Dodaj do ulubionych

jasne meble kuchenne - praktyczne?

07.04.08, 21:16
Zamierzam wymienić starą kuchnię (okleina olcha) na jasną, może nie
zupełnie białą, ale kremową, ecru, coś w tych kolorach. Zastanawiam
się jednak czy nie bedzie jej trudno utrzymac w czystości. Teraz mam
ciemną a i tak wiecznie jest "popaćkana" - na szczeście na ciemnym
tak nie widać. Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • agawa70 Re: jasne meble kuchenne - praktyczne? 08.04.08, 01:59
      > ...wiecznie jest "popaćkana" - na szczeście na ciemnym
      > tak nie widać.

      A na jasnym widac od razu i na bieżąco ścierasz i masz zawsze czyste
      szafki kuchenne smile
      Mam białe meble w kuchni od ponad 10 lat i 2 nastoletnich dzieci,
      więc wiem co mówię wink
      Jeśli będę swoją kuchnię wymieniała to tylko na nową białą big_grin
      Nie taki diabeł straszny! Polecam.
    • olbrachta Re: jasne meble kuchenne - praktyczne? 10.04.08, 10:03
      Wymieniałam niedawno kuchnię - miałam drzwiczki z mdfu, stare, w
      kolorze jasnożółtym (nie ja to wymyśliłam, p[oprzedni właściciele).
      Fatalne toto było. Po pierwsze dlatego, że na gładkiej powierzchni
      każdy ślad palca było widać, każdą kropkę i plamkę. Szafki zmywałam
      znacznie częściej niż raz na tydzień. teraz wymieniłam na buk -
      jaśniejszy niż poprzednie, ale o niejednolitym wzorze. nawet jak się
      zadrzą jakieś plamki, nie widać.

      Nie wiem, jak to jest z białbymi - jak ktoś ma dużo czasu to
      może.... Może te nowsze tak wszystkiego nie łapią jak te stare. Ale
      miałam bardzo duży problem z domyciem tych starych - nie była to
      tylko kwestia przetarcia ściereczką, jak teraz.
    • loola_kr Re: jasne meble kuchenne - praktyczne? 10.04.08, 10:27
      ja miałam 12 lat białą pólmatową. najgorasza nie była... ale nie
      ukrywam, było widać wszystkie zacieki... przypuszczam, że błysk
      byłby jeszcze gorszy
      Teraz wymieniłam na jasny fornir, o niebo lepiej!
      • irenazu Re: jasne meble kuchenne - praktyczne? 10.04.08, 10:59
        Mam drzwiczki szafek w kolorze waniliowym z MDF-u,nie narzekam widać plamki ale
        i tak po gotowaniu sprzątam kuchnię,więc na bieżąco przecieram.Mniej z tym pracy
        niż gdybym np.raz na tydzień musiała szorować zaschnięte.
        • foczka85 Re: jasne meble kuchenne - praktyczne? 10.04.08, 11:19
          mam białą kuchnię, i nie tylko - wbrew pozorom tyle samo pracy co przy
          kolorowych / ciemnych meblach
    • popirna Re: jasne meble kuchenne - praktyczne? 10.04.08, 11:58
      Są dwie szkoły: jedna, żeby nie było widać brudu,
      druga - żeby było widać, że jest czysto. Wolę tę drugą.
      No i trzeba moim zdaniem wziąć pod uwagę ilość światła w kuchni. W naszym klimacie przez pół roku panuje ciemność, jak ktoś do tego ma niewielkie okna bądź okna wychodzące na północ, to jasne wyposażenie kuchni trochę pomaga.
      Mam białą kuchnię, z prawie białą podłogą i kremowymi ścianami. Nie widzę problemu z utrzymaniem czystości.
    • a.va Re: jasne meble kuchenne - praktyczne? 10.04.08, 17:42
      Śnieżnobiałe meble w kuchni mnie wykończyły, uczciwie uprzedzam. Ale jasne, nie
      białe, to dobry pomysł. Teraz mam jasnobeżowe i jest ok, nie zatruwają mi życia.
      • a.va Re: jasne meble kuchenne - praktyczne? 10.04.08, 17:46
        A, może dodam dlaczego taka różnica, bo to chyba niezrozumiale wyszło.
        Śnieżnobiałe mnie wykończyły, bo na nich niestety ten tłusty, żółtawy osad z
        gotowania widać bardzo szybko i trudno go domyć, żeby było śnieżnie. Na
        jasnobeżowych nie, więc mogę je spokojnie raz w tygodniu przetrzeć ściereczką i
        jest git.
        • olbrachta Do popirina 11.04.08, 12:06
          Hm, owszem,jest tak, że są dwie szkoły - żeby nie było brudu widać i
          żeby było czysto. Ja też jestem wyznawczynią drugiej zasady. Ale
          niestety, uczciwie mówię jak było - dotrzeć ślady po palcach na tym
          matowym mdfie sprzed 20 lat to była katorga. teraz mam czyściutko,
          bo wytrzeć żaden problem. Wszystko pięknie schodzi (też mat, ale
          taki inny, matowa i lekko chropoowata powierzchnia).

          Więc myślę, że dużo zależy od jakości mebli a nie od koloru.
          Chociaż... ja zmywam na bieżąco, i kafle i szafki (kafle mam białe).
          Wygodniej wytrzeć ręcznikiem niż szorować. Ale jakbym miała
          wyjątkowow dłuuuggi dzień... I nie chciałoby mi się wytrzeć... To
          pewnie mniej bym się stresowała na drugi dzień wchodząc do kuchni smile
          • edzia100 Re: jasne też mogą być OK 11.04.08, 13:22
            Ja robiłam sobie kuchnię pół roku temu, i na początku myślałam o
            całych białych szafkach i blacie w kolorze drewna, ale w końcu
            wybrałam kolor zbliżony do białego (np. na zdjęciu wygląda prawie
            jak biały), też jasny, z fakturą takich paseczków (modrzew chyba) -
            bo tak mi doradzili panowie i na próbniku też mi się podobało. I
            właśnie ta faktura sprawia, że JEST MOIM ZDANIEM DECYDUJĄCA, I nic
            nie widać. Myłam je może raz od momentu montażu kuchni, serio.
            Pojedyncze plamki ścieram, jak zobaczę, ale bez przesady. Wygląda
            super.
            Faktem jest jednak, że blaty oraz korpusy szafek też mam ciemne a
            nie białe.

            Ale np. moja ciotka przy białych GŁADKICH szafkach podobno ciąglę
            szorowała...

            • zuzka.a1 czasem muszę odpuścić... 11.04.08, 15:24
              ja niestety z powodu kłopotów ze zdrowiem nie zawsze mogę wszystko
              utrzymać w czystości. Czasem wieczorem ledwo stoję na nogach i szlag
              mnie trafia, ale zostawiam na przykład nie umyte szafki czy podłogę.
              Nie chcę jedak ciagle się każdemu tłumaczyć i wstydzić więc wolę
              meble, na których nie widać brudu. Wystarczy, ze ja wiem, że tam
              jest i posprzątam sobie jak poczuję się lepiej czy odpocznę.
              • a.va Re: czasem muszę odpuścić... 20.04.08, 11:04
                Doskonale Cię rozumiem, Zuzka. Dom nie może być ważniejszy od człowieka.

                Dlatego uważam, że lepiej wybrać szafki, na których mniej widać brud - i mieć
                zdrowy kręgosłup, więcej czasu dla rodziny albo na swoje hobby. A szafkami
                zajmować się z rozsądną częstotliwością, a nie chodzić w kółko i wycierać, bo
                widać każdą plamkę.
    • malwina7 Re: jasne meble kuchenne - praktyczne? 21.04.08, 12:00
      Z moich doświadczeń wynika, że dobrze jest jak meble kuchenne (ale
      dotyczy to także płytek ściennych i podłogowych) nie mają idealnie
      jednolitego koloru. Wszelkie kropki, plamki, centki czy
      inne "maziaje" w fakturze powodują, że wszelkie zabrudzenia są mniej
      widoczne niezależnie od koloru zasadniczego.
      Od kilku lat mam (prawie - bo właśnie z taką lekko zmyłkową fakturą
      z plamek) białe szafki, jasne płytki i gres i nie narzekam na
      utrzymanie ich w czystości. Natomiast widzę różnicę pomiędzy bokami
      szafek (te są idealnie białe) i frontami (z fakturą).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka