Dodaj do ulubionych

Olśnienie

29.05.12, 10:15
Doznałam nagłego i bolesnego olśnienia na skutek rozmowy z inteligentną i wykształconą Starszą Panią. Chcąc zachęcić do aktywności fizycznej napomknęłam jej że w mojej grupie jogicznej jest pani w wieku 70+ i usłyszałam w odpowiedzi ze owszem, pani owa jest znana mojej rozmówczyni, jest bardzo aktywna i sprawna, poświęca temu sporo czasu ale ma nieposprzątane mieszkanie. I wiecie co? Straszna rysa z nagła powstała na moim postrzeganiu o owej joginki. Dopiero później walnęło mnie.
No zaraz, można godzinami licytować się jak bardzo zaniedbało się własne ciało wymieniając czego nie możemy zrobić i gdzie nas boli ale mieszkanie musi być na błysk? Wstyd mi się przed samą sobą zrobiło. Przecież ja to przede wszystkim moje ciało i moje zdrowie i o nie przede wszystkim muszę dbać. To ode mnie w dużej mierze zależy czy będę ciężarem dla swoich bliskich. Tymczasem dbanie o własną kondycję fizyczną to w naszej kulturze brewerie, kaprys a błysk w mieszkaniu musi być i już!
Powiem wam szczerze że tak bardzo osadzona jestem w tej kulturze że nawet zdziwiłam się iż program Menadżer Finansów pozycję fitness umieścił w katalogu zdrowie a nie rozrywka.
Mea culpa.
Obserwuj wątek
    • sowa_nie_sowa Re: Olśnienie 29.05.12, 11:01
      hela6 napisała:

      > Doznałam nagłego i bolesnego olśnienia na skutek rozmowy z inteligentną i wyksz
      > tałconą Starszą Panią.

      Takie olśnienia to krok milowy na drodze rozwoju osobistegosmile
      Pogratuluj więc sobiesmile
      • alikate Re: Olśnienie 29.05.12, 11:10
        Gdyby na mnie trafiło, to rysa powstałaby na tej starszej Pani, która "obgadała" mieszkanie 70 letniej joginki. Skoro wie, jak wygląda jej mieszkanie, to znaczy, że była zaproszona. A, później obgaduje? Okropność. Uważaj na nią, bo Ciebie też obgadawink
        Nasza kondycja fizyczna to nasza sprawna starość. Co mi przyjdzie z wysprzątanego mieszkania, jeśli nie będę mogła podnieść się z fotela?smile
        • mama_trzech Re: Olśnienie 29.05.12, 11:20
          Pani u której jest czysto tez musi być sprawna skoro ma siłę na porządkowanie mieszkania smile To też swego rodzaju ćwiczenia, weźmy na przykład mycie okien. Natomiast Pani Druga - ta która chodzi na jogę, gdyby chciała to też by posprzątała, na jodze nie spędza się przecież 24h / 7 dni w tygodniu - może dla niej po prostu porządek nie jest priorytetem.
          • sowa_nie_sowa Re: Olśnienie 29.05.12, 11:52
            mama_trzech napisała:
            > Pani u której jest czysto tez musi być sprawna skoro ma siłę na porządkowanie m
            > ieszkania smile To też swego rodzaju ćwiczenia, weźmy na przykład mycie okien

            Dreptanie po mieszkaniu ze szmatką albo odkurzaczem (czy nawet mycie okien) angażuje z reguły pewne grupy mięśni - dobry fitness angażuje takie również, o których istnieniu nie mamy pojęcia. I to jest ta różnica, chociaż pewnie jest ich więcejsmile
            A w tym olśnieniu chodziło o to, że można dbać bardziej o siebie niż o mieszkaniewink

            Zdrowa kuchnia - Pięć Przemian, Montignac
            • hela6 Re: Olśnienie 29.05.12, 12:15
              sowa_nie_sowa napisała:
              > Dreptanie po mieszkaniu ze szmatką albo odkurzaczem (czy nawet mycie okien) ang
              > ażuje z reguły pewne grupy mięśni - dobry fitness angażuje takie również, o któ
              > rych istnieniu nie mamy pojęcia. I to jest ta różnica, chociaż pewnie jest ich
              > więcejsmile

              Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, najbardziej potrzebuję ćwiczeń po pracy fizycznej. Praca obciąża mięśnie a dobra gimnastyka odblokowuje, niweluje powstałe napięcie.
              No i dostarcza endorfin których nie doświadczam ścierając kurz wink
            • robitussin Re: Olśnienie 29.05.12, 12:31

              > A w tym olśnieniu chodziło o to, że można dbać bardziej o siebie niż o mieszkan
              > iewink

              A to aż olśnienia trzeba dostać, żeby to pojąć? smile
              • hela6 Re: Olśnienie 29.05.12, 15:22
                A żebyś wiedziała. Myślałam że jestem kobietą nowoczesną a tymczasem gdzieś pod skórą siedziało mi takie głupstwo że czyste mieszkanie przed sprawność fizyczna stawiać. jestem zdumiona własną zaściankowością big_grin
    • anu_anu Re: Olśnienie 29.05.12, 11:55
      "ja to przede wszystkim moje ciało i moje zdrowie i o nie przede wszystkim muszę dbać"
      Myślę nieco inaczej - choć u mnie też ciało niewątpliwie wygrywa z błyskiem w mieszkaniu.
      Ja - to przede wszystkim to, co mam w głowie. Myśli, marzenia, dążenia, plany, wrażenia, uczucia, rozpacze, zachwyty, przeżycia... I najbardziej dbam aby mieć dobre przeżycia.
      Potem dbam abyśmy mieli wspólne dobre przeżycia - z ludźmi, którzy są mi bliscy.
      Na trzecim miejscu lokuje się dbanie o ciało, które mi służy i dbam aby było tak jak najdłużej.
      Już poza pudłem jest dbanie o pracę, którą lubię a która daje kasę. W równym stopniu dbam o mieszkanie - bo ono też jest dla mnie. Ale tam bardziej dbam o funkcjonalność, brak zbędnych rzeczy - niż o ten "błysk". Błysk to tylko pozór, który nic nie daje...
      • hela6 Re: Olśnienie 29.05.12, 12:09
        Moje przeżycia będą dobre póki moje ciało będzie sprawne.
        Dobrze funkcjonujące ciało to dobrze dotleniony mózg. To że cierpienie uszlachetnia to mit. Byłam chora i obserwowałam chorych. Nikt nie jest równie nieprzyjemny jak człowiek będący w permanentnym bólu. Do bólu nie trzeba raka, wystarczy zaniedbany kręgosłup, bark czy inny drobiazg.
        Środowisko też ma swoje prawa. Najfajniejsza babcia robiąca pod siebie nie jest już taka fajna.
        • anu_anu Re: Olśnienie 29.05.12, 14:21
          Cierpienie zupełnie nie uszlachetnia, pełna zgoda.
          Jak się zachoruje i przestaje panować nad fizjologią - to jest problem - i dla tej osoby i dla jej otoczenia.
          Ale dbanie o umysł jest tak samo ważne jak dbanie o ciało. Bo zaniedbany tak samo reaguje jak zaniedbane ciało... A opieka nad człowiekiem z umysłem niemowlęcia wcale nie jest prostsza niż opieka nad człowiekiem, któremu ciało odmawia posłuszeństwa. Szczególnie, że jak się ma ciało zdrowsze - to sytuacja może się ciągnąć lataaaaami...
          • hela6 Re: Olśnienie 29.05.12, 15:29
            Wiesz, zasadniczo wątek miał zmierzać w kierunku ja czy mój dom, ale skoro doszła sfera psychiczna która mnie się jakoś z obcowaniem cielesnym nieodłącznie jednak kojarzy to porozmawiajmy.
            Napisz coś więcej.
            Wiem że dbając o ciało dbam pośrednio i o umysł. Dotlenienie, radość z aktywności fizycznej etc.
            To na pewno pomaga.
            Wiem również z własnego doświadczenia ze sytuacja rodzinna, materialna, społeczna etc. może wprowadzić niezłe problemy w kategorii stresu, depresji etc. i to jest duży kłopot.
            A jak bezpośrednio dbać o mózgowie by oddalić ew. problemy natury psychicznej?
            • anu_anu Re: Olśnienie 30.05.12, 10:38
              Człowiek jest całością, nie da się oderwać ciała od duszy ale - niestety - da się zaniedbać dowolną z tych sfer. I warto o tym myśleć aby pomiędzy jogą, dziećmi, TV, bliskimi, bieganiem, podróżami, czytaniem, nartami, zakupami, pływaniem, uczeniem się, mieszkaniem, pracą i co tam jeszcze można dopisać - nie zatracić tzw. radości życia. Aby po latach nie stanąć bezradnie wobec pytania - "po co ja się tak szarpię?"
              Każdej z nas co innego sprawia radość więc jest ważne aby nie szukać jej w cudzych rozwiązaniach, moja recepta jest dobra dla mnie, swoją musisz sama określić. Zaglądajmy w swoje głowy i serca - co naprawdę się nam marzy - i realizujmy te marzenia... Powolutku, codziennie...
    • kufferrek Re: Olśnienie 29.05.12, 19:11
      Ja stawiam na siebie. No może nie chodzę na jogę, ale błysk w mieszkaniu mam na końcu mojej listy Spraw Bardzo Ważnych.
      I w rodzinie mam przedstawicielki, nurtu Starszej Pani. Jest nią moja teściowa i jej rodzeństwo. Wszystkie panie ze szmatkami biegają, mają błysk, aż można z podłogi jeść. Pomijając ich potrzebę ę wiecznego sprzątania. teściowa zawsze wpędzała mnie w kompleksy, zwracając mi uwagę, że mam bałagan lub czasem sprzątając w domu, z wyrzutem, jak mogę mieć taki bałagan? Aż pewnego dnia do mnie dotarło, że ona nie ma nic innego do roboty, jak obieganie bazarków, sklepów, nakupowanie i sprzątanie. Ma na to czas i ochotę bo jest na emeryturze. A ja nie mam czasu, bo pracuję i wychowuję dwoje dzieci. I sprzątam wtedy kiedy mogę, mam silę lub czas. A nie wtedy, kiedy WYPADA ( według mojej teściowej - codziennie). Nie jestem odkrywcza, ale swego czasu przejmowałam się tymi uwagami i podawaniem jej mieszkania jako wzór do naśladowania. A już od długiego czasu sobie odpuściłam i się nie przejmuję, zarówno jej uwagami i jej rodziny ( bo ponoć w całej rodzinie tylko ja jestem taka nieporządna).
      • bestraga Re: Olśnienie 29.05.12, 22:19
        LSNIĄCE mieszkanie - symptom zmarnowanego życia.
        Uważam ze to prawda.
        • robitussin Re: Olśnienie 29.05.12, 22:30
          > LSNIĄCE mieszkanie - symptom zmarnowanego życia.
          > Uważam ze to prawda.

          Dlaczego? Lśniące mieszkanie nie jest równoznaczne z tym, że nie robi się w życiu nic poza sprzątaniem. Ja może super lśniącego nie mam, bo zawsze coś się znajdzie do zrobienia, ale lubię mieć porządek na 99,99%, bo jestem niestety chorobliwą pedantką i nie znoszę mieszkać w "chlewie".
          Ale mimo to starcza mi czasu i ochoty na zajęcie się przyjemnościami, w tym - nawiązując do wątku - uprawianie sportu i dbanie o siebie. Mam to szczęście i ten wiek, że starcza mi jeszcze i czasu i sił i chęci, by sprostać zarówno sprzątaniu jak i pozostałym rzeczom wink
          • alikate Re: Olśnienie 30.05.12, 08:15
            robitussin napisała:
            "Mam to szczęście i ten wiek, że starcza mi jeszcze i czasu i sił i chęci, by sprostać zarówno sprzątaniu jak i pozostałym rzeczom wink "

            Szczęście zostanie. Ale wiek się zmieniwink Pewnego dnia "odkryjesz", że wolisz iść na długi spacer do parku, niż latać ze ściereczką...
      • robitussin Re: Olśnienie 29.05.12, 22:32
        > z wyrzutem, jak mogę mieć taki bałagan?

        Jeśli nie masz większego bałaganu niż niektóre kobitki z Perfekcyjnej Pani Domu, to chyba wszystko gra wink

        R.
    • pyzzi Re: Olśnienie 30.05.12, 09:48
      Posprzątane mieszkanie to nic złego, ostatnio staram się w miarę regularnie utrzymywać porządek, bo bałagan rodzi pewien niepokój, ale jeśli miałabym wyskoczyć na rower, to rzuciłabym ścierkę na rzecz roweru. Albo dobrego towarzystwa.
      Mamy prawo mieć bałagan i nie znać angielskiego - to niektóre z moich olśnień smile
      Kolejne to to, że w życiu działa prawo przyciągania - słyszałyście może o tym ?
      I odkąd je stosuję, zaczyna mi się układać tak, jak chcę.
      Olśnienia w ogóle są rozwojowe - a im bardziej potrafimy być szczere wobec siebie, tym są ciekawsze.

    • misiowazona Re: Olśnienie 30.05.12, 11:31
      Joginka, która ma w domu syf i bałagan, to chyba nie jest prawdziwa joginka. Joga pomaga uporządkować się wewnętrznie, a jak to zrobić, gdy otoczenie jest nieporządne. Nie mówię o super błysku od codziennego froterowania podłóg, ale o ładzie i przyzwoitym , schludnym wizerunku obejścia. Spokój wewnętrzny i uporządkowanie otoczenia potrzebują sie nawzajem. Takie jest moje zdanie.
      • kufferrek Re: Olśnienie 30.05.12, 14:15
        to zależy jak rozumiesz pojęcie "bałagan i syf". Dla mojej teściowej "bałagan i syf" to 4 kubki stojące na zmywarce, czekające na swoją kolej mycia, a zmywarka w tym czasie myje inne naczynia i kubki się nie zmieściły. Ja nie będę myła kubków ze zmywarki, skoro czekają na swoją kolej a POWINNAM, bo mam BAŁAGAN). Albo nie zaścielone łóżko. Łóżka nie ścielę, bo nie mam czasu ( a powinnam, bo jak to tak nie zaścielone łóżko? A tak to, wychodzę rano, wracam o 18 to po co ścielić łóżko? ale nie zaścielone łóżko jest cytuję: "nie po bożemu". Więc się spytałam i poprosiłam aby pokazała mi fragment w Bibli, gdzie jest napisane: Ściel swe łóżko codziennie. Nie umiała mi odpowiedzieć na pytanie. Ale o łóżku w kółko słyszę. Przestałam zwracać uwagę.
      • hela6 Re: Olśnienie 30.05.12, 15:20
        A czy to ważne czy prawdziwa czy drugiego sortu? Może nie każdemu joga pomaga uporządkować jednak? A może ma uporządkowane wystarczająco dobrze dla niej samej?
    • pyzzi Re: Olśnienie 30.05.12, 14:41
      Wracając do tematu , teściowa wypomni Ci niepościelone łóżko, ale nie zauważy, że np. nie chodzisz na basen i nie łykasz witaminek ?
      Tak tylko spytam : dlaczego teściowa w ogóle widuje Twoje łóżko - mieszkacie razem ?
      • hela6 Re: Olśnienie 30.05.12, 15:22
        Teściowej nigdy nie miałaś ze się pytasz? wink
      • kufferrek Re: Olśnienie 30.05.12, 22:53
        To chyba do mnie smile
        Nie mieszkamy razem, mieszkamy blisko siebie. Tak, teściowa czasem widuje moje nie zaścielone łóżko, ponieważ zdarza jej się przyprowadzać moje dzieci do domu po przedszkolu i żłobku. Czasem przechowuje je u siebie, czasem przyprowadza je prosto do domu. I wtedy widzi poranny bałagan. A że to jest taki typ kobiety, która czystość w domu postrzega jako priorytet, to jestem narażona na takie komentarze. I się nimi nie przejmuję. Już.
    • claratrueba Re: Olśnienie 31.05.12, 05:54
      Gdyby nie o jogę chodziło a rower, pływanie, nordic walking to bym powiedziała, że owa pani to moja mama. Zdrowa, sprawna, zadowolona z życia. Bo to tego potrzebna jest aktywność aerobowa (wymuszająca przyspieszone tętno i oddech) - jedyna, która pomaga utrzymać w dobrym stanie układ krążenia. Dreptanie ze szmatką- nie. Z czego niewiele osób zdaje sobie sprawę i swoje problemy zdrowotne w wieku średnim i starszym przypisuje wielu rzeczom ale nie własnemu fizycznemu lenistwu i "priorytetom" typu lśniąca podłoga.
      Może u mojej mamy nie jest "na błysk" ale ona żyje, po szpitalach nie leży. Za to często tam bywa odwiedzając koleżanki. I na pogrzebach.

      • robitussin Re: Olśnienie 31.05.12, 11:03
        A ile ma lat, jeśli to nie tajemnica? Bo moja teściowa ma prawie 70 lat i nie wiem, czy faktycznie ledwo już "dycha" czy po prostu jest leniwa i wygodna (choć domu też za bardzo nie sprząta wink). Nie da się jej namówić na żadną rekreację czy minimalny wysiłek, za to wiecznie narzeka, że jej ciężko i wykorzystuje nas do najmniejszych dupereli. Np. duży sklep spożywczy ma pod samym domem, a prosi nas o kupienie i przywiezienie dwóch marchewek. Najbardziej wkurza mnie tym, że prosi o wszelaką pomoc w domu w weekendy, nasze jedyne wolne dni, bo ona jest ... zmęczona po całym tygodniu i musi odpocząć. Nie pracuje, nie ma wnuków na karku ani żadnych innych obowiązków. Próbowałam ją namówić właśnie na jakąś aktywność fizyczną, żeby nie gnuśniała i jakoś lepiej sobie ten wolny czas organizowała (bo cholernie jest niezorganizowana i roztrzepana), ale nie, nie i nie. Jedyna aktywność to plotki, ploteczki przy kawusi z sąsiadkami i koleżankami, kosmetyczka, fryzjer raz w tygodniu i kupowanie kolejnych ciuchów - na to ma czas i siły.
        • claratrueba Re: Olśnienie 31.05.12, 12:19
          Wolno zapytać, żadna tajemnica, mama o swoim wieku mówi z dumą- 72. Oprócz tego "sportingu" sama robi zakupy, nieraz podróżując po całej Warszawie, pracuje kilkanaście godzin tygodniowo (w zimie nawet więcej bo rower odpada). Nikogo do niczego nie wykorzystuje, sama "się wykorzystuje" by wnuczce narobić pierogów, czasem ponad setkę. No i jednak czasem sprząta całkiem solidnie.
          A Twoja teściowa przypomina moją. jest rówieśniczką moje mamy- metrykalnie, bo biologicznie to nie. Tylko zamiast ploteczek to są wizyty u lekarza a zamiast kolejnych ciuchów- są lekarstwa i badania. I wmawianie wszystkim, a najbardziej sobie, że kłopoty z ciśnieniem, krążeniem i przemianą materii to "normalne w tym wieku".
          Może dużo wyjaśnia, że moja mama 42 lata była pielęgniarka to się naoglądała skutków zaniedbywania jedynego ciała jakie mamy.
          • jag_2002 Re: Olśnienie 02.06.12, 13:01
            Swietej pamieci Przyjaciolka mojej Tesciowej prawie do samego konca zycia, a zmarla w wieku 83 lat, podrozowala sama po swiecie, pomagala mojej Tesciowej na dzialce i rzadko mozna Ja bylo zastac w domu. I zawsze byla usmiechnieta.
            • aga-kosa Re: Olśnienie 02.06.12, 14:22
              Archeolodzy najciekawsze eksponaty z przeszłych epok znajdują na śmietnikach. Gdyby panie Pompejki dbały bardzo o porządek w swoich domach niewiele by nam teraz wiadomo o tamtych czasach.
              Jestem blisko 70 ale porządki domowe nigdy nie były celem mojego życia. Ma być czysto ale nie błyszczeć. Porozkładane książki, robótki to nie jest bałagan. Kiedyś w domu była zawsze jakaś "ciotka Anielka", która z pełnym szacunkiem wyręczała moją mamę.
              Z przerażeniem patrzę na "wypucowane mieszkania" gdzie dzieci chodzą w białych skarpetach, zabawki wysoko na szafie a buty zdejmuje się przed progiem. Kto dla kogo?
              Kiedy dzieci są na swoim niech urządzają sobie mieszkania tak jak lubią
              Dla mnie ważniejsze jest wyjście poza dom do ludzi niż ścierać kurze, myć ściany, oglądać telenowele.
              Jak w nocy stuknę w kalendarz to dlaczego wieczorem mam się narobić....smile. A jak będzie trzęsienie ziemi.....:0
              Ważne, że mam czystą pościel a że nie schowana do wersalki to przynajmniej ma świeży zapach bo okno otwarte. Wnukowie mogą biegać w te i wewte w butach bo jak pojadą to sobie babcia dzień odpocznie i gruntownie posprząta do następnej ich wizyty.
              Baby, która miałaby cokolwiek do powiedzenia na temat mojego mieszkania za próg bym nie wpuściła. aga
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka