Świecowanie uszu

23.02.15, 09:32
czy jak to się tam zwie..

Jakiś rok temu zakupiłam komplet świec i do tej pory się nie odważyłam. A, że od tygodnia walczę z solidną infekcją górnych dróg oddechowych, od piątku jestem na antybiotyku to tak się zastanawiam, czy to nie dobry czas? Infekcja kataralna i gardła zeszła na krtań, zajęte mam też zatoki i zastanawiam się nad wykonaniem tego zabiegu. Katar jak jeszcze nigdy, okropny zielonkawy, córa ze żłobka jakąś bakterie przywlokła, tylko ona przechorowała się na uszy, na szczęscie jest już w formie.
Głupia, jak miałam okazję, nie zapytałam laryngolog czy poleca takie działania. Trochę się boję uncertain
Robiłyście to kiedyś?
    • linn_linn Re: Świecowanie uszu 23.02.15, 09:42
      pogromcymitowmedycznych.pl/myth/1448/%C5%9Bwiecowanie-uszu-to-cudowna-metoda-na-wiele-dolegliwo%C5%9Bci-fizycznych-i-psychicznych/
      Szkoda, ze o takie rzeczy nie pytamy lekarzy.
      • kr_ka_11 Re: Świecowanie uszu 23.02.15, 10:01
        Ja nie z tych co nie pyta lekarzy, tylko z tych roztrzepanych jak diabli. Pod koniec tygodnia mam kontrole i miałam w planie tym razem nie zapomnieć, ale byłam też ciekawa czy może któraś z Was to stosowała. Dziękuję za linka. Zatem daje sobie spokój wink
        • linn_linn Re: Świecowanie uszu 23.02.15, 10:15
          Zapisz w kalendarzu, telefonie itp. obok wizyty "swiecowanie": ja czesto robie takie zapiski.
        • marigold222 Re: Świecowanie uszu 23.02.15, 10:57
          ja świecuję uszy dzieciom i sobie daję zrobić też- ale nie przy infekcji, tylko dla relaksu i oczyszczenia kanałów słuchowych. Świecowanie działa relaksująco, uspokajająco i "wyciąga" na zasadzie podciśnienia jak w kominie woszczynę z ucha. jest przeciwwskazanie do świecowania przy stanie zapalnym i wypływach z ucha
          • nowaczek1 Re: Świecowanie uszu 24.02.15, 13:00
            >"wyciąga" na zasadzie podciśnienia jak w kominie woszczynę z ucha.

            A którędy zasysa?
      • squirk Re: Świecowanie uszu 23.02.15, 13:17
        Dorzucę sceptycy.org/?p=1540

        Nie wiem co trzeba mieć w głowie żeby się na takie coś nabrać. No ale na kimś naciągacze i oszuści zarabiają.
        • linn_linn Re: Świecowanie uszu 25.02.15, 07:10
          Gdyby nasz organizm nie radzil sobie sam, dawno wyginelibysmy jako gatunek.
          • squirk Re: Świecowanie uszu 25.02.15, 17:39
            linn_linn napisała:

            > Gdyby nasz organizm nie radzil sobie sam, dawno wyginelibysmy jako gatunek.

            Trzymamy się jako gatunek nieźle także dlatego że są wśród nas naiwniacy którzy dają sobie wmówić spryciarzom że podgrzana rurka zmienia ciśnienie w uchu i usuwa toksyny. Na niczym nie zarabia się tak dobrze jak na ludzkiej głupocie, naiwności i strachu.
    • alhana82 Re: Świecowanie uszu 23.02.15, 11:37
      mój laryngolog bardzo polecasmile
      muszę wreszcie zakupić, bo zapasy wykończyłam
      • alhana82 Re: Świecowanie uszu 23.02.15, 11:37
        poleca ale nie w czasie infekcji
    • ssnn Re: Świecowanie uszu 23.02.15, 13:25
      Ja trafiłam do laryngologa po takim zabiegu. Nie było miło, a to, co udało się wypłukać z kanału usznego przeczy tezie o oczyszczaniu.
    • mocno.zdziwiona Re: Świecowanie uszu 24.02.15, 17:31
      Ja miałam raz robione, mój mąż też. Zwyczajnie, bez choroby, koleżanka namawiała, że to takie miłe uczucie i lepiej się słyszy. Nie odczuliśmy absolutnie żadnej zmiany, ani lepsze ani na gorsze. Za to ona robi sobie i mężowi regularnie i bardzo sobie chwali. To chyba kwestia organizmu, wiary w zabieg.
      Natomiast przy okazji tak mocnej infekcji raczej zatelefonowałabym do lekarza po wskazówki, bo czort wie czy taki zabieg nie pogorszy stanu.
      • kr_ka_11 Re: Świecowanie uszu 24.02.15, 20:04
        Numeru nie mam, recepta z pieczątką została w aptece, zresztą nawet jakby to chyba bym nie miała śmiałości, żeby głowę zawracać telefonami. Ryzykować nie miałam w planie napewno. W tej chwili w ogóle mam więcej sceptycyzmu, bo antybiotyk na szczęście w końcu zaczął działać i powoli przypominam człowieka, i kluchy w gardle zniknęły i katar się zmniejszył. Jednym słowem, wracam do żywych wink A te świece to w dość przypadkowych okolicznościach kiedyś zakupiłam, nigdy tematu nie zgłębiałam, stąd ciekawość czy Wy macie za sobą jakieś doświadczenia.
    • bestraga Re: Świecowanie uszu 14.03.15, 13:49
      naukowo nie udowodnione ...ale jak ktoś bardzo chce wierzyć to mu pewnie pomoże- efekt placebo murowany!
Pełna wersja