14.12.11, 12:48
Powiem tak - dawno już nic nie odebrało mi mowy i mnie nie zamurowało aż mi zabrakło jak dzisiejszy tekst mojej sąsiadki. Dodam tylko, że z sąsiadką - starsza pani po 70 żyjemy w zgodzie i sie lubimy.
Otóż sąsiadka przyszła dziś do nas i wręczyła mi klucz od swojej piwnicy, żebym powynosiła do jej piwnicy kartony z balkonu, bo mam straszny bałagan. Odwróciła się na pięcie i poszła do siebie. A mnie aż zatkało. Jestem ostatnią osoba, która lubiłaby bałagan. Owszem pudła kartonowe stoją na balkonie - ładnie poukładane, bo mam w nie powkładane i zabezpieczone gazetami doniczki z kwiatkami i ziołami. Dodatkowo leży kocyk, na którym siedzi pies jak wychodzi na balkon i gałązki sosny, bo w weekend mam robić z córką stroik. Gałązki położyłam na balkonie, żeby lepiej się przechowały, bo jest chłodno. Powiem szczerze, że nie zamierzam skorzystać z "propozycji" sąsiadki, bo nie chce mi się latać z tymi doniczkami z 2 piętra do piwnicy a na wiosną znowu na balkon z piwnicy. i Na dodatek jakbym chciał wynieść to do piwnicy, to musiałabym powyciągać z pudeł, bo byłoby im w piwnicy za gorąco.

Chyba wyślę do niej męża jak wróci z pracy, żeby oddał kluczyk do piwnicy, bo on jest bardziej asertywny.
Obserwuj wątek
    • mieszko02 Re: sąsiadka 14.12.11, 12:57
      eee, nie przejmuj sięsmile powiedz tylko, że nie skorzystasz, bo nie chcesz zakłócać jej spokoju przychodząc raz po raz po klucze, żeby podlac kwiatkismile
    • hela6 Re: sąsiadka 14.12.11, 12:59
      Przyślij go do mnie z tym kluczykiem. Albo sam kluczyk bez męża big_grin
      • flurcia Re: sąsiadka 14.12.11, 13:10
        Ona dała mi klucz od swojej piwnicy, bo ma 2.
    • danuu Re: sąsiadka 14.12.11, 13:17
      No jak się lubicie to powiedz jej wprost, że trzymasz tam potrzebne rzeczy. Ja mam na swoim balkonie pustaki po remoncie i owszem, nie wygląda to zbyt pięknie, ale na razie nie mam co z nimi zrobić. Planuję uporządkować balkon, ale póki co mam ważniejsze sprawy na głowie.
      Jestem zwolenniczką ładnych balkonów, ale bez przesady wink
      Ja mam ochotę iść do swojej z góry, żeby mi nie zrzucała CAŁYCH KWIATÓW, przekwitniętych pelargonii na mój balkon, bo to jest dopiero wkurzające.
      • zla_wiedzma Re: sąsiadka 14.12.11, 13:19
        oniemiałam .........
      • flurcia Re: sąsiadka 14.12.11, 13:21
        Ja nie mam na prawdę bałaganu na balkonie. Pudełka stoją ładnie poukładane. Powiedziałam jej, że trzymam tam zabezpieczone na zimę kwiaty, to mi powiedział, że moge wynieśc do piwnicy.TYlko, żeby wynieść musiałbym je znowu powyciągać z pudeł.
        • bestraga Re: sąsiadka 14.12.11, 13:32
          a ja dla własnego , psychicznego komfortu , przyjęłabym ,ze chciała dobrze!
          Może pomyślała ze nie masz gdzie to trzymać , a ona ma miejsce w swojej piwnicy?
          Jakby nie było , wyjaśniłabym bardzo grzecznie, ze mam tam kwiaty , które lubią chłód , i bardzo podziękowała , ze zechciała ci pomóc! Lepiej i dalej sie lubić!
          • flurcia Re: sąsiadka 14.12.11, 13:37
            Powiedziałam jej, że trzymam tam zabezpieczone na zimę kwiaty, to mi powiedział, że moge wynieśc do piwnicy.TYlko, żeby wynieść musiałbym je znowu powyciągać z pudeł.
    • budzik11 Re: sąsiadka 14.12.11, 14:35
      No ale wiesz, obiektywnie rzecz biorąc, to każdy ma jakies uzasadnienie dla swoich bambetli na balkonie - a bo pranie nie ma się gdzie suszyć, a to nie ma co zrobić ze starym fotelem czy szafką, a to rower nie mieści się w przedpokoju, a to choinki nie ma czasu wynieść na śmietnik do czerwca. A mieszkańcy bloku chcą mieć ładny dom, zwłaszcza, jest to wasz wspólny dom. Jakby każdy tak wystawiał swoje graty na balkon to taki blok wyglądałby jak slumsy.
      • flurcia Re: sąsiadka 14.12.11, 14:54
        Przepraszam cię bardzo, ale mój balkon to nie slumsy i nie mam tam bambetli!!! Stoją 4 kartonowe pudełka, ładnie ułożone, estetyczne, a nie jakieś poszarpane kartony. Normalne zimowanie dla kwiatów jak na większości balkonów w moim bloku.
      • gazeta_mi_placi Re: sąsiadka 14.12.11, 16:50
        Zgadzam się z Tobą.
        Balkon to nie graciarnia.
        • flurcia Re: sąsiadka 14.12.11, 16:59
          co was opętało z tą graciarnią i slumsami?? Piszę, że mam tylko cztery pudełka ustawione ładnie i równo.
          • kk345 Re: sąsiadka 14.12.11, 17:06
            Skoro sąsiadce przeszkadzają te pudełka, a piszesz, że ją lubisz i żyjecie w zgodzie- to moim zdaniem warto dla utrzymania tej miłej atmosfery znieść pudła do piwnicy. Tym bardziej, ze to w sumie żadna robota, a jaka radość dla starszej panismile a Ty zyskujesz pewność, ze kwiatki nie zmarzną.
            • graue_zone Re: sąsiadka 14.12.11, 19:12
              Ale to nie sąsiadki balkon i pudełka! Czy mam nie gotować bigosu, sąsiadowi przeszkadza zapach kapusty?
              • gazeta_mi_placi Re: sąsiadka 14.12.11, 19:42
                Nie, ale wypadałoby włączyć wyciąg.
      • at.at Re: sąsiadka 14.12.11, 17:30
        Nie popadajcie w paranoje, zaraz okaze sie, ze nie mozna wystawic duzego garnka, nie mieszczacego sie w lodowce, na balkon, bo nieladnie albo ktos bedzie komus kazal wymienic krzeslo na balkonie, bo brzydkie, inne kwiatki posadzic, bo kolorem do fasady nie pasuja.

        Wrzuccie na luz, pudelka nie smierdza, nie smieca, nie fruwaja, nie ciekna, nie sa osobiste jak np. majtki, nie wydaja dzwiekow. Trzeba sie mniej cudzymi balkonami zajmowac, a bardziej soba, nie szukac problemow i bedzie dobrze.
      • angazetka Re: sąsiadka 15.12.11, 13:22
        Ale balkon to jest przede wszystkim część własnego mieszkania i można go zagospodarować wedle własnego widzimisię (w granicach prawa).
    • fantagiro30 Re: sąsiadka 14.12.11, 17:24
      Oj, pewnie sąsiadka nie miała nic złego na myśli, zwłaszcza, że się lubicie. Pewnie pożałowała tych kwiatków i Ciebie, że nie masz gdzie ich trzymać. Nie węszyłabym tu podstępu ani złośliwości sąsiadki. A może kobieta pomyślała,że przed świętami chciałabyś uporządkować balkon, a nie masz gdzie tego powynosić...
      A swoją drogą, to takie kwiatki przechowane w kartonach przetrwają zimę? Nigdy nie słyszałam o takim sposobie, ale w końcu człowiek całe życie się uczy.
      • flurcia Re: sąsiadka 14.12.11, 17:52
        Tak, przetrwają, juz kolejny rok tak robię. Oczywiście są to kwiaty wieloletnie, zioła i poziomki.
        • pieskuba Re: sąsiadka 15.12.11, 10:31
          Nie wynoś tych roślin do piwnicy, chyba, że jest jasna i zimna. W ciemnej/ciepłej nie mają szans na przetrwanie.
    • claratrueba Re: sąsiadka 14.12.11, 19:30
      Wyślij męża z kluczem i tekstem "Serdecznie Pani dziękujemy, że chciała Pani udostępnić swoją piwnicę, to bardzo miłe, rzadko się teraz zdarza taka życzliwość, ale na balkonie te rośliny dużo lepiej się przechowują."
      To załatwia sprawę i w przypadku gdy chodziło o przysługę, i w przypadku gdy starsza pani chciała zaprowadzić swoje porządki na twoim balkonie (i raczej nie znajdzie odpowiedzi na tak grzeczną wypowiedź).
      • iwoniaw Re: sąsiadka 16.12.11, 12:45
        Zrobiłabym dokładnie tak, jak radzi claratrueba. Nie wynoś do ciemnej i ogrzewanej piwnicy tych roślin, bo to tak, jakbyś je na śmietnik od razu wyrzuciła, tylko zachodu mniej.
        Swoją drogą, jak to możliwe, że sąsiadka jest w stanie zobaczyć te kartony? W regulaminie spółdzielni macie zakaz trzymania czegokolwiek na balkonach i dlatego tak się w oczy rzucają czy co?
        • flurcia Re: sąsiadka 16.12.11, 14:25
          Nie, nie mammy nic takiego w regulaminie spółdzielni.
          Mąż oddał wczoraj klucz, podziękował i powiedział, że nie skorzystamy z jej propozycji, bo przez jej piwnicę przechodzi rura ciepłownicza i w związku z tym nie możemy tam wynieść kwiatków.
    • foro-estupido Re: sąsiadka 15.12.11, 10:39
      Bez sensu....Nawet jak zyła bym zgodnie z ową panią,powiedziała bym jej własnie to co tu napisałaś.Co za problem???
      Poza tym co ją interesuje twój balkon???
      Musiałabym pójśc do sąsiadki z dołu(nie znam jej) i wręczyc worek foliowy,żeby posprzątała koopska po swoim psie z balkonu<feee>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka