hela6
09.06.10, 08:10
No i się zaczęło.
Upatrzyłam sobie trepki Lasocki. W jednym sklepie nie ma rozmiaru w drugim
jest ale wszystkiego po jednej parze, wiec rozdeptane maksymalnie i brudne w
trzecim są ale były tylko podstawowe kolory, w czwartym w ogóle nie mieli,
"może w przyszłym roku".
A teraz pytanie. Czy da się teraz kupić buty nie przymierzane, skoro sklepy
zaklinają się że mają tylko to co wyeksponowane a ekspozycja to po jednej
parze z każdego rozmiaru?
Czuje się jak w szmateksie tylko za inne pieniądze.
I proszę mi nie pisać ze sieciówki obuwnicze są bee, bo są ale sklepiki z
"lepszymi" butami to często nawet pełnej rozmiarówki nie mają a buty nie
rozklepane tylko dla tego ze mało kto tam wchodzi ze względu na ceny.