k1234561
14.12.08, 17:20
Wreszcie udało mi się wygrać z tłustymi plamami,na bluzkach i
swetrach córki.Córka już w miarę duża(7 lat)ale nadal czasem zdarzy
się jejczymś oblać.Najczęście to niestety zupa czy sos.Ostatnio
kapnął jej rosół na bawełnianą bluzkę,po praniu w 50 stopniach,plama
nadal była na bluzce.Dodam,że prałam w niemieckim Persilu,plamę
popsikałam SIlem,odplamiaczem i nic.Wkurzona,wrzuciłam bluzkę
jeszcze raz do pralki na 60 stopni z tym samym proszkiem,ale plamę
potraktowałam Vanishem i nic,plama siedziała dalej.Dopiero moja mama
widząc moje zmagania poradziła kupić najzwyklejszy Ludwik(płyn do
mycia naczyń)polać tym płynem plamę i do pralki.Tak tez zrobiłam i
plama zniknęła.Podobnie plamy od smarów na dżinsach męża.Wczoraj
prałam sweter córki,też wyplamiony okrutnie na tłusto,potraktowane
Ludwikiem plamy zginęły bezpowrotnie,a sweter prałam w Perwolu do
rzeczy delikatnych i w temp.zaledwie 30 stopni.
Tak więc gorąco polecam Ludwika do wywabiania tłustych plam.Nie wiem
jak inne płyny do naczyń,czy też mają tą właściwość?W każdym razie
Ludwik uratował już niejedno ubranie córki.