Dodaj do ulubionych

Regularne sprzątanie

03.05.09, 22:19
Regularne sprzątanie.Jak to u was wygląda.Ja sobie nie daję rady.
Obserwuj wątek
    • kasiak37 Re: Regularne sprzątanie 03.05.09, 23:12
      daje rade bo wszysto co biore to odkladam na swoje miejsce,ubrania wieszam do
      szafy,buty do szafki,gazety do gazetnika.Scieram kurze i odkurzam
      codziennie(male dziecko i dwa koty),codzienne na biezaco sprzatam lazienke i
      kuchnie.
      • ada16 Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 08:45
        i nie pracujesz...
        • iwoniaw Co ma do tego praca? 04.05.09, 12:11
          Kasiak ma rację - odkładanie na miejsce to podstawa, wyrobienie sobie tego
          nawyku niezwykle ułatwia utrzymanie porządku. Właśnie odwieszanie do szafy
          czystych, wkładanie od razu do kosza na pranie brudnych ubrań, nie rozsiewanie
          po całym domu kubków, gazet, talerzyków itp., stałe miejsce na torebkę, klucze,
          telefon, sprzątanie ze stołu po posiłku, składanie zabawek po zabawie (i uczenie
          tego dzieci), wywalanie śmieci i nieskładowanie niewiadomego przeznaczenia
          "przydasiów" to podstawa.
          Haczyk nie tkwi tu w tym, czy ktoś 12h poza domem pracuje czy z domu nosa nie
          wystawa, tylko w tym, by wszystkie rzeczy miały swoje miejsce, bo
          inaczej faktycznie nie ma ich gdzie odłożyć. Z doświadczenia mogę stwierdzić, że
          jeśli jakiejś rzeczy nie można swobodnie włożyć na miejsce, a w razie
          potrzeby równie swobodnie jej stamtąd wyjąć, to w sumie można się jej
          pozbyć - prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek zostanie użyta jest niewielkie, a
          często się zapomina, że coś takiego w ogóle mamy.
          • hottee Re: Co ma do tego praca? 04.05.09, 15:10
            Swięte słowa, iwoniawsmile
            Trzymanie się tych zasad zaoszczędza 80% czasu i energii przeznaczonych na
            utrzymanie porządku w domu.
          • ada16 Re: Co ma do tego praca? 06.05.09, 09:56
            Scieram kurze i odkurzam codziennie(male dziecko i dwa koty),
            codzienne na biezaco sprzatam lazienke i kuchnie.


            ile czasu dziennie to zajmuje?
            cz po powrocie z pracy nie robisz nic innego?
            nie bawisz sie z dzieckime, nie jesz obiadu?
            nie odpoczywasz?
            tylko sprzatasz....
            • iwoniaw To chyba zależy od mieszkania 06.05.09, 14:29
              ada16 napisała:

              > Scieram kurze i odkurzam codziennie(male dziecko i dwa koty),
              > codzienne na biezaco sprzatam lazienke i kuchnie.

              >
              > ile czasu dziennie to zajmuje?


              No, jak ktoś ma 400m dom, to faktycznie chwilę sobie poodkurza. Ale w średnim
              (kilkadziesiąt m) mieszkaniu? Ja odkurzam _góra_ 15 min. - 3 pokoje, duża
              kuchnia, łazienka, wc, przedpokój. Sprzątanie na bieżąco łazienki i kuchni to w
              ogóle nie pojmuję jak może być czasochłonne - po posiłku odkładać naczynia do
              zmywarki, od razu po pokrojeniu chleba zgarnąc okruchy, jak coś kapnie, to
              przetrzeć gąbką, spłukać po sobie wannę, przetrzeć lustro po umyciu zębów,
              przejechać mopem podłogę łazienkową po kąpieli (przy okazji wyciera się
              przypadkowe chlapnięcia) - co za filozofia?

              Co konkretnie trzeba robić, żeby mieć w kuchni roboty na całe godziny?
              Chyba tylko ci, którzy nie sprzątają na bieżąco i zostawiają cały bałagan, aż
              zaschnie i będzie wymagał szorowania doprowadzają do takiego stanu. Tylko po co,
              skoro sprzątanie po sobie od razu jest o niebo ergonomiczniejsze?
              • sarna73 Re: To chyba zależy od mieszkania 08.05.09, 08:06
                1. nie kazdy ma zmywarkę
                2. nie kazdy ma tak duza powierzchnie zeby mogl wszytsko pochowac i swobodnie
                wyjmować, co nie znaczy z rzeczy te nadaja sie do wyrzucenia
                3. nie kazdego stac na wyrzucanie
                z resztą generalnie sie zgadzam, podstawa to odkładanie na miejsce
                • pensioner63 Scieram kurze raz na pół roku 08.05.09, 14:46
                  Odkładam wszystko na miejsce i jak coś się nabrudzi to sprzątam natychmiast.
                  Natomiast podłogę odkurzam raz na miesiąc, a kurze ścieram raz na pół roku - tam
                  gdzie kurz widać. Gdzie kurzu nie widać nigdy nie ścieram. Gdy dzieci będą
                  sprzedawać mój dom to posprzątają lub nabywca sobie sprzątnie.

                  Najważniejsze to zachowanie dobrego humoru i pogody ducha. Stres i
                  przepracowanie powodują wrzody żołądka i skracają życie. A w czasie pogrzebu na
                  cmentarzu nikt nie będzie podziwiać startych kurzy w domu.
                  • theorema Re: Scieram kurze raz na pół roku - Kocham Cie! 09.05.09, 01:56
                    trafiles czlowieku w sedno. Moi Rodzice od zawsze mi to wpajaja, jak milo, ze
                    nie jestesmy ufoludkamismile
          • mywork Re: Co ma do tego praca? 07.05.09, 13:24
            Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami!!!!
            I po wielu przebojach z prowadzeniem domowego porządku, walką z rodziną i innymi
            trudnościami stwierdzam, że wszystko w domu musi mieć swoje miejsce, nawet pilot
            do telewizora czy ściera do podłogi.
            U mnie bałagan robią rzeczy, których nie ma gdzie schować i leżą na wierzchu,
            wtedy sprzątaniu nie ma końca bo każdy przekłada z kąta w kąt. I kompletnie nie
            ma tu znaczenia czy ktoś pracuje czy nie.

            I dobrze tak raz w roku przeprowadzić tzw. odgracanie. Niewiarygodne ile rzeczy
            leży po szafach zapomniane i niepotrzebne!
    • mizi_mizi Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 07:33
      Ja mam zamiar... ten zamiar mam od jakiegoś miesiąca wink
    • ivon444 Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 09:11
      U mnie podobnie. Mam wzloty i upadki. Jest okres gdy staram się na
      bieżąco sprzątać- wtedy dumna jestem jak paw, niestety przeważają te
      drugie - wtedy zrzucam wszystko na to ,że dawno nie mieliśmy remontu
      w mieszkaniu i tak nie widać .....efektów pracy ale tak na prawdę to
      jestem wściekła na siebie ,że nie jestem systematyczna ....
    • lisaa33 Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 11:15
      chodzę po daomu i wściekam się, bo chłopaki odkładają talerze i
      kubeczki tam, gdzie im się chce, codziennie zbieram porozrzucane
      skarpety, codziennie zmywam, szoruję wannę po jednym i po drugim
      itp. generalnie najczęściej robię coś co powinni zrobić moi panowie,
      gdyby sprzątali po sobie, miałabym więcej czasu na inne rzeczy.
      Mieszkanie może nie jest zapuszczone ale gdyby każdy po sobie
      sprzątał to już ja bym zadbała o to, by lśniło codziennie
      czystością. A w ogóle to strasznie wkurza mnie to, że codziennie
      robię to samo, najczęściej właśnie winowajcami są chłopaki. Pora to
      zmienićsmile
      • agatha-christie Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 11:31
        A u mnie jest odwrotnie, tzn. największym bałaganiarzem w domu jest
        córka. Zaraz po niej plasuje się pies. To ona zostawia wszędzie
        swoje buty, skarpety, przybory szkolne, kosmetyki, szklanki, resztki
        jedzenia, picia, okruchy, rozmazany na blacie ketchup czy masło,
        opakowania płatków i kakao rozprute tak, że wszystko się wysypuje,
        talerze, sztućce, papierki, chusteczki, jakieś smycze, po prostu
        WSZYSTKO. Jeżeli macie jakiś patent, to Was ozłocę.

