sylabina
10.01.13, 16:00
Dziewczyny poratujcie mnie radą! Od lata mam jakiś paskudny wyprysk kontaktowy. Na obydwu rękach. Mam podejrzenie, że to winne kwiaty ogrodowe zawierające substancje trujące. Choć od tej pory nawet się do nich nie zbliżam, co kilka tygodni pojawia się wyprysk niestety jest coraz bardziej ekspansywny. Jeden z kilku lekarzy, z których rad korzystałam, polecił mi szare mydło.
Kupiłam Wielbłąda, porównuję z innymi Delfinem, Jeleniem, Szarym tradycyjnym mydłem i zgłupiałam, mają inne składy, a mi jest potrzebne mydło do skóry nie tylko hipoalergiczne, ale i takie, które wysuszy mi rany, jakie niekiedy się pojawiają na dłoniach. Dodam, że muszę myć nawet włosy w rękawiczkach, bo odczyn zapalny zaczyna się nawet po użyciu szamponów dla dzieci typu Hipp. Jak tak dalej pójdzie, to będę musiała przejść na szare mydło nawet do mycia włosów. Oczywiście jeżeli znajdę jakieś nieuczulające, teraz boje się dotykać mydeł. Ostatnio odnowiły mi się rany po obraniu pomarańczy ze skóry. Nigdy nawet nie przypuszczałam, że po 40-tce mogą się przydarzyć takie alergie.