misiowazona
26.07.12, 15:40
Mam nietypowe pytanie i prośbę; potzrebuje ładnego, pokrzepiającego ludzi w żałobie wiersza. Przeszukałam Szymborską i ks. Twardowskiego, ale nie znalazłam. Szymborska jest niewierząca, a ja potrzebuję czegoś w duchu katolickim, ks.Twardowski ma piękne myśli, ale to raczej dwuwiersze, więc za krótka forma. Podoba mi sie wiersz, czy też fragment mowy JP II, ten:
www.perelki.info.pl/wiosna-zmartwychwstania/
Ale jego adresatem są raczej osoby żyące, które gdzieś tam sie zagubiły i zawiesiły.
Mi chodzi o wiersz o przemijaniu, pocieszajacy dla żywych po śmierci kogoś bliskiego, o wydźwieku katolickim (będzie zmartwychwstanie, a śmierć tylko do tego zmartwychwstania zbliża).
Znacie coś stosownego? Chcę to zamieścic zamiast wspomnienia o zmarłym, chcę aby to było cos uniwersalnego...