        P.S.
        Z mężem i synem zero problemów pod tym względem.
        • kasiak37 Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 17:50
          to mnie ozloctongue_out
          Wszystko co znajdziesz po corce,kazdy szczegol balaganu zanos do tej pokoju i
          kladz badz rzucaj gdzie popadnie.Za niedlugi czas ze zdziwieniem zapyta skad ten
          syf w jej pokoju wiec powiesz ze to JEJ syf zebrany z calego domu w jedno miejscesmile.
          • titta Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 13:12
            Predzej sie przystosuje niz ten balagan zauwazy. Moze pomoc rozmowa,
            ale bez pretensji:
            -masz problem, aby nam sie dobrzez zylo i smieci nie zarosly musisz
            sie nauczyc kilku rzeczy. Tu wymienic.
            A potem absolutnie nie podnosic, nie odkladac za nia, tylko do
            kazdej rezczy wolac. Jak jej nie ma w poblizu to niech mazniecie czy
            smiec poczeka. Co wazniejsze pilnowac aby zawsze wykonala dane
            czynnosci: np. po myciu umyla wanne, jak chlapnie siegnela po
            scierke, zadawala sobie pytanie: "mialam kubek, teraz nie mam, co
            sie z nim stalo?" (Z autopsji wiem, ze tych lezacych kubkow sie po
            prostu nie widzi, nie sa istotne. Zaczyna sie widziec dopiero jak
            sie wklada sporo energi w myslenie o nich wink.
            Wymaga to cierpliwosci (zadnego gledzenia i awantur po drodze! Ona
            nie robi tego "na zlosc" ale moze "olac" proces "ksztalcenia")
            Ponoc nawyki utrwalaja sie po jakichs 6 tygodniach. Za to niestety
            szybciej zanikaja.
            (ponoc, bo mnie sie nigdy w sobie ich nie udalo utrwalic wink
            • pensioner63 Jak być dobrym rodzicem 08.05.09, 14:52
              titta napisała:
              > Moze pomoc rozmowa, ale bez pretensji ...

              Masz całkowitą rację! Dodam, że obowiązkiem rodziców jest wychować dzieci i
              przygotować je do życia, a nie sprzątać po dzieciach i być ich służącą.
              Potrzebna jest konsekwencja i systematyczność. Potem dziecko będzie miało
              łatwiejsze życie jak w domu rodzice wdrożą je do obowiązków.
        • osmanthus Re: Regularne sprzątanie 06.05.09, 02:16
          agatha-christie napisała:

          > A u mnie jest odwrotnie, tzn. największym bałaganiarzem w domu
          jest
          > córka. Zaraz po niej plasuje się pies. To ona zostawia wszędzie
          > swoje buty, skarpety, przybory szkolne, kosmetyki, szklanki,
          resztki
          > jedzenia, picia, okruchy, rozmazany na blacie ketchup czy masło,
          > opakowania płatków i kakao rozprute tak, że wszystko się wysypuje,
          > talerze, sztućce, papierki, chusteczki, jakieś smycze, po prostu
          > WSZYSTKO. Jeżeli macie jakiś patent, to Was ozłocę.

          Masz MOJA corke???
          • agatha-christie Re: Regularne sprzątanie 11.05.09, 09:23
            Wczoraj wieczorem robiła sałatkę grecką (do szkoły, bo jej klasa
            wylosowała Grecję). Na blacie w kuchni zostały rozbryzgane,
            niejadalne resztki pomidorów a deska do krojenia plus dwa noże i
            widelec grubo pokryte rozmazaną fetą, no i kartonik, z którego
            wyjmowała ser widelcem, więc nie udało się wszystkiego wyjąć. Ona
            już dawno siedziała w wannie, pies piszczał, usiłując w podskokach
            dostać się do sera. Po ok. trzech godzinach i stu przypomnieniach
            zgarnęła jakoś te pomidory.
            • alex_k Grecja/ot 11.05.09, 11:55
              Mojej znajomej córka też wczoraj przygotowywała greckie przysmaki,
              ponieważ jej klasa wylosowała w szkole Grecje. Mieszkasz może w
              okolicy Olsztyna? smile
              • agatha-christie Re: Grecja/ot 11.05.09, 13:13
                Ale heca, mieszkam 2 km od Poznania.
        • igrega Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 18:59
          wszystko co znajdziesz wkładaj do czarnego worka (ubrania kosmetyki)
          Jak zacznie brakować ubrań i kosmetyków to może zacznie się
          zastanowiać nad swoim bałaganiarstwem
          • agatha-christie Re: Regularne sprzątanie 11.05.09, 09:27
            Z tym workiem to jest dobry pomysł, raz nawet tak zrobiłam, trochę
            gorzej, jak widzę w kuchni luzem na stole, czy blacie łyżkę, z
            której spokojnie spływają sobie resztki budyniu i zasychają...
      • marguyu Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 11:36
        lisaa,
        po prostu przestan to robic.
        Kup sobie klapy na oczy, zeby nie widziec narastajacego balaganu,
        przykuj sie do kaloryfera, zebys nie mogla zerwac sie i sprzatac -
        i wytrzymaj tak tydzien - dziesiec dni.
        Pietnascie lat temu udalo mi sie wytrzymac i efekty sa do dzis.
        Nawet sie polepszylo, bo gary sa zmywane natychmiast po jedzeniu, a
        nie za trzy godziny czy pol dnia.
      • ivoncja Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 21:36
        lisaa33 napisała:

        > najczęściej właśnie winowajcami są chłopaki. Pora to
        > zmienićsmile

        Zmień to, a synowe w przyszłości będą Ci wdzięczne... smile
      • roterro Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 23:11
        ???
        Po co maja sprzatac skoro ktos to za nich zrobi? Gdyby po mnie w domu
        ktos wszystko porzadkowal, tez rzucalabym rzeczy gdzie popadnie.

        Im wczesniej to przerwiesz, tym bedzie latwiej. I zastanow sie czego
        ty ich uczysz
    • ala.81 Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 11:53
      u mnie to średnio z tym regularnym sprzątaniem wink

      mój maż ma najefektowniejszą metodę ale jaką uciązliwą dla mnie wink sprząta wszystko na bieżąco - w zlewie stoi jednen kubek, więc myje jeden. Odkłada wszystko na miejsce - mnie średnio to wychodzi.
      Mam w domu 14 miesięcznego synka, drugie w drodze i czasem jest taki chaos, że boję się nawet wizyty listonosza

      uważam, że najlepiej na mnie działa jak robię coś wg schematu
      przy tej metodzie wybrabiam się zwykle ALE nigdy nie mogę nadażyć ze zmywaniem i prasowaniem. Zmywarkę będę mieć niebawem, więc jeden problem z głowy ale co z prasowaniem ??? wink
      • agatha-christie Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 14:56
        Prasowanie załatwi suszarka bębnowa, która jest wynalazkiem na miarę
        zmywarki.
        • kamw1807 Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 19:19
          Suszarka bębnowa spowoduje, że ilość rzeczy do prasowania wzrośnie
          dwukrotnie.
          Wszystko jak psu z gardła, w dodatku czasem pokurczone..
          • kasiak37 Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 21:13
            bzdury opoiwdacaie kolezankosmile.Jezeli wyjmiesz z suszarki zaraz jak sie skonczy
            program czyli cieple i skladasz od reki nic nie gniecie.Jezeli zostawisz to i
            owszem ale to wtedy tylko Twoja wina ze masz gore prasowaniatongue_out
            A co do pokurczonych rzeczy tez sama jestes sobie winna bo masz wybor programu
            do suszeniasmile
            • agatha-christie Re: Regularne sprzątanie 05.05.09, 10:31
              A ja po wyjęciu z suszarki nawet nie składam, tylko wszystko (poza
              bielizną) na wieszaki, jest jeszcze szybciej i ubrania same się
              wygładzają.
              • pensioner63 Suszarka bębnowa 08.05.09, 14:57
                Ja wyjmuję wszystko z suszarki bębnowej gdy jest na pół wysuszone i wieszam na
                wieszakach aby skończyło się suszyć. W efekcie niemal wszystko jest gładkie.
                Tylko nieliczne rzeczy wymagają trochę żelazka.
          • graue_zone Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 11:03
            Wcale nie prawda! Mam suszarkę o 3 miesięcy i jestem zachwycona, góra prasowania
            zmniejszyło się o 2/3!
            • shatavari Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 16:00
              A jak wygląda kwestia rachunków za energię?
            • liwia_augusta Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 16:34
              Ja mieszkając w USA po raz pierwszy zaczęłam używać suszarki
              bębnowej. Nie wiem, jak działają suszarki produkowane w Europie, ale
              tam, to wszystko wyciągało się, jak po prasowaniu. Tylko złożyć i do
              szafy.
      • turzyca Re: Regularne sprzątanie 07.05.09, 23:15
        Zmywarkę będę mieć niebawem, więc jeden problem z głowy ale co z
        > prasowaniem ??? wink

        Nie prasowac jesli to nie jest absolutnie konieczne. Zweryfikowac swoje poglady
        na temat tego, co jest konieczne. Ja np. prasowalam podkoszulki (te prawdziwe,
        pod koszule). Ale przeciez nie latam w samym podkoszulku, nie zdejmuje koszuli w
        miejscu publicznym. Wiem, ze sa ludzie dla ktorych to niewyobrazalny brak
        schludnosci, ale wiem, ze sa ludzie, ktorzy prasuja nawet majtki i skarpetki. Ja
        cenie moj czas i srodowisko naturalne.
        Duze formaty do magla. A moze niekoniecznie trzeba prasowac posciel? Tu juz
        kwestia, czy przykrosc z prasowania/wozenia do magla nie przekracza przyjemnosci
        czerpanej z wyprasowanej poscieli.
    • inguszetia_2006 Re: Regularne sprzątanie 04.05.09, 20:56
      Witam,
      Nie umiem regularnie sprzątać.
      Nie umiem odkładać na miejsce.
      Nie umiem dawać sobie rady.
      Buuuu
      Ale zalety też mam;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
      • truscaveczka Re: Regularne sprzątanie 05.05.09, 11:13
        o ja się tu chyłkiem podpiszę smileT
    • budzik11 Re: Regularne sprzątanie 05.05.09, 13:59
      Moja 3,5 letnia córka spytała mnie niedawno, kto do nas przyjeżdża, bo sprzątam.
      To tyle w kwestii regularnego sprzątania tongue_out
      • panda74 Re: Regularne sprzątanie 05.05.09, 16:57
        budzik11 napisała:

        > Moja 3,5 letnia córka spytała mnie niedawno, kto do nas przyjeżdża, bo sprzątam
        > .
        > To tyle w kwestii regularnego sprzątania tongue_out

        No to moja prawie 7-latka wczoraj zadała mi identyczne pytanie, hihi. Nie da się
        ukryć - zapuściłam ostatnio chałupę. Niestety, na nic nie mam czasu.
    • dolmadakia Re: Regularne sprzątanie 05.05.09, 14:47
      Ja to nazywam utrzymywaniem porządku.Bardzo się tego trzymam,bo po
      prostu szkoda mi wolnego czasu na jakieś większe porządki.A więc
      rzeczy na miejsce /i gonic do tego domowników,mieszkam z 3-ema
      facetami,więc wiem co mówię/ naczynia od razu do zmywarki,pranie
      prawie codzień /żeby się nazbierało/mycie na bieżąco wanny,umywalek
      i WC.Oczywiście ,czasem trzeba umyć okna,czy posprzątac po
      malowaniu,ale to już insza inszość.Mieszkam w 100 m domku,czyli
      miejsca jest dość,ale za dużych powierzchni do sprzątania tez nie
      ma.Jedynie starszy syn ma często większy bałagan w pokoju,ale na to
      przymykam okosmile
    • ajike Re: Regularne sprzątanie 06.05.09, 10:42
      Staram się jak mogę. Rzeczy odkładam na miejsce a kuchnie i łazienki sprzątam na bieżąco. Jedynym miejscem gdzie staram się nie sprzątać (jedyne co robię to odkurzam dywan i myję podłogę) jest pokój mojego męża. Kiedyś za każdym razem po moich porządkach twierdził, ze nic nie może znaleźć. Stwierdziłam więc, że skoro tak to nich sam utrzymuje porządek w swoim pokoju. Nie mogę powiedzieć, że jest idealny ale stara się.
    • helaraja Sposób na bałaganiarzy 06.05.09, 10:52
      Mam świetne rozwiązanie na dzieci, rozrzucające swoje rzeczy! U mnie
      poskutkowało, choć to podobna metoda, jak z tą przysłowiową kozą. Szczeniak
      załatwia wszystko - co zostawią, to ukradzione i pogryzione. Skończyły się
      rozrzucone buty, szczotki i podobne pierdoły. Po wstępnym ryku, że pogryzł,
      szybka nauczka i porzadek!
      • agatha-christie Re: Sposób na bałaganiarzy 06.05.09, 15:17
        A moja piesia jak była szczeniaczkiem to gryzła tylko kwiaty
        doniczkowe (głównie skrzydłokwiaty) stojące na podłodze, rozrywała
        je na strzępy, zostawały tylko kawałki korzeni, wysypywała całą
        ziemię i roznosiła ją wszędzie a na zakończenie sikała w to
        wszystko, a czasem robiła jeszcze więcej....
      • titta Re: Sposób na bałaganiarzy 08.05.09, 13:16
        Mojego psa jakos bardziej interesowaly rzeczy w torebkach i w
        szawkach (otwieral sam) niz te lezace na wierzchu. Ale "szczur
        biurowy" sprawdza sie swietnie. (Po pracy przychodzi "szczur" i
        usowa wszystkie porozrzucane papiery. Szukanie dokumentow w
        makulaturze nie jest przyjemne...wink
      • theorema Re: Sposób na bałaganiarzy-ale co oni wam szkodza? 09.05.09, 02:06
        A co zlego jest w balaganiarzach??? Kazdy jest inny! Jeden jest pedantem - i ci dopiero zatruwaja zycie innym... drugi balaganiarzem - no dobra, troszeczke podtruwaja tezsmile Nie mozna z gory zakladac, ze porzadek jest lepszy od balaganu! Ja mam system pamietania o waznych rzeczach, zwany metoda archeologiczna - wszystko lezy w kolejnosci w jakiej zostalo zwalone na sterte. orientuje sie w ten sposob znakomicie w datach, nawet kalendarz nie jest mi potrzebny, a mam setki spraw i terminow do dotrzymania i wszyscy uwazaja ze jestem dobrze zorganizowana. Po prostu, cos, co nudnym pedantom wydaje sie balaganem, jest wyzsza forma porzadkusmile) czemu Wy ludzie meczycie sie tak wzajemnie...psa na buty dzieciom napuscic? ja bym sie czula po czyms takim podle. Dzieci sa do kochania, a nie tresowania...a jak wyrosna na balaganiarzy swiat sie nie skonczysmile
    • graue_zone Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 11:03
      Pani do sprzątania?
    • titta Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 13:24
      Na mnie motywujaca dziala zapraszanie gosci. Jak czuje, ze za bardzo
      relatywizuje pojecie porzadku, to sie umawiam z kims (mam kilku
      dyzurnych pedantow, ktorzy chetnie podzielili by sie informacja o
      klakach czy rzuconych ciuchach z polowa swiata). Potem klne na
      siebie i sprzatam wink
    • killarney5 Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 13:34
      Raz na tydzień przychodzi pani sprzątająca i za niewielkie pieniądze mam czysto
      i porządnie. Z tym, że nie mam małych dzieci i nie robię bałaganu wokół siebie.
      • papalaya Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 13:43
        to po co ci ta pani sprtająca, skoro nie masz dzieci i nie robisz
        balaganu? ścierka zbyt pospolita dla hrabiny i grożąca uszkodzeniem
        tipsów???

        i nie tłumacz pracą 24h/dobę i koniecznością posiadania czasu dla
        tzw. samorealizacji...godzinę raz na tydzień zawsze mozna
        wygospodarować...
        • horsfieldi Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 14:01
          Czy ktoś, kto woli komuś zapłacić za sprzątnie, niż robić to sam musi być od
          razu hrabiną? I ona zadowolona i pani sprzątająca zarobiła kasę. Wyluzuj trochę.
        • akwiatek7 Re: Regularne sprzątanie (do papalaya) 08.05.09, 15:48
          A cóż Ty, własne kompleksy leczysz? zazdrościsz jej tej Pani Do Sprzątania? od
          razu przypisujesz lenistwo, i doklejasz tipsy? (co w nich złego zresztą?)
          Może woli czas przeznaczyć na coś innego? może akurat jej sie nie chce
          zwyczajnie, a nie lubi brudu? Nawet jak pracuje 8 godzin a nie 24 to ma prawo do
          korzystania z pomocy, PŁATNEJ dodam. Ty chleb pewnie kupujesz w piekarni? a
          czemu sama nie pieczesz? mogłabyś znależć trochę czasu?

          zauważyłam, że ludzie (zwłaszcza Panie) negatywnie bardzo reagują na fakt, ze
          koś korzysta z pomocy w sprzątaniu. Zarżnij się, ale pokarz, ze umiesz sama.
          Efekt: idziesz spać po północy, wstajesz po 5 rano(znam takie).

          Sprzątam w miarę regularnie, dziecko + koty w domu, maż porządek uważa za babską
          fanaberię i robi tylko to co konieczne, z fumami. (Na szczęście zajmuje się
          kuchnia, wiec mu odpuszczam). I właśnie dlatego mąż raz na tygodnie dokłada do
          Pani od sprzątania. Mam machać sama 150 metrów? niedoczekanie.
          Na codzień sprawę rozwiązuje odkładanie wszystkiego na miejsce. Po wierzchu jest
          czysto, niemniej minimum raz w tyg. ze szmatą polatać trzeba i pozaglądać w
          niektóre kąty.
          Pomaga napisanie sobie listy : w tym tygodniu zrobię: .... staram się skreślać
          przynajmniej jedna rzecz dziennie. Pół godziny codzinnie to mniej o 2,5 podczas
          weekendu smile.


        • liwia_augusta Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 16:44
          papalaya napisała:

          > to po co ci ta pani sprtająca, skoro nie masz dzieci i nie robisz
          > balaganu? ścierka zbyt pospolita dla hrabiny i grożąca
          uszkodzeniem
          > tipsów???
          >
          > i nie tłumacz pracą 24h/dobę i koniecznością posiadania czasu dla
          > tzw. samorealizacji...godzinę raz na tydzień zawsze mozna
          > wygospodarować...

          Papalaya śmieszne jest to, co napisałaś. Co złego jest w tym, że
          ktoś zatrudnia Panią do sprzątania ? Jeżeli go stać, to zatrudnia i
          nawet, jak w czasie, gdy Pani sprząta, siedzi u kosmetyczki i robi
          sobie tipsy, to jest to w porządku. A dlaczego nie ?
          Jesteś z tych, co to wiedzą doskonale, jak inni powinni żyć, co ?


        • killarney5 Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 21:51
          Szanowna papalayo,

          Pani sprzątająca jest mi potrzebna dlatego, że nie znoszę sprzątania. A biorąc
          pod uwagę, że jeden z moich zawodów to tłumacz i zleceń mam więcej niż czasu, to
          każda godzina przeznaczona na sprzątanie byłaby podwójną stratą. I zupełnie nie
          rozumiem, czemu Cię tak to oburza - czy uważasz sprzątanie za święty obowiązek
          kobiety?

          Miło mi, że inne forumowiczki niekoniecznie się z Tobą zgodziły. Bo to właśnie
          postawy takie, jak Twoja, utrwalają model kobiety - wieloczynnościowego robota
          domowego. A na to naprawdę szkoda życia.
          • kotka67 Re: Regularne sprzątanie 11.05.09, 18:27
            killarney5 napisała:

            > Pani sprzątająca jest mi potrzebna dlatego, że nie znoszę
            sprzątania.
            > Miło mi, że inne forumowiczki niekoniecznie się z Tobą zgodziły.
            Bo to właśnie
            > postawy takie, jak Twoja, utrwalają model kobiety -
            wieloczynnościowego robota
            > domowego. A na to naprawdę szkoda życia.

            Jesteś moją idolką,killarney5!!!
            Tak,dokładnie tak,ja też nie znoszę sprzątania! A Ty skąd jesteś,bo
            może podzieliłabyś się Panią sprzątającą? wink Ja z Wa-wy.
    • lady.godiva Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 14:10
      sprzątać regularnie, może wystarczy?
    • racy1 Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 15:45
      zobaczyłem ten wątek na stronie głównej gazeta.pl i od razu wiedziałem że to coś
      dla mnie! Ginę w bałaganie, talerze, butelki, ciuchy - roznoszę po całym domu i
      sprzątam raz na jakiś (rzadko) czas.
      • shatavari Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 16:15
        Jestem kompletnie niesystematyczna, sprzątam zrywami. Najbardziej
        mobilizują mnie święta, wtedy jestem w stanie szorować od rana do
        nocy. Na codzień, niestety, abnegacja. Wciąż rozmyślam nad systemem,
        który pomoże mi to wszystko ogarnąć bez nadmiernego wysiłku. Podobno
        trzeba sobie ustalić plan minimum i trzymać się go kurczowo smile.
    • liwia_augusta Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 16:18
      Dla mnie to nie problem. Każda rzecz ma u mnie w domu swoje miejsce,
      kiedy coś biorę odkładam tam, skąd wzięłam. I po kłopocie.
      Jestem osobą zorganizowaną i lubię porządek, więc dom mam tak
      zorganizowany, żeby sprzątanie było maksymalnie ułatwione.
    • morekac Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 16:44
      U mnie przychodzi sprzataczka...
    • aktoyot Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 17:19
      Mi też nie idzie i głównym winowajcą powstającego bałaganu jestem ja, więc nawet pogderać nie mogę. Pocieszył mnie kolega, nie taki znowu bałaganiarz, że SPRZĄTANIE, TO DROBNOMIESZCZAŃSKI ZWYCZAJ!
      Czasem się tym pocieszam...
    • kocicca73 Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 19:31
      pracuję i mając trójkę dzieci sprzatam w miarę
      systematyczne,baaardzo staram się uczyć synów sprzatania bo wiem
      jakie to ma znaczenie na przyszłość i mam pewne efekty

      naprawdę trzeba uczyć dzieci sprzątać, a nie sprzątać za nich bo
      wychowaja się jak chwasty w ogródku a nie porządni mężowie/zięciowie
      dla innych
    • emwu55 Re: Regularne sprzątanie 08.05.09, 20:23
      My w trójke mieszkamy w kawalerce (duży pokój podzielony na salon i
      sypialnię scianką) i w tak niewielkim mieszkanku utrzymanie porządku
      z 4-latkiem to niezłe wyzwanie. I dlatgo moje sprzątanie psu na bude
      po paru minutach ....
    • lisaa33 Re: Regularne sprzątanie 09.05.09, 10:00
      młody wczoraj odkurzył swój pokójsmile zmobilizowała Go wizyta kolegi,
      powiedziałam, że w takim bajzlu nikomu nie będzie przyjemnie
      siedzieć, więc odkurzył!!!! szok normalnie! trzeba pójść za ciosem...
    • alex_k Re: Regularne sprzątanie 11.05.09, 12:04
      J.w, staram się odkładać wszystko na miejsce, moje jeszcze
      raczkujące dzieci już wiedziały, że po zabawie wszystko ma się
      znaleźć w koszykach. Kiedy zapał do sprzątania po sobie zaczął im
      mijać, wprowadziłam "areszt zabawkowy", czyli porzucone na dywanie
      zabawki zostawały "aresztowane", czyli głęboko chowane na np.
      tydzień. Sposób okazał się nad wyraz skuteczny. Teraz chłopcy mają
      bardzo wygodny dla mnie nawyk sprzątania po sobie.
      W domu mam na bieżąco porządek, podłogi odkurzam codziennie recznym
      Karcherem (10 min), kurze i łazienki raz w tygodniu czyści mi pani,
      której za to płacę. Pani nigdy nie sprząta ubrań, zabawek, nie myje
      naczyń i nie ściele łóżek.
      Do posprzątania jest 140m, zmywarka i suszarka jest, no i oczywiscie
      sama pracuję zawodowo.
    • truscaveczka Re: Regularne sprzątanie 11.05.09, 12:17
      Hm jest jeszcze jeden problem. A jeśli ktoś _naprawdę_ nie widzi bałaganu póki
      mu coś na głowę nie spada albo się gdzieś nie przyklei? Wczoraj trzy razy
      przedzierałam się przez zapory z poduszek leżących na podłodze (działalność
      Potomstfa) zanim się zorientowałam w bezsensie swoich czynów i je podniosłam.
      Znam co najmniej trzy osoby, które też tak mają. I to utrudnia życie innym,
      delikwentowi też, ale mniej, odpada efekt wizualny wink
      • klarencja Re: Regularne sprzątanie 12.05.09, 10:47
        Jeśli ktoś tak ma to znaczy, że jest kinestetykiemsmile
        Wtedy się "nie widzi" bałaganu, prania wyschniętego na wiór na suszarce, stojącego na środku odkurzacza pozostałego po sprzątaniu sprzed 2 dniwink
        Dla wzrokowców to niepojęte, ale taka nasza konstrukcjasmile
        Dotyczy to nie tylko tej kwestii, ale to temat nie na tę dyskusję.
        Można nad tym zapanować do pewnego stopnia jeśli się wie, że tak się ma. To tak, jak z temperamentem, z którym się rodzimy, ale pewien wpływ na własne reakcje jednak mamy.
        Pozdrawiamsmile
    • mim288 Re: Regularne sprzątanie 11.05.09, 20:32
      sprzątam na bieżąco, zaganiam rodzinę do tego samego, odkładam na
      miejsce, zatrudniam panią do sprzątania.
      Pracuję (2 etaty oprócz domu) więc nie mam czasu na "wielkie
      porządki", małe robi sie "przy okazji".
      • hugo43 Re: Regularne sprzątanie 11.05.09, 21:29
        ja sprzatam na biezaca.moze bieze sie to z tego ,ze moja mama to
        totalna syfiara,przykre ale prawdziwe.jak jeszcze z nimi mieszkalam
        tj.rodzicami i bratem to staralam sie ogarnac cale mieszkanie,ale
        czasu brakowalo.ja kontra 100m mieszkanie i 3 balaganiarzy.po prostu
        oni maja jakies inne normy.a u mnie jest jak w muzeum.i to nie
        zajmuje duzo czasu.po prostu trzeba byc systematycznym.wystarczy pol
        godziny dziennie.na szczescie maz podziela moje zamilowanie do
        porzadkusmilei tez sprzata.teraz nie pracuje zawodowo,zajmuje sie
        bobaskiem,ale jak pracowalam na caly etat bylo tak samo.moze jestem
        psychiczna,ale jak dzwoni domofon to nie mowie "o Boże",jak moja
        mamasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka