejściem. – Uciekają jak szczury – komentował ks. Isakowicz-
      Zaleski.
      – Żałuję, że dożyłem chwili, w której dane mi jest być świadkiem
      aktu wielkiej zniewagi wszystkich ofiar Wołynia – stwierdził obecny
      na proteście Jan Niewiński, ostatni żyjący dowódca samoobrony wsi
      Rybcza na Wołyniu.
    • liberum_veto To był krzyk rozpaczy [Rz] 05.07.09, 08:08
      Rz: Stojąc w Lublinie naprzeciwko prezydenta Ukrainy i hierarchów
      kościelnych, z prymasem Polski kardynałem Józefem Glempem na czele,
      krzyczał ksiądz: „Hańba!”. Czy takie zachowanie przystoi
      katolickiemu duchownemu?
      Ks. Isakowicz-Zaleski: A co dało pisanie listów do Rady Ochrony
      Pamięci Walk i Męczeństwa, prezydenta Lecha Kaczyńskiego czy władz
      KUL? Nic. Żadnego odzewu, żadnej odpowiedzi, żadnych rozmów. Czas
      biegnie, ludzie umierają i za chwilę nie będzie komu pisać tych
      listów, apeli. W sprawie Kresowian i ofiar OUN-UPA elity polityczna
      i kościelna pokazały butę i potężny mur obojętności. Mój ojciec
      napisał w pamiętniku, że Kresowian zabito dwa razy: najpierw
      siekierą, potem zapomnieniem. Dlatego moim obowiązkiem moralnym było
      protestować. To był krzyk rozpaczy i prośba o to, bym wreszcie mógł
      postawić krzyż na grobach krewnych zamordowanych przez ukraińskich
      nacjonalistów.

      Podczas dwudniowego protestu w Lublinie wielokrotnie użył ksiądz
      mocnych słów pod adresem Wiktora Juszczenki i władz KUL. Czy nie
      było innego sposobu na wyrażenie swojego stanowiska?
      - Ale my wielokrotnie zabiegaliśmy o spokojną i rzeczową rozmowę.
      Tylko nikt nie chciał z nami rozmawiać, byliśmy lekceważeni.
      Traktowano nas, jakbyśmy byli śmieciami. Poza tym forma protestu
      pomogła nam przebić się do mediów. Dzięki temu głos kilkunastu
      protestujących i kilkunastu tysięcy tych, którzy podpisali protest
      do władz KUL, został usłyszany w całym kraju. Innym pozytywnym
      efektem był faks, jaki po pierwszym dniu protestu otrzymaliśmy z
      Kancelarii Prezydenta. Poinformowano nas, że prezydent Kaczyński
      obejmie patronat nad zjazdem Kresowian na Jasnej Górze. Wcześniej
      nie chciał patronować uroczystościom wołyńskim w Warszawie.

      Kiedy członkowie władz KUL przybyli na uroczystość, jeden z
      przedstawicieli uczelni odwrócił się w stronę protestujących i
      pogroził księdzu palcem. Jak ksiądz odebrał ten gest?
      - Niewątpliwie mam przechlapane. Zresztą moja sytuacja od momentu
      zaangażowania się w sprawę lustracji w Kościele jest nie najlepsza.

      Nie obawia się ksiądz konsekwencji ze strony władz kościelnych?
      - Jestem przygotowany na wszystko.
      www.rp.pl/artykul/243943,328630_To_byl_krzyk_rozpaczy_.html
      • liberum_veto Pani redaktor Dominice Wielowiejskiej w odpowiedzi 06.07.09, 07:44
        Nie minęły dwa dni od uhoronowania na katolickiej uczelni Wiktora
        Juszczenki, a już jego najbliższy współpracownik, a zarazem szef
        ukraińskiej policji politycznej, Walentyn Naływajczenko obraził
        publicznie we Lwowie pamięć polskich policjantów z czasów II
        Rzeczpospolitej, porównując ich do funkcjonariuszy NKWD i Gestapo.
        Pisze o tym szczegółowo "Rzeczpospolita".
        Tego skandalicznego wydarzenia nie dostrzega natomiast pani redaktor
        Dominika Wielowiejska w swoim przeglądzie prasy w "Gazecie
        Wyborczej". Zauważa natomiast mój wywiad dla wspomnianej "Rzepy".
        Pisze o mnie "per ks. Tadeusz", co sugeruje czytelnikom jakąś nić
        koleżeństwa. Stwierdzam więc, że z panią redaktor Dominiką
        Wielowiejską, którą widziałem raz w życiu, żadne bliższe czy dalsze
        związki mnie nie łączą, a to takie publiczne spoufalanie się jest
        jednostronne. Tekst pani redaktor jest nastepujący:
        "Zaglądam jeszcze raz do "Rzeczpospolitej". A tam przykry wywiad z
        ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim. Ks. Tadeusz zorganizował protest
        przeciwko nadaniu doktoratu honoris causa KUL prezydentowi Ukrainy
        Wiktorowi Juszczence. A protest polegał przede wszystkim na
        wznoszeniu okrzyków "Hańba!" w czasie tej uroczystości.
        Ks. Isakowicz-Zaleski nie widzi jednak w swoim zachowaniu nic złego,
        bo uważa, że reprezentuje interesy Polaków-ofiar UPA.
        Prezydent Kaczyński i prezydent Juszczenko zrobili gigantyczny
        wysiłek, by bardzo trudne relacje polsko-ukraińskie, pełne wspomnień
        krzywd, zaznanych przez obie strony, były naznaczone wzajemnym
        wybaczeniem win. Ks. Tadeusz niestety chce to wszystko zniszczyć.
        Miejmy nadzieję, że mu się to nie uda."
        Moja odpowiedź jest następująca: Wspomniany "gigantyczny wysiłek"
        polega na razie na tym, że ludobójstwo na Kresach Wschodnich II RP,
        jest nadal przemilczane przez polskich i ukraińskich polityków. Od
        20 lat politycy ci nie potrafili postawić (z małymi wyjątkami) nie
        tylko pomników, ale i nawet krzyży na mogiłach setek tysięcy
        polskich obywateli pomordowanych przez zbrodniarzy z UPA.
        Równocześnie we Lwowie i wielu miastach kresowych powstają pomniki
        katów Polaków, Żydów i Ormian.
        Sprawa ludobójstwa jest też nadal nieobecna w podręcznikach
        szkolnych po obu stronach rzeki Bug. Jak napisał w swoim pamiętniku
        mój śp. Ojciec: "Kresowian zabito dwukrotnie, raz przez ciosy
        siekierą, drugi raz przez przemilczenie. A to drugie zabójstwo jest
        gorsze od pierwszego".
        Protest w Lublinie polegał przede wszystkim na przełamaniu tej zmowy
        milczenia. Udało sie to znakomicie, bo nawet "GW" musiała o tym
        napisać. Protestujący swoje stanowisko przedstawili na konferencji
        prasowej. Warto obejrzeć relację filmową.
        www.youtube.com/watch?v=3I48u3KJHJ4
        Rodziny pomordowanych Kresowian były i są nadal za pojednaniem, ale
        zbudowanym na PRAWDZIE, a nie na "poprawności politycznej",
        eufemizmach i kłamstwach, tak jak to jest do tej pory. Jak wołałem
        przez megafon na placu Litewskim w Lublinie: "Polska i Ukraina -
        przyjaźń i pojednanie. UPA i SS Galizien - hańba." Oczywiscie
        dziennikarze "GW" usłyszeli tylko to ostatnie słowo.
        W przeciwieństwie do pani redaktor Dominiki Wielowiejskiej mam
        nadzieję, że uda się w końcu zburzyć ów "gigantyczny dorobek".
        Wszystkich, którzy chcieliby do tego przyłożyć swoją rękę zapraszam
        na kolejne akcje protestacyjne i uroczystości ku czci pomordowanych
        Kresowian.
        Na zakończenie bardzo ciekawa refleksja Mohorta. Proszę nacisnąć
        link: Dishonoris causa
        www.65-lat-temu.salon24.pl/113490,dishonoris-causa
        (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski)
        www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1913
    • liberum_veto dishonoris causa - prof. J.R.Nowak 07.07.09, 08:53
      Wypowiedż Jerzego Roberta Nowaka w "Radiu Maryja" o protestach na
      KUL - 3 lipca 2009 (po otwarciu się strony trzeba kliknąć w w
      okienko "słuchaj" w górnym prawym rogu):
      www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=17295
      • dr_rizun Re: dishonoris causa - prof. J.R.Nowak 07.07.09, 13:40
        protestowało 20 osób, hmmm ... z litości nie skomentuję

