Dodaj do ulubionych

teściowa+Święta

21.12.12, 22:05
ja nie piekę ciast (lubię i umiem,ale nie mam czasu)-kupuję w tradycyjnej cukierni..jadę do teściowej,która jak piecze to masakryczne gnioty..prosiłam by nie piekła(chcę ją odciążyć finansowo i przywieźć coś od siebie),bo przywiozę ciasta (cukiernia jest naprawdę dobra,z tradycjami)...umówiłyśmy się że upiecze sernik i makowca,którego uwielbiam i chciałam kupić,ale powiedziała,że upiecze..dzwonię wczoraj rozmawiam,a moja kochana mamusia mówi,że ciast to ona zrobi z 6,a makowca nie upiecze bo jej nie wychodzi...zagotowałam się.
moja teściowa jest naprawdę fajną kobietą,ale przykro mi się zrobiło..ech...też tak w Święta macie?
Obserwuj wątek
    • squirk Re: teściowa+Święta 21.12.12, 23:35
      Nie mam tak bo nie pozwalam na to, żeby mi ktoś humor psuł takimi drobiazgami. To tylko ciasto, zdążysz kupić albo nie, jak nie zdążysz to nie będzie, świat się od tego nie zawali. Jeśli tak emocjonujesz się z powodu ciasta wytłumacz teściowej, że zrobiło Ci się przykro bo chciałaś mieć na stole ulubione ciasto i nie było dla Ciebie problemem dostarczenie go a nie lubisz, kiedy ktoś zmienia Twoją wizję świąt. W przyszłym roku po prostu przywieź własny makowiec, szkoda nerwów.
      smile
      • micha83 Re: teściowa+Święta 22.12.12, 07:52
        hehe.w przyszłym roku jadę do swojej rodzicielkismile wiesz,tu nie chodzi o emocje tylko o to,że się na coś umawiałyśmy,a wyszło inaczej..nie lubię marnować jedzenia-wyrzucać,a już oczami wyobraźni widzę te blachy ciasta wyrzucane(tak jest co roku)..tylko tyle.
    • claratrueba Re: teściowa+Święta 22.12.12, 06:03
      He,he, he. Chyba Twoja i moja teściowa to z tej samej fabryki teściowych.
      Nie ma żadnego znaczenia od lat nasze umawianie się czego ma nie robić bo będzie gotowe. I tak zrobi. Chyba z nawyku, że trzeba. Ja tam się nie gotuję, śmiejemy się oboje z mężem, że to znowu "ty se mów a ja zdrów" a psy mają wyżerkę,
      Nie walczę z tym bo podobno suma wad ludzi jest stała, to jak wykorzeni się taką to może inna się pojawić. Taka, która daje się we znaki częściej niż na Boże Narodzenie i Wielkanoc.
      Nie przejmuj się bzdurami, makowca kup jak lubisz i doceń "fajność ogólną teściowej" jako i ja doceniam fajność swojej.
      • micha83 Re: teściowa+Święta 22.12.12, 07:59
        dzięki za pocieszeniesmile..niby to wiem,ale ja z takich co mamusia za młodu nauczyła-nie przychodź na gotowe,pomóż,daj z siebie co najlepsze..dlatego mnie to dziwi..hehe
        po prostu nie chcę przyjeżdżać w Wigilię i sprzątać jej mieszkania (ma jeszcze dwie dorosłe córki-studiujące) tylko zrobić coś co sprawi iż ją odciążę..
        nie jest to też dla mnie drobiazg,ale cóż..najważniejsze,że Święta będą fajnesmileczego i Wam życzęsmile
        • 987ania Re: teściowa+Święta 22.12.12, 08:13
          Przyjedź na samą Wigilię i ciesz się, że nic nie musisz robić. Ja tak robię i sie nie denerwuje. A makowca bym kupiła i zawiozła. Bez żadnych komentarzy.
          • b-b1 Re: teściowa+Święta 22.12.12, 08:49
            Oj tam-marudzeniebig_grin
            Należy docenić fakt, że można na wigilie śmignąć do teściowej. Wiele bym dała za taką możliwość odciążenia świątecznego. Ja od kilkunastu lat jestem "domem rodzinnym"-czyli takim, gdzie wszyscy zjeżdżają.....(co mnie podkusiło, żeby kupować dombig_grin)wiele bym dała za upieczenie gniota przez teściową , ale moja nie robi zupełnie nic, należy ją dowieźć, nakarmić, obdarować i zawieźć do domu.
            • ajaksiowa Re: teściowa+Święta 22.12.12, 10:34
              A może teściowa lubi piec mimo iż nie ma do tego daru?Lubi mieć tą świadomość że to ONA sama zrobiła,przygotowała-to sprawia jej frajdę,i nie odbierałabym jej tego nigdy.Niech to będzie u Was tradycją że wypieki/oprocz makowca to Mamusiawink/.Jeżeli już zakupiłas to ciasto i naprawdę nie będą jadalne po świętach to zorientowałabym się może czy nie potrzebują np.w noclegowni.Co do zakalców to znam osoby/i ja/które je lubiąwink
              • mag-dallena Re: teściowa+Święta 22.12.12, 15:08
                b-b1 czy my mamy wspólną teściową? ;D
                • b-b1 Re: teściowa+Święta 22.12.12, 20:08
                  mag-dallena napisała:

                  > b-b1 czy my mamy wspólną teściową? ;D
                  Więcej takich biega po świecie? To trochę mi raźniej-łącze się w bólu....big_grin
    • kol.3 Re: teściowa+Święta 22.12.12, 17:49
      A nie przesadzasz? Teściowa robi Wigilię u siebie w domu, zatem piecze co chce, bo to jej dom i ona jest gospodynią. Jeśli Ci czegoś brakuje, przywieź ze sobą.
      Z jednej strony piszesz, że teściowa piecze okropne gnioty, z drugiej żeby Ci upiekła makowiec i sernik bo uwielbiasz. Razem to się kupy nie trzyma.
      No, zupełnie zepsute święta masz wink
    • feniks_z_popiolu Re: teściowa+Święta 23.12.12, 07:30
      Nie bardzo rozumiem gdzie jest problem? Kup ten makowiec jak go lubisz i zawieź do teściowej.
      A że ona piecze 6 ciast? Może właśnie takie lubi i chce je mieć na święta, tak samo ja Ty makowiec z renomowanej cukierni? A może ona nie lubi tego "twojego" makowca i sobie pomyślała, że jak zrobi 6 ciast to wywinie się od niego?
      Notabene moja teściowa też ma takie ciasta z "renomowanej" cukierni; jak dla mnie obrzydliwe ale w życiu jej tego nie powiem, nie warto dla głupiego ciasta psuć sobie dobrych układów z teściową.

      • wadera3 Re: teściowa+Święta 25.12.12, 10:43
        Problem jest w tym, że jeśli ktoś z kimś się na coś umawia, to, (jak widać na załączonym obrazku) jeden z umawiających się oczekuje, że ten drugi dopełni umowy - to wszystko. Niezależnie od tego, czy jest to teściowa, czy ktokolwiek inny.
        Mnie też wkurza niemiłosiernie takie postępowanie.
        I nie tylko dlatego, że wprowadza mnóstwo zamętu, ale głownie dlatego, że czuję się wówczas przez tego drugiego człowieka lekceważona(no, bo mimo wszystko jest to lekceważenie drugiej osoby).
        • micha83 dzięki wadera:) 27.12.12, 07:59
          o to mi chodziło..bardzo bym chciała,żeby moja teściowa się tak nie przemęczała,bo kocham ją jak własną mamę,a ani jednej ani drugiej lat nie ubywa...święta nie są tylko mojej teściowej,przyjeżdżają jej dzieci-staramy się by był to nasz wspólny czas także pod względem przygotowań..jak zobaczyłam teściową w Wigilię,gdzie nie spała od 4 rano cała zmęczona i smutna to zabolało mnie serce-straciłam ostatnio ojczyma i teraz bardzo zwracam uwagę na zdrowie najbliższych..tego chciałam uniknąć..siostry mego męża także starały się odciążyć teściów,ale teściowa uważa,że powinna sama wszystko robić,bo my przyjeżdżamy w "gości" i nie mówicie proszę,żeby się jej nie wtrącać w garnki,bo wolę ją mieć jeszcze parę lat dłużej niż pięć rodzajów śledzi na stole...
          nie kłócimy się w święta,ja się nigdy z teściową nie pokłóciłam-akceptuję jej wady,ale zalety są większesmile po prostu uważam,że nadchodzi taki czas by zacząć rodzicom/teściom pomagać więcej niż było to kiedyś konieczne-tak mnie wychowano.
          mam nadzieję,że i Wasze Święta były tak fajne jak mojesmile
    • madzioreck Re: teściowa+Święta 23.12.12, 14:18
      > moja teściowa jest naprawdę fajną kobietą,ale przykro mi się zrobiło.

      Może teściowej też przykro, że ona się napiecze, a Ty chcesz gotowce przywozić...

      A tak w ogóle - dej Ty spokój tym ciastom, ciesz się świętami i rodziną i super teściową. Ciasto to tylko ciasto smile A jeśli gniot to znaczy zakalec, to podam Ci adres i mi wyślij, bo ja kocham zakalce big_grin
      • maria10344 Re: teściowa+Święta 23.12.12, 14:45
        Ja też przez pewien okres na początku miałam tak,ale z moją mamą.Jak założyłam rodzinę,przeniosłam się do teściów,a moja teściowa była mistrzynią wypieków.Umawiałam się z mamą,która jakie ciasto upiecze a mama dzień przed wigilią,jak ja miałam ciasta upieczone,melduje mi,że ona już upiekła i to nawet te,które ja miałam piec.Zryczałam się setnie,a mój mąż kazał mi te moje ciasta też wziąć.Było mi głupio,bo moje ciasta zniknęły ze stołu a mamine zostały.Przeszło mojej mamie tak po 3-4 latach.
        Weź te swoje ciasta,które lubisz i się nie łam.ciesz się świętami.
    • misiowazona Re: teściowa+Święta 23.12.12, 16:34
      Każdy coś ma z teściowąwink Ja mam nietypowo, bo moja robi wszystko. Umie sobie robotę rozłożyć w czasie, umie się zorganizować, pomrozić, popasteryzować itp. tak, że wcale nie jest uryrana po pachy, a wszystko ma gotowe. Robi wszystkie potrawy w dużych ilościach i rozprowadza po rodzinie. Wszystko dostajemy gotowe, w słoikach/do zamrażarki, albo jakoś tak. W tym roku nie muszę robić NIC. Bo wszystko już zrobiła, a robienie swoich rzeczy to dublowanie, do tego mąż lubi mamine specjały. Jak narobię swojego, to jest za dużo i się wywala. Nie czuję się zbyt gospodarna przez to i trochę mi smętnie z tego powodu, ale walcząc z tym, wprowadzam siebie i męża w nastrój bojowy, kłócimy się, więc odpuszczam i w tym roku nie robię nic. Ale to nie mój wybór.
    • asfo Re: teściowa+Święta 23.12.12, 18:11
      Nie mam żadnych oczekiwań względem tego co teściowa czy ktoś inny postawi na stole, jem co dają, jak nie lubię to nie jem, nie czynię nikomu wyrzutów. Oczywiście nieładnie ze strony teściowej, że najpierw mówi jedno, a potem robi drugie, ale cóż, widać tak już ma i nie ma co sobie psuć humoru płacząc nad makowcem.

      Jak mam wielką chęć na coś określonego przygotowuję sobie w domu (albo kupuję) niewielką ilość na prywatny użytek. I tyle.
      • hela6 Re: teściowa+Święta 24.12.12, 00:46
        Prawda, w mojej rodzinie też ktoś piecze gnioty. Wcale nam to nie przeszkadza, nie chodzimy w gości nażreć się.
        • aka79 Re: teściowa+Święta 24.12.12, 11:50
          Ciasto niezjedzone można zamrozić, nauczyłam się od teściowej wink
          • b-b1 Re: teściowa+Święta 25.12.12, 13:11
            Moja nakarmiona, obdarowana prezentem, przywieziona(kazała na siebie czekać pod blokiem ponad pół godziny, a wigilia umówiona była na konkretną godzinę) i dostarczona z powrotem do domu....
            Jeszcze jutro powtórka z rozrywki wraz z obdarowywaniem jedzeniem na następny tydzień.
            Zapomniałabym dodać.....kupiła nam super hiper porcelanowe talerze (po 6 sztuk z każdego rodzaju) w do niczego nie pasujące maziaje i nie nadające się do zmywarki-(sama też ma zmywarkę, więc wie , co należy kupować)bo tam kiedyś podobno wspomniałam, że talerze trzeba dokupić, bo kilka wytłukły koty...talerze oczywiście już dawno dokupione-kupuję model ekonomiczny-czyli takie, które produkowali/produkują i produkować będą, i talerzy mam po 12 sztuk, bo u nas rodzina spora i często się coś tłucze).
            Co ja z tą porcelaną zrobię? big_grin Waży tonę, w półkach się nie zmieści- jak na razie wylądowała w piwnicy.... ale jutro będzie pierwszy foch, bo chyba sobie wyobraża, że obiad w niej dostanie.
            • hela6 Re: teściowa+Święta 25.12.12, 23:04
              Może raz chciała zjeść u was obiad nieekonomicznej zastawie?
              Jak czytam Twój wpis to mnie szlag jasny trafia. A tak przy okazji to po czym wnosisz że te "mazaje" nie nadają się do zmywarki?
              Każda porcelana kupiona przeze mnie w ostatnich latach nadaje się do zmywarki bez względu na wzór czy złocenia.
              • b-b1 Re: teściowa+Święta 26.12.12, 08:55
                hela6 napisała:

                > Może raz chciała zjeść u was obiad nieekonomicznej zastawie?
                > Jak czytam Twój wpis to mnie szlag jasny trafia. A tak przy okazji to po czym w
                > nosisz że te "mazaje" nie nadają się do zmywarki?
                > Każda porcelana kupiona przeze mnie w ostatnich latach nadaje się do zmywarki b
                > ez względu na wzór czy złocenia.

                A dlaczego Cię szlag trafia? Że niewdzięczna jestem? Eeee....jesteśmy już dorośli-teraz my pomagamy rodzicom- płacimy za nią czynsz po śmierci teścia, co by nie marudziła, że na nowe buty ją nie stać, wożę, przywożę, mimo, że może kilka przystanków autobusem podjechać, pożyczam samochód z pełnym bakiem- jak chce do koleżanek,
                i wracając do meritum-na święta obdarowujemy się symbolicznie-prezenty dostają nasze dzieci a nasi rodzice(teściowa) przeważnie w postaci pieniężnej-więc wydawanie kasy na porcelanę, której nie można użyć(jest instrukcja obsługi-i pisze jak byk, że nie nadaje się do zmywarki) to po prostu wywalenie pieniędzy w błoto. Pomijam fakt, że w życiu nie próbowałabym urządzać komuś kuchni.
          • 987ania Re: teściowa+Święta 25.12.12, 20:09
            Z resztek ciast wszelakich robię potem bajaderki. I wtedy nikt nie pyta czyj to gniot, tylko każdy wcina aż miło.
            • wadera3 Re: teściowa+Święta 25.12.12, 22:02
              Kilka razy w życiu jadłam (u zakonnic zresztą) najpyszniejsze ciasto na świecie, właśnie z resztek wszelkich ciast. Nie była to bajaderka, ale z nostalgią to wspominam. A możesz podać przepis na tę swoją bajaderę?
              • 987ania Re: teściowa+Święta 26.12.12, 21:11
                Ja robię wersję dla dorosłych z alkoholem. Tzn. pokruszone ciasta zlepiam, zagniatam z amaretto. Czasami dodaję trochę konfitury kwaśnej porzeczkowej, aroniowej. Formuje kulki, polewam czekoladą, ew. posypuje wiorkami. Wiem że są wersje z mlekiem, masłem, rodzynkami ale innych nie robiłam. Te wychodzą mocno esencjonalne wink i takie lubimy.
                • wadera3 Re: teściowa+Święta 26.12.12, 23:38
                  Dzięki, o tym nie pomyślałam, moje zakonnice piekły toto poświąteczne ciasto z resztek.
                • kotwtrampkach Re: teściowa+Święta 28.12.12, 11:58
                  ja robię z dżemem i nutellą smile +kakao i bakalie jak było mało w ciastach. To najlepsze ze słodkich rzeczy.. mniam. zdarzało mi się nawet świeże ciasta przerabiać, jak nie mogłam się doczekać albo po prostu robić bajaderkę z herbatników smile
    • kasia79a Re: teściowa+Święta 26.12.12, 12:38
      Ja co roku na święta miałam nerwa- i na Teściową i na moją Mamę: a to, że ciasto nie takie, a to, że coś nie jest tak jak wcześniej ustalaliśmy, z prezentów też czasem pokpiłam... A teraz siedzę i płaczę, bo niecałe 2 lata temu zmarła Teściowa, w kwietniu tego roku moja Mama, nigdy bym nie pomyślała, że to się stanie tak nagle... I już wiem jaka ja byłam głupia- zamiast się cieszyć, że można z Mamą spędzić czas, zjeść jej zakalce, to szukałam dziury w całym. I już tego nie cofnę, już nie spędzę z nimi świat, ani mój mąż ani pięcioletni syn...
      Doceniajcie swoje Teściowe i Mamy, póki są z Wami, jutro może już ich nie być sad
      • dolmadakia Re: teściowa+Święta 26.12.12, 18:54
        Smutne to,co napisałaś ale prawdziwe.Ja choć już swoje lata mam to ciągle jeszcze cieszę się towarzystwem Rodziców i bardzo staram się to doceniać.Nie wiadomo,ile jeszcze wspólnych świat przed nami.Co do Teściów to nie spędziłam z nimi żadnych Świąt,bo odległość,bo moi rodzice /nie mam rodzeństwa a mąż ma/ .Ale ostatnio coraz częściej myślę o sobie jako o teściowej /na razie mi to nie grozi/ i chciałabym,żeby i o mnie ktoś napisał,że jestem "fajna".Doceniajmy rodziców i teściów,póki ich mamy...eh...wolę Wielkanoc-nie nastraja mnie tak smętniesmile
        • b-b1 Re: teściowa+Święta 27.12.12, 09:06
          dolmadakia napisała:

          > i chciałabym,żeby i o mnie ktoś napisał,że jestem "fajna".Doceniajmy rodziców i
          > teściów,póki ich mamy...eh...

          ....doceniajmy męża, choć pije i bije, bo przecież umrze niedługo na chorobę alkoholową....
          doceniajmy dziecię, bo je mamy-inni nie mogą doświadczyć tego cudu-wiec nie wychowujmy, pozwólmy mu wejść sobie na na głowę-wszak ważne, że jest i żyje.

          Trochę galopujecie nie w tę stronę....takim tekstem można każdy wątek podsumować i zamknąć, bo czym jest nasz marny żywot i nasze mikre problemy, wobec wszechświata i nieuchronnie mijającego czasu?
          • kasia79a Re: teściowa+Święta 27.12.12, 10:44
            akurat problem był nieco inny niż pijący mąż czy niewychowane dzieci (a kto je wychowuje, jak nie rodzice?). Napisałam to co sama przeżyłam i co moim zdaniem jest odpowiedzią na wątpliwości autorki wątku - sama nie raz narzekałam (również na tym forum) na wady mojej Teściowej i nie raz denerwowałam się na nasze Mamy z mało ważnych (teraz to wiem) powodów. I wydaje mi się, że Święta to taki czas, kiedy można naszym bliskim wybaczyć te drobne niedoskonałości i nie nakręcać się... Naprawdę wiele bym oddała, żeby zjeść jeszcze zakalca mojej Mamy, albo tylko spotkać się z Nimi (naszymi Mamami) i z nimi porozmawiać. Ale zdaje się, że nie każdy to rozumie...
            • kaga9 Re: teściowa+Święta 27.12.12, 11:29
              Ja akurat rozumiem, właśnie mam za sobą trzecie Boże Narodzenie bez taty. Tak mnie denerwowało to jego zmuszanie nas do śpiewania kolęd, a teraz nie ma kto zaintonować przy wieczerzy...I święta są okropne, bo wiem, że gdy wychodzę od mamy, to ona te dni przepłakuje.
              • kasia79a Re: teściowa+Święta 27.12.12, 11:46
                No właśnie o to mi chodziło- kiedyś może brakować tego, w czym dziś dopatrujemy się problemu... Pozdrawiam ciepło smile
                • wadera3 Re: teściowa+Święta 27.12.12, 12:07
                  Wątek rozszedł się tematyczniesmile
                  Mnie chodziło tylko o to, że mimo wszystko nie zwracając uwagi na to, co Wy nazywacie "drobnymi niedogodnościami" za jakiś czas budzimy się z ręką w przysłowiowym nocniku.
                  Oczywiście dotyczy to rodzin, gdzie jest/są osoby, które nie zwracają uwagi na innych.
                  Ja tak miałam przez 22 lata małżeństwa.
                  Ponieważ byłam nieakceptowaną synową, starałam się nie forsować mojego zdania i udawać, że to, co mnie wkurza jest owym drobiazgiem...Skończyło się tym, że w zasadzie nie miałam prawa mieć w ogóle jakiegokolwiek zdania, bo teściowa i teść i tak wszystko "wiedzieli lepiej", a moje pomysły w pewnym momencie wszystkie gremialnie były złe, szkodliwe, głupie i w ogóle niepotrzebne. Kto takiego koszmaru doświadczył wie o czym mówię.
                  Dlatego, ja umawiając się na coś z moimi synowymi trzymam się tego ściśle, a widząc, że młodsza synowa coś robi bez sensu - życzliwie, ale bardzo, bardzo ostrożnie podpowiadam co i dlaczego, starając się Jej nie urazić, ani też "pouczać".
                  Teraz moja była teściowa stoi nad grobem, jest bardzo już stara, ale jakoś mimo współczucia, że spaprała swoje życie(bo spaprała, a przy okazji i moje i moich synów) nie jestem w stanie pokiwać głową i powiedzieć, że to były drobiazgi niewiele znaczące. Bo owszem zaczęło się od drobiazgów, skończyło się rozwodem i traumą, moją i dzieci.
                  I nie mówcie mi, że pielęgnuję w sobie urazy, bo tak nie jest, po prostu pamiętam, że mnie skrzywdzono.
                  • feniks_z_popiolu Re: teściowa+Święta 27.12.12, 14:10
                    wadera, twoje wynurzenia, przykre przyznaję, nijak nie pasują do wątku z ciastem.
                    nie ta waga problemów. chyba.
                    • wadera3 Re: teściowa+Święta 27.12.12, 17:04
                      Uważam jednakowoż, że właśnie pasują, jak ulał.
                      Część dyskutantek usiłowała przedstawić "problem z ciastem" jako błahy, bo sam w sobie taki jest. Ja zwróciłam tylko uwagę, że bywa tak, że w dobrej wierze sami sobie fundujemy poważne problemy, nie tylko rodzinne. Tak samo sprawa dotyczy tych spolegliwych pracowników, którzy dla spokoju godzą się na różne rzeczy w biurze, czy fabryce czy innym miejscu pracy, po czym są już tylko biurową ofiarą mobbingu.
                      • asfo Re: teściowa+Święta 29.12.12, 17:32
                        No nie do końca. W przypadku założycielskiego posta nie ma mowy o żadnym działaniu na szkodę, obrażaniu i dręczeniu, jest tylko niesłowna teściowa, która na urządzanej przez siebie wigilii w ostatniej chwili zmieniła menu.

                        Ja myślę, że teściowa jest gospodynią u siebie, i ma prawo podawać na stół co uzna za stosowne, i póki nie przykuwa nikogo za kostkę łańcuchem do tego stołu i nie zmusza groźbą zastosowania przemocy fizycznej do konsumpcji nielubianych potraw, to nikomu szkody nie robi.
                        • wadera3 Re: teściowa+Święta 29.12.12, 20:18
                          Naprawdę, nie łapiesz gdzie jest problem(albo zadatki na niego?) i ja i autorka wątku założycielskiego o tym piszemy, w takich sytuacjach czujemy się (słusznie zresztą)lekceważone i nie ma znaczdenia, że owa teściowa jest u siebie. Umówiła się z synową, że jedna zrobi to druga to - amen. Umowa to umowa, nie ma znaczenia, czy umawiają się na ciasto, kupienie duperelki, czy na coś poważniejszego.
                          Biuro i ofiara mobbingu, to przykład do czego prowadzi spolegliwe przechodzenie nad problemem(bo mały).
                          Piszesz tak, jakby Cię nie oburzały nagminne wyroki polskich sądów "ze względu na niską szkodliwość społeczną....", powiadali starzy ludzie i mieli rację "od rzemyczka do koniczka", czy "ziarnko do ziarnka....".
                          I głownie o to nam chodzi.
                          "Nam", bo widzę, że chyba tylko założycielka wątku i ja czujemy bluesa w tej sprawie.
                          • asfo Re: teściowa+Święta 30.12.12, 14:33
                            Nie, nie łapię.

                            Żeby powstał problem, potrzeba znacznie więcej niż tylko niedotrzymana umowa w sprawie ciasta. Potrzebna jest jeszcze zahukana synowa pozbawiona asertywności.

                            Trzeba odróżniać sytuacje błahe, tak jak ta z ciastem, od sytuacji gdy ktoś nam faktycznie szkodzi. Inaczej synowa sama wsiada na miotłę i zaczyna zatruwać życie otoczeniu, popadając w paranoję i wszędzie szukając spisku.

                            Trzeba też znać swoje miejsce i wiedzieć, gdzie kończy się mój dom w którym to ja decyduję, a gdzie się zaczyna teren należący do kogoś innego.
                            • micha83 Re: teściowa+Święta 30.12.12, 15:16
                              szkoda,że nie łapiesz.myślę,że przez nieuważne czytanie moich wypowiedzi wykształciły się dziwne komentarze...
                              generalnie chodzi o to by zawsze starać się słuchać innych,by wywiązywać się ze swoich "umów" oraz szanować czyjeś zdanie..moja teściowa mimo umowy postąpiła inaczej,zrobiło mi się przykro,ale nie "latam przez to na miotle" i nie rzucam złych czarów..wręcz przeciwniesmile
                              to,że wiele osób nie widzi problemu oraz związku tej sprawy z bardziej istotnymi sprawami nie dziwi mnie wcale...jeśli ludzie nie widzą problemu w niedotrzymywaniu obietnic-ustaleń w małych rzeczach,dopuszczają do pewnej akceptacji takiego stanu rzeczy i możliwości takiego postępowania wbrew zasadom..a skoro można nie dotrzymać słowa w małej sprawie to dlaczego w większej nie zrobić tak samo?właśnie i to miałyśmy na myśli..proszę czytajcie moje wypowiedzi uważnie,bo to niefajne czytać wypowiedzi wypaczające moje wypowiedzi.
                              • asfo Re: teściowa+Święta 01.01.13, 15:18
                                Ale w jaki sposób zamierzasz sprawić, żeby twoja teściowa, osoba zapewne w wieku emerytalnym, dokonała reformy swojej osobowości i zaczęła być bardziej słowna? Bo według mnie sukces jest mało prawdopodobny, a dyskutowanie i obrażanie się tylko pogarsza sprawę.

                                W życiu już tak jest, że nie na każdym można polegać i trzeba sobie tak wszystko zorganizować, żeby nie być w istotnych sprawach zależnym od tych niesłownych jednostek. To jednak nie oznacza od razu wchodzenia w tryb bojowy.
                                • micha83 Re: teściowa+Święta 02.01.13, 15:54
                                  a kto się obraża?jaki tryb bojowy???
                                  czytaj uważniej moje wypowiedzi.dziękuję.
                            • wadera3 Re: teściowa+Święta 30.12.12, 17:06
                              asfo napisała:

                              >
                              > Trzeba też znać swoje miejsce i wiedzieć, gdzie kończy się mój dom w którym to
                              > ja decyduję, a gdzie się zaczyna teren należący do kogoś innego.


                              Zapomniałaś dodać "w szeregu", naprawdę nie rozumiesz, że umowa to umowa?
                              Niezależnie od błahości sprawy.
                              • asfo Re: teściowa+Święta 01.01.13, 15:34
                                Nie zawsze warto się upierać przy egzekwowaniu umowy. Niektórzy ludzie już tak mają, że nie można na nich polegać i nie zmienisz tego. Kiedy się o tym przekonujesz zwyczajnie przestajesz się umawiać i organizujesz sobie życie tak, żeby nie ponosić szkód.

                                Atmosfera podczas rodzinnego spotkania jest dużo ważniejsza od menu. Robienie problemu z rzeczy tak błahej jak brak deseru do niczego dobrego nie prowadzi.
          • dolmadakia Re: teściowa+Święta 27.12.12, 11:58
            b-b1 napisała:


            > >
            > ....doceniajmy męża, choć pije i bije, bo przecież umrze niedługo na chorobę al
            > koholową....
            > doceniajmy dziecię, bo je mamy-inni nie mogą doświadczyć tego cudu-wiec nie wyc
            > howujmy, pozwólmy mu wejść sobie na na głowę-wszak ważne, że jest i żyje.
            >
            >

            No,własnie.Można i tak.Ośmieszyć i przeinaczyć.A mówimy o zupełnie róznych sprawach.
            • b-b1 Re: teściowa+Święta 27.12.12, 14:13
              dolmadakia napisała:

              > b-b1 napisała:
              >
              >
              > > >
              > > ....doceniajmy męża, choć pije i bije, bo przecież umrze niedługo na chor
              > obę al
              > > koholową....
              > > doceniajmy dziecię, bo je mamy-inni nie mogą doświadczyć tego cudu-wiec n
              > ie wyc
              > > howujmy, pozwólmy mu wejść sobie na na głowę-wszak ważne, że jest i żyje
              > .
              > >
              > >
              >
              > No,własnie.Można i tak.Ośmieszyć i przeinaczyć.A mówimy o zupełnie róznych spra
              > wach.

              Dokładnie-mówimy o dwóch różnych sprawach, nie o śmierci/wspominkach wątek-więc po co te teksty?
          • madzioreck Re: teściowa+Święta 27.12.12, 12:11
            > ....doceniajmy męża, choć pije i bije, bo przecież umrze niedługo na chorobę al
            > koholową....

            No i po co sobie robić jaja? Zestawiłaś dość absurdalnie męża pijącego i bijącego z teściową, której jedynym przewinieniem jest ciasto z zakalcem. No ale można i tak, marnować sobie święta nerwami, bo ciasto nie takie. Ciasto sprawa najwyższej wagi, co tam teściowa.
            • satia2004 Re: teściowa+Święta 27.12.12, 14:31
              madzioreck napisała:
              > No i po co sobie robić jaja? Zestawiłaś dość absurdalnie męża pijącego i bijące
              > go z teściową, której jedynym przewinieniem jest ciasto z zakalcem.

              Dlaczego jaja? Jeżeli nie zauważyłaś, to b-b1 nie pisała o teściowej autorki wątku. Ja również uważam, że godzenie się na wszystkie przykrości, które bliscy nam fundują 'bo kiedyś umrą i będzie nam przykro' jest bez sensu.
              • madzioreck Re: teściowa+Święta 27.12.12, 21:41
                Odpowiadałam na post komentujący posta Dolmadakii, która z kolei komentowała post, w którym jedyną wymienioną przykrością było "ciasto nie takie". Jeśli z tego powodu warto obie psuć święta i porównywać teściową i jej kijowe ciasto z pijącym i bijącym mężem, to ja nie wiem, na jakim żyję świecie.
    • micha83 moja teściowa:) 28.12.12, 07:40
      Drogie Panie,dziękuję za słowa otuchysmile-trafnie ujęła to co mi w duszy grało wadera i za co jej podziękowałam w poście.
      nie napisałam nigdzie,że święta przez "ciasto" będę miała zepsute,ale umawiałam się na coś z teściową a ona postąpiła inaczej i to był problem-czytajcie uważniesmile teściowa mi łaski nie robi,ja jej też..napisałam o drobnym szczególe,rysy na szkle hehe,a wyszło żem niewdzięcznica i głupia w dodatku bo przejmuję się "ciastem"..ech.
      więcej powściągliwości w Nowym Roku życzę.
      • wadera3 Re: moja teściowa:) 28.12.12, 08:52
        Jak widać, nieraz mamy za dużo czytania między wierszami wink
        • framaga32 Re: moja teściowa:) 31.12.12, 08:09
          dokładnie,
    • kol.3 Re: teściowa+Święta 01.01.13, 09:12
      Jak to widzę trochę od innej strony. Jeździsz do teściowej na wigilie ale uważasz że ona piecze okropne gnioty, zatem proponujesz, żeby nie piekła tego i owego, bo przywieziesz gotowe ciasto z cukierni. Czy teściowa się domyśla, że nie lubisz jej ciast? Oczywiście Twoja propozycja jest złożona pod pretekstem odciążenia teściowej, ale pretekst może być grubymi nićmi szyty. Teściowa jest być może zbyt delikatna aby Cię posłać na drzewo, więc dla świętego spokoju się zgadza, żebyś kupiła ciasto, którego ona może nie cierpieć, ale chce upiec swoje, w końcu to jej dom, jej przyjęcie, za które ona odpowiada.
      Jesteś zaproszona na przyjęcie, zatem przyjdź, nie narzucaj gospodyni co ma robić a czego ma nie robić, bo Tobie akurat tak pasuje. Oprócz Ciebie są jeszcze inni członkowie rodziny, którzy też mają coś do powiedzenia i Twoja propozycja nie musi im odpowiadać. Jesteś lepsza w ciastach od teściowej - zrób swoją wigilię i błyśnij zaproś ją, pokaż jak się piecze.
      • micha83 Re: teściowa+Święta 01.01.13, 13:44
        piękna historia..tylko nie o mnie i mojej teściowej.Wigilię robimy wspólnie.
        • satia2004 Re: teściowa+Święta 01.01.13, 13:54
          micha83 napisała:
          > Wigilię robimy wspólnie.

          No właśnie jak niektóre wpisy czytam to się zastanawiam - czy Wigilia to dla Was jakaś bitwa czy próba sił? 'Jesteś u mnie to jedz co Ci dam i nie podskakuj'? Wigilia to ponoć święto rodzinne i nie wyobrażam sobie robienia komuś na przekór, bo to 'mój dom'. Tak - nie zawsze da się uwzględnić życzenia wszystkich, szczególnie jak rodzina duża ale jak się człowiek na coś umawia to tym bardziej powinien się trzymać ustaleń, bo to go nic nie kosztuje.
          • kol.3 Re: teściowa+Święta 01.01.13, 14:41
            A uważasz, że jest grzecznie, uważając że czyjeś ciasta są gniotami nie do jedzenia, sugerować aby teściowa ich nie piekła, bo się przywiezie kupne z cukierni. Tym bardziej że synowa sama nie piecze, tylko kupuje. Teściowa się nie dostosowała do sugestii, widać że jest przeciwna kupnemu ciastu, warto z tego wyciągnąć wnioski na przyszłość.
            Co do wspólnego robienia świąt przez Michę z teściową, to z wcześniejszych postów wcale nie wynika, aby oprócz kupienia ciast cokolwiek gotowała czy piekła, wprost przeciwnie, doczytałam, że teściowa haruje po nocach chcąc przyjąć całą rodzinę.
            Synowa przyjeżdża na gotowe z kupnym ciastem i ma pretensje, że teściowa śmiała zrobić po swojemu w swoim domu.
            Kobiety, Wy naprawdę zmartwień nie macie.
            • satia2004 Re: teściowa+Święta 01.01.13, 15:22
              kol.3 napisała:
              > Teściowa się nie dostosowała do sugestii,

              Po raz kolejny - chyba nie przeczytałaś tego co autorka wątku napisała. Teściowa złamała USTALENIA z synową a nie 'nie dostosowała się do sugestii'. Mogło jej się wszystko nie podobać ale trzeba to było powiedzieć, przedyskutować a nie postawić przed faktem dokonanym bo de facto skończyło się na tym, że to Micha nie miała tego, na czym jej zależało. Może dla kogoś to mała rzecz, bo tak w istocie jest ale zapewniam Cię, że istnieją osoby, które na każdym kroku złośliwie wbijają szpilę i człowiek może mieć w końcu tego serdecznie dość.
              • asfo Re: teściowa+Święta 01.01.13, 15:43
                Nikt nie twierdzi, że łamanie umów jest ok. Trzeba wyciągnąć wnioski i nie umawiać się więcej.

                Ale w życiu nie raz ma się do czynienia z ludźmi, którzy z jakiegoś powodu te umowy łamią - trzeba z tym żyć i dostosowywać się do okoliczności. Bo bywa tak, że upierając się przy swoim ponosimy więcej szkody niż gdybyśmy sprawę zignorowali.

                Szanse że teściowa nagle dozna iluminacji są nikłe, nadal jednak pozostaje częścią rodziny i warto z nią jakoś żyć (pod warunkiem że to nie jest wredna jędza która przy każdej okazji próbuje nas załatwić.

                Co dobrego przyjdzie z roztrząsania i narzekania? Ano nic - kobieta się obrazi albo co gorsza zrobi jej się przykro. Na przyszły rok zamiast się umawiać, należy sobie kupić trochę ciasta do domu i zjeść samemu. I tyle. Uważam, że ludziom dookoła warto wybaczać drobne słabości, bo nikt nie jest doskonały.
                • satia2004 Re: teściowa+Święta 01.01.13, 18:07
                  asfo napisała:
                  > Nikt nie twierdzi, że łamanie umów jest ok. Trzeba wyciągnąć wnioski i nie
                  > umawiać się więcej.

                  No właśnie nie! Kol.3 poniżej twierdzi właśnie, że teściowa ma absolutne prawo nie respektować umów w swoim własnym domu. I to ten, wobec którego załamano umowę jest 'zły'. A właśnie nie jest i kropka.
                  • squirk Re: teściowa+Święta 01.01.13, 18:26
                    Nie jest zły, łamanie umowy jest nie w porządku i będąc na miejscu autorki wątku porozmawiałabym z teściową.
                    Będąc na swoim machnęłabym ręką, nie ma mowy, żebym się "zagotowała" z powodu ciasta, mam poważniejsze problemy. Najpewniej nie potraktowałabym tego jako łamania umowy, ot, wyszło jak wyszło, nie zgrałyśmy się, założyłabym, dla wspólnego dobra, że teściowa chciała dobrze.
                  • kol.3 Re: teściowa+Święta 01.01.13, 18:51
                    Nic takiego nie twierdzę, wyczytałam że teściowa tyra jednoosobowo na cała rodzinę, rodziną przyjeżdża na gotowe, a jeszcze pod pretekstem troski synowa stawia jej wymagania, co ma być upieczone a co nie, bo akurat synowa lubi.
                    Oj przydała by się inna teściowa.
                    • squirk Re: teściowa+Święta 01.01.13, 19:00
                      To niekoniecznie musiało tak wyglądać z tymi wymaganiami synowej, może teściowa chciała wiedzieć, kto na co ma ochotę, a potem z jakiegos powodu zmieniła plany. Jeśli w jakiś sposób dotknęło to synową powinna o tym wprost powiedzieć moim zdaniem zamiast fundować sobie zbędne emocje.
                      smile
              • kol.3 Re: teściowa+Święta 01.01.13, 17:07
                Nie znamy zdania teściowej na ten temat. To Micha pisze że to były "ustalenia", może tylko jej się tak wydawało.. Teściowa jak widać tego tak nie potraktowała i zrobiła po swojemu do czego miała pełne prawo. Poza tym jak dla mnie Micha usiłuje ratować swój wizerunek. Najpierw twierdzi, że teściowa haruje po nocach aby podjąć rodzinę a potem wciska, że wigilie robią wspólnie, choć wcześniej było tylko o przywożeniu przez nią kupnego ciasta.
                Poza tym cały wątek rozpoczyna się 21 grudnia, zatem był czas by sobie kupić ten ukochany makowiec przed wigilią.
                • feniks_z_popiolu Re: teściowa+Święta 01.01.13, 17:09
                  też uważam to za wydumany problem
                  • irenazu Re: teściowa+Święta 01.01.13, 19:27
                    Tu si e ju z nic kupy nie trzyma. Kończę czytanie już tego wątku:0
                    • irenazu Re: teściowa+Święta 01.01.13, 19:28
                      Miało być: się już. Przepraszam, ale piszę po ciemku i nie sprawdziłam tekstu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka