Dodaj do ulubionych

Trujące kosmetyki

03.07.11, 20:19
juz pare lat temu u różańskiego znalazlam informacje o trujacych skladnikach kosmetykow a dzis przeczytalam normalny artykul na ten temat, czyzby cos drgnelo i ta wiedza dodotrze pod strzechy?
kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,111997,9877743,Uwaga__Skladniki_kosmetykow_tucza.html
Powszechnie przyjętą definicją substancji zaburzających funkcjonowanie układu hormonalnego, określanych w relacjach międzynarodowych po angielsku jako "endocrine disruptors" lub "endocrine disruptor chemicals", jest ta podana w raporcie Międzynarodowego Programu Bezpieczeństwa Chemicznego z 2002 roku. Endocrine disruptor (ED) to jakakolwiek egzogenna substancja lub mieszanina substancji, która zmienia funkcję lub funkcje układu endokrynnego, w następstwie czego powoduje skutki zdrowotne w nieuszkodzonym organizmie, lub w jego potomstwie, lub populacjach.
Ftalany które są składnikiem lakierów do włosów i paznokci, szamponów i pianek do włosów, dezodorantów, kompozycji zapachowych, a także opakowań plastikowych mają szkodliwy wpływ na reprodukcję i rozwój potomstwa. Działają feminizująco na gruczoły płciowe u chłopców, których matki były narażone na działanie tych związków w przebiegu ciąży (zwłaszcza w III trymestrze). Skutkiem tego może być zmniejszenie spermatogenezy u dorosłych mężczyzn. U dziewcząt ftalany mogą być przyczyną wcześniejszego (przed ósmym rokiem życia) wystąpienia drugorzędowych cech płciowych. W Unii Europejskiej zabronione jest stosowanie w kosmetykach ftalanu dibutylu i ftalanu dietyloheksylu (w USA - nie), ale brak jest uregulowań na temat pozostałych ftalanów. Te które nadal są składnikami kosmetyków wpływają na pracę gruczołów i zaburzają gospodarkę hormonalna do tego stopnia, że powodują tycie. Bisfenol A, organiczny związek chemiczny z grupy fenoli, który znajdziemy w plastikowych opakowaniach na żywność (pudełka, butelki) to również zaburzacz endokrynny.
Obserwuj wątek
    • misiowazona Re: Trujące kosmetyki 03.07.11, 20:39
      Na butelkach, smoczkach i plastikowych kubeczkach dla dzieci często jest napisane Bisfenol-free, więc jednak producenci wiedzą, że coraz wiecej osób kupując te rzeczy patrzy na składniki. Szczególnie w odniesieniu do produktów przeznaczonych dla dzieci.
      Pojawiają się też oznaczenia; bez parabenów (konserwant), barwników, oleju mineralnego, ale wciąż ciężko jest znaleźć kosmetyk w miarę "czysty", strasznie męczace jest czytanie składu chemicznego naniesionego na małe opakowanie kremu małym drukiem. W końcu okazuje sie, że są szkodliwe zwiazki i czytanie trzeba zacząć od nowa na kolejnym pudełeczku itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka