witam drogie wdpd. Mam pytanie do tych posiadajacych piekarnik gazowy.Nijak
nie moge go rozgryzc.Piec w nim nie umiem,bo non stop mi przypala.Na
nastawieniu na 3-4 po jakims czasie gasnie,a na 5 za to juz przypala.Zeby
wchlonelo troche tego ciepla i mi nie przypalao polozylam na dno cegle.Jest
troche lepiej,ale wszystko wychodzi suche i niesmaczne.
Jak nastawiac,na jaki numer zaeby nie przypalalo?wogole jak rozgryzc teb
piekarnik?
Jestem z tych nienajlepszych gospodyn.Kupno piekarnika nie wchodzi w gre,bo
nie mamy na to pieniedzy,a zreszta mieszkamy na stancji i poki co mamy tylko
ten gazowy.
Prosze o rady.
z gory dziekuje i pozdrawiam