micha83
21.12.12, 22:05
ja nie piekę ciast (lubię i umiem,ale nie mam czasu)-kupuję w tradycyjnej cukierni..jadę do teściowej,która jak piecze to masakryczne gnioty..prosiłam by nie piekła(chcę ją odciążyć finansowo i przywieźć coś od siebie),bo przywiozę ciasta (cukiernia jest naprawdę dobra,z tradycjami)...umówiłyśmy się że upiecze sernik i makowca,którego uwielbiam i chciałam kupić,ale powiedziała,że upiecze..dzwonię wczoraj rozmawiam,a moja kochana mamusia mówi,że ciast to ona zrobi z 6,a makowca nie upiecze bo jej nie wychodzi...zagotowałam się.
moja teściowa jest naprawdę fajną kobietą,ale przykro mi się zrobiło..ech...też tak w Święta macie?