Co jest grane?
Znowu chciałam wyprać na 90 stopniach ręczniki i w pewnym momencie pralka
przestała "chodzić",jakby się wyłączyła całkiem w trakcie prania (zgasł też
wyświetlacz).
W środku pranie rozgrzane do czerwoności i niecałkowicie odwirowane

Odczekałam pewien czas aż trochę ostygnie (wcześniej nie mogłam dać na żaden
program-wyświetlacz wyświetlał jakieś dziwne znaczki) i przestawiłam na inny
program w niższej temperaturze.
Dopiero wtedy wszystko zaczęło prać normalnie.
To już któryś raz z kolei problem z praniem na 90 stopniach.
Pralka nowa,nie ma nawet dwóch lat.
Wszystkie pozostałe programy (a piorę często) od 30 do 60
stopni,ręczne,nieręczne,intensywne z dodatkowym płukaniem itp. działają bez
najmniejszego zarzutu.
Tylko przy 90 stopniach dzieją się "jaja",nie wiem czy raz uprałam w tym
programie normalnie.