        ps.
        nie mylić mnie z piotrz, to inna osoba choć nie powiem żebym się z
        nim nie zgadzał smile
        • liberum_veto Kresowianie wystraszyli prezydentów [Dziennik] 07.07.09, 15:37
          20 osób wystarczyło, aby wystraszyć tych tchórzliwych prezydentów.
          Z litości nie skomentuję smile
          www.dziennik.pl/wydarzenia/article408525/Kresowianie_wystraszyli_prezydentow.html
          Prezydenci Litwy i Ukrainy przyjechali do Lublina świętować 440.
          rocznicę zawarcia Unii Lubelskiej. Na aulę Katolickiego Uniwersytetu
          Lubelskiego, gdzie tytuł doktora honoris causa odbierał m.in.
          prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko, musieli jednak wejść bocznym
          wejściem. Przed uczelnią przeciwko tej decyzji pikietowali
          kresowianie.
          Wiktor Juszczenko stawia pomniki mordercom z Ukraińskiej Powstańczej
          Armii. Gloryfikuje katów społeczności polskiej, żydowskiej i
          ormiańskiej. Na grobach setek pomordowanych do dziś nie ma krzyży.
          Jak taki człowiek może teraz dostać doktora honoris causa
          katolickiej uczelni? To hańba!" - mówi DZIENNIKOWI ks. Tadeusz
          Isakowicz-Zaleski, współorganizator protestu.
          Kilkunastu kresowian i członków rodzin osób pomordowanych w wyniku
          działalności UPA pikietowało dziś przed uniwersytetem z
          transparentami "Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają
          ofiary!", "Doktorat dla Juszczenki, hańba dla KUL".
          "Takiego skandalu w naszej historii jeszcze nie było. Przecież ten
          człowiek pozwala młodym, ludziom we Lwowie śpiewać te same utwory i
          krzyczeć te same hasła, które śpiewali i krzyczeli banderowcy, gdy
          szli mordować Polaków" - mówi Jan Niewiński, ostatni żyjący dowódca
          polskiej samoobrony na Wołyniu.
          Senat KUL nadał Juszczence doktorat m.in. za zasługi na polu
          współpracy międzynarodowej i "zaangażowanie w proces pojednania
          polsko-ukraińskiego". Prezydent Ukrainy jest jednym z sześciu
          przedstawicieli państw wchodzących w skład ziem dawnej
          Rzeczypospolitej Obojga Narodów, którym nadano zaszczytny tytuł.
          Oprócz Juszczenki doktoraty odebrali prezydent Lech Kaczyński,
          prezydent Litwy Valdas Adamkus oraz były przewodniczący Rady
          Najwyższej Białorusi Stanisław Szuszkiewicz.
          Politycy na główną aulę KUL wchodzili jednak bocznym wejściem,
          omijając pikietę. "Protestujemy, bo chcemy prawdy o ludobójstwie i
          upamiętnienia zbiorowych mogił. Ale nikt nie miał odwagi cywilnej z
          nami porozmawiać. We wtorek zamknięto przed nami drzwi uczelni, nie
          złożyliśmy oficjalnego protestu. Usłyszeliśmy, że kieruje nami
          <żądza zemsty>. Teraz głowy państw wchodziły kuchennymi drzwiami,
          żeby uniknąć tematu. Wystarczyły trzy transparenty, żeby prezydenci
          wielkich państw się przestraszyli" - mówi ks. Zaleski.
    • liberum_veto prezydent salwował się ucieczką 08.07.09, 08:31
      Wystarczył jeden megafon i trzy transparenty, aby w zmowie milczenia
      budowanej przez polityczny establishment powstały spore wyrwy.
      Protest w Lublinie przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wiktorowi
      Juszczence zaczął się 30 czerwca br. od konferencji, na którą
      przybyło sporo dziennikarzy. Głos zabrali: płk Jan Niewiński,
      dowódca samoobrony wsi Rybcza, p. Janina Kalinowska, ocalona jako
      dziecko z zagłady, oraz p. Ewa Siemaszko, autorka monografii o
      ludobójstwie na Wołyniu. Ich wypowiedzi wspierane były multimedialną
      prezentacją. Następnie wszyscy przeszli pod KUL, gdzie zastali
      pospiesznie zamknięte drzwi. Tak uniwersytet katolicki powitał tych,
      którzy łożą na niego datki. Przeczytałem tam nazwiska księży
      pomordowanych przez UPA, a Kresowianie rozwinęli transparenty m.in.
      z napisami: "Doktorat dla Juszczenki - hańbą dla KUL" i "Nie o
      zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary". Następnego dnia pikieta pod
      KUL ustawiona była od rana. Ktokolwiek chciał wejść do auli, musiał
      przejść przez szpaler rodzin pomordowanych i wysłuchać ich
      protestów. Jakiś pracownik uczelni chciał te rodziny przepędzić, ale
      przestraszył się rozstawionych kamer. W końcu limuzyny zajechały,
      ale nie pod główne wejście, lecz pod drzwi kuchenne, którymi
      przemknął się Juszczenko. Co za wstyd! Tak się bać spotkania ze
      zwykłymi ludźmi!
      Pikieta rozstawiona była także na wprost trybuny na pl. Litewskim.
      Zarówno w czasie odgrywania hymnów narodowych, jak i wystąpień
      polskich i litewskich gości protestujący milczeli. Megafon został
      uruchomiony dopiero wtedy, gdy głos zabrał prezydent Ukrainy. W
      imieniu pikietujących wyjaśniałem powody protestu, zwracając uwagę
      na gloryfikację przez prezydenta zbrodniarzy z OUN-UPA. Po
      przemówieniach goście mieli przemaszerować pieszo specjalnie
      wyremontowanym na tę okazję traktem na Zamek Lubelski, aby podpisać
      tam wspólną deklarację. Do tego jednak nie doszło, bo na widok
      Juszczenki Kresowianie zaczęli skandować "Hańba, hańba". Prezydent
      Ukrainy od razu więc salwował się ucieczką, pospiesznie wyjeżdżając
      z Lublina. Przedstawiciele establishmentu też powsiadali do
      samochodów, a zgromadzeni na trasie mieszkańcy pozostali zawiedzeni.
      Policja nie interweniowała, a jej zachowanie było kulturalne.
      Jedynie "Gazeta Wyborcza" napisała: "Pod koniec uroczystości
      funkcjonariusze BOR zabrali megafon księdzu, gdy krzyczał "Hańba" w
      kierunku przechodzącego kilka metrów obok Juszczenki". Zdanie to
      jest ordynarnym kłamstwem, gdyż funkcjonariusze BOR nie zabrali
      megafonu ani mnie, ani nikomu innemu. Na cóż, jaka gazeta, taka
      prawda.
      O tym, że protestujący mieli rację, świadczy fakt, że zaledwie dwa
      dni po uhonorowaniu Juszczenki jego najbliższy współpracownik, a
      zarazem szef ukraińskiej policji politycznej, Walentyn
      Naływajczenko, obraził we Lwowie pamięć polskich policjantów,
      porównując ich do funkcjonariuszy NKWD i gestapo. Tego nie
      dostrzegła jednak p. redaktor Dominika Wielowieyska w swoim
      przeglądzie prasy w "GW". Zauważyła natomiast mój wywiad pt. "To był
      krzyk rozpaczy". Nawiasem mówiąc, pisze o mnie per "ks. Tadeusz", co
      sugeruje czytelnikom jakąś nić koleżeństwa. Stwierdzam więc, że z p.
      redaktor Dominiką Wielowieyską, którą widziałem raz w życiu, żadne
      związki mnie nie łączą, a to publiczne spoufalanie się jest
      jednostronne. Napisała ona:
      "Ks. Tadeusz zorganizował protest przeciwko nadaniu doktoratu
      honoris causa KUL prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence. A
      protest polegał przede wszystkim na wznoszeniu okrzyków "Hańba!" w
      czasie tej uroczystości. Ks. Isakowicz-Zaleski nie widzi jednak w
      swoim zachowaniu nic złego, bo uważa, że reprezentuje interesy
      Polaków-ofiar UPA. Prezydent Kaczyński i prezydent Juszczenko
      zrobili gigantyczny wysiłek, by bardzo trudne relacje polsko-
      ukraińskie, pełne wspomnień krzywd, zaznanych przez obie strony,
      były naznaczone wzajemnym wybaczeniem win. Ks. Tadeusz niestety chce
      to wszystko zniszczyć. Miejmy nadzieję, że mu się to nie uda".
      Moja odpowiedź: Wspomniany "gigantyczny wysiłek" polega na razie na
      tym, że ludobójstwo na Kresach jest nadal przemilczane przez
      polskich i ukraińskich polityków. Od 20 lat politycy ci nie
      potrafili postawić (z małymi wyjątkami) nie tylko pomników, ale i
      nawet krzyży na mogiłach setek tysięcy polskich obywateli
      pomordowanych przez UPA. Równocześnie na Ukrainie powstają pomniki
      katów. Sprawa ludobójstwa jest też nadal nieobecna w podręcznikach
      szkolnych po obu stronach rzeki Bug. Jak napisał w swoim pamiętniku
      mój śp. Ojciec: "Kresowian zabito dwukrotnie, raz przez ciosy
      siekierą, drugi raz przez przemilczenie, a to drugie morderstwo jest
      gorsze od pierwszego". Protest w Lublinie polegał przede wszystkim
      na przełamaniu tej zmowy milczenia. Udało się to znakomicie.
      ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Gazeta Polska, 7 lipca 2009 r.
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=1926
    • liberum_veto Relacja z pierwszego dnia protestu w Lublinie 15.07.09, 07:34
      fotoreportaż
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1915
    • mat120 Jak ks. Zaleski Kaczorowi "imprezę" zepsuł 08.08.09, 16:31

      www.youtube.com/watch?v=_gUH6bQi9bs&feature=related
      Doprawdy brak słów by wyrazić wielkie uznanie dla ks. Tadeusza. Takie protesty
      muszą robić wrażenie. I są niezwykle skuteczne.
      • ktos_021 Kryminaliści "bohaterami" Juszczenki 16.08.09, 20:13
        Warto przypomnieć, że Juszczenko nadał 12.10.2007r dekretem prezydenckim tytuł
        "Bohatera Ukrainy" jednemu z największych zbrodniarzy z okresu II wojny - R.
        Szuchewyczowi. O upowskich bandytach tak mówił z okazji 64-rocznicy powstania UPA:
        "Ukraińska Armia Powstańcza swoimi bohaterskimi czynami wpisała się złotymi
        zgłoskami do sławnej historii państwa ukraińskiego."

        Znawcy tematu doskonale wiedzą, jakie były te największe "bohaterskie" czyny;
        ponad 100 tys. zamordowanych Lachów i kilkadziesiąt tysięcy zamęczonych
        Ukraińców. Wg Juszczenki to "złote zgłoski w sławnej historii".

        Wszystko to przyklepał KUL doktoratem h.c w asyście polskiego prezydenta.

        To coś więcej niż hańba.


    • liberum_veto konferencja prasowa (Lublin, 30.06.) 14.08.09, 19:06
      www.youtube.com/watch?v=wlNMwJn6ZDU
      www.youtube.com/user/kokon124#play/uploads/1/HnGj04iCWkk
      www.youtube.com/user/kokon124#play/uploads/4/bEGfxe7ysis
      www.youtube.com/watch?v=6kA0kngNjCM
      www.youtube.com/watch?v=4rfh8fgHMRA
      We wtorek 30 czerwca br., o g. 13.00 w Hotelu Grand Lublinianka
      (sala konferencyjna), ul. Krakowskie Przedmieście 56 w Lublinie,
      odbyła się konferencja prasowa organizatorów protestu przeciwko
      nadaniu przez KUL doktoratu h.c. prezydentowi Wiktorowi Juszczence,
      gloryfikatorowi morderców Polaków, Żydów i Ormian. Na konferencji
      został przedstawiony plan protestów.
      Spośród organizatorów udział w konferencji wzięli m.in. pułkownik
      Jan Niewiński, dowódca samoobrony wsi Rybcza na Wołyniu w 1943 r.,
      Ewa Siemaszko, autorka monografii "Ludobójstwo dokonane przez
      nacjonalistów ukraińskich na ludności polskie na Wołyniu 1939-1945",
      ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duszpasterz Ormian w Polsce
      południowej. a także ocalali świadkowie ludobójstwa oraz
      przedstawiciele organizacji kresowych i niepodległościowych z kilku
      miast.
    • mat120 Wybryki doktora honoris causa 18.10.09, 10:08
      Władze Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego powinny się spalić ze wstydu za to,
      co wyprawia ostatnio uhonorowany przez nie Wiktor Juszczenko.
      W 2009 r. prezydent Ukrainy, w tym miasteczku (Kołki na Wołyniu), na Ziemi
      Wołyńskiej, uświęconej krwią 100 tys. Polaków wymordowanych w szczególnie
      brutalny sposób przez rizunów, oddał hołd hajdamakom XX wieku. Powiedział m.in.:
      "Ich czyn wydawał się być pozbawiony nadziei, lecz mimo to przeciwstawili się
      potędze imperialnej siłą swego ducha i zwyciężyli. Imperia upadły, a na ich
      ruinach powstała niezależna, zjednoczona
      i demokratyczna Ukraina".
      'Wyczyn wojów UPA nie ma analogów w historii."
      "Dziś odradzamy historyczną prawdę i sprawiedliwość, oczyszczamy się od
      dziesięcioletnich nawarstwień fałszowania naszej przeszłości. Dziś składamy
      należny hołd bojownikom Ukraińskiej Powstańczej Armii jako obrońcom Ojczyzny i
      prawdziwym narodowym bohaterom. Na ich przykładzie wychowujemy nowe pokolenia
      ukraińskich patriotów. Życzę wam, drodzy weterani, mocnego zdrowia, szczęścia,
      niewyczerpalnej energii na długie lata. Sława Ukrainie!:

      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2272
      Te słowa brzmią jak jawne pogróżki i muszą budzić przerażenie i odrazę.
      Katolicki KUL popiera wychowywanie w duchu bandytyzmu, nienawiści i zakłamania
      młodych pokoleń Ukraińców?




    • liberum_veto KUL powinien zabrać W.Juszczence doktorat 09.02.10, 07:24
      Warszawa, dn. 7 lutego 2010 r.

      OŚWIADCZENIE
      Ruchu Przełomu Narodowego
      w sprawie stosunków polsko – ukraińskich

      Gratulujemy księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu i
      przewodniczącemu Patriotycznego Ruchu Kresowego płk Janowi
      Niewińskiemu tak wielkiego sukcesu zorganizowanych przez nich w dniu
      5 lutego br. pikiet protestacyjnych przeciw faszyzacji Ukrainy.
      Cieszymy się, że mogliśmy osobiście uczestniczyć w tej potrzebnej i
      cennej akcji, demonstrując przed Ambasadą Ukrainy w Warszawie.
      Za bardzo ważne osiągnięcie organizatorów akcji protestacyjnej
      uważamy skłonienie Kancelarii Prezydenta RP do wydania na dzień
      przed pikietami oświadczenia krytykującego decyzje prezydenta
      Ukrainy Wiktora Juszczenki w sprawie nadania członkom OUN-UPA
      statusu kombatantów oraz pośmiertnego nadania Stepanowi Banderze
      tytułu „Bohatera Ukrainy”. Niestety, mimo określenia tych decyzji
      jako budzących „sprzeciw Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego”,
      oświadczenie jest enigmatyczne i niejednoznaczne. Zabrakło w nim
      potępienia i określenia zbrodni OUN-UPA mianem ludobójstwa.
      Z tym większym oburzeniem za to obserwujemy całkowity brak protestu
      przeciw haniebnym antypolskim decyzjom prezydenta Juszczenki ze
      strony rządu Donalda Tuska oraz Sejmu i Senatu RP, zdominowanych
      przez Platformę Obywatelską. Ich niegodne milczenie w tej tak ważnej
      sprawie najlepiej dowodzi, jak mało znaczą dla nich polskie interesy
      narodowe, polska historia i narodowa pamięć. A przecież chodzi o
      wydarzenia, które w niezwykle jaskrawy sposób uwydatniają fiasko
      całej dotychczasowej polskiej polityki wschodniej wobec Ukrainy.
      Polityki, która w skrajnie jednostronny sposób stawiała na
      prezydenta Juszczenkę, protegującego i gloryfikującego zbrodniczych
      banderowców, nie bacząc na pamięć o ich ludobójczych masakrach
      Polaków.
      Nader przykrym zaskoczeniem był fakt, że w
      stukilkudziesięcioosobowej pikiecie przed Ambasadą Ukrainy w dniu 5
      lutego 2010 r. nie znalazł się ani jeden przedstawiciel oficjalnych
      władz, ani jeden z aktualnych posłów i senatorów RP, ani jeden z
      liderów liczących się partii politycznych. Uważamy, że miliony
      kresowiaków i osób z innych środowisk patriotycznych, pamiętających
      o polskiej martyrologii na Kresach w latach 1942-1944, zasługują na
      inny typ zachowania ze strony swych politycznych reprezentantów. Tym
      potrzebniejsze więc jest spotęgowanie presji na polskie władze i
      przywódców partii politycznych, by zamiast uników, zajmowali
      zdecydowane stanowisko w sprawie gloryfikacji ludobójców z OUN-UPA,
      a na partie polityczne, by w ich programach znalazł się obowiązek
      troski o upamiętnianie dziejów polskiego męczeństwa na Kresach i
      stanowczych protestów przeciwko wszelkim próbom gloryfikacji
      banderowskich ludobójców.
      Wszystkie środowiska patriotyczne powinny ze zdwojoną siłą naciskać
      na oficjalne potępienie dekretów Juszczenki w sprawie Bandery i OUN-
      UPA przez Rząd, Sejm oraz Senat RP. Niezbędne jest też podjęcie jak
      najszerszej akcji protestacyjnej wobec władz KUL-u w związku z ich
      haniebną decyzją w sprawie przyznania doktoratu honoris causa
      Katolickiego Uniwerytetu Lubelskiego protektorowi zbrodniarzy z OUN-
      UPA – Wiktorowi Juszczence. Jeśli KUL ma być uczelnią polską i
      katolicką, to jego władze powinny jak najszybciej wycofać się z tej
      decyzji, odbierając doktorat honoris causa Juszczence.
      Jerzy Robert Nowak, prezes Ruchu Przełomu Narodowego,
      Krzysztof Kawęcki, wiceprezes Ruchu Przełomu Narodowego,
      Stefan Stępkowski, sekretarz RPN, koordynator Klubów Patriotycznych.
      mercurius.myslpolska.pl/?p=436
      • venus99 Re: KUL powinien zabrać W.Juszczence doktorat 09.02.10, 10:01
        1.niby dorosli ludzie to oświadczenie pisali a nie wiedzą,że
        posłowie,senatorowie,wysokie władze ciemny lud w dupie mają?poseł
        Kurski (PiS) jednoznacznie to określił.
        2.pod żadnym pozorem doktorat Juszczence nie powinien być odebrany.
        przede wszystkim nie jest to eleganckie.Juszczenko o ten doktorat
        sie nie prosił.to nasi wchodzili bez mydła.xero doktoratu winno być
        wystawione w krysztalowej gablocie na wiechną hańbę i pamięć o
        polskiej głupocie i podłosci.
        • mat120 Re: KUL powinien zabrać W.Juszczence doktorat 09.02.10, 12:43


          venus99 napisał:
          xero doktoratu winno być wystawione w krysztalowej gablocie na
          wieczną hańbę i pamięć o polskiej głupocie...

          Nie sposób się z tym nie zgodzić. Gablotę umieściłbym w gabinecie
          prezydenta RP i marszałka Sejmu. Obaj siebie warci.
          • venus99 Re: KUL powinien zabrać W.Juszczence doktorat 09.02.10, 13:31
            dlaczego chcesz pozbawić Borusewicza tego zaszczytu?
            • liberum_veto skandaliczna wypowiedź Borusewicza 10.02.10, 17:55
              venus99 napisał:

              > dlaczego chcesz pozbawić Borusewicza tego zaszczytu?

              Słuszna uwaga. Marszałek Senatu właśnie dołączył do grona polityków
              polskich, postępujących w sprawach Ukrainy w sposób haniebny i
              sprzeczny z polskim interesem narodowym. Plują mu w twarz, a on
              mówi, że to deszcz pada... Szkoda gadać...
              www.zaxid.net/newspl/2010/2/9/170028/
              Przyznanie Banderze tytułu Bohatera Ukrainy to wewnętrzna sprawa
              Ukrainy - marszałek senatu Polski
              17:00, 09.02.2010
              Kierownictwo RP nie planuje zwracać się do kierownictwa Ukrainy z
              prośbą odwołać dekret o przyznaniu Stepanowi Banderze tytułu
              Bohatera Ukrainy. O czym zawiadomił marszałek senatu Polski, Bogdan
              Borusewicz podczas oficjalnej wizyty w Moskwie.
              "Rzeczywiście, żałujemy z powodu tego dekretu, ale uważamy, że to
              wewnętrzna sprawa ukraińskiego kierownictwa", - powiedział Bogdan
              Borusewicz, informuje RBK-Ukraina.
              Przypomnimy, Prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko 22 stycznia 2010
              roku podpisał dekret o przyznaniu Stepanowi Banderze tytułu Bohatera
              Ukrainy.
    • liberum_veto Rocznica protestu pod KUL 05.07.10, 06:11
      Rocznica protestu pod KUL 2010-07-03
      1 lipca br. w Lublinie przypomniano zeszłoroczny protest przeciwko
      nadaniu doktoratu h.c. gloryfikatorowi UPA i SS Galizien, Wiktorowi
      Juszczence.
      O proteście przeczytaj na stronie
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1902
      a o rocznicy przeczytaj poniżej.

      Drogi ks. Tadeuszu,
      chciałem nawiązać do obecności Księdza rok temu w Lublinie kiedy w
      spiekocie najpierw pod KUL-em a potem na placu Litewskim stanął w
      obronie prestiżu i honoru uczelni katolickiej która nosi imię
      największego z rodu Polaków i przeciwstawił się temu że katolicka
      uczelnia nadaje tytuł h.c. dla Juszczenki który swoim postępowaniem
      nie licuje do tej godności wszak w swojej ojczyźnie buduje pomniki
      zbrodniarzom UPA i gloryfikuje ich zbrodniczą przeszłość. Nie
      potrzeba było wiele czekać aby przekonać się naocznie że ks. miał
      rację bo oto po przegranych wyborach Juszczenko nadaje tytuł
      bohatera Ukrainy Banderze a organizację UPA która dokonała
      potwornych zbrodni na niewinnej ludności nie tylko pochodzenia
      Polskiego podnosi do rangi narodowo-wyzwoleńczej.
      Pamiętając o obecności ks. w Lublinie rok temu pragnęliśmy
      przypomnieć o tej hańbie KUL i w tym celu zebraliśmy się na
      dziedzińcu KUL-u (było nas około 10 osób) o godz. 16 aby następnie
      udać się pod tablicę upamiętniającą 400-lecie Unii Lubelskiej i
      nadanie h.c. KUL dla przedstawicieli bratnich narodów. Pragnę
      nadmienić że tablica ta znajduje się z tyłu pomnika Jana Pawła II i
      Prymasa Wyszyńskiego na ścianie budynku KUL-u. Pod w/w tablicą
      oparliśmy tablicę następującej treści: "Pamięci Polaków
      Wymordowanych przez UPA w I-szą rocznicę nadania h.c. KUL dla
      Juszczenki", następnie zapaliliśmy lampkę i odmówiliśmy krótką
      modlitwę za pomordowanych. Następnie rozeszliśmy się. Takie same
      tablice znalazły miejsce pod Archidiecezją Lubelską, na ul.
      Wyszyńskiego miejscu rezydowania Kanclerza KUL-u oraz przy kościele
      M.B. Fatimskiej przy ul. Kunickiego miejscu zamieszkiwania ks.
      Rektora, ale tutaj umieszczenia tych tablic i zapalenia zniczy
      podjęły się indywidualne osoby. Będę wdzięczny jeżeli o powyższym
      zamieści Ks. informację na swojej stronie internetowej.
      Szczęść Boże
      Zdzisław Koguciuk
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=3149
      • pultorakh Byłem i widziałem wtedy ten protest, szkoda 05.07.10, 08:52
        słów. Zdawało mi się że oglądałem antyukraińskich psychopatów, podobnych do tych
        co protestowali w RFN przeciwko "zalewowi" Polactwa, w większości członkowie NPD.
        Rektor KUL-u wyraźnie stwierdził po i dlaczego nadano te tytuły, skoro Zaleski i
        reszta hołoty nie potrafią rozumieć po polsku i są diabłami, a nie
        chrześcijanami to już ich problem.
        Co prawda KUL popełnił jeden błąd ponieważ w przypadku Białorusi tytuł powinien
        zostać nadany na ręce prezydenta Białorusi I W TEJ SPRAWIE SAM PROTESTOWAŁEM,
        choć bardziej prywatnie niż publicznie.
        Te tytuły NADAWANO KRAJOM, A NIE LUDZIOM, nadawano państwom, które wchodziły w
        skład Rzeczpospolitej Obojga Narodów po Unii Lubelskie z 1569roku. Najbardziej
        jednak rośmieszyły mnie komentarze mówiące że ta cała impreza i te tytuły miały
        charakter antyrosyjski. To tak jakby świętowanie Bitwy pod Grunwaldem miało
        miało charakter antyaztecki czy antyarabski. Z debilami tego pokroju z jednej
        (Zaleski i jego poplecznicy) i drugiej (rosyjscy agenci, komuchy i post
        komuna)nie ma co rozmawiać, ich trzeba w kaftan i na leczenie.
        • liberum_veto Re: Byłem i widziałem wtedy ten protest, szkoda 05.07.10, 16:57
          1. Doktoraty honoris causa nadawane państwom??? Cóż za nonsens!
          Doktoraty nadawane są osobom, nigdy państwom.
          2. Cały ten cyrk z doktoratami KUL to był poroniony pomysł
          nieświetnej pamięci prezydenta Kaczyńskiego i paru jego przydupasów
          poległych pod Smoleńskiem. Chodziło chyba tylko o to, aby
          dowartościować samego Pana Prezydenta LK. Doktoraty h.c. z Mongolii
          i Azerbejdżanu nie zaspokajały jego próżności i nie leczyły
          kompleksów. Śmieszny był też pretekst - 440 rocznica zawarcia Unii
          Lubelskiej. Zrozumiałbym, gdyby była to przynajmniej jakaś okrągła
          data - 500-lecie, no chociaż 450-lecie. Szukano jakiegoś sztucznego
          i wydumanego pretekstu, aby podczepić się pod doktorat KUL. Ile
          warte były te doktoraty, najlepiej świadczy to, że inni laureaci w
          ogóle do Lublina nie dotarli, olali ten wątpliwy zaszczyt.
          3. Dotarł tylko Juszczenko, laureat najbardziej kontrowersyjny,
          krytykowany w Polsce za gloryfikowanie Bandery i zbrodniarzy z UPA.
          Protest zorganizowany przez ks. Isakowicza był słuszny i bardzo
          skuteczny. Ślepa miłość Kaczyńskiego do Juszczenki zapisała się b.
          niechlubnie w dziejach polskiej hańby narodowej. Zamiast protestować
          przeciwko promowaniu przez niego nacjonalizmu ukraińskiego,
          gloryfikacji antypolskich zbrodniarzy w rodzaju Bandery czy
          Szuchewycza, poklepywano Juszczenkę po plecach, kadzono i nadawano
          honorowe doktoraty. Taka haniebna polityka polskich władz miała
          fatalne skutki, w tym nadanie Banderze tytułu bohatera Ukrainy.
          4. Na Ukrainie Unia Lubelska jest przez wielu traktowana jako
          początek okupacji przez Polskę ziem ukraińskich. Pomysł z
          uroczystymi obchodami tej rocznicy i nadawaniem medali Juszczence
          można więc przyrównać do sytuacji, gdyby Moskwa zaprosiła prezydenta
          RP na uroczyste obchody III rozbioru Polski lub rocznicy podpisania
          paktu Ribbentrop-Mołotow, nadając mu przy okazji doktorat honoris
          causa Wieczorowego Uniwersytetu Marksizmu-Leninizmu.
          • pultorakh Pierdol dalej swoją propagandę ty synu polskiej 05.07.10, 18:29
            dziwki i nkwdzisty spod czerwonej Gwiazdy. Przekroczyłeś w tym momencie
            wszystkie możliwe granice ty bydlaku, możesz mnie wykasować, zbanować i w ogóle,
            ale i tak sprawiedliwość będzie po mojej stronie.
            • liberum_veto zabanowałem... 07.07.10, 07:05
              wedle życzenia. Tyle mogę dla ciebie zrobić. Co prawda wyświetla mi
              się teraz komunikat: "nie ma użytkownika o takim loginie". Rozumiem,
              że spuściłeś się do sedesu, jak każde gówno...
              • batoh52 Re: zabanowałem... 07.07.10, 08:35
                Najśmieszniejsze że uwierzyłeś swojego czasu, że to jest jakiś w miarę normalny Ukrainiec. Od razu było widać, że teksty typu nie lubię banderowców, ale... to jest podpucha.

                A co do Juszczenki, to ciekawe jaka byłaby reakcja na Sztainbach, gdyby dostała HC, któregoś Uniwerku. Osoby robiące bohaterów z bandytów zasługują wyłącznie na potępienie, kogokolwiek by nie popierały.
                • liberum_veto Re: zabanowałem... 07.07.10, 11:30
                  Normalny to on na pewno nie jest, choc nie wiem czy to Ukrainiec.
                  Nie zauwazylem, aby sie podawal za Ukrainca (chyba, ze cos
                  przeoczylem). Co prawda niektore jego pogardliwe wypowiedzi o
                  Polakach moglyby wskazywac na to, ze Polakiem nie jest. Mniejsza z
                  tym, ta kreatura o stalinowskich pogladach nie zasluguje na uwage.
    • liberum_veto KUL niech odwoła doktorat dla Juszczenki 30.08.13, 11:42
      Z blogu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=8408
      KUL prosi o pomoc, to niech odwoła doktorat dla Juszczenki 2013-08-28

      Sytuacja uczelni katolickiej w Lublinie jest rzeczywiście bardzo ciężka, ale władze tej uczelni są same sobie winne. Przykładem jest idiotyczny pomysł wręczenia doktoratu honoris causa "pomarańczowemu" prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence, skompromitowanemu przez gloryfikacje Bandery i zbrodniarzy z UPA. Że nie wspomnę spraw moralnych, jak np. porzucenie żony i dzieci dla amerykańskiej kochanki.

      Decyzja ta była podjęta wbrew protestom wielu katolików, i to nie tylko Kresowian. Zraziła z pewnością wiele osób, które dziś po prostu nie chcą dawać swoich ofiar na KUL.

      Jeżeli więc obecne władze uczelni biją na alarm w sprawie finansów i oczekują na większą ofiarność społeczności katolickiej, to niech przeproszą za decyzję swoich poprzedników. Zresztą nie tylko za tą, ale za wiele innych, które choć "poprawnych politycznie", to jednak wzbudziły wiele wątpliwości u ofiarodawców.
    • liberum_veto 1.07. KUL - Protest rodzin pomordowanych 25.06.14, 11:44
      Mija 5-ta rocznica skandalicznego, a wręcz haniebnego, nadania przez KUL doktoratu honoris causa Wiktorowi Juszczence, gloryfikatorowi Bandery i zbrodniarzy z UPA. W związku z tym 1 lipca o godz. 16:00 na dziedzińcu KUL odbędzie się coroczny protest rodzin pomordowanych na Kresach Wschodnich.
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=9391
      Lublin dnia 13 maja 2014

      Jego Magnificencja
      Rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II
      ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński
      Al. Racławickie 14, 20-950 Lublin

      Zwracam się z prośbą o wyrażenie zgody na spotkanie na dziedzińcu KUL w dniu 1 lipca 2014 r. o godzinie 16 Rodzin Pomordowanych na Kresach Wschodnich oraz osób, dla których pamięć o ludobójstwie dokonanym przez nacjonalistów ukraińskich na 200 tysiącach Polaków jest ciągle żywa.

      Nadmieniam, że w tym roku przypada piąta rocznica nadania doktoratu h.c. KUL Prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence, który dokonał rehabilitacji i podniesienia do rangi bohaterów Ukrainy zbrodniarzy, jak i zbrodniczej organizacji UPA na współczesnej Ukrainie.

      Konsekwencją w/w decyzji jest dzisiejsza sytuacja na Ukrainie, która pozwoliła rozwinąć się siłom neo-banderowskim i neo-nazistowskim.

      Protesty niezadowolenia obywatelskiego zostały zorganizowane głównie przez w/w siły, które dokonały niekonstytucyjnego przewrotu i zbrojnie przejęły władzę. Po raz pierwszy od czasów nazistowskich, ruch o ewidentnie nazistowskich korzeniach wszedł w skład rządu europejskiego kraju, a jego członkowie objęli w nim kluczowe pozycje. Bojówkarze przesiąknięci ideą neo-banderowską i neo-nazistowską w imię Wielkiej Ukrainy, doprowadzili kraj na skraj anarchii i gospodarczej zapaści oraz wywołali sytuację zmierzającą do wojny domowej.

      Z wielkim niepokojem Rodziny Pomordowanych na Kresach Wschodnich obserwują wydarzenia na Ukrainie ponieważ niektóre przypominają "walki o samostijną Ukrainę" w latach 1939-1947 ukraińskich nacjonalistów, którzy wymordowali wiele tysięcy niewinnej ludności, w sposób należący do najbardziej barbarzyńskich w dziejach świata. Zbrodnicze bandy w drodze o „samostijną” Ukrainę mordowali, wyposażeni w karabiny, ale również w noże, piły, siekiery i widły, gdzie dość powszechnie otrzymywali błogosławieństwo duchownych greckokatolickiego ukraińskiego kościoła.

      Chciałem tutaj przywołać sytuację z 15 lipca 2013 r. kiedy to na oficjalnej stronie greckokatolickiego seminarium duchownego w Lublinie, którego klerycy są studentami KUL ukazały się paszkwile pt. „Wodewil i happening. Rzecz o pojednaniu” i pt. „Wołyń. Ludobójstwo jako Nobel za cierpienie”, które kpią i szydzą sobie z bólu rodzin ofiar zbrodni na Kresach Wschodnich.

      Dopiero interwencja ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego u Metropolity Lubelskiego, Wielkiego Kanclerza KUL abp. Stanisława Budzika, dla którego greckokatolickie seminarium duchowne w Lublinie jest podległą strukturą kościelną, doprowadziła że teksty zostały zdjęte obrażające pamięć pomordowanych Polaków. Nadmieniam, że tekst pt. „Wołyń. Ludobójstwo jako Nobel za cierpienie” został jedynie przeniesiony z oficjalnej strony greckokatolickiego seminarium duchownego w Lublinie na „grekokatolicy – ekumeniczny portal greckokatolicki – Lublin” i jest w archiwum pod datą 08.07.2013. Na uwagę zasługuje fakt, że autorem obydwu tekstów jest prefekt alumnów Greckokatolickiego Metropolitarnego Wyższego Seminarium Duchownego w Lublinie.

      Pozostaje pytanie, w jakim duchu wychowywani są klerycy ukraińscy, skoro ich przełożony pisze powyższe paszkwile jako ksiądz cerkwi greckokatolickiej, której duchowni brali czynny udział w mordowaniu swoich rzymskokatolickich sióstr i braci oraz święcili narzędzia zbrodni.

      Katolicki Uniwersytet Lubelski jest dumny, że niemal przez ćwierćwiecze profesorem KUL był ksiądz Karol Wojtyła i całkowicie podzielam wielki entuzjazm Uczelni, z jakim przyjęła wybór Jego na papieża. „Nasz profesor świętym” - baner z tymi słowami, wiszący na ścianie gmachu głównego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, również podkreśla wielkość Uczelni.

      Jak wobec powyższego się ma, że na dziedzińcu KUL tuż obok pomnika Największych z rodu Polaków widnieje tablica z nazwiskiem gloryfikatora zbrodniarzy UPA – OUN. Od kilku miesięcy w/w tablicę podświetlono, z tego wniosek że, KUL akceptuje w dalszym ciągu nadanie tytułu h.c. człowiekowi, który wskrzesił siły banderowskie na Ukrainie.

      Czy zatem powyższe fakty, a mianowicie: nadanie h.c. Juszczence, paszkwile o zbrodni Wołyńskiej czy umieszczenie tablicy gloryfikatora zbrodniarzy tuż obok pomnika Największych z rodu Polaków służą „prawdzie”, której Uniwersytet poszukuje, pragnie, odkrywa i urzeczywistnia.

      W imieniu Rodzin Pomordowanych oraz Środowisk Kresowych tą drogą składam podziękowanie, że 30 lipca 2013 r JE Bp dr hab. Artur Miziński odprawił mszę świętą w kościele akademickim KUL za pomordowanych na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich.

      Nabożeństwo żałobne za pomordowanych w dniu 1 lipca o godzinie 16 w kościele akademickim było odebrane jako działanie nie mające czystych intencji. W tym samym czasie na dziedzińcu KUL rodziny pomordowanych opowiadały o potwornych zbrodniach, których były świadkami - odbywało się bowiem coroczne spotkanie przeciwko nadaniu h.c. Juszczence. Nie można przed Bogiem się licytować w modlitwie i proszę, aby w tym roku powyższe nietaktowności nie miały miejsca.

      Rodziny Pomordowanych i Środowiska Kresowe uważają, że pamięć 200 tysięcy Polaków pomordowanych przez nacjonalistów ukraińskich została obrażona poprzez wyróżnienie dla Juszczenki, dlatego przychodzimy na dziedziniec KUL w dniu 1 lipca. Nie możemy bowiem być obojętni, kiedy obrażono pamięć zamordowanych na Uczelni, która nosi imię tak Wielkiego Polaka.

      Podnoszenie przy okazji naszego spotkania sytuacji finansowej uczelni, jako rzeczywiście bardzo ciężkiej jest wysoce niestosowne, ponieważ władze tej uczelni są same sobie winne. Uhonorowanie Juszczenki było podjęte wbrew protestom wielu katolików, i to nie tylko Kresowian, przez co zostało wzbudzone wiele wątpliwości u ofiarodawców. Zrażono z pewnością wiele osób, które dziś po prostu nie chcą dawać swoich ofiar na KUL. Jeżeli więc obecne władze uczelni oczekują na większą ofiarność społeczności katolickiej, to niech jak najszybszą ścieżką legislacji dokonają anulowania h.c. dla Juszczenki. Ta decyzja będzie odebrane jako najwyższe i najszlachetniejsze postępowanie w obronie prawdy, której służy Uniwersytet.

      W imieniu Rodzin Pomordowanych na Kresach Wschodnich

      Zdzisław Koguciuk

      Do wiadomości:

      Rodziny Pomordowanych i Środowiska Kresowe
    • liberum_veto Kresowianie po raz piąty protestowali pod KUL 02.07.14, 12:17
      Kresowianie po raz piąty protestowali pod KUL 2014-07-02

      Korespondencja z Lublina.
      www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=9591
      Banderyzm jest bliżej niż myślimy

      Od pięciu lat Kresowianie i narodowcy przychodzą pod KUL, by wyrazić swój sprzeciw wobec uhonorowania przez tę uczelnię Wiktora Juszczenki, który jako prezydent Ukrainy zatwierdził jako państwowy kult Stepana Bandery i Romana Szuchewycza, przywódców Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, organizatorów ludobójczej rzezi na Polakach zamieszkujących Kresy Południowo-Wschodnie Rzeczypospolitej.

      Dopiero obecny rektor KUL, ks. prof. Antoni Dębiński zgodził się, by kresowa manifestacja odbywała się na dziedzińcu uczelni. Wcześniej – wiekowych świadków ukraińskich zbrodni witały zamknięte drzwi Uniwersytetu, który jakby wstydził się decyzji poprzednich władz rektorskich. Od dwóch lat w kościele akademickim odprawiane są też na przełomie czerwca i lipca msze za dusze pomordowanych. O odebraniu doktoratu honoris causa Juszczence jednak, poza Kresowianami i ich kapelanem ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, nikt głośno nie mówi. Podobnie, jak nie wspomina się o podobnym wyróżnieniu przyznanym prezydentowi chwalącemu morderców Polaków przez UMCS.

      Kameralna uroczystość na KUL-u, połączona z zapaleniem zniczy pod Krzyżem Wołyńskim ustawionym samorzutnie na lubelskim Skwerze Ofiar Wołynia odbyła się jednak w tym roku w cieniu bieżących wydarzeń na Ukrainie. Nie można już mówić, że banderyzm, szowinizm ukraiński – należą już bezpowrotnie do historii. Że jest inaczej świadczą zarówno tragiczne wydarzenia w Odessie, w której współcześni banderowcy spalili kilkadziesiąt bezbronnych ofiar, jak i fakt, że do tradycji banderowskiej – odwołują się przedstawiciele najwyższych władz w Kijowie, na czele z nowym prezydentem Petro Poroszenko, czy przewodniczącym parlamentu Ołeksandrem Turczynowem, zaś w rządzie Arsenija Jaceniuka wprost zasiadają członkowie i bojówkarze partii nazistowskiej - „Swobody”.

      Co gorsza, zagrożenie wcale nie jest obecne tylko na Ukrainie. Przeciwnie, fakt że w zachodniej części tego kraju wyrosło całe pokolenie zatrute zbrodniczą ideologią, że przeniknęła ona nawet w kręgi Cerkwi Grekokatolickiej – powoduje, że banderyzm jest już także w Polsce. Studenci, doktoranci, klerycy unickiego seminarium duchownego w Lublinie – niestety, banderowcy dotarli ze swymi wpływami także i do tych środowisk. Co tragiczne – korzystających z polskiej gościny, polskich stypendiów naukowych, ale już niezainteresowanych prawdą historyczną o zbrodniach popełnianych na Polakach, a także na sprawiedliwych Ukraińcach, Ormianach, Czechach, czy Żydach z Kresów. Młodzi Ukraińcy w ubiegłym roku próbowali zakłócić obchody ku czci ofiar ludobójstwa, głośno krytykowali akcję zbierania podpisów za stworzeniem Skweru Ofiar Wołynia w Lublinie, a modlitwy Kresowian wykpiwano na stronie internetowej... unickiego Seminarium.

      Mamy do czynienia z wojną o prawdę, ale i z wojną o świadomość. Także – świadomość młodego pokolenia Ukraińców, któremu należy się wyzwolenie z oparów nazizmu. Właśnie po to, byśmy mogli budować wspólną przyszłość naszych – bliskich sobie wszak i pokrewnych narodów – musimy tę walkę wygrać. Propagandzie – wystarczy przeciwstawić twarde fakty i ustalenia naukowców. Przy okazji 5-tej rocznicy haniebnej decyzji KUL-u i związanych z nią protestów, ale przede wszystkim w związku z 71-rocznicą Krwawej Niedzieli Wołyńskiej, 11 lipca 1943 r., kiedy to jednej nocy banderowcy spalili blisko 100 polskich miejscowości, mordując kilka tysięcy ludzi – lubelskie środowiska Kresowe, narodowe i patriotyczne występują z inicjatywą, skierowaną do lubelskiego metropolity, ks. abp. Stanisława Budzika, rektora Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie ks. dra Marka Słomki oraz do Prefekta alumnów greckokatolickich w MSD ks. Bogdana Pańczaka. Jest rzeczą kluczowego znaczenia, by przyszli uniccy księża, zanim przystąpią do posługi – odbyli obowiązkowe zajęcia obejmujące dzieje ludobójstwa, jakiego banderowcy dopuścili się na Kresach.

      Niestety, ukraińska młodzież opuszczając szkoły, zwłaszcza na Ukrainie Zachodniej nie tylko nie ma świadomości zbrodniczości teorii i praktyki banderyzmu, ale też nie zna podstawowych faktów o rzeziach i mordach, jakich ukraińscy nacjonaliści dopuszczali się w trakcie II wojny światowej i jeszcze długo po niej. Nauka prawdziwej historii powinna być podstawowym wymogiem wszelkich komisji międzyrządowych i międzyuczelnianych pracujących nad uzgodnieniem programów szkolnych. Na tym odcinku współpraca polsko-ukraińska praktycznie została sparaliżowana. Możemy i musimy więc oddziaływać przynajmniej na ten odcinek edukacji młodych Ukraińców, jaki odbywa się w Polsce – na naszych uczelniach, zwłaszcza tych, na których kształcą się duchowni, ale także nauczyciele, dziennikarze, czy przyszli... politycy ukraińscy. W obecnej atmosferze nawet ukraińscy badacze piszący prawdę o zbrodniach nacjonalistów – milkną, czując zagrożenie dla zdrowia i życia. Jeśli faktycznie chcemy pomóc budować Ukrainę nowoczesną, z obywatelskim społeczeństwem, wolnością słowa i badań naukowych i nie tylko deklaratywną demokracją – pomagajmy uczyć Ukraińców prawdy, by wyzwolić ich z oparów nazizmu.

      Jest wielki wyzwaniem dla Kościoła katolickiego i Cerkwi Grekokatolickiej, by za pomocą swej jednostki edukacyjno-formacyjnej w Lublinie – uczyniły pierwszy krok w kierunku tego wyzwolenia.

      Konrad Rękas
      • 99venus Re: Kresowianie po raz piąty protestowali pod KUL 02.07.14, 16:33
        Młodzi Ukraińcy w ubiegłym roku próbowali zakłócić obchody ku czci ofiar ludobójstwa, głośno krytykowali akcję zbierania podpisów za stworzeniem Skweru Ofiar Wołynia w Lublinie, a modlitwy Kresowian wykpiwano na stronie internetowej... unickiego Seminarium.

        to niepojęte,że władze tę banderowską bezczelność tolerują.i w dodatku ta swołocz siedzi w Polsce,uczy się za polskie pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka