Dodaj do ulubionych

Stare ciuchy ;)

14.10.07, 23:21
Ile czasu mogą u Was przetrwać różne elementy garderoby? Chodzi mi o ciuchy
noszone, przynajmniej od czasu do czasu, a nie zapomniane w szafie.
Ja ostatnio stwierdziłam, że niektóre moje podkoszulki - takie zwykłe tanie
T-shirty - mają po 12-15 lat. W końcu je wyrzuciłam albo zużyłam na ścierki.
Obserwuj wątek
    • popirna Re: Stare ciuchy ;) 15.10.07, 10:46
      Generalnie niechodzone wyrzucam, a chodzone mają tyle lat, na ile pozwala jakość wykonania. Jak się toto zaczyna wydzierać - przeznaczam na szmatki albo wyrzucam.
      Czasem wyrzucam też, coś co nie wydaje się estetyczne. Miałam na przykład takiego t-sherta dużego do spania. Wyjechałam ostatnio służbowo i nocowałam w pierwszoligowym hotelu. Jak zobaczyłam siebie w lustrze, to na tle otoczenia mój t-thert był tak beznadziejny, że wyrzuciłam go od razu.
      Największy kłopot mam z dobrej jakości niezniszczonymi ciuchamni, z których "wyrosłam" w okolicach ciąży. Trzymam je i liczę, że może jeszcze kiedyś będę znów miała 59 centymetrów w talii...
      • lorenai Re: Stare ciuchy ;) 15.10.07, 15:21
        Uuuu, mam to samo - kilka par pięknych jeansów rozmiar 29, sprzed ciąż. Powoli
        sobie tłumaczę, że nie warto zajmować sobie całej półki w szafie (mimo, że są w
        pokrowcach próżniowych) i może na przyszłą wiosnę się ich pozbędę.
        Nie mam jakichś ukochanych staroci, chociaż mam rzeczy sprzed 5-7 lat, które na
        mnie pasują, ale ich nie lubię. Oczywiście powinnam wyrzucić. Myślę, że byłoby
        mi łatwiej, gdybym znała bezpośrednio kogoś potrzebującego, bo te kontenery na
        używaną odzież mnie nie przekonują jakoś. W rzeczy wcześniejsze już dawno się
        nie mieszczę, nie miałam problemu z wyrzuceniem, bo się przeprowadzałam.
        • kanga_roo Re: Stare ciuchy ;) 15.10.07, 15:49
          ha, pół biedy, jeśli stare ciuchy nie pasują na człowieka, gorzej,
          jeśli są dobre, niezbyt zniszczone...tylko tak okropnie stare!
          właśnie wczoraj odmówiłam kategorycznie przechodzenia kolejnej zimy
          w dziesięcioletnim płaszczyku, a mam takich płaszczyków dwa (później
          jakoś się nie trafiały, za to kurtki sportowe-owszem). to samo
          dotyczy sweterków, żakietów i letnich sukienek. spora część jest
          klasyczna, zresztą ja fanką mody nie jestem, tyle, że patrzeć już na
          nie nie mogę! a wyrzucić żal.
          • sylwia.ax Re: Stare ciuchy ;) 15.10.07, 16:42
            Ja regularnie wydaję na wieś do rodziny męża, rzeczy których już
            nie uzywamy, a im sie przydają.PO dwóch ciązach nie mam złudzen co
            do powrotu do sensownego rozmaru ubrań smile
    • matylda07 Re: Stare ciuchy ;) 15.10.07, 16:56
      Ja nie używane ciuchy, jeśli są w dobrym stanie - wydaję, po dziecku -
      sprzedaję. Jeśli nie nadają się do niczego zużywam na szmaty lub daję mężowi do
      garażu (lubi sobie podłubać trochę przy samochodzie).
      Mam zasadę, jeśli czegoś mi żal, odkładam. Jeśli w ciągu jakiegoś czasu, np. 3
      m-cy i tak tego nie założę - pozbywam się bez wyrzutów sumienia (dotyczy to
      oczywiście takich codziennych ubrań).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka