Dodaj do ulubionych

"Serce" domu

10.04.08, 10:29
Witam najserdeczniej,

Przeczytałam dużo wątków na tym wspaniałym Forum.
Jestem także fanką programu Anthei.

Natomiast program pokazuje tylko jakiś etap budowania
prawdziwego "Domu" z miejsca w którym się mieszka, wydaje mi się, że
aby dom czy mieszkanko były Domem- trzeba czegoś więcej, choć warto
zacząć od organizacji, sprzątania, załapania włąsnego "rytmu"...

Co według Was stanowi "Serce" Naszych domów? co sprawia że jest to
Dom a nie "mieszkalnia", "sypialnia", dach nad głową?

Bez czego u Was - Waszym zdaniem i Waszych domowników- czułybyście
się "nie u siebie"?

Co stanowi Waszym zdaniem najważaniejsze "serce" domu, który
zbudowałyście, budujecie, czy w którym chciałybyście- nie tylko
mieszkać - ale żyć?

Może jest to temat marzeń, ale myślę, ze Twórczynie Forum nie będa
przeciwne takiemu wątkowi?

Mam nadzieję i serdecznie pozdrawiam Wszystkie Panie i Panów Domów!




Obserwuj wątek
    • malgosia.w Re: "Serce" domu 10.04.08, 11:22
      Dal mnie takim sercem domu jest kuchnia. U mnei tego za bardzo
      jeszcze nie ma, ale jak kiedyś będę miała dom lub większe mieszkanie
      to tak będzie. Fajne meble (nie te najnowocześniejsze), stół, zapach
      ciasta, podobają mi się takie kuchnie rustykalne gdzie wiszą
      warkocze czosnku i wianki suszonych grzybów.... a jako ozdoba służą
      np. stare moździeże lub żelazka z duszą. W kuchni spotyka się
      rodzina, przyjaciele, tam są najlepsze pogaduchy i zwierzenia.
      Bardzo mi tego brakuje (mam nieszczęsny aneks kuchenny), taka
      kuchnia choć niewielka była i jest w moim domu rodzinnym.
      • malgosia.w Re: "Serce" domu 10.04.08, 11:25
        Jeszcze takie klimaty kuchenne mi się podobają, ciepłe i
        optymistyczne

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,35,72464236,72464236.html
    • osobliwosci Re: "Serce" domu 10.04.08, 11:24
      Pomyślałam, że może głupio, że zadałam pytanie a sama nie
      pdpowiedziałamwink

      Sam temat przyszedł mi do głowy, kiedy moja Przyjaciółka wyjechała
      za granicę do swojej siostry na kilka tygodni.

      Dopiero "u innych":zauważamy, czego nam brakuje, coś robią inaczej,
      mają inne zwyczaje, i zaczyna brakowac nam...słowem "wszedzie dobrze
      ale w domu najlepiej"?

      Sercem mojego Domu rodzinnego są osoby. Szczególnie pamiętam z
      dzieciństwa - rytm, jaki nadawała moja Babcia- w sobote sprzątanie,
      uczestnictwo dzieci w gotowaniu (ach, to krojenie formekowych
      ciastek) a w niedzielę spacery, daleko do lasu, na forty, na zamek,
      i powrót na ciasto albo obiad z dnia poprzedniaego. Często mieliśmy
      takie swoje RYTUAŁY, które wszyscy lubili- wyjazdy co niedziela na
      wycieczki samochodem (gdy Dziadek był już sedziwy nie mógł chodzić),
      zabieraliśmy garnek bigosu, i jechaliśmy zwiedzac Pomorze.(20 lat
      temu)

      A teraz kiedy myślę o domu- to chyba mój obecny dom (mieszkam
      obecnie sama) bardziej jest "oaza spokoju" niż "dom otwarty"?

      A u Was?

      Gdy byłam na studiach sercem domu byli nieustanni goście, goście,
      goście...nawet drzwi nie zmaykaliśmy na klucz.

      Teraz- u mnie chyba książki i możliwość odpoczynku. Bezkarna
      możliwość drzemki w dzień (o tak!- kiedyś niemożliwe, i w
      przyszłosci na pewno zniknie, ale teraz! mogęwink)

      Tak sobie jeszcze myślę- Na pewno gościnność- dwie kanapy, pościel
      dla gości, ręczniki i nowe kapcie (wiem był watek, dlatego mam nowe
      kupione)

      Poza tym KUCHNIA - jako serce domu dobrze się sprawdza.Kuchnia jako
      gotowanie, w marzeniach - jadalnia!

      Uwielbiam gotować dla Rodziny i bliskich, zawsze jak przyjeżdzam do
      domu rodzinnego (zazwyczaj w piątek)- przygotowuję ciepłą wyżerkę,z
      dobrym winem bo wszyscy sa spracowani.

      A co myślicie o sypialni?

      W ogóle łóżko to moje ulubione miejsce w domu (nie fotel)- do
      czytania, do spania, do rozmyślania. Tego mi najbardziej brakuje,
      gdy jestem u innych.

      No i ciszy. Ale to już inny problem.









      • irenazu Re: "Serce" domu 10.04.08, 13:49
        Okrągły stół w kuchni.I to nie taki jakiś kuchenny z ceratą ale ten sam,który
        stał w poprzednim mieszkaniu w dużym pokoju,z tapicerowanymi krzesłami,przykryty
        obrusem,z płóciennymi serwetkami.Specjalnie dla tego stołu przenieśliśmy na
        suficie lampę,żeby wisiała bezpośrednio nad stołem.I co najdziwniejsze,prawie
        wszyscy chcą posiedzieć przy herbacie właśnie w kuchni,a i my najchętniej przy
        nim się spotykamy nie koniecznie przy posiłkach.
    • aagnieszkaa1 Re: "Serce" domu 10.04.08, 18:29
      Dom to ludzie, którzy go tworzą. Doszlam do tego po licznych przeprowadzkachsmile Miejszce się nie liczy. Owszem, ważne żeby dom-budynek był ladny, zadbany, pachnący itd. Tylko co nam po tym kiedy w pobliżu nie ma osób które kochamy i które nas kochają?
      W moim rodzinnym domu "serce" jest kuchnia, tam odbywają się narady, spotkania, rozmowy błache i poważne. W swojm domu nie mam chyba takiego miejsca, które uznałabym za kluczowe i jakoś mi tego nie brakuje. Staram się nie przywiązywać do miejsc. Wystarczy, że przywiązuję się do ludzismile
      • daisyka Re: "Serce" domu 10.04.08, 19:31
        ludzie z którymi mieszkam i...moje duże łóżko-)
    • mala2408 Kuchnia górą! 10.04.08, 20:11
      Po wielu latach w bloku zawsze marzyłam o wielkiej, stylowej,
      ciepłej kuchni, gdzie wszyscy się spotykają.
      No i tak właśnie mam! Mimo salonu z pieknymi meblami to w kuchnio-
      jadalni przy dużym stole toczy się domowe życie, nawet jak przyjdą
      goście. Widać kuchnie tak już mają smile
      No, w lecie pewnie przeniesiemy się częściowo na taras (wyjście z
      kuchni smile)
      A sypialnia..? Cóż, tam się tylko śpi...
      • meg303 Re: Kuchnia górą! 10.04.08, 20:42
        Kuchnie połączona zpokojem dziennym tak jak u mnie. Najciekawsze jest to, ze
        nawet dziecko woli odrabiać lekcje właśnie tam , nie w swoim pokoju.
      • daisyka Re: Kuchnia górą! 10.04.08, 22:10
        > A sypialnia..? Cóż, tam się tylko śpi...
        hmm ja nie tylko śpię...wiele robię w łóżku-)
        • nerri Re: Kuchnia górą! 12.04.08, 16:57
          Daisy...w kuchni też można wiele robićtongue_outtongue_out
    • justysialek Re: "Serce" domu 10.04.08, 20:47
      Piękne pytanie zadałaś wink

      Dla mnie "sercem domu" w znaczeniu:
      > co sprawia że jest to
      > Dom a nie "mieszkalnia", "sypialnia", dach nad głową?
      > Bez czego u Was - Waszym zdaniem i Waszych domowników- czułybyście
      > się "nie u siebie"?

      Oczywiście oprócz ukochanego to zwierzęta. Zawsze miałam jakieś, a teraz
      wynajmuję i nie mogę ;-((( i przez to nie czuję się jak u siebie, chociaż
      mieszkam tam rok. Poza tym pamiątki, rzeczy osobiste, drobiazgi, które nam się
      kojarzą z jakąś hostorią, wspomnieniem i ogólnie wspomnienia związane z domem -
      dlatego w nowym nie czujemy się jeszcze u siebie - nie mamy związanych z nim
      wspomnień (i najlepiej, żeby były bardzo miłe wink. Do tych drobiazgów dodam
      jeszcze rodzinne zdjęcia na ścianach.
      • osobliwosci "serce" w wynajętym M 11.04.08, 11:31
        Hejka!

        Troszeczkę Cię rozumiem, bo tez wynajmuję...
        Na pewno kiedyś będziesz miała swój DOM i zwierzaki!
        Ja nie mogę, bo mam alergię, ale miałam kiedyś kilka kotów.

        Kiedyś, ktoś mi powiedział, ze niektóre osoby mają taki "dar", ze
        gdzie nie pojazdą, zawsze w kilka chwil robią koło siebie "dom"...
        Np na pikniku- mają obrus, serwetki,
        w podróży- poduszkę
        na wczasach- stolik, nie wiadomo skąd, ale koło nich nigdy nie
        jest "bezradnie" a zawsze jakoś tak garną się do tych osób inni...

        są też przeginki- nie uważacie- na biwaku namiotowym widziałam
        rodziny , które "ścigały się" z innymi, zwozili do tych wielkich
        namiotów polówki, kanapy, tw, normalnie jakby wyprzedarz mieszkania
        organizowali a nie biwak?
        Jaki to ma sens- brać tyle mebli? Radio? Tv? Grill elektryczny?

