mam problem z moja pralka BOSCH ładowana od góry - często sie zdarza, ze
jeśli pranie nie wyschnie szybko (na kaloryferze czy na słońcu) to zaczyna
brzydko pachnieć, szczególnie dresy i grube bawełniane rzeczy- jest to
typowy zapach niewypłukanego prania - podobnie smierdziały ubrania z mojej
starej pralki jak długo nie uzywałam wysokich temperatur (wygotowałam z
sodą i problem się skończył). Ta pralka ma niecały rok, ale na wszelki
wypadek przeczysciłam sodą i kwaskiem cytrynowym, przeczyściłam nawet
kretem i żmijką rury kanalizacyjne - nic sie nie blokuje. Wydaje mi się,
ze ta pralka bierze za mało wody do płukania. Otwierałam kilka razy
podczas prania i ubrania nie pływały wcale we wodzie tylko po wyciągnieciu
ociekały wodą. Taka ilość do płukania jest na pewno za mała (jak wypłuczę
dodatkowo w wannie i odwiruję to nie śmierdzi) Fachowiec przez telefon
powiedził mi, ze te pralki ją bardzo ekonomiczne i same dozują sobie ilość
wody. Dzieki za taką ekonomię, jak muszę dodatkowo w wannie płukać
No i moje pytanie - czy wiecie jak to jest z tym dozowaniem wody? Boję
się, że serwisant sporo mnie skasuje, bo może stwierdzć, że pralka OK i to
gwarancji nie podlega.