Fotograf w szkole

12.10.11, 13:33
Być może powinnam to pytanie zadać na innym forum, ale Wy znacie się na wszystkim, więc zapytam tutaj.
Mamy połowę października a w szkole moich dzieci już dwukrotnie był fotograf. Pani dyrektor - przyjmijmy, że jest mało asertywna i nie potrafi panom fotografom odmówić. Moje dziewczyny przynoszą potem po kilkanaście zdjęć i jest płacz, bo nie chcę brać wszystkich jak leci.
Mam w związku z tym pytanie: czy każdy tak po prostu może wejść do szkoły i zrobić mojemu dziecku zdjęcie. Czy ja nie powinnam wyrazić na to jakiejś zgody? Mam ochotę poruszyć ten temat na szkolnym zebraniu, ale chciałabym wiedzieć na czym stoję.
Z góry dziękuje za pomoc.
    • flurcia Re: Fotograf w szkole 12.10.11, 13:42
      Tez jestem tego samego zdania co ty i czekam na wypowiedzi innych. Też mnie strasznie to wkurza, że ktoś robi mojemu dziecku zdjęcia bez mojej wiedzy a ona potem je przynosi i chce żeby je kupić.
      • olciaalcia Re: Fotograf w szkole 12.10.11, 13:58
        ja mogę się wypowiedzieć o przedszkolu

        Rada Rodziców ma podpisaną umowę z jednym fotografem, który kilka razy w roku robi zdjęcia - zwykle załączone do różnych gadżetów, np. kalendarza, ramki itp. a potem zdjęcia są pokazywane rodzicom i to oni decydują czy kupują czy nie

        ale myślę, że skoro tych zdjęć jest dużo, a niestety ich koszt jest zwykle mocno zawyżony w stosunku do jakości, to radzę porozmawiać o tym z Dyrekcją, żeby zmniejszyć częstotliwość sesji albo żeby jednorazowa ilość zdjęć jakie oferują była mniejsza - bo łatwiej kupić jedno zdjęcie niż kilak na raz
    • elle-joan Re: Fotograf w szkole 12.10.11, 14:02
      Logiczne jest, aby uzgadniać to z rodzicami, ale nawet jeżeli nie ma takiego przepisu, na który można się bezpośrednio powołać, to rodzice mają prawo oczekiwać od dyrekcji, że będzie działała w interesie dzieci i rodziców. To jest naciągactwo. Każdy sam może sobie zrobić zdjęcie w domu taniej i lepiej (kiedyś moja z przedszkola przyniosła zdjęcie jak jest... jak ma katar i nie wytarty nosek smile, ew. klasowe to fajna pamiątka, ale też bez przesady z częstotliwością. Co do naciagactwa i ćwiczenia asertwności to moje dziecko przynosiło do domu jakieś materiały dydaktyczne, książki itp. od jakiejś firmy żeby pokazać rodzicom czy chcą. Nadźwigało się w tornistrze, potrzymało w ręku a teraz skąpa mamusia powie: oddaj to pani. No ale dało się dziecku na szczęście przetłumaczyć.Nie jestem szybka w rzucaniu poderzeń ale chyba raz pani sama tłumaczyła że szkoła jak sprzeda ileś tam zdjęć to coś dostanie. Ja szkole chętnie pomagałam w Polsce, ale w tkaiej formie jak sama zdecydowałam. A co do zdjęć to w naszych obecnych szkołach, ale już w UK, to jest informacja z wyprzedzeniem i podpisuje się zgodę na robienie zdjęć dziecku. Musicie poruszać ten problem na zebraniach.
      • baa1 Re: Fotograf w szkole 12.10.11, 14:29
        Rodzice na początku roku szkolnego powinni wyrazić PISEMNĄ zgodę, na robienie dziecku zdjęć. Bez takiego dokumentu nie powinno to mieć miejsca.
        Natomiast po zrobieniu zdjęć, powinny być one pokazywane rodzicom bezpośrednio, ale nie przy dzieciach i nie za ich pośrednictwem.
      • claratrueba Re: Fotograf w szkole 13.10.11, 06:10
        Jak najbardziej poruszyć na zabraniu i jasno powiedzieć, że sobie nie życzysz następnych sesji zdjęciowych. Na pewno dostaniesz poparcie innych rodziców.
        Dla fotografów to wspaniałe źródło zarobku (ile dni muszą pstrykać te chrzty, komunie itd by tyle zarobić?), nic dziwnego, że odwiedzają szkoły i dobrze żyją z dyrekcją, która musi na taką działalność zezwolić na terenie placówki. Jeśli będzie niezgoda rodziców przekazana przez wychowawców, dyrektor nie będzie miał odwagi zezwolić.
    • joanna_poz Re: Fotograf w szkole 12.10.11, 14:31
      u nas trzeba było wyrazić zgodę.
      po drugie przed zrobieniem zdjęc dostawalismy rozpiskę, gdzie trzeba bylo zadeklarowac, ze kupi się zdjęcie w formacie takim, owakim, na kubku, w formie magnesa tudziez podkładki pod myszkę etc etc - i zadnego zaskoczenia ani wciskania potem nie.
    • 1monia4 Re: Fotograf w szkole 12.10.11, 17:29
      My w szkole nie wyrazalismy zgody pisemnie-ale wybieralismy wielkośc zdjęć.Oprócz tych "dostalismy " dodatkowe do obejrzenia i ewentualnego kupna
      • agucha12 Re: Fotograf w szkole 12.10.11, 19:16
        No właśnie, a u nas w szkole wolna amerykanka. Ko chce przyjeżdża i pstryka zdjęcia.
        Starszej córce już dało sie wytłumaczyć, że możemy wziąć raz do roku klasowe zdjęcie i ewentualnie jeszcze jakieś z przyjaciółką, ale niestety z młodszą jest problem. Fotograf namawia na różne przebrania, dodatkowe gadżety i dzieci sobie robią po kilka zdjęć - jak robią wszystkie to ona też. Potem przynosi do domu po kilka zdjęć, i innych gadżetów typu kalendarz, karta pocztowa świąteczna itp. - i jest problem bo ona najchętniej chciałaby wziąć wszystko - a niestety część z nich jest wątpliwej jakości. Poza tym dla mnie to takie trochę wymuszanie zakupienia tych zdjęć i dla samej zasady najchętniej nie wzięłabym żadnego.
    • budzik11 Re: Fotograf w szkole 12.10.11, 20:03
      U nas jest tak, że podpisujemy zgodę na publikację zdjęć dziecka (na stronie szkoły, w gminnej gazetce). Nie podpisuje się zgody na wykonanie zdjęć.
      Natomiast co do takich zdjęć komercyjnych - przed wykonaniem zdjęć rodzice deklarują jakimi zdjęciami są zainteresowani, fotograf je robi, i potem je wykupujemy. Nie ma robienia wszelkich zdjęć, we wszelkich formatach ze wszystkimi przyjaciółmi królika i potem przymusu kupowania ich. Ja zamawiam tylko zdjęcia grupowe, bo na tych indywidualnych dzieci wyglądają jak debile. Chcę mieć zdjęcie portretowe - idę do fotografa z dzieckiem i fotograf robi mu takie zdjęcie, wybieram na miejscu, płacę za to konkretne zdjęcie. na tych szkolnych nikt nie pilnuje, żeby dziecko miało ładną minę, nie poprawia włosów itd. - idzie to maszynowo i nikomu nie zależy.
      • ookaa Re: Fotograf w szkole 13.10.11, 01:14
        budzik11 napisała:

        > U nas jest tak, że podpisujemy zgodę na publikację zdjęć dziecka (na str
        > onie szkoły, w gminnej gazetce). Nie podpisuje się zgody na wykonanie zdjęć.

        Prawidłowo. Albowiem robić zdjęcia bez zgody wolno. Nie można ich natomiast publikować. Dobry obyczaj nakazuje wprawdzie zapytać "objekt", czy można go sfotografować, ale nie jest to wymóg formalny. Dobrym obyczajem byłoby też, by nauczyciele najpierw uzgodnili z rodzicami częstotliwość sesji fotograficznych w szkole, a dopiero potem wpuszczali fotografów. Kiedyś w szkołach robiło się tylko pamiątkowe zdjęcia zbiorowe, a i to od wielkiego dzwonu. Mnogie indywidualne sesje to zwykłe cwaniactwo i żerowanie na dzieciakach.
        • b-b1 Re: Fotograf w szkole 13.10.11, 08:14
          U nas robią kilka sesji w ciągu roku(nie podpisujemy zgody), i dziecięta przynoszą fotki do domu.
          Od rodziców zależy, czy chcą kupić, czy tez nie. Żadnego przymusu nie ma.
          • agucha12 Re: Fotograf w szkole 13.10.11, 08:35
            Ja wiem, że przymusu nie ma. Ale jak ci dziecko do domu przynosi kolejny komplet zdjęć i z miną kota ze Shreka prosi żeby kupić to naprawdę serce boli, że trzeba odmówić.
            Potem jest płacz, bo ja tłumaczę, że nie potrzebne jej kolejne zdjęcie z przyjaciółką tylko na innym tle i w innym stroju. Ze nie zawsze te zdjęcia wychodzą ładnie. Jak to dziewczyny napisały wyżej - dzieci są potargane, z pokrzywionymi kołnierzykami i powyciąganymi ze spodni koszulkamiwink
            Ostatnio mała poszła do szkoły po przeziębieniu. Miała katar i czerwony poobcierany od chusteczek nos i potem przynosi takie zdjęcie z nosem jak u klauna ale w stroju damy i w kapeluszu z piórami na głowie i oczywiście "mamusiu kup bo to jest najpiękniejsze zdjęcie na świecie"uncertain
            • b-b1 Re: Fotograf w szkole 13.10.11, 09:11
              Ja Cię rozumiem, ale tak w części szkół jest. Zapytaj na zebraniu nauczycielkę, czy można to u Ciebie w szkole zmienić. Zapytaj co szkoła dostaje w zamian za to, że pozwala na takie sesje. Ja przymykam na to oko-bo z takich wizyt dzieciaki i szkoła maja fajne profity. Fotograf w zamian za umożliwienie mu takich sesji - robi profesjonalne fotki na różnego rodzaju akademiach, wycieczkach i potem za symboliczną opłatą(za płytkę) można je sobie zgrać.
              A moje dziewczynki nie podchodzą emocjonalnie do takich fot. Przyniosą, przejrzymy , przeważnie fotki są do bani-więc większość zwracamy . Zostają legitymacyjne, grupowe, i coś tam z koleżankami.
            • budzik11 Re: Fotograf w szkole 14.10.11, 14:15
              agucha12 napisała:

              > Ja wiem, że przymusu nie ma. Ale jak ci dziecko do domu przynosi kolejny komple
              > t zdjęć i z miną kota ze Shreka prosi żeby kupić to naprawdę serce boli, że trz
              > eba odmówić.

              Naucz się asertywności względem własnego dziecka. Odmawianie to też cenna umiejętność wink
    • far_out Re: Fotograf w szkole 13.10.11, 10:08
      Ja mam troje dzieci (przedszkole i szkoła podstawowa) i nauczyłam się asertywności.
      Krótko - te zdjęcia są zazwyczaj paskudne, mają przejaskrawione kolory a do tego drogie.
      Raz za rok biorę dziecku jedno zdjęcie klasowe, za resztę nauczyłam się odmawiac bez mrugnięcia okiem. "Nie, dziękuję." i tyle.
      Zdjęcia kóre robimy dzieciom sami są o niebo lepsze, zrobione z sercem, uchwycony dobry moment.

      Zresztą szkoła to nic, gorzej mie wkurzają fotografowie wpuszczani do szpitali na oddział poporodowy. Włażą ze dworu, w kurtkach i buciorach i robią te beznadziejne zdjęcia noworodkom. Uważam że to skandal, że w ogóle są wpuszczani. To już inny temat, ale ja właśnie tam "znielubiłam" fotografów tego typu, po ostatnim porodzie przestałam mieć problem z odmawianiem fotek.
      • budzik11 Re: Fotograf w szkole 13.10.11, 13:52
        far_out napisała:

        > Zresztą szkoła to nic, gorzej mie wkurzają fotografowie wpuszczani do szpitali
        > na oddział poporodowy. Włażą ze dworu, w kurtkach i buciorach i robią te beznad
        > ziejne zdjęcia noworodkom.

        "U nas" w szpitalu takie zdjęcia robiła położna z oddziału.
      • elle-joan Re: Fotograf w szkole 13.10.11, 14:25
        far_out napisała:

        > Zresztą szkoła to nic, gorzej mie wkurzają fotografowie wpuszczani do szpitali
        > na oddział poporodowy. Włażą ze dworu, w kurtkach i buciorach i robią te beznad
        > ziejne zdjęcia noworodkom. Uważam że to skandal, że w ogóle są wpuszczani. To j
        > uż inny temat, ale ja właśnie tam "znielubiłam" fotografów tego typu, po ostatn
        > im porodzie przestałam mieć problem z odmawianiem fotek.

        Świat się zmienia smile Za moich czasów nawet szczęśliwy tatuś nie mógł legalnie wejść na oddział i zobaczyć dziecię.. Sorry za offtop.
        • ewenny58 Re: Fotograf w szkole 13.10.11, 17:42
          właśnie też mi to przyszło na myśl
          • hela6 Re: Fotograf w szkole 14.10.11, 21:32
            Mnie ostatnio na weselu fotograf i kamerzysta prześladowali.
            Strach pomyśleć co z tego wyjdzie big_grin
            • k1234561 Re: Fotograf w szkole 15.10.11, 21:38
              W szkole mojej córki fotografów jak na lekarstwo,a jak juz jakiś sie pokaże,to robi każdemu dziecku z osobna zdjęcie i potem dziecko przynosi mi taki pakiet,jedno plakatowe swoje zdjęcie,potem to samo ale z planem lekcji,jako jakś kartka okolicznościowa i mniejszy portrecik razem z obrzydliwą kartonową ramką,jakość masakryczna,cena kosmos.Fuj!
              Ale na to,żeby zrobić zdjęcie całej klasie,żeby dzieci miały pamiątki nikt nie wpadnie.
              Oczywiście nigdy tych zdjęć nie kupuję.Córce wcale tego nie żal,ma na szczęscie poczucie piękna wink
    • mala21wrzesnia Re: Fotograf w szkole 17.10.11, 12:53
      U mojej małej w przedszkolu tydzień przed "sesją" wisi przykładowe zdjęcie wraz z cennikiem.
      I mam tydzień na zastanowienie się ile i czy na pewno chcę takie zdjęcie. Z tym że pani dba o poprawienie włosów czy o uśmiech dziecka. Zazwyczaj bierzemy wspólne klasowe - sama takie mam ze swoje dzieciństwa, i w zeszłym roku wzięłam 1 sytuacyjne - mimo że były 4 propozycje. Ciekawe jak to będzie jak się szkoła zacznie...
    • niya Re: Fotograf w szkole 17.10.11, 17:11
      Na pierwszej szkolnej wywiadówce (córka pierwszoklasistka) został poruszony ten temat, po pierwsze wizyta fotografa była tylko jemu znana tak więc większość dzieci ma zdjęcia robione po lekcjach WF czyli wiadomo jak wyglądały. W tym roku miały pan postanowił uprzedzić o swojej wizycie więc wychowawczyni wkleiła do zeszytu informacyjnego wiadomość, że dzieci dziś maja być ładnie ubrane. Moja poszła w żółtej buzie kangurce z królikiem w okularach przeciwsłonecznych, na pierwszej wywiadówce napisałam świadczenie że nie chcę aby mojemu dziecku robiono zdjęcia wink, wystarczy mi że spojrzę na kalendarz z zeszłego roku. Moje dziecko patrzy na mnie ze ściany rozczochrane, z kawałkiem drożdżówki na zębach i wyciagniętej koszulce. Pamiątka na całe życie jak nic big_grin.
      Oświadczenie podziałało bo dziś mojego dziecka nikt nie obtrzaskiwał aparatem smile
    • mmartyyynaa Re: Fotograf w szkole 18.10.11, 11:14
      W przedszkolu mojego syna jutro będą zdjęcia do 12 stronicowego kalendarza. ponieważ po raz pierwszy zdjęcia w ubiegłym roku z balu przebierańców i ze zdjęć jestem zadowolona, postanowiłam w tym roku kupić dwa kalendarze (po 32 zł za jeden) i rozdać dziadkom którzy ukochanego wnuczka widzą raz na czas. ceny zdjęć mocno zawyżone ale póki dziecko ładnie wychodzi na zdjęciach- kupuję. u nas fotograf też jest dwa razy do roku. na szczęście młody nie bardzo interesuje się swoimi zdjęciami, a ja je skrzętnie zbieram w celach pamiątkowych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja