17.05.12, 19:54
ma problem i dlatego bardzo proszę, WDPD, o radę.
Jest maj, ale chłodny. Po wyjściu z domu, moje dłonie przybierają kolor prawie fioletowy i robią się lodowate. Mogą grać w horrorzesmile
Czy któraś z WDPD, zna jakieś wypróbowane sposoby na pozbycie się tego "kolorku"?

Obserwuj wątek
    • keepersmaid Re: Dłonie 17.05.12, 20:02
      rekawiczki?
      a poza tym to oznaka kiepskiego krazenia, niestety.
      • alikate Re: Dłonie 17.05.12, 20:19
        keepersmaid napisała:

        " rekawiczki?"

        W maju? Trochę się wstydzę.

        " a poza tym to oznaka kiepskiego krazenia, niestety."

        Myślałam, że kiepskie krążenie, to tylko zimne stopy.
        Na twarzy mam rumieńce, a dłonie fioletowe. Obłędsmile
    • kubona Re: Dłonie 17.05.12, 20:20
      sprawdź w googlach zespół raynaud.
      główne objawy to siniejące z zimna ręce
      • alikate Re: Dłonie 17.05.12, 20:30
        kubona napisała:

        > sprawdź w googlach zespół raynaud.
        > główne objawy to siniejące z zimna ręce.

        O, matko. Zapomniałam. Ja mam stwierdzony ten zespół. Ale do tej pory objawiał się głównie blednięciem palców i odpływem krwi. Muszę zawsze "strzepywać" palcami, żeby ta krew napłynęła. Nawet nie podejrzewałam, że fioletowe dłonie to też ten zespół. Dzięki. Muszę zakładać żakiety z kieszeniami.
        • jolanta534 Re: Dłonie 17.05.12, 21:56
          Dlaczego wstydzisz się w maju rękawiczek przecież ubieramy się wg.pogody czyż nie? A ostatnio maje chłodne a nawet zimne są smile
          • ulkahanka Re: Dłonie 17.05.12, 23:07
            Daj spokój, moja koleżanka twierdzi,że w naszym klimacie sezon rękawiczkowy trwa od września do maja,czasem dłużej i ja parę lat temu przyjęłam tę teorię. Właściwie w każdej kurtce czy płaszczu mam upchniętą jakąś parę. Poza tym możesz zawsze twierdzić, że to element stylizacji - ostatecznie jeszcze kilkadziesiąt lat temu szanująca się elegancka kobieta nie wychodziła z domu bez rękawiczek (co za czasy swoją drogą, choć i tak najbardziej mi żal woalek...wink
        • elle-joan Re: Dłonie 18.05.12, 00:06
          alikate napisała:
          > O, matko. Zapomniałam. Ja mam stwierdzony ten zespół. Ale do tej pory objawiał
          > się głównie blednięciem palców i odpływem krwi. Muszę zawsze "strzepywać" palca
          > mi, żeby ta krew napłynęła. Nawet nie podejrzewałam, że fioletowe dłonie to t
          > eż ten zespół. Dzięki. Muszę zakładać żakiety z kieszeniami.

          Wybacz, że zamiast doradzić podłączam się z pytaniem. Też mam to blednięcie palców ale nie byłam z tym u lekarza. Coś Ci zalecił oprócz strzepywania palców?
          A rękawiczek naprawdę się nie wstydź. Ja mieszkam w UK, tutaj każdy sie nosi jak mu dogodnie i to mi się podoba. Nitk nie ogląda się, co inni pomyślą. Moja córka nastolatka też nosi rękawiczki obecnie, bo lubi mieć ciepło w ręce.
          • claratrueba Re: Dłonie 18.05.12, 05:03
            Też mam reynaud. Leczenia jako takiego nie ma. Trzeba dbać by ręce nie marzły, ogrzewać gdy zmarzły by ukrwienie poprawiło się jak najszybciej. Nosić rękawiczki- jak zimno noszę nawet latem, materiałowe. Przecież to nie muszą być jakieś łapawice hutnicze a cieniutkie, z guziczkami. Babcia nosiła 365 dni w roku o nie wyglądało to głupi a uroczo. Sa tzw. całuski, z cieniutkiej skórki, z odkrytym wierzchem dłoni- to nie jest na zimę. Krążenie dłoni poprawia najbardziej alkohol na ciepło typu grzane wino. W wersji czerwone wytrawne to w ogóle pomaga na wszytko.
          • alikate Re: Dłonie 18.05.12, 08:54
            Dziękujęsmile Przekonałyście mnie do noszenia rękawiczek. "Całuski" to fajny pomysł.

            elle-joan, u mnie zaczęło się właśnie od blednięcia palców na skutek stresu. Zlekceważyłam to. A, któregoś bardzo zimnego, deszczowego jesiennego dnia, stałam na przystanku trzymając parasolkę i nagle zaczęła mi odpływać krew w palcach. Parasolka poleciała na chodnik, palce miałam białe jak śnieg, i zrobiło mi się słabo. Ludzie posadzili mnie na ławce i wezwali karetkę. Na pogotowiu dowiedziałam się, że to objaw Raynauda. Nie ma jako takiego leczenia. Występuje na skutek stresu i wyziębienia. Nie wolno pić alkoholu, "na rozgrzewkę", przed wyjściem z domu w chłodne dni. Pamiętam, że moje palce i paznokcie, wtedy na pogotowiu, po pewnym czasie przybrały barwę granatową, wyglądały jak posiniaczone. Lekarz powiedział, że to normalny objaw przy tym zespole, gdy krew zaczyna napływać do naczyń. Powiedział jeszcze, że trzeba się pilnować, bo może, ale nie musi, rozwinąć się choroba tkanki łącznej.
            Ja od wczesnej jesieni nie rozstaję się z rękawiczkami. Ale, że w maju dopadnie mnie ten objaw, to w życiu bym na to nie wpadła.

            Ulkahanka, też mi żal woalek, ale my mamy fluidy i różne "maziugi". Nasze babcie ich nie miaływink
            • elle-joan Re: Dłonie 18.05.12, 15:21
              Dzięki dziewczyny za dodatkowe info. Mnie to łapie w chłodną porę albo jak niosę torbę, ale zawsze jest to wyolbrzymiona reakcja, bo ani nie czuję że bardzo zmarzły dłonie, ani torba nie jest b. ciężka. Kiedyś mnie załapało od pisania na klawiaturze. Straszne uczucie takie obce sztywne palce.
              • ka_thy Re: Dłonie 18.05.12, 19:05
                Ja u siebie zespół Reynaud zdiagnozowałam sama wink Wyszukałam objawy w internecie i znalazłam. U mnie objawia się to blednięciem końcówek palców, tak ok. 2 cm. Robią się one białe, tracę w nich czucie i pojawia się dość silny ból. Pomaga ruszanie palcami, ogrzanie, po czym te końcówki robią się fioletowe i znów zaczynają boleć. A za chwilę wszystko wraca do normy. Dzieje się tak gdy jest zimno. Kiedyś muszę o tym opowiedzieć lekarzowi, choć najlepiej aby sam to zobaczył co może być trudne.
    • slim.fast Re: Dłonie 18.05.12, 10:49
      Jak nie rękawiczki to mitenki, takie bez palców, ładnie wyglądają, jak zarękawki wink W okolicy "zimnych ogrodników" w maju pół mojej rodziny takie nosi i nikt się tym nie przejmuje, czy głupio albo wstyd, bez przesady wink Szczególnie, jak się rannym świtem wychodzi z domu do pracy czy do szkoły!
      • bebiak Re: Dłonie 16.06.12, 23:36
        W tym tygodniu chodziłam w rękawiczkachsmile Bardzo mi marzną dłonie i doprawdy przestałam się przejmować spojrzeniami innych. Podobnie mam z okularami słonecznymi: łzy kapią nie tylko od słońca ale i najmniejszego wiatru stąd w okularach podążam w zasadzie cały rok. W ponurym listopadzie i innych ponurych dniach robię wrażenie ale już od dawna wiem, że z nami jest coś nie taksmile
        • alikate Re: Dłonie 17.06.12, 07:50
          bebiak napisała:

          " W tym tygodniu chodziłam w rękawiczkachsmile Bardzo mi marzną dłonie i doprawdy
          przestałam się przejmować spojrzeniami innych."

          Ja, podbudowana wypowiedziami WDPD, chodzę w matinkach. Dłoń ogrzana, palce nie marzną. Co prawda znajomi robili kąśliwie uwagi, ale chromolę ich uwagi. Ważne, że nie tracę czucia w palcach.

          "...ale już od dawna wiem, że z nami jest coś nie taksmile "

          Cieszmy się, że to tylko ręce. Jak byśmy musiały tak w czapce ciągle latać?wink
    • metryczka52 Re: Dłonie 23.10.14, 11:50
      Koniecznie proszę poczytać na temat zaburzeń ukrwienia obwodowego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka