liberum_veto 30 czerwca - protest w Lublinie 19.06.09, 06:57 Organizatorzy protestu przeciwko nadaniu przez KUL doktoratu h.c. nacjonaliście Wiktorowi Juszczence ustalili wczoraj w Warszawie, że protest w Lublinie będzie miał miejsce we wtorek 30 czerwca 2009 r., czyli na dzień przed planowaną uroczystością wręczenia owego doktoratu. W ramach protestu odbędzie się konferencja prasowa dla dziennikarzy krajowych i zagranicznych. Odbędzie się też sesja popularno-naukowa, poświęcona ludobójstwu Polaków, Żydów i Ormian na Kresach Wschodnich, dokonanemu przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Armię Powstańczą oraz SS Galizien. W czasie konferencji i sesji przedstawione zostaną materiały ukazujące gloryfikację zbrodniarzy wojennych, dziejącą się w ostatnich latach na Ukrainie. Przedstawiona zostanie także rola jaką w tym haniebnym procederze odgrywa prezydent Juszczenko, jeden z najbardziej fałszywych przyjaciół jakiego Polska w ostatnim czasie miała. Co do uroczystości z doktoratem, to odbędzie się ona najprawdopodobniej na Zamku Lubelskim, który tak jak ostatnio Wawel zostanie przekształcony w twierdzę dla polskiego i zagranicznego establishmentu. Po raz kolejny więc hasło: "Tu stoi Polska, a tam ZOMO" stanie sie znów aktualne. Niestety! Osoby, które chciałyby się włączyć do protestu proszę o kontakt osobisty lub e-mailowy ze mną. Organizatorzy będą wdzięczni za wszelką formę pomocy. Informacje o całej sprawie będę systematycznie zamieszczać na swojej stronie internetowej. (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski) www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1858 Odpowiedz Link
ktos_021 Program protestu w Lublinie i kilka słów o ABW. 24.06.09, 19:16 "Na prośbę organizatorów protestu przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Juszczence przedstawiam informacje o dwóch podstawowych zamierzeniach. www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1878&PHPSESSID=32aaa35cfe75283d67a85518b722ba8f Wtorek 30 czerwca g. 13.00 – (miejsce podam na stronie dopiero dzień wcześniej) konferencja prasowa organizatorów protestu przeciwko nadaniu doktoratu dla Juszczenki z dziennikarzami krajowymi i zagranicznymi. Za zaproszeniami wydawanymi przez organizatorów. Chętni mogą zgłaszać swój udział poprzez mój e-mail. Środa 1 lipca g. 18.00 - sala konferencyjna Mercure Unia Lublin przy al. Racławickiej 12 – mój wykład "Przemilczane ludobójstwo na Kresach i gloryfikacja OUN-UPA na Ukrainie". Wstęp wolny. Oprócz tego organizatorzy szykują kilka innych wydarzeń, ale o nich teraz pisac nie będę. Nie ma bowiem wątpliwości, że ABW będzie starało się nam to storpedować. Do ABW nie mam za grosz zaufania. Pracuje tam nadal wielu byłych SB-eków. Sam wiem o kilku takich osobnikach. Dla przykładu, gdy parę miesięcy temu musiałem potwierdzać wiarygodność jednego z moich przyjaciół, który starał się o pracę w pewnej ważnej instytucji państwowej, ze zdziwieniem stwierdziłem, że rozmawiająca ze mną pracownica ABW to była funkcjonariuszka SB, która w czasie rozbijania strajku w Nowej Hucie w maju 1988 r. była, jak to samo określiła, "po drugiej stronie". I to ma być Trzecia RP!" Wypada tylko zachęcić do licznego udziału w protestach. Nie przepuśćmy takiej okazji. Kto żyw na Lublin. Odpowiedz Link
liberum_veto Ani grosza na KUL! 20.06.09, 06:53 Lubelska hucpa będzie kosztowała polskiego podatnika bardzo dużo. Wystarzy spojrzeć na program. I to w sytuacji, gdy w tych dniach Fundusz Inicjatyw Obywatelskich sposród 1500 złoszonych projektów (w tym też dotyczących osób niepełnosprawnych) odrzucił z powodu braku pieniędzy aż 1300. Uderzyło to m.in. w Fundację im. Brata Alberta. Na ową hucpę znaczne koszty pójdą także z budżetu KUL, czyli z pieniędzy składanych przez Polaków z kruju i zagranicy. W tej sprawie na moją skrzynkę e-mailową przychodzi wiele listów, z których cytuję dwa (podaję inicjały, ale personalia organizatorom protestu są znane osobiście). W związku z przyznaniem honorowego doktoratu panu Juszczence, który na Ukrainie stawia pomniki mordercom Polaków, oświadczam, iż ani grosza nie dam na KUL. Gdyby podczas mszy zbierano pieniądze na rzecz tej uczelni, to ewentualną ofiarę wpłacę na jakiś cel dobroczynny. Do podobnego zachowania będę namawiał wszystkich znajomych. Może pan Soros wyłoży pieniądze na tę polit-poprawną uczelnię. Wysyłam Księdzu linki do artykułów "Frondy" na temat zajść na Uniwersytecie "Notre Dame": fronda.pl/news/czytaj/notre_dame_honory_dla_obamy_i_bankructwo_dla_uczelni www.fronda.pl/news/czytaj/czego_to_notre_dame_nie_zrobi_dla_obamy Szczęść Boże! M. J. Łódż Jako osoba związana KUL JPII, a także ze Lwowem, stanowczo protestuję wobec decyzji Rektora i Senatu KUL nadania tytułu doktora honoris causa Prezydentowi Ukrainy, Panu Juszczence!!!!!!. Jest to nie tyle policzek, ale splunięcie w twarz Polakom z Kresów, wszystkich Polaków, a także w osobę Jana Pawła II, który zawsze podkreślał, że pojednanie ma się odbyć w prawdzie, a którego imię ta uczelnia nosi. Jest to kolejna już decyzja zmierzająca do odebrania tożsamości tej uczelni, wywrócenia kulturowego i rozmycia przekazu ideowego, a w stosunku do Kresowian i ich rodzin oznacza zakaz pamięci i odebrania prawa do moralnej satysfakcji. Haniebne jest, że w tej grze bierze udział Pan Lech Kaczyński! Mgr inż. A. K. - Zamość www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1862&PHPSESSID=05bb40f8d0220b46e6f80dd3854f14e0 Odpowiedz Link
ktos_021 Re: Protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wikt 27.06.09, 21:03 Gloryfikator ukraińskich kryminalistów z OUN-UPA ma szansę znaleźć się w towarzystwie tak zasłużonych dla Polski postaci jak karynałowie Hlond, Sapieha, Wyszyński: www.kul.lublin.pl/1133.html Wstyd, rektorze Wilk! Odpowiedz Link
liberum_veto Cytaty z Juszczenki 30.06.09, 06:54 Na dzisiejszej konferencji prasowej zaprezentowane zostaną cytaty z Juszczenki, który gloryfikuje zbrodniarzy z UPA. Odbędzie się też multimedialny pokaz dokumentalnych zdjęć ofiar nacjonalizmu ukraińskiego oraz zdjęć z pochodu pogrobowców UPA w Kijowie. www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1895&PHPSESSID=363b4e5d285d96efdd23f5614d00c166 Odpowiedz Link
batoh52 Spotkajmy się w środę o g. 11.30 pod KUL 30.06.09, 17:59 Wtorkowa konferencja prasowa w Lublinie przebiegła dość dobrze, ale nie mnie to oceniać, bo byłem jej moderatorem. Niech to ocenią inny. Oprócz mnie głos zabierali: pułkownik Jan Niewiński, pani Ewa Siemaszko i pani Janina Kalinowska, ocalona jako dziecko z ludobójstw Przybyło bardzo wielu dziennikarzy. Świetna była też multimedialna prezentacja zdjęć z ludobójstwa Polaków i Żydów oraz z gloryfikacji ich morderców na ulicach Lwowa i Kijowa. Wszyscy uczestnicy konferencji przeszli później pod KUL, gdzie zastaliśmy pospiesznie zamykane drzwi i ochroniarzy. Tak powitał uniwersytet katolicki tych, co na niego łożą datki!!! Tak na konferecji, jak i na pikiecie pod drzwiami KUL, przeczytałem nazwiska księży pomordowanych przez UPA Były rozwinięte trzy transparenty: "Doktorat dla Juszczenki - hańbą dla KUL" "Prezydencie Lechu Kaczyński - krew poimordowanych Kresowian domaga się prawdy!" "Nie o zemstą, lecz o pamiec wołają ofiary" Z tymi transparentami spotykamy sie w środę o g. 11.30 znów pod KUL, a później w innych częsciach Lublina. wszędzie tam, gdzie będzie prezydent Juszczenko. Odpowiedz Link
liberum_veto Doktoraty w cieniu ludobójstwa [Rz] 01.07.09, 06:52 Doktoraty w cieniu ludobójstwa Tomasz Nieśpiał 01-07-2009 Honoris Causa KUL. Uczelnia nada go m.in. Wiktorowi Juszczence. Przeciw jego kandydaturze protestuje ks. Isakowicz-Zaleski www.rp.pl/artykul/2,327573.html Najwyższe uczelniane wyróżnienie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego otrzymają dziś prezydenci: Polski – Lech Kaczyński, Litwy – Valdas Adamkus, Ukrainy – Wiktor Juszczenko, Łotwy – Valdis Zatlers, i Estonii – Toomas Hendrik Ilves (dwaj ostatni nie przyjadą do Lublina). Szóstym doktorem honorowym zostanie Stanisław Szuszkiewicz, opozycjonista i były przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi. W ten sposób KUL włączy się w obchody 440-lecia unii lubelskiej, na podstawie której z Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego powstała Rzeczpospolita Obojga Narodów. Władze uczelni tłumaczą, że nadanie doktoratów to symboliczne uhonorowanie narodów, które w 1569 roku wchodziły w skład nowo utworzonego państwa. Jednak od wielu tygodni przygotowania do obchodów rocznicy upływają pod znakiem protestów przeciwko kandydaturze prezydenta Ukrainy. – Gloryfikator morderców Polaków, Żydów i Ormian – tak o Juszczence mówi ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który jest jednym z najzagorzalszych przeciwników uhonorowania przez KUL ukraińskiego przywódcy. Wczoraj rozpoczął w Lublinie dwudniowy protest. – Wiktor Juszczenko patronuje imprezom, na których hołduje się zbrodniarzy z OUN-UPA i zabiega o nadanie praw kombatanckich ukraińskim nacjonalistom odpowiedzialnym za ludobójstwo na Wołyniu – mówił ks. Isakowicz-Zaleski, któremu towarzyszyli świadkowie tamtych wydarzeń. – Człowiek, który stawia pomniki banderowcom, ma zostać doktorem honoris causa uczelni noszącej imię Jana Pawła II. To profanacja! – oceniła Janina Kalinowska, której UPA zamordowała w 1943 roku całą rodzinę. – To wielka zniewaga dla wszystkich niewinnych ofiar, które zginęły tylko dlatego, że były Polakami. To akt haniebny – dodawał Jan Niewiński, były żołnierz AK i ostatni żyjący dowódca samoobrony wsi Rybcza na Wołyniu. Po wspólnej konferencji przeciwnicy doktoratu dla Juszczenki pojawili się przed siedzibą KUL, gdzie rozwiesili transparenty: „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary!”, „Doktorat dla Juszczenki, hańba dla KUL”. Władze uniwersytetu nie komentowały pikiety. – Każdy może protestować – powiedziała Beata Górka, rzecznik prasowy KUL. Uroczystość nadania doktoratów rozpocznie się o godzinie 13 w auli głównej uniwer- sytetu. O godzinie 18 w sąsiadującym z budynkiem KUL hotelu odbędzie się wykład ks. Isakowicza-Zaleskiego “Przemilczane ludobójstwo na Kresach i gloryfikacja zbrodniarzy z OUN-UPA”. Odpowiedz Link
batoh52 Pikietowali przed KUL 01.07.09, 10:55 Doktorat honoris causa dla prezydenta Juszczenki to zniewaga tysięcy zamordowanych Polaków - grzmią środowiska kresowe. I protestują przeciwko dzisiejszej uroczystości na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Fałszując historię, Juszczenko sprawia, że kaci stają się bohaterami. I taki człowiek teraz dostanie tytuł doktora honoris causa katolickiej uczelni. - Mówię to z wielką goryczą, ale często żałuję, że dożyłem tych lat - mówi Jan Niewiński, ostatni żyjący dowódca polskiej samoobrony na Wołyniu. - Doktorat honoris causa dla Wiktora Juszczenki będzie aktem zniewagi 200 tys. zamordowanych w 1943 r. I dokona się go na katolickiej uczelni. To niepojęte. Senat KUL zdecydował o nadaniu tytułów doktora honoris causa przedstawicielom narodów, które niegdyś tworzyły Rzeczpospolitą Obojga Narodów, a więc polskiego, litewskiego, estońskiego, łotewskiego, białoruskiego i ukraińskiego. Odbiorą je dziś szefowie i wysłannicy tych państw. Z Ukrainy przyjedzie prezydent Wiktor Juszczenko. - Ten człowiek stawia bandytom pomniki, zmienia dla nich nazwy ulic - grzmi Janina Kalinowska, która przeżyła ludobójstwo z 1943 r. - A ci bohaterowie z bandy UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii - red.) przyszli do mojego domu i zamordowali mamę, tatę i brata. Upadające ciało mamy przewróciło się na mnie, dzięki czemu przeżyłam. A i tak dobrze, że nie zabili mojej rodziny siekierami, że nie wydłubywali oczu. - Wiktor Juszczenko objął patronatem uroczystości ukraińskich organizacji faszystowskich, antysemickich i antypolskich. Wystąpił o prawa kombatanckie dla byłych członków UPA. To tak, jakby Angela Merkel wystąpiła o takie prawa dla gestapo czy SS - porównuje ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Kresowianie wysłali do rektora KUL list protestacyjny. - Nie otrzymaliśmy odpowiedzi - zaznacza ks. Isakowicz-Zaleski. - Ale my nie będziemy milczeć. Nam chodzi o prawdę. Wczoraj po południu, z transparentami: "Doktorat dla Juszczenki, hańba dla KUL” i "Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary” kresowiacy przyszli pod KUL. Zastali zamknięte drzwi. - Szkoda, że ksiądz rektor nie ma odwagi cywilnej, żeby z nami porozmawiać - grzmiał przez megafon ks. Isakowicz-Zaleski. Okazało się, że pół godziny wcześniej uczelnię zamknęło Biuro Ochrony Rządu, które zabezpieczyło ją na dzisiejsze uroczystości. - Żyjemy w wolnym kraju, każdy ma prawo protestować - mówi Beata Górka, rzecznik uczelni. Zarzutów środowisk kresowych KUL jednak nie komentuje. Podobnie, jak Konsulat Ukrainy w Lublinie. Kolejne protesty odbędą się w trakcie dzisiejszych uroczystości. www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090630/LUBLIN/639543602 Odpowiedz Link
liberum_veto Kaczyński i Juszczenko - TCHÓRZE 01.07.09, 18:19 Prezydenci weszli na KUL bocznymi drzwiami... Bali się stanąć oko w oko z księdzem Zaleskim TCHÓRZE!!! www.radio.lublin.pl/index.php?site=news_details&id=59420 Goście biorący udział w lubelskich uroczystościach z Archikatedry przeszli do Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie prezydentom Polski, Ukrainy i Litwy zostały nadane tytuły doktora honoris causa. Na prezydenta Ukrainy przed Katolickim Uniwersytetem Lubelskim czekali kresowiacy. W ten sposób protestują przeciwko nadaniu Wiktorowi Juszczence tego wyróżnienia. Na miejscu jest nasza reporterka Katarzyna Grydniewska... Ceremonia wręczenia doktoratów rozpoczęła się z niewielkim opóźnieniem, a goście weszli na uczelnię bocznymi drzwiami. - To, że prezydenci nie weszli frontowymi drzwiami, o czymś świadczy - mówi jeden z organizatorów protestu ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski... Protestujący trzymają tablice z hasłami: "Hańba dla KUL" i "Prezydencie Lechu Kaczyński, krew kresowian domaga się prawdy". Odpowiedz Link
klamstwo_pawlokomskie Brawo ks. Zaleski!!! 01.07.09, 23:26 *Protesty Przed budynkiem KUL protestował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski i krewni Polaków zamordowanych w czasie rzezi wołyńskiej w czasie II wojny. Sprzeciwiają się oni uhonorowaniu Wiktora Juszczenki, który według nich gloryfikuje UPA. Jednak kilkuosobowy protest nie zakłócił uroczystość, bo prezydenci weszli do uczelni bocznym wejściem. Ks. Isakowicz-Zaleski był bardziej widoczny na placu Litewskim, gdzie on i jego zwolennicy stanęli naprzeciwko sceny, z której przemawiali prezydenci. Próbowali zakłócić przemówienie Juszczenki krzycząc "Juszczenko kłamie, jest przeciwko pojednaniu". Pod koniec uroczystości funkcjonariusze BOR zabrali księdzu megafon, gdy krzyczał "Hańba" w kierunku przechodzącego kilka metrów obok Juszczenki. miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,6780053,Rocznica_Unii_lubelskiej___limuzyna_przez_deptak.html Odpowiedz Link
liberum_veto Juszczenko uciekł z Lublina 02.07.09, 07:12 Juszczenko uciekł z Lublina przed jedną tubą i trzema transparentami Po pikiecie protestacyjnej na placu Litewskim w Lublinie, w czasie której trwania starałem się poprzez tubę nagłaśniającą wyjaśnić cel protestu, prezydenci i towarzyszący im establishment, zamiast pójść traktem na Zamek jak to wcześniej było ustalone, od razu pierzchnęli do limuzyn. Tak się bali tej jednej tuby i trzech transparentów! A BOR i ABW był tak bezradny, że nawet nikogo nie wylegitymował. Tylko "Gazeta Wyborcza" w jednym z wydań internowych napisała, że jakoby BOR wyrwał mi tubę, co oczywiście jest kłamstwem, bo tuba spokojnie wróciła do hotelu. Z kolei Juszczenko po prostu uciekł z Lublina i nie podpisał końcowej dklaracji na Zamku Lubelskim. Ale z niego bohater! (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski) www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1902 Odpowiedz Link
alexandra74 Re: Juszczenko uciekł z Lublina 02.07.09, 10:40 a niech sobie Juszczenko ma tego honoriza kauza, parodiowany przez J. Kryszaka Lech Wałęsa ma ich ze sto dwajścia pińć xD, a prezydentem po raz drugi nie została wybrany Odpowiedz Link
liberum_veto Re: Juszczenko uciekł z Lublina 02.07.09, 13:05 1. W tym proteście nie chodziło wcale o doktorat dla Juszczenki, tylko o zhańbienie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. JPII 2. Brawo dla prezydentów Łotwy i Estonii za zbojkotowanie tej imprezy. Nie chcieli się pokazywać w tak kiepskim towarzystwie? 3. Zastanawia mnie też ta przedziwna okazja nadania doktoratów: 440 rocznica Unii Lubelskiej. Nie można z tym było poczekać do 450, a przynajmniej do 444??? 5. I dlaczego pominięto prezydenta Białorusi? On przecież przynajmniej nie stawia pomników zbrodniarzom wojennym. 6. doktor h.c. KUL, prawdziwa przyczyna ucieczki z Lublina www.youtube.com/watch?v=DeiITGKQ-5I Odpowiedz Link
alexandra74 Re: Juszczenko uciekł z Lublina 02.07.09, 15:03 > 1. W tym proteście nie chodziło wcale o doktorat dla Juszczenki, > tylko o zhańbienie Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. JPII no i co na to poradzimy? Zażartowałam, bo mnie się ten doktorat natychmiastowo z kryszakowym kabaretonem kojarzy "ludzie, ja mam doktoratów...samego honoriza kauza mam ze sto dwajścia pińć Odpowiedz Link
liberum_veto Re: Juszczenko uciekł z Lublina 03.07.09, 18:19 Jeśli dobrze zrozumiałem, ksiądz Zaleski proponuje, aby nie dawać pieniędzy na tacę w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia Ani grosza na KUL! A tego występu Kryszaka nie kojarzę, poszukam na youtube. Tymczasem polecam uwadze celny komentarz na temat "jubla" w Lublinie revelstein.blox.pl/2009/07/1390.html Odpowiedz Link
batoh52 Lubelski bruk niegodzien prezydenckich nóg 02.07.09, 08:29 Trzy miesiące przygotowań poszły na marne. Żaden z trzech prezydentów: Polski, Litwy i Ukrainy nie przeszedł w pieczołowicie przygotowanym, barwnym orszaku z pl. Litewskiego pod Zamek. A mieli iść. Prace nad organizacją orszaku zaczęły się już trzy miesiące temu. - Było w to zaangażowanych ponad 200 osób - mówi jeden z organizatorów wydarzenia. - Wszystko w najdrobniejszych szczegółach było uzgadniane z Biurem Ochrony Rządu i z Kancelarią Prezydenta - dodaje. Orszak w którym szli kuglarze, rycerze i artyści przebrani w epokowe stroje przy dźwiękach dawnej muzyki mieli odprowadzić prezydentów po uroczystościach na pl. Litewskim na drugą część obchodów na Zamku. Pięć minut przed wymarszem okazało się, że prezydenci nie przejdą przez deptak. Prezydenci Polski i Litwy przejechali przez deptak limuzynami burząc układ orszaku. Wcześniej było uzgodnione, że przodem przejdą wszyscy artyści tworząc uroczystą oprawę do przemarszu dygnitarzy. Stało się inaczej. Przez Stare Miasto prezydenci nawet nie przejechali. Na ul. Lubartowskiej przesiedli się z limuzyn do autokaru, którym przejechali na Zamek. Nie wiadomo za to, gdzie podział się prezydent Ukrainy, który na Zamek nie dotarł. Ostatecznie artyści sami przeszli na Stare Miasto. Jako ża prezydenci ich zignorowali, nie szli już dalej na Zamek, ale zatrzymali się pod sceną na pl. Po Farze, gdzie do godz. 22 trwać ma festyn. Odpowiedz Link
liberum_veto Pozytywne skutki protestu w Lublinie 03.07.09, 07:15 Mimo starań polskiego MSZ, aby zatuszować ucieczkę Wiktora Juszczenki z placu Litewskiego w Lublinie, informacja ta przebiła się do mediów, także zagranicznych. Mam w tej sprawie wiele telefonów od dziennikarzy. Najważniejsze jest jednak to, ze rodziny pomordowanych Kresowian zwróciły uwagę wielu polityków na sprawę setek zbiorych mogił, na których władze Trzeciej RP, w tym też kościelne, nie potrafią (a raczej nie chcą) od 20 lat postawić nawet zwykłych krzyży. Ważne jest również to, że Kresowianie poczuli się silni, a sam protest z pewnością przyczyni się do konsolidacji środowiska. Ogromnie ucieszyło mnie zmartwienie Pawła Wrońskiego, który w swojej "Gazecie Wyborczej" napisał: Szkoda, że większość relacji skupiła się na akcji ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego uznającego, że jest to okazja do politycznego protestu przeciwko prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence za brak potępienia zbrodni UPA i OUN. Jak się bowiem jakims wydarzeniem ten organ "poprawności politycznej" martwi się, to znaczy, że to wydarzenie było bardzo dobre. Efektem pozytywnym jest również to, że zaledwie kilka godzin po konferencji prasowej w Lublinie, na której krytykowano postawę władz państwowych, Kancelaria Prezydenta RP nadesłała faksem informację, że Lech Kaczyński w końcu przyjął patronat nad Pielgrzymką Kresowian i XV Światowym Zjazdem Kresowian. Jest to spory sukces, bo rok temu Prezydent RP odmówił patronatu nad uroczystościami na Skwerze Wołyńskim w Warszawie, a w tym roku nad uroczystościami w Kędzierzynie-Koźlu. Jak widać powiewający przez dwa dni w Lublinie transparent "Prezydencie Lechu Kaczyński - krew Kresowian domaga się prawdy!" został zauważony przez polityczny establishment. (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski) www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1909&PHPSESSID=828879122dbad548e242acc1aa462611 Odpowiedz Link
ktos_021 Czy KUL dobrze robi? 03.07.09, 19:25 www.youtube.com/watch?v=gE9_riW2aiw&feature=related Odpowiedz Link
liberum_veto Pojednanie czy hańba [Rz] 04.07.09, 07:08 – Hańba dla KUL – krzyczał wczoraj przed głównym gmachem Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, jeden z głównych organizatorów protestu i inicjator listu do władz uczelni w sprawie wycofania się z nadania doktoratu honoris causa prezydentowi Ukrainy (podpisało go ponad 3 tys. osób). www.rp.pl/artykul/2,328110_Pojednanie_czy_hanba_.html – Wiktor Juszczenko jest gloryfikatorem morderców OUN-UPA i stawia pomniki zbrodniarzom z SS Galizien – ogłaszał ks. Zaleski, kiedy do budynku wchodzili pierwsi goście uroczystości nadania doktoratów honorowych prezydentom: Polski – Lechowi Kaczyńskiemu, Litwy Kilkunastoosobową grupę protestujących bez słowa minął rektor KUL ks. prof. Stanisław Wilk. Jednak sami prezydenci nie słyszeli protestów. W ostatniej chwili zmieniono plan i zamiast głównym wejściem, przy którym stali dziennikarze i pikietujący, goście weszli na dziedziniec uczelni bocznym wejściem. – Uciekają jak szczury – komentował ks. Isakowicz- Zaleski. – Żałuję, że dożyłem chwili, w której dane mi jest być świadkiem aktu wielkiej zniewagi wszystkich ofiar Wołynia – stwierdził obecny na proteście Jan Niewiński, ostatni żyjący dowódca samoobrony wsi Rybcza na Wołyniu. Odpowiedz Link
liberum_veto To był krzyk rozpaczy [Rz] 05.07.09, 08:08 Rz: Stojąc w Lublinie naprzeciwko prezydenta Ukrainy i hierarchów kościelnych, z prymasem Polski kardynałem Józefem Glempem na czele, krzyczał ksiądz: „Hańba!”. Czy takie zachowanie przystoi katolickiemu duchownemu? Ks. Isakowicz-Zaleski: A co dało pisanie listów do Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, prezydenta Lecha Kaczyńskiego czy władz KUL? Nic. Żadnego odzewu, żadnej odpowiedzi, żadnych rozmów. Czas biegnie, ludzie umierają i za chwilę nie będzie komu pisać tych listów, apeli. W sprawie Kresowian i ofiar OUN-UPA elity polityczna i kościelna pokazały butę i potężny mur obojętności. Mój ojciec napisał w pamiętniku, że Kresowian zabito dwa razy: najpierw siekierą, potem zapomnieniem. Dlatego moim obowiązkiem moralnym było protestować. To był krzyk rozpaczy i prośba o to, bym wreszcie mógł postawić krzyż na grobach krewnych zamordowanych przez ukraińskich nacjonalistów. Podczas dwudniowego protestu w Lublinie wielokrotnie użył ksiądz mocnych słów pod adresem Wiktora Juszczenki i władz KUL. Czy nie było innego sposobu na wyrażenie swojego stanowiska? - Ale my wielokrotnie zabiegaliśmy o spokojną i rzeczową rozmowę. Tylko nikt nie chciał z nami rozmawiać, byliśmy lekceważeni. Traktowano nas, jakbyśmy byli śmieciami. Poza tym forma protestu pomogła nam przebić się do mediów. Dzięki temu głos kilkunastu protestujących i kilkunastu tysięcy tych, którzy podpisali protest do władz KUL, został usłyszany w całym kraju. Innym pozytywnym efektem był faks, jaki po pierwszym dniu protestu otrzymaliśmy z Kancelarii Prezydenta. Poinformowano nas, że prezydent Kaczyński obejmie patronat nad zjazdem Kresowian na Jasnej Górze. Wcześniej nie chciał patronować uroczystościom wołyńskim w Warszawie. Kiedy członkowie władz KUL przybyli na uroczystość, jeden z przedstawicieli uczelni odwrócił się w stronę protestujących i pogroził księdzu palcem. Jak ksiądz odebrał ten gest? - Niewątpliwie mam przechlapane. Zresztą moja sytuacja od momentu zaangażowania się w sprawę lustracji w Kościele jest nie najlepsza. Nie obawia się ksiądz konsekwencji ze strony władz kościelnych? - Jestem przygotowany na wszystko. www.rp.pl/artykul/243943,328630_To_byl_krzyk_rozpaczy_.html Odpowiedz Link
liberum_veto Pani redaktor Dominice Wielowiejskiej w odpowiedzi 06.07.09, 07:44 Nie minęły dwa dni od uhoronowania na katolickiej uczelni Wiktora Juszczenki, a już jego najbliższy współpracownik, a zarazem szef ukraińskiej policji politycznej, Walentyn Naływajczenko obraził publicznie we Lwowie pamięć polskich policjantów z czasów II Rzeczpospolitej, porównując ich do funkcjonariuszy NKWD i Gestapo. Pisze o tym szczegółowo "Rzeczpospolita". Tego skandalicznego wydarzenia nie dostrzega natomiast pani redaktor Dominika Wielowiejska w swoim przeglądzie prasy w "Gazecie Wyborczej". Zauważa natomiast mój wywiad dla wspomnianej "Rzepy". Pisze o mnie "per ks. Tadeusz", co sugeruje czytelnikom jakąś nić koleżeństwa. Stwierdzam więc, że z panią redaktor Dominiką Wielowiejską, którą widziałem raz w życiu, żadne bliższe czy dalsze związki mnie nie łączą, a to takie publiczne spoufalanie się jest jednostronne. Tekst pani redaktor jest nastepujący: "Zaglądam jeszcze raz do "Rzeczpospolitej". A tam przykry wywiad z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim. Ks. Tadeusz zorganizował protest przeciwko nadaniu doktoratu honoris causa KUL prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence. A protest polegał przede wszystkim na wznoszeniu okrzyków "Hańba!" w czasie tej uroczystości. Ks. Isakowicz-Zaleski nie widzi jednak w swoim zachowaniu nic złego, bo uważa, że reprezentuje interesy Polaków-ofiar UPA. Prezydent Kaczyński i prezydent Juszczenko zrobili gigantyczny wysiłek, by bardzo trudne relacje polsko-ukraińskie, pełne wspomnień krzywd, zaznanych przez obie strony, były naznaczone wzajemnym wybaczeniem win. Ks. Tadeusz niestety chce to wszystko zniszczyć. Miejmy nadzieję, że mu się to nie uda." Moja odpowiedź jest następująca: Wspomniany "gigantyczny wysiłek" polega na razie na tym, że ludobójstwo na Kresach Wschodnich II RP, jest nadal przemilczane przez polskich i ukraińskich polityków. Od 20 lat politycy ci nie potrafili postawić (z małymi wyjątkami) nie tylko pomników, ale i nawet krzyży na mogiłach setek tysięcy polskich obywateli pomordowanych przez zbrodniarzy z UPA. Równocześnie we Lwowie i wielu miastach kresowych powstają pomniki katów Polaków, Żydów i Ormian. Sprawa ludobójstwa jest też nadal nieobecna w podręcznikach szkolnych po obu stronach rzeki Bug. Jak napisał w swoim pamiętniku mój śp. Ojciec: "Kresowian zabito dwukrotnie, raz przez ciosy siekierą, drugi raz przez przemilczenie. A to drugie zabójstwo jest gorsze od pierwszego". Protest w Lublinie polegał przede wszystkim na przełamaniu tej zmowy milczenia. Udało sie to znakomicie, bo nawet "GW" musiała o tym napisać. Protestujący swoje stanowisko przedstawili na konferencji prasowej. Warto obejrzeć relację filmową. www.youtube.com/watch?v=3I48u3KJHJ4 Rodziny pomordowanych Kresowian były i są nadal za pojednaniem, ale zbudowanym na PRAWDZIE, a nie na "poprawności politycznej", eufemizmach i kłamstwach, tak jak to jest do tej pory. Jak wołałem przez megafon na placu Litewskim w Lublinie: "Polska i Ukraina - przyjaźń i pojednanie. UPA i SS Galizien - hańba." Oczywiscie dziennikarze "GW" usłyszeli tylko to ostatnie słowo. W przeciwieństwie do pani redaktor Dominiki Wielowiejskiej mam nadzieję, że uda się w końcu zburzyć ów "gigantyczny dorobek". Wszystkich, którzy chcieliby do tego przyłożyć swoją rękę zapraszam na kolejne akcje protestacyjne i uroczystości ku czci pomordowanych Kresowian. Na zakończenie bardzo ciekawa refleksja Mohorta. Proszę nacisnąć link: Dishonoris causa www.65-lat-temu.salon24.pl/113490,dishonoris-causa (ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski) www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1913 Odpowiedz Link
liberum_veto dishonoris causa - prof. J.R.Nowak 07.07.09, 08:53 Wypowiedż Jerzego Roberta Nowaka w "Radiu Maryja" o protestach na KUL - 3 lipca 2009 (po otwarciu się strony trzeba kliknąć w w okienko "słuchaj" w górnym prawym rogu): www.radiomaryja.pl/audycje.php?id=17295 Odpowiedz Link
dr_rizun Re: dishonoris causa - prof. J.R.Nowak 07.07.09, 13:40 protestowało 20 osób, hmmm ... z litości nie skomentuję ps. nie mylić mnie z piotrz, to inna osoba choć nie powiem żebym się z nim nie zgadzał Odpowiedz Link
liberum_veto Kresowianie wystraszyli prezydentów [Dziennik] 07.07.09, 15:37 20 osób wystarczyło, aby wystraszyć tych tchórzliwych prezydentów. Z litości nie skomentuję www.dziennik.pl/wydarzenia/article408525/Kresowianie_wystraszyli_prezydentow.html Prezydenci Litwy i Ukrainy przyjechali do Lublina świętować 440. rocznicę zawarcia Unii Lubelskiej. Na aulę Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie tytuł doktora honoris causa odbierał m.in. prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko, musieli jednak wejść bocznym wejściem. Przed uczelnią przeciwko tej decyzji pikietowali kresowianie. Wiktor Juszczenko stawia pomniki mordercom z Ukraińskiej Powstańczej Armii. Gloryfikuje katów społeczności polskiej, żydowskiej i ormiańskiej. Na grobach setek pomordowanych do dziś nie ma krzyży. Jak taki człowiek może teraz dostać doktora honoris causa katolickiej uczelni? To hańba!" - mówi DZIENNIKOWI ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, współorganizator protestu. Kilkunastu kresowian i członków rodzin osób pomordowanych w wyniku działalności UPA pikietowało dziś przed uniwersytetem z transparentami "Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary!", "Doktorat dla Juszczenki, hańba dla KUL". "Takiego skandalu w naszej historii jeszcze nie było. Przecież ten człowiek pozwala młodym, ludziom we Lwowie śpiewać te same utwory i krzyczeć te same hasła, które śpiewali i krzyczeli banderowcy, gdy szli mordować Polaków" - mówi Jan Niewiński, ostatni żyjący dowódca polskiej samoobrony na Wołyniu. Senat KUL nadał Juszczence doktorat m.in. za zasługi na polu współpracy międzynarodowej i "zaangażowanie w proces pojednania polsko-ukraińskiego". Prezydent Ukrainy jest jednym z sześciu przedstawicieli państw wchodzących w skład ziem dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów, którym nadano zaszczytny tytuł. Oprócz Juszczenki doktoraty odebrali prezydent Lech Kaczyński, prezydent Litwy Valdas Adamkus oraz były przewodniczący Rady Najwyższej Białorusi Stanisław Szuszkiewicz. Politycy na główną aulę KUL wchodzili jednak bocznym wejściem, omijając pikietę. "Protestujemy, bo chcemy prawdy o ludobójstwie i upamiętnienia zbiorowych mogił. Ale nikt nie miał odwagi cywilnej z nami porozmawiać. We wtorek zamknięto przed nami drzwi uczelni, nie złożyliśmy oficjalnego protestu. Usłyszeliśmy, że kieruje nami <żądza zemsty>. Teraz głowy państw wchodziły kuchennymi drzwiami, żeby uniknąć tematu. Wystarczyły trzy transparenty, żeby prezydenci wielkich państw się przestraszyli" - mówi ks. Zaleski. Odpowiedz Link
liberum_veto prezydent salwował się ucieczką 08.07.09, 08:31 Wystarczył jeden megafon i trzy transparenty, aby w zmowie milczenia budowanej przez polityczny establishment powstały spore wyrwy. Protest w Lublinie przeciwko nadaniu doktoratu h.c. Wiktorowi Juszczence zaczął się 30 czerwca br. od konferencji, na którą przybyło sporo dziennikarzy. Głos zabrali: płk Jan Niewiński, dowódca samoobrony wsi Rybcza, p. Janina Kalinowska, ocalona jako dziecko z zagłady, oraz p. Ewa Siemaszko, autorka monografii o ludobójstwie na Wołyniu. Ich wypowiedzi wspierane były multimedialną prezentacją. Następnie wszyscy przeszli pod KUL, gdzie zastali pospiesznie zamknięte drzwi. Tak uniwersytet katolicki powitał tych, którzy łożą na niego datki. Przeczytałem tam nazwiska księży pomordowanych przez UPA, a Kresowianie rozwinęli transparenty m.in. z napisami: "Doktorat dla Juszczenki - hańbą dla KUL" i "Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary". Następnego dnia pikieta pod KUL ustawiona była od rana. Ktokolwiek chciał wejść do auli, musiał przejść przez szpaler rodzin pomordowanych i wysłuchać ich protestów. Jakiś pracownik uczelni chciał te rodziny przepędzić, ale przestraszył się rozstawionych kamer. W końcu limuzyny zajechały, ale nie pod główne wejście, lecz pod drzwi kuchenne, którymi przemknął się Juszczenko. Co za wstyd! Tak się bać spotkania ze zwykłymi ludźmi! Pikieta rozstawiona była także na wprost trybuny na pl. Litewskim. Zarówno w czasie odgrywania hymnów narodowych, jak i wystąpień polskich i litewskich gości protestujący milczeli. Megafon został uruchomiony dopiero wtedy, gdy głos zabrał prezydent Ukrainy. W imieniu pikietujących wyjaśniałem powody protestu, zwracając uwagę na gloryfikację przez prezydenta zbrodniarzy z OUN-UPA. Po przemówieniach goście mieli przemaszerować pieszo specjalnie wyremontowanym na tę okazję traktem na Zamek Lubelski, aby podpisać tam wspólną deklarację. Do tego jednak nie doszło, bo na widok Juszczenki Kresowianie zaczęli skandować "Hańba, hańba". Prezydent Ukrainy od razu więc salwował się ucieczką, pospiesznie wyjeżdżając z Lublina. Przedstawiciele establishmentu też powsiadali do samochodów, a zgromadzeni na trasie mieszkańcy pozostali zawiedzeni. Policja nie interweniowała, a jej zachowanie było kulturalne. Jedynie "Gazeta Wyborcza" napisała: "Pod koniec uroczystości funkcjonariusze BOR zabrali megafon księdzu, gdy krzyczał "Hańba" w kierunku przechodzącego kilka metrów obok Juszczenki". Zdanie to jest ordynarnym kłamstwem, gdyż funkcjonariusze BOR nie zabrali megafonu ani mnie, ani nikomu innemu. Na cóż, jaka gazeta, taka prawda. O tym, że protestujący mieli rację, świadczy fakt, że zaledwie dwa dni po uhonorowaniu Juszczenki jego najbliższy współpracownik, a zarazem szef ukraińskiej policji politycznej, Walentyn Naływajczenko, obraził we Lwowie pamięć polskich policjantów, porównując ich do funkcjonariuszy NKWD i gestapo. Tego nie dostrzegła jednak p. redaktor Dominika Wielowieyska w swoim przeglądzie prasy w "GW". Zauważyła natomiast mój wywiad pt. "To był krzyk rozpaczy". Nawiasem mówiąc, pisze o mnie per "ks. Tadeusz", co sugeruje czytelnikom jakąś nić koleżeństwa. Stwierdzam więc, że z p. redaktor Dominiką Wielowieyską, którą widziałem raz w życiu, żadne związki mnie nie łączą, a to publiczne spoufalanie się jest jednostronne. Napisała ona: "Ks. Tadeusz zorganizował protest przeciwko nadaniu doktoratu honoris causa KUL prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence. A protest polegał przede wszystkim na wznoszeniu okrzyków "Hańba!" w czasie tej uroczystości. Ks. Isakowicz-Zaleski nie widzi jednak w swoim zachowaniu nic złego, bo uważa, że reprezentuje interesy Polaków-ofiar UPA. Prezydent Kaczyński i prezydent Juszczenko zrobili gigantyczny wysiłek, by bardzo trudne relacje polsko- ukraińskie, pełne wspomnień krzywd, zaznanych przez obie strony, były naznaczone wzajemnym wybaczeniem win. Ks. Tadeusz niestety chce to wszystko zniszczyć. Miejmy nadzieję, że mu się to nie uda". Moja odpowiedź: Wspomniany "gigantyczny wysiłek" polega na razie na tym, że ludobójstwo na Kresach jest nadal przemilczane przez polskich i ukraińskich polityków. Od 20 lat politycy ci nie potrafili postawić (z małymi wyjątkami) nie tylko pomników, ale i nawet krzyży na mogiłach setek tysięcy polskich obywateli pomordowanych przez UPA. Równocześnie na Ukrainie powstają pomniki katów. Sprawa ludobójstwa jest też nadal nieobecna w podręcznikach szkolnych po obu stronach rzeki Bug. Jak napisał w swoim pamiętniku mój śp. Ojciec: "Kresowian zabito dwukrotnie, raz przez ciosy siekierą, drugi raz przez przemilczenie, a to drugie morderstwo jest gorsze od pierwszego". Protest w Lublinie polegał przede wszystkim na przełamaniu tej zmowy milczenia. Udało się to znakomicie. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Gazeta Polska, 7 lipca 2009 r. www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=88&nid=1926 Odpowiedz Link
liberum_veto Relacja z pierwszego dnia protestu w Lublinie 15.07.09, 07:34 fotoreportaż www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1915 Odpowiedz Link
mat120 Jak ks. Zaleski Kaczorowi "imprezę" zepsuł 08.08.09, 16:31 www.youtube.com/watch?v=_gUH6bQi9bs&feature=related Doprawdy brak słów by wyrazić wielkie uznanie dla ks. Tadeusza. Takie protesty muszą robić wrażenie. I są niezwykle skuteczne. Odpowiedz Link
ktos_021 Kryminaliści "bohaterami" Juszczenki 16.08.09, 20:13 Warto przypomnieć, że Juszczenko nadał 12.10.2007r dekretem prezydenckim tytuł "Bohatera Ukrainy" jednemu z największych zbrodniarzy z okresu II wojny - R. Szuchewyczowi. O upowskich bandytach tak mówił z okazji 64-rocznicy powstania UPA: "Ukraińska Armia Powstańcza swoimi bohaterskimi czynami wpisała się złotymi zgłoskami do sławnej historii państwa ukraińskiego." Znawcy tematu doskonale wiedzą, jakie były te największe "bohaterskie" czyny; ponad 100 tys. zamordowanych Lachów i kilkadziesiąt tysięcy zamęczonych Ukraińców. Wg Juszczenki to "złote zgłoski w sławnej historii". Wszystko to przyklepał KUL doktoratem h.c w asyście polskiego prezydenta. To coś więcej niż hańba. Odpowiedz Link
liberum_veto konferencja prasowa (Lublin, 30.06.) 14.08.09, 19:06 www.youtube.com/watch?v=wlNMwJn6ZDU www.youtube.com/user/kokon124#play/uploads/1/HnGj04iCWkk www.youtube.com/user/kokon124#play/uploads/4/bEGfxe7ysis www.youtube.com/watch?v=6kA0kngNjCM www.youtube.com/watch?v=4rfh8fgHMRA We wtorek 30 czerwca br., o g. 13.00 w Hotelu Grand Lublinianka (sala konferencyjna), ul. Krakowskie Przedmieście 56 w Lublinie, odbyła się konferencja prasowa organizatorów protestu przeciwko nadaniu przez KUL doktoratu h.c. prezydentowi Wiktorowi Juszczence, gloryfikatorowi morderców Polaków, Żydów i Ormian. Na konferencji został przedstawiony plan protestów. Spośród organizatorów udział w konferencji wzięli m.in. pułkownik Jan Niewiński, dowódca samoobrony wsi Rybcza na Wołyniu w 1943 r., Ewa Siemaszko, autorka monografii "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskie na Wołyniu 1939-1945", ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, duszpasterz Ormian w Polsce południowej. a także ocalali świadkowie ludobójstwa oraz przedstawiciele organizacji kresowych i niepodległościowych z kilku miast. Odpowiedz Link
mat120 Wybryki doktora honoris causa 18.10.09, 10:08 Władze Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego powinny się spalić ze wstydu za to, co wyprawia ostatnio uhonorowany przez nie Wiktor Juszczenko. W 2009 r. prezydent Ukrainy, w tym miasteczku (Kołki na Wołyniu), na Ziemi Wołyńskiej, uświęconej krwią 100 tys. Polaków wymordowanych w szczególnie brutalny sposób przez rizunów, oddał hołd hajdamakom XX wieku. Powiedział m.in.: "Ich czyn wydawał się być pozbawiony nadziei, lecz mimo to przeciwstawili się potędze imperialnej siłą swego ducha i zwyciężyli. Imperia upadły, a na ich ruinach powstała niezależna, zjednoczona i demokratyczna Ukraina". 'Wyczyn wojów UPA nie ma analogów w historii." "Dziś odradzamy historyczną prawdę i sprawiedliwość, oczyszczamy się od dziesięcioletnich nawarstwień fałszowania naszej przeszłości. Dziś składamy należny hołd bojownikom Ukraińskiej Powstańczej Armii jako obrońcom Ojczyzny i prawdziwym narodowym bohaterom. Na ich przykładzie wychowujemy nowe pokolenia ukraińskich patriotów. Życzę wam, drodzy weterani, mocnego zdrowia, szczęścia, niewyczerpalnej energii na długie lata. Sława Ukrainie!: www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=2272 Te słowa brzmią jak jawne pogróżki i muszą budzić przerażenie i odrazę. Katolicki KUL popiera wychowywanie w duchu bandytyzmu, nienawiści i zakłamania młodych pokoleń Ukraińców? Odpowiedz Link
liberum_veto KUL powinien zabrać W.Juszczence doktorat 09.02.10, 07:24 Warszawa, dn. 7 lutego 2010 r. OŚWIADCZENIE Ruchu Przełomu Narodowego w sprawie stosunków polsko – ukraińskich Gratulujemy księdzu Tadeuszowi Isakowiczowi-Zaleskiemu i przewodniczącemu Patriotycznego Ruchu Kresowego płk Janowi Niewińskiemu tak wielkiego sukcesu zorganizowanych przez nich w dniu 5 lutego br. pikiet protestacyjnych przeciw faszyzacji Ukrainy. Cieszymy się, że mogliśmy osobiście uczestniczyć w tej potrzebnej i cennej akcji, demonstrując przed Ambasadą Ukrainy w Warszawie. Za bardzo ważne osiągnięcie organizatorów akcji protestacyjnej uważamy skłonienie Kancelarii Prezydenta RP do wydania na dzień przed pikietami oświadczenia krytykującego decyzje prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki w sprawie nadania członkom OUN-UPA statusu kombatantów oraz pośmiertnego nadania Stepanowi Banderze tytułu „Bohatera Ukrainy”. Niestety, mimo określenia tych decyzji jako budzących „sprzeciw Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego”, oświadczenie jest enigmatyczne i niejednoznaczne. Zabrakło w nim potępienia i określenia zbrodni OUN-UPA mianem ludobójstwa. Z tym większym oburzeniem za to obserwujemy całkowity brak protestu przeciw haniebnym antypolskim decyzjom prezydenta Juszczenki ze strony rządu Donalda Tuska oraz Sejmu i Senatu RP, zdominowanych przez Platformę Obywatelską. Ich niegodne milczenie w tej tak ważnej sprawie najlepiej dowodzi, jak mało znaczą dla nich polskie interesy narodowe, polska historia i narodowa pamięć. A przecież chodzi o wydarzenia, które w niezwykle jaskrawy sposób uwydatniają fiasko całej dotychczasowej polskiej polityki wschodniej wobec Ukrainy. Polityki, która w skrajnie jednostronny sposób stawiała na prezydenta Juszczenkę, protegującego i gloryfikującego zbrodniczych banderowców, nie bacząc na pamięć o ich ludobójczych masakrach Polaków. Nader przykrym zaskoczeniem był fakt, że w stukilkudziesięcioosobowej pikiecie przed Ambasadą Ukrainy w dniu 5 lutego 2010 r. nie znalazł się ani jeden przedstawiciel oficjalnych władz, ani jeden z aktualnych posłów i senatorów RP, ani jeden z liderów liczących się partii politycznych. Uważamy, że miliony kresowiaków i osób z innych środowisk patriotycznych, pamiętających o polskiej martyrologii na Kresach w latach 1942-1944, zasługują na inny typ zachowania ze strony swych politycznych reprezentantów. Tym potrzebniejsze więc jest spotęgowanie presji na polskie władze i przywódców partii politycznych, by zamiast uników, zajmowali zdecydowane stanowisko w sprawie gloryfikacji ludobójców z OUN-UPA, a na partie polityczne, by w ich programach znalazł się obowiązek troski o upamiętnianie dziejów polskiego męczeństwa na Kresach i stanowczych protestów przeciwko wszelkim próbom gloryfikacji banderowskich ludobójców. Wszystkie środowiska patriotyczne powinny ze zdwojoną siłą naciskać na oficjalne potępienie dekretów Juszczenki w sprawie Bandery i OUN- UPA przez Rząd, Sejm oraz Senat RP. Niezbędne jest też podjęcie jak najszerszej akcji protestacyjnej wobec władz KUL-u w związku z ich haniebną decyzją w sprawie przyznania doktoratu honoris causa Katolickiego Uniwerytetu Lubelskiego protektorowi zbrodniarzy z OUN- UPA – Wiktorowi Juszczence. Jeśli KUL ma być uczelnią polską i katolicką, to jego władze powinny jak najszybciej wycofać się z tej decyzji, odbierając doktorat honoris causa Juszczence. Jerzy Robert Nowak, prezes Ruchu Przełomu Narodowego, Krzysztof Kawęcki, wiceprezes Ruchu Przełomu Narodowego, Stefan Stępkowski, sekretarz RPN, koordynator Klubów Patriotycznych. mercurius.myslpolska.pl/?p=436 Odpowiedz Link
venus99 Re: KUL powinien zabrać W.Juszczence doktorat 09.02.10, 10:01 1.niby dorosli ludzie to oświadczenie pisali a nie wiedzą,że posłowie,senatorowie,wysokie władze ciemny lud w dupie mają?poseł Kurski (PiS) jednoznacznie to określił. 2.pod żadnym pozorem doktorat Juszczence nie powinien być odebrany. przede wszystkim nie jest to eleganckie.Juszczenko o ten doktorat sie nie prosił.to nasi wchodzili bez mydła.xero doktoratu winno być wystawione w krysztalowej gablocie na wiechną hańbę i pamięć o polskiej głupocie i podłosci. Odpowiedz Link
mat120 Re: KUL powinien zabrać W.Juszczence doktorat 09.02.10, 12:43 venus99 napisał: xero doktoratu winno być wystawione w krysztalowej gablocie na wieczną hańbę i pamięć o polskiej głupocie... Nie sposób się z tym nie zgodzić. Gablotę umieściłbym w gabinecie prezydenta RP i marszałka Sejmu. Obaj siebie warci. Odpowiedz Link
venus99 Re: KUL powinien zabrać W.Juszczence doktorat 09.02.10, 13:31 dlaczego chcesz pozbawić Borusewicza tego zaszczytu? Odpowiedz Link
liberum_veto skandaliczna wypowiedź Borusewicza 10.02.10, 17:55 venus99 napisał: > dlaczego chcesz pozbawić Borusewicza tego zaszczytu? Słuszna uwaga. Marszałek Senatu właśnie dołączył do grona polityków polskich, postępujących w sprawach Ukrainy w sposób haniebny i sprzeczny z polskim interesem narodowym. Plują mu w twarz, a on mówi, że to deszcz pada... Szkoda gadać... www.zaxid.net/newspl/2010/2/9/170028/ Przyznanie Banderze tytułu Bohatera Ukrainy to wewnętrzna sprawa Ukrainy - marszałek senatu Polski 17:00, 09.02.2010 Kierownictwo RP nie planuje zwracać się do kierownictwa Ukrainy z prośbą odwołać dekret o przyznaniu Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy. O czym zawiadomił marszałek senatu Polski, Bogdan Borusewicz podczas oficjalnej wizyty w Moskwie. "Rzeczywiście, żałujemy z powodu tego dekretu, ale uważamy, że to wewnętrzna sprawa ukraińskiego kierownictwa", - powiedział Bogdan Borusewicz, informuje RBK-Ukraina. Przypomnimy, Prezydent Ukrainy, Wiktor Juszczenko 22 stycznia 2010 roku podpisał dekret o przyznaniu Stepanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy. Odpowiedz Link
liberum_veto Rocznica protestu pod KUL 05.07.10, 06:11 Rocznica protestu pod KUL 2010-07-03 1 lipca br. w Lublinie przypomniano zeszłoroczny protest przeciwko nadaniu doktoratu h.c. gloryfikatorowi UPA i SS Galizien, Wiktorowi Juszczence. O proteście przeczytaj na stronie www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=1902 a o rocznicy przeczytaj poniżej. Drogi ks. Tadeuszu, chciałem nawiązać do obecności Księdza rok temu w Lublinie kiedy w spiekocie najpierw pod KUL-em a potem na placu Litewskim stanął w obronie prestiżu i honoru uczelni katolickiej która nosi imię największego z rodu Polaków i przeciwstawił się temu że katolicka uczelnia nadaje tytuł h.c. dla Juszczenki który swoim postępowaniem nie licuje do tej godności wszak w swojej ojczyźnie buduje pomniki zbrodniarzom UPA i gloryfikuje ich zbrodniczą przeszłość. Nie potrzeba było wiele czekać aby przekonać się naocznie że ks. miał rację bo oto po przegranych wyborach Juszczenko nadaje tytuł bohatera Ukrainy Banderze a organizację UPA która dokonała potwornych zbrodni na niewinnej ludności nie tylko pochodzenia Polskiego podnosi do rangi narodowo-wyzwoleńczej. Pamiętając o obecności ks. w Lublinie rok temu pragnęliśmy przypomnieć o tej hańbie KUL i w tym celu zebraliśmy się na dziedzińcu KUL-u (było nas około 10 osób) o godz. 16 aby następnie udać się pod tablicę upamiętniającą 400-lecie Unii Lubelskiej i nadanie h.c. KUL dla przedstawicieli bratnich narodów. Pragnę nadmienić że tablica ta znajduje się z tyłu pomnika Jana Pawła II i Prymasa Wyszyńskiego na ścianie budynku KUL-u. Pod w/w tablicą oparliśmy tablicę następującej treści: "Pamięci Polaków Wymordowanych przez UPA w I-szą rocznicę nadania h.c. KUL dla Juszczenki", następnie zapaliliśmy lampkę i odmówiliśmy krótką modlitwę za pomordowanych. Następnie rozeszliśmy się. Takie same tablice znalazły miejsce pod Archidiecezją Lubelską, na ul. Wyszyńskiego miejscu rezydowania Kanclerza KUL-u oraz przy kościele M.B. Fatimskiej przy ul. Kunickiego miejscu zamieszkiwania ks. Rektora, ale tutaj umieszczenia tych tablic i zapalenia zniczy podjęły się indywidualne osoby. Będę wdzięczny jeżeli o powyższym zamieści Ks. informację na swojej stronie internetowej. Szczęść Boże Zdzisław Koguciuk www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=3149 Odpowiedz Link
pultorakh Byłem i widziałem wtedy ten protest, szkoda 05.07.10, 08:52 słów. Zdawało mi się że oglądałem antyukraińskich psychopatów, podobnych do tych co protestowali w RFN przeciwko "zalewowi" Polactwa, w większości członkowie NPD. Rektor KUL-u wyraźnie stwierdził po i dlaczego nadano te tytuły, skoro Zaleski i reszta hołoty nie potrafią rozumieć po polsku i są diabłami, a nie chrześcijanami to już ich problem. Co prawda KUL popełnił jeden błąd ponieważ w przypadku Białorusi tytuł powinien zostać nadany na ręce prezydenta Białorusi I W TEJ SPRAWIE SAM PROTESTOWAŁEM, choć bardziej prywatnie niż publicznie. Te tytuły NADAWANO KRAJOM, A NIE LUDZIOM, nadawano państwom, które wchodziły w skład Rzeczpospolitej Obojga Narodów po Unii Lubelskie z 1569roku. Najbardziej jednak rośmieszyły mnie komentarze mówiące że ta cała impreza i te tytuły miały charakter antyrosyjski. To tak jakby świętowanie Bitwy pod Grunwaldem miało miało charakter antyaztecki czy antyarabski. Z debilami tego pokroju z jednej (Zaleski i jego poplecznicy) i drugiej (rosyjscy agenci, komuchy i post komuna)nie ma co rozmawiać, ich trzeba w kaftan i na leczenie. Odpowiedz Link
liberum_veto Re: Byłem i widziałem wtedy ten protest, szkoda 05.07.10, 16:57 1. Doktoraty honoris causa nadawane państwom??? Cóż za nonsens! Doktoraty nadawane są osobom, nigdy państwom. 2. Cały ten cyrk z doktoratami KUL to był poroniony pomysł nieświetnej pamięci prezydenta Kaczyńskiego i paru jego przydupasów poległych pod Smoleńskiem. Chodziło chyba tylko o to, aby dowartościować samego Pana Prezydenta LK. Doktoraty h.c. z Mongolii i Azerbejdżanu nie zaspokajały jego próżności i nie leczyły kompleksów. Śmieszny był też pretekst - 440 rocznica zawarcia Unii Lubelskiej. Zrozumiałbym, gdyby była to przynajmniej jakaś okrągła data - 500-lecie, no chociaż 450-lecie. Szukano jakiegoś sztucznego i wydumanego pretekstu, aby podczepić się pod doktorat KUL. Ile warte były te doktoraty, najlepiej świadczy to, że inni laureaci w ogóle do Lublina nie dotarli, olali ten wątpliwy zaszczyt. 3. Dotarł tylko Juszczenko, laureat najbardziej kontrowersyjny, krytykowany w Polsce za gloryfikowanie Bandery i zbrodniarzy z UPA. Protest zorganizowany przez ks. Isakowicza był słuszny i bardzo skuteczny. Ślepa miłość Kaczyńskiego do Juszczenki zapisała się b. niechlubnie w dziejach polskiej hańby narodowej. Zamiast protestować przeciwko promowaniu przez niego nacjonalizmu ukraińskiego, gloryfikacji antypolskich zbrodniarzy w rodzaju Bandery czy Szuchewycza, poklepywano Juszczenkę po plecach, kadzono i nadawano honorowe doktoraty. Taka haniebna polityka polskich władz miała fatalne skutki, w tym nadanie Banderze tytułu bohatera Ukrainy. 4. Na Ukrainie Unia Lubelska jest przez wielu traktowana jako początek okupacji przez Polskę ziem ukraińskich. Pomysł z uroczystymi obchodami tej rocznicy i nadawaniem medali Juszczence można więc przyrównać do sytuacji, gdyby Moskwa zaprosiła prezydenta RP na uroczyste obchody III rozbioru Polski lub rocznicy podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow, nadając mu przy okazji doktorat honoris causa Wieczorowego Uniwersytetu Marksizmu-Leninizmu. Odpowiedz Link
pultorakh Pierdol dalej swoją propagandę ty synu polskiej 05.07.10, 18:29 dziwki i nkwdzisty spod czerwonej Gwiazdy. Przekroczyłeś w tym momencie wszystkie możliwe granice ty bydlaku, możesz mnie wykasować, zbanować i w ogóle, ale i tak sprawiedliwość będzie po mojej stronie. Odpowiedz Link
liberum_veto zabanowałem... 07.07.10, 07:05 wedle życzenia. Tyle mogę dla ciebie zrobić. Co prawda wyświetla mi się teraz komunikat: "nie ma użytkownika o takim loginie". Rozumiem, że spuściłeś się do sedesu, jak każde gówno... Odpowiedz Link
batoh52 Re: zabanowałem... 07.07.10, 08:35 Najśmieszniejsze że uwierzyłeś swojego czasu, że to jest jakiś w miarę normalny Ukrainiec. Od razu było widać, że teksty typu nie lubię banderowców, ale... to jest podpucha. A co do Juszczenki, to ciekawe jaka byłaby reakcja na Sztainbach, gdyby dostała HC, któregoś Uniwerku. Osoby robiące bohaterów z bandytów zasługują wyłącznie na potępienie, kogokolwiek by nie popierały. Odpowiedz Link
liberum_veto Re: zabanowałem... 07.07.10, 11:30 Normalny to on na pewno nie jest, choc nie wiem czy to Ukrainiec. Nie zauwazylem, aby sie podawal za Ukrainca (chyba, ze cos przeoczylem). Co prawda niektore jego pogardliwe wypowiedzi o Polakach moglyby wskazywac na to, ze Polakiem nie jest. Mniejsza z tym, ta kreatura o stalinowskich pogladach nie zasluguje na uwage. Odpowiedz Link
liberum_veto KUL niech odwoła doktorat dla Juszczenki 30.08.13, 11:42 Z blogu ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=8408 KUL prosi o pomoc, to niech odwoła doktorat dla Juszczenki 2013-08-28 Sytuacja uczelni katolickiej w Lublinie jest rzeczywiście bardzo ciężka, ale władze tej uczelni są same sobie winne. Przykładem jest idiotyczny pomysł wręczenia doktoratu honoris causa "pomarańczowemu" prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence, skompromitowanemu przez gloryfikacje Bandery i zbrodniarzy z UPA. Że nie wspomnę spraw moralnych, jak np. porzucenie żony i dzieci dla amerykańskiej kochanki. Decyzja ta była podjęta wbrew protestom wielu katolików, i to nie tylko Kresowian. Zraziła z pewnością wiele osób, które dziś po prostu nie chcą dawać swoich ofiar na KUL. Jeżeli więc obecne władze uczelni biją na alarm w sprawie finansów i oczekują na większą ofiarność społeczności katolickiej, to niech przeproszą za decyzję swoich poprzedników. Zresztą nie tylko za tą, ale za wiele innych, które choć "poprawnych politycznie", to jednak wzbudziły wiele wątpliwości u ofiarodawców. Odpowiedz Link
liberum_veto 1.07. KUL - Protest rodzin pomordowanych 25.06.14, 11:44 Mija 5-ta rocznica skandalicznego, a wręcz haniebnego, nadania przez KUL doktoratu honoris causa Wiktorowi Juszczence, gloryfikatorowi Bandery i zbrodniarzy z UPA. W związku z tym 1 lipca o godz. 16:00 na dziedzińcu KUL odbędzie się coroczny protest rodzin pomordowanych na Kresach Wschodnich. www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=9391 Lublin dnia 13 maja 2014 Jego Magnificencja Rektor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II ks. prof. dr hab. Antoni Dębiński Al. Racławickie 14, 20-950 Lublin Zwracam się z prośbą o wyrażenie zgody na spotkanie na dziedzińcu KUL w dniu 1 lipca 2014 r. o godzinie 16 Rodzin Pomordowanych na Kresach Wschodnich oraz osób, dla których pamięć o ludobójstwie dokonanym przez nacjonalistów ukraińskich na 200 tysiącach Polaków jest ciągle żywa. Nadmieniam, że w tym roku przypada piąta rocznica nadania doktoratu h.c. KUL Prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Juszczence, który dokonał rehabilitacji i podniesienia do rangi bohaterów Ukrainy zbrodniarzy, jak i zbrodniczej organizacji UPA na współczesnej Ukrainie. Konsekwencją w/w decyzji jest dzisiejsza sytuacja na Ukrainie, która pozwoliła rozwinąć się siłom neo-banderowskim i neo-nazistowskim. Protesty niezadowolenia obywatelskiego zostały zorganizowane głównie przez w/w siły, które dokonały niekonstytucyjnego przewrotu i zbrojnie przejęły władzę. Po raz pierwszy od czasów nazistowskich, ruch o ewidentnie nazistowskich korzeniach wszedł w skład rządu europejskiego kraju, a jego członkowie objęli w nim kluczowe pozycje. Bojówkarze przesiąknięci ideą neo-banderowską i neo-nazistowską w imię Wielkiej Ukrainy, doprowadzili kraj na skraj anarchii i gospodarczej zapaści oraz wywołali sytuację zmierzającą do wojny domowej. Z wielkim niepokojem Rodziny Pomordowanych na Kresach Wschodnich obserwują wydarzenia na Ukrainie ponieważ niektóre przypominają "walki o samostijną Ukrainę" w latach 1939-1947 ukraińskich nacjonalistów, którzy wymordowali wiele tysięcy niewinnej ludności, w sposób należący do najbardziej barbarzyńskich w dziejach świata. Zbrodnicze bandy w drodze o „samostijną” Ukrainę mordowali, wyposażeni w karabiny, ale również w noże, piły, siekiery i widły, gdzie dość powszechnie otrzymywali błogosławieństwo duchownych greckokatolickiego ukraińskiego kościoła. Chciałem tutaj przywołać sytuację z 15 lipca 2013 r. kiedy to na oficjalnej stronie greckokatolickiego seminarium duchownego w Lublinie, którego klerycy są studentami KUL ukazały się paszkwile pt. „Wodewil i happening. Rzecz o pojednaniu” i pt. „Wołyń. Ludobójstwo jako Nobel za cierpienie”, które kpią i szydzą sobie z bólu rodzin ofiar zbrodni na Kresach Wschodnich. Dopiero interwencja ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego u Metropolity Lubelskiego, Wielkiego Kanclerza KUL abp. Stanisława Budzika, dla którego greckokatolickie seminarium duchowne w Lublinie jest podległą strukturą kościelną, doprowadziła że teksty zostały zdjęte obrażające pamięć pomordowanych Polaków. Nadmieniam, że tekst pt. „Wołyń. Ludobójstwo jako Nobel za cierpienie” został jedynie przeniesiony z oficjalnej strony greckokatolickiego seminarium duchownego w Lublinie na „grekokatolicy – ekumeniczny portal greckokatolicki – Lublin” i jest w archiwum pod datą 08.07.2013. Na uwagę zasługuje fakt, że autorem obydwu tekstów jest prefekt alumnów Greckokatolickiego Metropolitarnego Wyższego Seminarium Duchownego w Lublinie. Pozostaje pytanie, w jakim duchu wychowywani są klerycy ukraińscy, skoro ich przełożony pisze powyższe paszkwile jako ksiądz cerkwi greckokatolickiej, której duchowni brali czynny udział w mordowaniu swoich rzymskokatolickich sióstr i braci oraz święcili narzędzia zbrodni. Katolicki Uniwersytet Lubelski jest dumny, że niemal przez ćwierćwiecze profesorem KUL był ksiądz Karol Wojtyła i całkowicie podzielam wielki entuzjazm Uczelni, z jakim przyjęła wybór Jego na papieża. „Nasz profesor świętym” - baner z tymi słowami, wiszący na ścianie gmachu głównego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, również podkreśla wielkość Uczelni. Jak wobec powyższego się ma, że na dziedzińcu KUL tuż obok pomnika Największych z rodu Polaków widnieje tablica z nazwiskiem gloryfikatora zbrodniarzy UPA – OUN. Od kilku miesięcy w/w tablicę podświetlono, z tego wniosek że, KUL akceptuje w dalszym ciągu nadanie tytułu h.c. człowiekowi, który wskrzesił siły banderowskie na Ukrainie. Czy zatem powyższe fakty, a mianowicie: nadanie h.c. Juszczence, paszkwile o zbrodni Wołyńskiej czy umieszczenie tablicy gloryfikatora zbrodniarzy tuż obok pomnika Największych z rodu Polaków służą „prawdzie”, której Uniwersytet poszukuje, pragnie, odkrywa i urzeczywistnia. W imieniu Rodzin Pomordowanych oraz Środowisk Kresowych tą drogą składam podziękowanie, że 30 lipca 2013 r JE Bp dr hab. Artur Miziński odprawił mszę świętą w kościele akademickim KUL za pomordowanych na Wołyniu i Kresach Południowo-Wschodnich. Nabożeństwo żałobne za pomordowanych w dniu 1 lipca o godzinie 16 w kościele akademickim było odebrane jako działanie nie mające czystych intencji. W tym samym czasie na dziedzińcu KUL rodziny pomordowanych opowiadały o potwornych zbrodniach, których były świadkami - odbywało się bowiem coroczne spotkanie przeciwko nadaniu h.c. Juszczence. Nie można przed Bogiem się licytować w modlitwie i proszę, aby w tym roku powyższe nietaktowności nie miały miejsca. Rodziny Pomordowanych i Środowiska Kresowe uważają, że pamięć 200 tysięcy Polaków pomordowanych przez nacjonalistów ukraińskich została obrażona poprzez wyróżnienie dla Juszczenki, dlatego przychodzimy na dziedziniec KUL w dniu 1 lipca. Nie możemy bowiem być obojętni, kiedy obrażono pamięć zamordowanych na Uczelni, która nosi imię tak Wielkiego Polaka. Podnoszenie przy okazji naszego spotkania sytuacji finansowej uczelni, jako rzeczywiście bardzo ciężkiej jest wysoce niestosowne, ponieważ władze tej uczelni są same sobie winne. Uhonorowanie Juszczenki było podjęte wbrew protestom wielu katolików, i to nie tylko Kresowian, przez co zostało wzbudzone wiele wątpliwości u ofiarodawców. Zrażono z pewnością wiele osób, które dziś po prostu nie chcą dawać swoich ofiar na KUL. Jeżeli więc obecne władze uczelni oczekują na większą ofiarność społeczności katolickiej, to niech jak najszybszą ścieżką legislacji dokonają anulowania h.c. dla Juszczenki. Ta decyzja będzie odebrane jako najwyższe i najszlachetniejsze postępowanie w obronie prawdy, której służy Uniwersytet. W imieniu Rodzin Pomordowanych na Kresach Wschodnich Zdzisław Koguciuk Do wiadomości: Rodziny Pomordowanych i Środowiska Kresowe Odpowiedz Link
liberum_veto Kresowianie po raz piąty protestowali pod KUL 02.07.14, 12:17 Kresowianie po raz piąty protestowali pod KUL 2014-07-02 Korespondencja z Lublina. www.isakowicz.pl/index.php?page=news&kid=8&nid=9591 Banderyzm jest bliżej niż myślimy Od pięciu lat Kresowianie i narodowcy przychodzą pod KUL, by wyrazić swój sprzeciw wobec uhonorowania przez tę uczelnię Wiktora Juszczenki, który jako prezydent Ukrainy zatwierdził jako państwowy kult Stepana Bandery i Romana Szuchewycza, przywódców Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, organizatorów ludobójczej rzezi na Polakach zamieszkujących Kresy Południowo-Wschodnie Rzeczypospolitej. Dopiero obecny rektor KUL, ks. prof. Antoni Dębiński zgodził się, by kresowa manifestacja odbywała się na dziedzińcu uczelni. Wcześniej – wiekowych świadków ukraińskich zbrodni witały zamknięte drzwi Uniwersytetu, który jakby wstydził się decyzji poprzednich władz rektorskich. Od dwóch lat w kościele akademickim odprawiane są też na przełomie czerwca i lipca msze za dusze pomordowanych. O odebraniu doktoratu honoris causa Juszczence jednak, poza Kresowianami i ich kapelanem ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, nikt głośno nie mówi. Podobnie, jak nie wspomina się o podobnym wyróżnieniu przyznanym prezydentowi chwalącemu morderców Polaków przez UMCS. Kameralna uroczystość na KUL-u, połączona z zapaleniem zniczy pod Krzyżem Wołyńskim ustawionym samorzutnie na lubelskim Skwerze Ofiar Wołynia odbyła się jednak w tym roku w cieniu bieżących wydarzeń na Ukrainie. Nie można już mówić, że banderyzm, szowinizm ukraiński – należą już bezpowrotnie do historii. Że jest inaczej świadczą zarówno tragiczne wydarzenia w Odessie, w której współcześni banderowcy spalili kilkadziesiąt bezbronnych ofiar, jak i fakt, że do tradycji banderowskiej – odwołują się przedstawiciele najwyższych władz w Kijowie, na czele z nowym prezydentem Petro Poroszenko, czy przewodniczącym parlamentu Ołeksandrem Turczynowem, zaś w rządzie Arsenija Jaceniuka wprost zasiadają członkowie i bojówkarze partii nazistowskiej - „Swobody”. Co gorsza, zagrożenie wcale nie jest obecne tylko na Ukrainie. Przeciwnie, fakt że w zachodniej części tego kraju wyrosło całe pokolenie zatrute zbrodniczą ideologią, że przeniknęła ona nawet w kręgi Cerkwi Grekokatolickiej – powoduje, że banderyzm jest już także w Polsce. Studenci, doktoranci, klerycy unickiego seminarium duchownego w Lublinie – niestety, banderowcy dotarli ze swymi wpływami także i do tych środowisk. Co tragiczne – korzystających z polskiej gościny, polskich stypendiów naukowych, ale już niezainteresowanych prawdą historyczną o zbrodniach popełnianych na Polakach, a także na sprawiedliwych Ukraińcach, Ormianach, Czechach, czy Żydach z Kresów. Młodzi Ukraińcy w ubiegłym roku próbowali zakłócić obchody ku czci ofiar ludobójstwa, głośno krytykowali akcję zbierania podpisów za stworzeniem Skweru Ofiar Wołynia w Lublinie, a modlitwy Kresowian wykpiwano na stronie internetowej... unickiego Seminarium. Mamy do czynienia z wojną o prawdę, ale i z wojną o świadomość. Także – świadomość młodego pokolenia Ukraińców, któremu należy się wyzwolenie z oparów nazizmu. Właśnie po to, byśmy mogli budować wspólną przyszłość naszych – bliskich sobie wszak i pokrewnych narodów – musimy tę walkę wygrać. Propagandzie – wystarczy przeciwstawić twarde fakty i ustalenia naukowców. Przy okazji 5-tej rocznicy haniebnej decyzji KUL-u i związanych z nią protestów, ale przede wszystkim w związku z 71-rocznicą Krwawej Niedzieli Wołyńskiej, 11 lipca 1943 r., kiedy to jednej nocy banderowcy spalili blisko 100 polskich miejscowości, mordując kilka tysięcy ludzi – lubelskie środowiska Kresowe, narodowe i patriotyczne występują z inicjatywą, skierowaną do lubelskiego metropolity, ks. abp. Stanisława Budzika, rektora Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie ks. dra Marka Słomki oraz do Prefekta alumnów greckokatolickich w MSD ks. Bogdana Pańczaka. Jest rzeczą kluczowego znaczenia, by przyszli uniccy księża, zanim przystąpią do posługi – odbyli obowiązkowe zajęcia obejmujące dzieje ludobójstwa, jakiego banderowcy dopuścili się na Kresach. Niestety, ukraińska młodzież opuszczając szkoły, zwłaszcza na Ukrainie Zachodniej nie tylko nie ma świadomości zbrodniczości teorii i praktyki banderyzmu, ale też nie zna podstawowych faktów o rzeziach i mordach, jakich ukraińscy nacjonaliści dopuszczali się w trakcie II wojny światowej i jeszcze długo po niej. Nauka prawdziwej historii powinna być podstawowym wymogiem wszelkich komisji międzyrządowych i międzyuczelnianych pracujących nad uzgodnieniem programów szkolnych. Na tym odcinku współpraca polsko-ukraińska praktycznie została sparaliżowana. Możemy i musimy więc oddziaływać przynajmniej na ten odcinek edukacji młodych Ukraińców, jaki odbywa się w Polsce – na naszych uczelniach, zwłaszcza tych, na których kształcą się duchowni, ale także nauczyciele, dziennikarze, czy przyszli... politycy ukraińscy. W obecnej atmosferze nawet ukraińscy badacze piszący prawdę o zbrodniach nacjonalistów – milkną, czując zagrożenie dla zdrowia i życia. Jeśli faktycznie chcemy pomóc budować Ukrainę nowoczesną, z obywatelskim społeczeństwem, wolnością słowa i badań naukowych i nie tylko deklaratywną demokracją – pomagajmy uczyć Ukraińców prawdy, by wyzwolić ich z oparów nazizmu. Jest wielki wyzwaniem dla Kościoła katolickiego i Cerkwi Grekokatolickiej, by za pomocą swej jednostki edukacyjno-formacyjnej w Lublinie – uczyniły pierwszy krok w kierunku tego wyzwolenia. Konrad Rękas Odpowiedz Link
99venus Re: Kresowianie po raz piąty protestowali pod KUL 02.07.14, 16:33 Młodzi Ukraińcy w ubiegłym roku próbowali zakłócić obchody ku czci ofiar ludobójstwa, głośno krytykowali akcję zbierania podpisów za stworzeniem Skweru Ofiar Wołynia w Lublinie, a modlitwy Kresowian wykpiwano na stronie internetowej... unickiego Seminarium. to niepojęte,że władze tę banderowską bezczelność tolerują.i w dodatku ta swołocz siedzi w Polsce,uczy się za polskie pieniądze. Odpowiedz Link