klarissima
07.06.08, 22:55
Jak często macie "naloty" teściowej???
Moja odwiedza nas co 2-3 tygodnie (3 tyg. to już dla niej cała wieczność!!!), a jak przyjeżdża to siedzi od południa do wieczora. Generalnie to nic do niej nie mam, ale starsznie irytują mnie te jej za częste i za długie wizyty. Wolę ją przez telefon.
Mąż jest jedynakiem, więc dla teściowej my i nasze dzieci to cały świat - i w sumie to rozumiem, ale też chciałabym pożyć bez skrępowania we własnym domu. Rozmawiałam na ten temat z mężem, ale on twierdzi, że przecież nie może jej zabronić wizyt. Dla mnie to jest chore. Sama mam świetne stosunki z własnmi rodzicami, ale chyba do głowy by im nie przyszło żeby co chwilę do nas przyjeżdżać i tyle czasu przesiadywać.
A jak jest u Was? Może ta ja się czepiam?