        Człowiek jedzie na biwak, na pole a tam taki koszmar...

        A pamiętacie taki odcinek Anthei, ze bardzo z nią dyskutowała pewna
        Mama dwjki dzieci, która całe dnia bawiła się ze swoimi pociechami i
        bardzo sprzeczała z Antheą, że dla niej dom w którym nie można się
        bawić, to nie DOM...
        Anthei było przykro,z ę ona uważa, ze w ładnym, ogarniętym domu, nie
        ma miejsca dla zabawy dzieci.
        To była taka dyskusja o "sercu" domu, dla kogo on jest, jakie są
        priorytety...

        Motto Anth.: "Można się bawić, ale potem trzeba po sobie
        POSPRZĄTAĆ" wink wink

        Ja kiedyś na temat priorytetów w domu odpowiedziałam sobie tak:
        pierwsze sa potrzeby domowników
        drugie są pragnienia domowników

        Potrzeby- zdrowie, sen, higiena, posiłki, odpoczynek, praca/nauka
        pragnienia- głośna muzyka, relaks, zabawa, impreza, goście,
        zakupy/prezenty

        Jeżeli dwie osoby chcą naraz robić to samo, to uwzględnia się
        najpierw potrzeby a potem pragnienia. Nie ma więc dyskusji, ze ktoś
        już śpi, bo rano musi wstać, albo wrócił z nocnej zmiany a inni
        naparzają głośno w kompa, bo szanuje się prawo do snu, ze smażoną
        rybą czekam az domownicy wstaną z łóżek, itd. Jakoś to wszystko
        działa, z czasem po prostu się sobie nie wchodzi w drogę dzięki temu
        i nie rośnie frustracja dzięki takiej hierarhii jakoś mniej
        egoistycznie się żyje.


    • gika_gkc Re: "Serce" domu 11.04.08, 12:06
      dla mnie "sercem" są osoby, które w tym domu zamieszkują i go tworzą
      bez nich wszystkie kąty i wyposażenie domu tracą na wartości
      • trusiaa Re: "Serce" domu 11.04.08, 12:29
        Ależ nie mylmy serca domu z jego duszą, drogie Dziewczęta.
        Serce domu to taki jego fragment, który gromadzi wszystkich
        domowników, każdy tam ciągnie instynktownie, bo to już takie
        magiczne miejsce jest. U nas wokół kominka toczy się życie i to
        dosłownie, bo komin stoi na środku domu i tam się gada, jada wspólne
        posiłki, czyta, odrabia lekcje.
        Zaś duszą domu są domownicy i oni tworzą jego klimat i atmosferę.
        • aga-kosa Re: "Serce" domu 11.04.08, 12:44
          czytałam kiedyś, kiedyś swoim dzieciom bajkę ;"Dom się zaczyna od dymu z
          komina ..."koniec cytatu.
          Dusza domu to ludzie ,wzajemny szacunek ,miłość ,możliwość ,umiejętność
          słuchania drugiej osoby. Dusza domu jest w domownikach .Mieliśmy kiedyś
          finansowy dołek , oszczędzaliśmy nawet na ogrzewaniu , przychodził do nas kolega
          syna i nie można go było do jego domu wyprawić .Tłumaczył bo u państwa jest tak
          ciepło . I chyba o to w naszym domu chodziło .Wszyscy byli razem i każdy mógł
          być oddzielnie
        • apeczka no własnie, nie ma to jak wspólne rozważania :) 12.04.08, 11:51
          Bardzo ciekawie doprecyzowałaś! Zgadzam się z Tobą, serce- miejsce
          wokół którego skupia się rodzinne życie, dusza- domownicy i osoby
          bliskie Domowi, no a mózg- to chyba włąnsie WDPD, wink i zarządzanie
          całą tą Przygodą, prawda?
          ps. dodam, że osobliwości to apeczka, tylko poprzedniego dnia
          zgubiłam swoje hasło ale już mam smile
    • budzik11 Re: "Serce" domu 12.04.08, 13:11
      Serce domu bije tam, gdzie akurat jesteśmy. W tygodniu jestem sama z dziećmi ale
      w weekend zaczyna sie życie rodzinne. Raniutko jest to nasze (małżeńskie) łóżko,
      w którym lądują też dzieci. My pijemy kawę, starsza córa kakao, wygłupiamy się
      przytulamy, czytamy bajki, fajne takie łóżko pełne dzieci smile
      Potem przenosimy się do kuchni i w zasadzie większą część dnia spędzamy w
      kuchni, bo uwielbiamy gotować, pitrasić, piec... Starsza nam pomaga, młodszy
      towarzyszy. I tak do obiadu. A po obiedzie siedzimy w salonie - najczęściej na
      podłodze z dzieciakami. Pali się w kominku, gra radio, jest fajnie i przytulnie smile
      A latem większość czasu spędzamy na dworzu, głównie na tarasie - od porannej
      kawy po kolację.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka