Dodaj do ulubionych

mole mi latają.... :(

25.11.11, 21:28
I to chyba wyglądają na te spożywcze... Wczoraj jeden siedział na szafce w kuchni, dzisiaj drugiego znalazłam w przedpokoju...
Tyle, że póki co, to właśnie tylko latają. Po ostatnim dziwnym znalezisku i tak szafki były umyte kompletnie, wszystko przetrzepane i nigdzie nic. Zapasów nie gromadzę, wszystko co jest z tych takich starszych dłużej leżących rzeczy to tylko albo w słoikach, albo w puszkach... No i raczej często przeglądam szafki, nigdzie żadnych śladów... aż tu nagle dwa? I to latające? aaa.....
jak się ich pozbyć, żeby mi tu nie przylatywały? Wiem, że są płytki, ale nie chcę tego. Nie chcę, żeby mi przyciągnęło więcej. Chcę, żeby uciekły skąd przyszły... Poradźcie, co macie sprawdzonego?
Obserwuj wątek
    • mi_nutka3 Re: mole mi latają.... :( 25.11.11, 22:12
      Kup sobie olejek lawendowy i rozsmaruj tam, gdzie chcesz żeby moli nie było. Będą się bały gadziny.
    • pieskuba Re: mole mi latają.... :( 25.11.11, 23:07
      Chyba? Spożywcze są duże i szare, ubraniowe małe i złotobeżowe.
      • niektorymodbija Re: mole mi latają.... :( 25.11.11, 23:47
        U mnie ostatnio lataly duze i racxzej szarawe - i okazalo sie,ze sa "ubraniowe". Zalegly sie rzeczach, ktore chyba zostaly przez niedopartrzenie zlozone lekko wilgotne sad


        Ale chyba nie ma recepty jak sie pozbyc, tych co juz sa? Trzeba znalezc zrodlo i zlikwidowac.
      • ja.dorcia Re: mole mi latają.... :( 26.11.11, 00:18
        coś takiego:
        t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR2X2X_Vnd-HoVFKqhyvyAqMW7Et5RwNzIXXV-d9FeyXelgFPfz6g
        może nie jakieś wielkie - oba miały kolo centymetra...
    • w_kuchni Re: mole mi latają.... :( 26.11.11, 01:55
      Wiem ze to zabrzmi dziwnie - ale u mnie kiedyś znalazłam ich "gniazdko" pod listwą maskującą pod szafkami kuchennymi - czyli w miejscu w którym bym się kompletnie nie spodziewała.

      Zniknęły jak zrobiłam zmasowaną akcję w ramach której wyrzuciłam wszystkie suche składniki (mąkę / cukier / przyprawy / suszone owoce etc), umyłam szafki, odkurzyłam nawet za listwami podszafkowymi (które w tym celu trzeba było oderwać)...
      One się niestety potem zamieniają w takie niefajne robaczki z ciemną głowką wiec im szybciej znajdziesz gdzie stacjonują - tym lepiej...
      • horpyna4 Re: mole mi latają.... :( 26.11.11, 08:18
        Mole kuchenne przepadają za suszonymi grzybami. Wystarczy trochę suszonych grzybów w jakimś płóciennym woreczku, albo nieszczelnym pojemniku - nie ruszą niczego innego. Można to wykorzystać jako pułapkę.
      • toya666 Re: mole mi latają.... :( 26.11.11, 10:29
        w_kuchni napisała:
        > One się niestety potem zamieniają w takie niefajne robaczki z ciemną głowką


        Ja miałam kiedyś mole, po przeprowadzce przejrzałam WSZYSTKO, część rzeczy wyrzuciłam. Pozostałe, które nie miały śladów molowych pozostały. Teraz nie lata mi nic po kuchni, nie znajduję też nowych zainfekowanych produktów.
        Ale... ale za to już kilka razy znalazłam wędrujące larwy na suficie!! Co one tam robią?! Całkiem sfiksowały... Tak więc nie mam w produktach, mam za to na suficie co jakiś czas tongue_out
        • jola_ep Re: mole mi latają.... :( 26.11.11, 14:50
          Cykl życia moli spożywczych trwa jakieś dwa miesiące.
          Najpierw jajeczka są składane w produktach spożywczych. Można to poznać np. po delikatnej pajęczynce oplatającej produkty. Potem rosną, rosną ... a potem wypełzają i szukają spokojnego miejsca na przepoczwarzenie się (wtedy można je zauważyć np. za szafkami lub nawet pełzające po suficie). Ostatnim etapem rozwoju jest motyl, który szuka miejsca na złożenie jajeczek.

          Walczyłam z nimi jakieś dwa lata temu - skutecznie. Niestety ostatnio znowu zauważyłam desant w kuchni...
          Potwierdzam, że suszone grzyby kochają ponad wszystko...

          Pozdrawiam
          Jola
          • mitta Re: mole mi latają.... :( 26.11.11, 15:02
            Dorcia, skąd ci przyszło do głowy, że płytki przyciągają mole? Jest to najskuteczniejszy sposób na pozbycie sie tego dziadostwa raz na zawsze. To jest środek owadobójczy, a nie przyciągający. Działa kilka miesięcy. Do mnie mole trafiły z orzechami i zanim się zorientowałam, miałam całe kolonie. Nic nie pomagało. Dopiero na jakimś babskim forum polecono mi te płytki i skutecznie pozbyłam się intruzów. Mam na myśli te plytki
            www.globol.pl/produkt,53,pl.htm
            ale są też innych firm, równie skuteczne. Ja kupiłam w sklepie ogrodniczym.
            • joanka-r Re: mole mi latają.... :( 26.11.11, 15:13
              Mnie swego czasu zaległy sie w orzechach włoskich, latało ich od cholery po domu, kupiłam do wszystkich szafek kuchennych lawendowe zapachy i ustało.
            • jola_ep Re: mole mi latają.... :( 26.11.11, 15:59
              > Dorcia, skąd ci przyszło do głowy, że płytki przyciągają mole?

              Zapewne chodziło o reklamowany Raid na mole spożywcze - rzeczywiście może przyciągać nie tylko mole z kuchni, ale także z zewnątrz. Pełni rolę raczej informatora, że zaczął się problem.
              Płytki Globol rzeczywiście są skuteczne na mole i inne owady
              ... ale jak dla mnie mają jedną podstawową wadę: nie zaleca się ich do stosowania w pomieszczeniach, gdzie przygotowuje się żywność.
              Warto o tym wiedzieć. Szczególnie jak ma się małe dzieci.

              Pozdrawiam
              Jola
              • asdaa Re: mole mi latają.... :( 26.11.11, 17:55
                ja mam płytki expel i też mam wrażenie, że przyciągają mole. Przyklejają się skrzydełkami do kleistej powierzchni i trzepoczą się tak długo aż zejdą. Aż mi ich szkoda, to mało humanitarne.
                U mnie żrą wszystko: mąki, kasze, strączkowe, suszone owoce, tartą bułkę, makarony, musli, przetwory zbożowe typu płatki, otręby, rzadko ryż, nigdy (do tej pory) mąki ziemniaczanej. Grzybów w tym roku nie ruszyły.
                • dorcia1234 Re: mole mi latają.... :( 26.11.11, 22:09
                  ocet, płytki, wywalenie zapasów a na koniec "bomba" antymolowa powtórzona po miesiącu. Nie pamiętam czy był to Raid czy inna firma, musiałabym sprawdzić w sklepie przy najbliższej bytności, na półce przy środkach owadobójczych. Wytwarza się taka jakby mgła, która wchodzi we wszystkie szczeliny. Oczywiście kuchnia opróżniona ze wszystkiego, co zostało to dokładnie umyłam. Dobry jest też preparat allegro.pl/koncentrat-na-mole-spozywcze-i-odziezowe-vigonez-i1934004414.html
                  Od dwóch miesięcy mam spokój, ani jednego stwora.
                  P.S.
                  w grzybach ich nie było za to w skrobi kukurydzianej i pudle z metalowym tackami tak
                  • hela6 Re: mole mi latają.... :( 27.11.11, 21:26
                    Też mam spokój choć bomb nie podkładałam.
                    Własnie skończył się sezon otwartych okien.
    • baba06 Re: mole mi latają.... :( 27.11.11, 22:43
      u mnie były w zakręcanym pojemniku z grzankamisad, co ciekawe obok były grzyby i nimi nie były w ogóle zainteresowane, poza tym myślałam,że mole "powstają" w produktach przyniesionych skądś, a te grzanki domowej roboty byłysad
      • ja.dorcia Re: mole mi latają.... :( 28.11.11, 08:46
        Tyle, że u mnie nie ma ich nigdzie... i nie bardzo mają się też w czym zalęgnąć. Produkty typu grzyby suszone, rodzynki, śliwki trzymam w lodówce pozatym i tak zużywam na bieżąco, więc bym widziała, że coś jest nie tak.
        Podobnie w szafkach - pusto. To co mam, to zużywam na bieżąco, więc nie ma opcji, że coś się zawieruszy w ciemnym rogu i nie jest na bieżąco przejrzane. Zapasów nie robię i zresztą - wychowując się w bloku gdzie swego czasu plagą były mrówki faraonki - nawet nie umiem kupować na zapas. I nigdzie nic nie znalazłam... No, może poza małą glistką wielkości larwy mola, ale zdecydowanie w innym kolorze i bardziej owłosionej.
        Profilaktycznie na razie porozkładałam w szafkach goździki. Podobno nie lubią ich zapachu (tak gdzieś wyczytałam) no i na razie (od wczoraj) nic mnie nie zaatakowało. Zobaczymy.

        A co do zlatywania się - fakt, miałam na myśli te pułapki feromonowe (chyba?) do których mole się przylepiają. Niestety, w kuchni mam tak zamontowany wywietrznik, że nie da się go zdemontować nie naruszając konstrukcji ściany (ryzyko odpadnięcia kafelków na całej wysokości) i pomimo, że bardzo chciałabym tam zamontować taki filtr, żeby z wentylacji nic nie wlatywało, to muszę czekać do jakiegoś większego remontu. No, po prostu uroki wielkiej płyty... sad Druga opcja to to, że wlatują przez okno - akurat dużo piekłam, smażyłam, więc okno było sporo otwarte ...
        • dorcia1234 Re: mole mi latają.... :( 28.11.11, 10:59
          mogą wlatywać
          ja za sąsiada mam sklep zoologiczny i wielbiciela gołębi ze stadem wiecznie srających gołębi i składem ziaren. Pomogło zamontowanie siatek na oknach i wietrzenie tymi osiatkowanymi. O dziwo, do teściów pode mną nie wlatują, pomimo wiecznie otwartych okien, ale mąż się śmieje, że tam jest tak gęsta zawiesina dymna że żaden mól nie przeżyje. Cóż, jakby co może trzeba zacząć palić smile
    • kucelka2 Re: mole mi latają.... :( 28.11.11, 13:15
      BROS LEP NA MOLE SPOŻYWCZE działa doskonale.Nie cuchnie,nie szkodzi,a wyłapia się wszystkie dorosłe osobniki,a potem i te,które się wylęgają. Jak wygląda ?Wujek google ci pokaże,wystarczy wpisać.Koszt niewielki-ok.7zł.
      Lep przyklejasz w szafce albo na kafelkach...gdzie ci potrzeba. Zobaczysz ile tego skrzydlatego jest. Bardzo często przynosi się mole spozywcze w torebce z mąką,kaszą ze sklepu,niestety. Patrz czy w kupionych rzeczach są ledwie widoczne nitki,jakby pajęczynkowe.To wskaznik jak talala.

      Ja mam spiżarnię i muszę ciągle mieć zabezpieczenie,bo inaczej klęska.Przyklejam co 3 miesiace nowe lepy.Stare z molami ,ewentualnymi ,wywalam.Zawsze cos się znajdzie,niestety.
    • aniuta75 Re: mole mi latają.... :( 28.11.11, 18:10
      U mnie spożywcze były w suszonych plasterkach pomarańczy, postawionych w kuchni ot tak dla ozdoby. Tam się wylęgały robale a następnie przechodziły tuż obok, do książek kucharskich i tam, między kartkami i w grzbietach się przepoczwarzały w motyle uncertain.
      Szlag mnie już trafiał, bo latały i latały. Kuchnia posprzątana na błysk. Juz miałam wizję rozbierania szafek. Ale przyuważyłam gdzie się pojawiają najczęściej. Kupiłam takie lepy na mole i obserwowałam. I w końcu znalazłam źródło. Zlikwidowałam wszystko, resztę połapały te lepy i od tej pory mam spokój. jeszcze ze dwa się złapały jakies zabłakane ale przynajmniej nie lataja stadami jak wcześniej uncertain.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka